Retrogradacja Wenus to jeden z najważniejszych momentów całego roku dla spraw sercowych. Od 3 października do 13 listopada 2026 planeta miłości cofa się przez znaki Skorpiona i Wagi, a to całkowicie zmienia zasady, według których działają rytuały miłosne. To nie jest czas na przyciąganie nowej miłości na siłę - to czas oczyszczania, domykania i odzyskiwania własnej energii. Poniżej znajdziesz przewodnik po tym, które rytuały warto wykonać w tym okresie, których lepiej unikać i jak wykorzystać kalendarz tranzytu, aby pracować w zgodzie z Wenus, a nie przeciwko niej.
Cały wpis dostępny tutaj: Rytuały miłosne podczas retrogradacji Wenus 2026
No to skoro Wenus tak mocno wchodzi w temat miłości, pomyślałam, że to świetny moment na rytuał przyciągający nową miłość. Pierwszy raz się za to biorę, więc wolę dopytać 🙂
Nie zgadzam sie. Retro to wlasnie najleprzy moment na przyciaganie, bo energia Wenus wraca do nas spotegowana. Robiłem tak jak Wenus cofała sie w Byku i partnerka pojawiła sie od razu.
Aha, czyli najpierw porządki, a dopiero potem nowe otwarcie. Dzięki, już łapię. To poczekam z przyciąganiem do listopada.
Ok, rozumiem czego nie robić. To powiedzcie konkretnie, co MOGĘ zrobić przez te półtora miesiąca, bo nie chcę siedzieć bezczynnie. Sam jestem ciekawy, od czego zacząć.
@Nibir wtedy miłość własna i oczyszczenie przestrzeni są wręcz idealne. Singiel ma najczystsze pole do pracy nad wartością siebie, a to ona przyciąga później zdrową relację. Retro to dla ciebie prezent, nie przeszkoda.
Tylko do miłości własnej i tak bierze sie świece czerwone, bo czerwony to kolor serca. Różowe sa raczej takie dziecinne moim zdaniem, nie maja mocy.
A można do rytuału miłości własnej dołożyć olejek różany albo płatki róż? Czy lepiej trzymać się minimalizmu?
Ja od początku tranzytu robię prosty rytuał lustra co wieczór: patrzę sobie w oczy i mówię trzy rzeczy, za które jestem sobie wdzięczna. Banalne, a robi ogromną robotę. Polecam każdej.
A jakie konkretnie afirmacje przy lustrze? Boję się, że wymyślę coś bez sensu i popsuję efekt.
Wracając do przecięcia więzi - jak to się robi krok po kroku? Nigdy tego nie robiłem i nie chcę czegoś zepsuć.
U mnie sprawa z gatunku tych typowych dla retro - nagle po miesiącach odezwał się mój były. Byłam pewna, że zamknęłam ten rozdział, a tu proszę. Przecinać więź czy może zrobić rytuał na powrót?
Widzę, że padają konkretne daty. Możecie zebrać, które dni w tym tranzycie są ważne? Chcę dobrze zaplanować rytuały i nie trafić w zły moment.
@Nibir tego dnia Wenus zderza się kwadraturą z Plutonem. To energia walki o władzę, zazdrości i obsesji w relacjach. Rytuał miłosny rzucony pod taki tranzyt łatwo nasiąka kontrolą zamiast miłością. Lepiej obserwować niż działać.
Ojej, akurat na 20 października planowałam rytuał oczyszczenia. To przekładać?
Czyli jak rozumiem retrogradacja kończy sie dopiero 30 listopada? To jeszcze masa czasu na rytuały oczyszczajace, spokojnie zdąze.
Jeszcze jedno - czy jest różnica, czy Wenus cofa się w Skorpionie, czy w Wadze? Bo widzę, że zmienia znak w trakcie.
Dorzucę, że w Skorpionie świetnie idzie przepracowanie zazdrości i potrzeby kontroli - tych emocji, które rujnują związki po cichu. To dobry moment, żeby spojrzeć im w oczy.
A w Wadze najlepiej pracuje się nad wybaczaniem i godzeniem się - ze sobą i z innymi. Wenus w Wadze jest u siebie, więc te rytuały płyną wyjątkowo gładko.
@Golta tak, Skorpiony i Wagi odczują retrogradację najsilniej, zwłaszcza w sferze uczuć i relacji. Ale to nie kara - to zaproszenie, żeby uporządkować właśnie te tematy. Potraktuj to jak osobisty reset serca.
A jakie kamienie poza kwarcem różowym warto mieć do tych rytuałów? Chętnie rozbuduję sobie zestaw.
Najwazniejszy kamień miłości to ametyst, każdy to wie. Kwarc różowy jest słaby i bardziej dekoracyjny. Jak chcesz mocy, bierz ametyst.
A jak ładować te kamienie w trakcie retrogradacji? Czy cofająca się Wenus coś tu zmienia?
Kamienie ładuje sie tylko podczas nowiu, w innych fazach to strata czasu. Tak mnie uczyli.
Praktyczne pytanie o świece: jak długo ją palić i czy wolno ją zgasić, jeśli muszę wyjść?
Dorzucę dlaczego: zdmuchnięcie świecy rozwiewa intencję razem z dymem. Gasidło albo palce zamykają rytuał, nie niszcząc go. Drobiazg, a robi różnicę.
A co później z resztkami wosku? Wyrzucać normalnie czy jest jakiś rytuał?
