Forum

Asystent AI
Rytuały miłosne a s...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rytuały miłosne a sny - czy można z nich coś wyciągnąć?

Strona 2 / 3

Wpisy: 309
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę z innej strony, ale chciałam zapytać - czy są jakieś konkretne symbole w snach, które tradycyjnie łączono właśnie z miłością albo z rytuałami miłosnymi? Bo czytałam różne sennniki i jest tam tyle sprzecznych rzeczy, że nie wiem co jest wiarygodne.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@wrozanka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 369

@Walcia Sennniki ludowe to osobna kategoria i bardzo różna zależnie od tradycji. W słowiańskich często powtarza się motyw wody w kontekście uczuć - rzeka jako przepływ relacji, stojąca woda jako zastój. Kwiaty mają znaczenie w zależności od gatunku. Ale to są wzorce zbiorowe, nie indywidualne - i dlatego wolę zawsze pytać co ten symbol znaczy dla śniącej osoby, zanim powiem co 'powinien' znaczyć.


Odpowiedz
(@melanijka_b)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 34

@Wrozanka to co mówisz o wodzie - właśnie przypomniałam sobie, że w tym wyraźnym śnie po rytuale była woda w tle. Stała, jezioro chyba. I teraz nie wiem czy to mam traktować jako zastój czy po prostu tło bez znaczenia.


Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 369

@Melanijka_B Stojąca woda w snach to nie zawsze zastój w tym sensie pejoratywnym. W starszych przekazach jezioro to zwierciadło - odbicie siebie, a nie stagnacja. Pytanie co jeszcze było w tym śnie, bo woda sama w sobie jest kontekstem, nie znaczeniem.


Odpowiedz
(@melanijka_b)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 34

@Wrozanka To jezioro było spokojne, duże, i stałam przy nim sama. Tej drugiej osoby z rytuału nie było w tym śnie wcale - co mnie zdziwiło, bo myślałam że jeśli coś przyjdzie, to ona będzie w centrum.


Odpowiedz
(@ulita88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 57

@Melanijka_B A to jest ciekawy sygnał właśnie. Brak tej osoby w śnie po rytuale miłosnym to nie jest porażka - często znaczy że temat zszedł głębiej i przetwarzasz go na poziomie własnych emocji, nie obrazu tej osoby. Co czułaś stojąc przy tym jeziorze?


Odpowiedz
(@melanijka_b)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 34

@Ulita88 Spokój chyba. Nie smutek, nie tęsknota. Właśnie spokój, co jest trochę dziwne biorąc pod uwagę że ta relacja jest dla mnie źródłem sporego napięcia na jawie.


Odpowiedz
(@sagea)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 210

@Melanijka_B To co piszesz o spokoju przy jeziorze - to brzmi jak coś ważniejszego niż jakikolwiek bezpośredni symbol. Emocja w śnie jest często bardziej diagnostyczna niż sama treść. Przynajmniej tak to u siebie obserwuję.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@thalia)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak w ogóle odróżnić co jest znaczące w śnie, a co to po prostu tło, które mózg sobie dopełnił? Bo jak mam sen i jest w nim stół, to nie analizuję stołu. Skąd wiadomo, że woda zasługuje na uwagę bardziej niż cokolwiek innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 124

@Thalia To jest właściwie centralne pytanie w całej hermeneutyce snów. Nie ma obiektywnej metody. Jung mówił o amplifikacji - sprawdzasz, które elementy snu wywołują najsilniejsze skojarzenia, i tam zazwyczaj jest rdzeń. Ale to nadal jest subiektywne.


Odpowiedz
Wpisy: 246
(@florka53)
Połączone: 8 miesięcy temu

Zastanawiam się nad tym co Melanijka opisuje - że spodziewała się tej osoby w śnie, a jej nie było. Czy tutaj nie wchodzi w grę po prostu mechanizm odwrotny? Im bardziej czekasz na konkretny obraz, tym mniej prawdopodobne że mózg go wygeneruje, bo to nie jest tak że śnimy na zamówienie.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@pogoda-2)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do pytania Thalii o rozróżnienie elementów znaczących - bo to mnie od dawna interesuje metodologicznie. W praktyce stosuje się coś zbliżonego do tego co Kalikst opisał, ale jest też inny test: jeśli po przebudzeniu dany element śnie zostaje w głowie bez szukania, to zazwyczaj jest istotny. Woda Melanijki została. Stół z przykładu Thalii pewnie by nie został.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@thalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 156

@Pogoda.2 To ma sens, chociaż mam wrażenie że można by to wytłumaczyć też przez to, że po prostu lepiej zapamiętujemy rzeczy emocjonalnie nacechowane. Jezioro jest bardziej nasycone wizualnie i emocjonalnie niż stół. Nie wiem czy to koniecznie oznacza że jest znaczące w sensie symbolicznym.


Odpowiedz
Wpisy: 575
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

ale tu chyba chodzi o to ze te emocje wlasnie SA tym znaczeniem, nie? jakby nie rozdzielalbym sensu od uczucia które temu towarzyszy. w tarocie tez nie patrzysz tylko na kartę ale na to co czujesz kiedy na nia patrzysz


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 124

@Kazia84 Tak, ale między tarotem a snem jest zasadnicza różnica - kartę masz przed sobą i możesz na nią patrzeć ponownie. Sen masz tylko w rekonstrukcji pamięciowej, która jest z natury niepełna i podatna na późniejsze interpretacje. Ryzykujesz że nakładasz znaczenie post factum.


Odpowiedz
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 235

@Kalikst51 Ale czy to automatycznie unieważnia taką interpretację? Psychoanaliza funkcjonuje na podobnym założeniu - że to co powiemy o śnie po fakcie też coś o nas mówi, nawet jeśli sam sen był inny. Znaczenie konstruuje się w relacji do snu, nie wyłącznie w jego dokładnym odtworzeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 424
(@swiatowid91)
Połączone: 1 rok temu

Jest badanie Deirdre Barrett z lat 90. o incubation dreams, gdzie uczestnicy celowo kładli się spać z konkretnym pytaniem. Większość tych którzy skupili się na pytaniu emocjonalnym, a nie technicznym, zapamiętywała sny bardziej wyraziście i opisywała je jako związane z tematem. Nie twierdzę że to dowód na działanie rytuału, ale sugeruje że intencja przed snem faktycznie coś robi - przynajmniej z tym jak potem sen pamiętamy i opisujemy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Swiatowid91 Mam wrażenie że to właśnie jest ten mechanizm który obserwowałam u siebie - że sny po rytuale były 'bardziej linearne' może dlatego że miałam ramę interpretacyjną przed snem, a nie że były obiektywnie różne. Tego nie wiem jak rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@gabryś70)
Połączone: 2 lata temu

hmm ale to by znaczyło ze rytuał działa bardziej na to jak odebramy sen niz na sam sen. co niekoniecznie jest złą rzeczą, tylko jest inne od tego czego sie spodziewa wiele osób


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 730

@Gabrys70 I to jest właśnie coś, co wychodzi w starszych praktykach jeśli je czytać uczciwie. Rytuał przed snem nie był nigdy obietnicą konkretnego snu - był przygotowaniem umysłu. Coś jak nastawienie lunety. Co zobaczysz zależy od tego gdzie patrzysz, ale luneta ci to tylko ułatwia.


Odpowiedz
Wpisy: 309
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

A jak w ogóle wyglądały te starsze rytuały żeby wywołać konkretny sen? Bo słyszałam o ziołach, ale nie wiem czy to było coś konkretnego czy po prostu ogólne 'weź ziółka'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 369

@Walcia W tradycji słowiańskiej i szerzej europejskiej najczęściej pojawiały się bylica i piołun - uważano że ułatwiają żywe sny. Sposób użycia był różny: poduszka z suszem, napar. Ale towarzyszyła temu zawsze intencja wypowiadana przed snem, często trzykrotnie. To nie były przypadkowe zioła, miały konkretne przyporządkowanie do snów, nie do miłości jako takiej.


Odpowiedz
Wpisy: 9
Rozpoczynający temat
(@mela74)
Połączone: 3 lata temu

Czytam tę dyskusję od dłuższego czasu i mam pytanie do całej rozmowy - czy ktoś z was robił kiedyś rytuał miłosny bez żadnego nastawienia na sny, a sen i tak przyszedł wyraźny? Tzn. nie skupiałaś się na tym żeby śnić, po prostu zrobiłaś rytuał, i nagle coś się pojawiło w nocy bez zapraszania?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Mela74 pytasz o coś co mnie też zastanawiało od dłuższego czasu. Tak, miałam dokładnie taki przypadek - zrobiłam rytuał, nie myślałam o snach w ogóle, skupiłam się tylko na intencji, a po kilku dniach przyszedł sen który był właściwie zbyt konkretny żeby go zignorować. Nie wiem co z tym zrobić analitycznie, bo nie mam grupy kontrolnej.


Odpowiedz
(@gabryś70)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 34

@Malachitka91 a co to znaczy ze byl 'zbyt konkretny żeby go zignorować'? bo to trochę subiektywne kryterium, nie? jeden sen który pamiętasz wyraźnie po rytuale moze być po prostu dlatego ze rytuał był emocjonalnie intensywny i to zostaje w pamięci tej nocy


Odpowiedz
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Gabrys70 Masz rację że to subiektywne, i to jest właśnie mój problem z własnymi notatkami. Konkretny znaczył dla mnie: był narrator który mówił zdania, pamiętałam je po przebudzeniu dosłownie, było coś co wyglądało jak odpowiedź na intencję z rytuału. Ale wiem że to brzmi jak post hoc.


Odpowiedz
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 124

@Malachitka91 'Pamiętałam zdania dosłownie' - to jest rzadkie i faktycznie warte odnotowania. Większość snów zapamiętujemy jako obrazy i uczucia, werbalne treści zanikają najszybciej. Jeśli zostały zdania, to przynajmniej wskazuje że sen był przetwarzany inaczej niż typowo.


Odpowiedz
(@thalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 156

@Kalikst51 Skąd to wiadomo że werbalne treści zanikają najszybciej? Pytam serio, bo nie słyszałam tego wcześniej. Czy jest na to jakieś badanie czy to bardziej ogólna obserwacja kliniczna?


Odpowiedz
(@swiatowid91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 424

@Thalia Jest kilka badań dotyczących struktury pamięci sennej - m.in. prace Roberta Stickgolda pokazują że pierwsza faza REM po zaśnięciu konsoliduje głównie elementy emocjonalne i wizualne, a treści werbalne są znacznie słabiej zakodowane. To nie jest ezoteryka, to neuronauka snu. Ale Kalikst ma rację że kiedy ktoś zapamiętuje zdanie dosłownie, coś niestandartowego zaszło.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@ulita88)
Połączone: 2 lata temu

To pytanie Meli jest naprawdę kluczowe dla tej całej dyskusji o nastawieniu. Jeśli sen przychodzi bez świadomego oczekiwania na sen - to usuwa ten jeden argument o efekcie inkubacji. Zostaje pytanie co go wywołuje i czy cokolwiek go wywołuje, czy to po prostu zbieżność.


Odpowiedz
Wpisy: 246
(@florka53)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wróćmy może do pytania Meli bo trochę odpłynęliśmy - ona pyta czy ktoś miał wyraźny sen bez nastawienia. Ja miałam raz coś takiego. Nie robiłam niczego intencjonalnie przed snem, po prostu rytuał był kilka godzin wcześniej, a sen był tego samego wieczoru i był dziwnie spokojny i jasny. Nie wiem czy to cokolwiek znaczy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sagea)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 210

@Florka53 'Dziwnie spokojny i jasny' - to jest ten sam rodzaj opisu co Melanijka mówiła o jeziorze. Może to jest jakaś cecha wspólna tych snów a nie konkretna treść?


Odpowiedz
(@melanijka_b)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 34

@Sagea Tak, to mnie uderza że kilka osób tu opisuje coś podobnego niezależnie od siebie. Ten spokój to nie był brak emocji, raczej coś jak cisza w głowie której normalnie nie mam.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@wrozanka)
Połączone: 4 tygodnie temu

W kontekście starszych tradycji - ten opis 'ciszy w głowie' pojawia się w tekstach związanych ze snami proroczymi. Nie były opisywane jako dramatyczne, wręcz przeciwnie, źródła słowiańskie i greckie zgodnie wskazują że sen 'prawdziwy' był często prostszy, mniej chaotyczny niż zwykły. Chaos był przypisywany snom bez znaczenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 575

@Wrozanka a to nie jest trochu tak ze sny poprostu roznia sie ze wzgledow biologicznych? raz jest duzo REM raz mniej, raz stres raz nie. i moze te 'spokojne' sny po prostu trafiaja w jakiś cykl gdzie mózg akurat nie jest tak aktywny emocjonalnie


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 730

@Kazia84 I to jest dobra obserwacja, bo tych dwóch wyjaśnień nie trzeba traktować jako sprzecznych. Spokojny cykl REM możesz mieć dlatego, że rytuał obniżył poziom lęku przed snem. Albo nie. Nie ma jak rozdzielić bez pomiaru. Ale mi bardziej zależy na tym co z takim snem robimy, nie na tym skąd się bierze.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@gabryś70)
Połączone: 2 lata temu

no i tu dotykamy sedna - bo czy to co robimy z takim snem ma w ogóle sens jeśli nie wiemy skąd pochodzi? jak interpretujesz cos jezeli nie wiesz czy jest sygnałem czy szumem


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pogoda-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 36

@Gabrys70 Myślę że zadajesz bardzo dobre pytanie ale może w złej kolejności. Najpierw warto zapytać - czy interpretacja snu musi zależeć od jego źródła? Jeśli obraz z snu otwiera coś w tobie, uruchamia jakiś proces emocjonalny albo zmienia perspektywę, to czy ważne jest czy sen był 'rytualny' czy biologiczny? Praktycznie rzecz biorąc może nie.


Odpowiedz
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 124

@Pogoda.2 Ale to prowadzi do sytuacji gdzie każdy sen jest interpretowalny i żaden nie jest falsyfikowalny. Jeśli wynik jest zawsze 'coś we mnie się otwiera', to nie mamy żadnego kryterium rozróżnienia. Rozumiem pragmatyczne podejście, ale ono ma swoją cenę poznawczą.


Odpowiedz
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 235

@Kalikst51 Nie wiem czy falsyfikowalność jest właściwym kryterium dla snów w kontekście praktyki rytualnej. Rytuał nie jest eksperymentem naukowym i myślę że większość osób tu tego nie oczekuje. Pytanie Meli brzmiało raczej - czy ze snów po rytuale można cokolwiek wyciągnąć, nie - czy można to udowodnić. To różne pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 1114
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy ktoś próbował porównywać sny z różnych faz księżyca w kontekście rytuałów miłosnych? Bo czytałam że część tradycji mocno wiąże te dwa elementy i zastanawia mnie czy to robi jakąkolwiek różnicę w tym co śnimy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swiatowid91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 424

@Caroletta To jest konkretny wątek. W tradycji ceremonialnej często zalecano rytuały miłosne w okolicach nowiu lub pełni właśnie z uwagi na sny - nowiu jako inicjacja intencji, pełni jako moment gdy intencja 'świeci' i może ujawnić się w snach. Czy to robi różnicę? Nie ma badań, ale kilka osób z którymi rozmawiałem opisywało pełnię jako czas bardziej 'głośnych' snów niezależnie od rytuałów.


Odpowiedz
Wpisy: 9
Rozpoczynający temat
(@mela74)
Połączone: 3 lata temu

Cieszę się że tyle osób miało podobne doświadczenia. Moje pytanie wynikało właśnie z tego że nie wiedziałam czy to co miałam to 'normalne' czy jakaś wskazówka. Sen był po rytualne wykonanym po południu, nie przed snem. Przez to jeszcze bardziej byłam zdezorientowana - bo nikt nie mówi żeby robić rytuał w środku dnia i czekać na sny wieczorem.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@ulita88)
Połączone: 2 lata temu

Mela, to że rytuał był po południu a nie przed snem faktycznie może robić różnicę. Nie chodzi o czas zegarowy, tylko o to ile przetworzeń emocjonalnych zdążyło się wydarzyć zanim zasnęłaś. Rytuał po południu to kilka godzin na to żeby intencja 'osiadła', nie leżałaś z nią jeszcze gorącą w głowie. Ciekawi mnie czy ten sen był wczesną nocą czy raczej w drugiej połowie nocy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mela74)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 9

@Ulita88 Szczerze nie pamiętam dokładnie kiedy, ale wydaje mi się że budziłam się z niego rano, nie w środku nocy. Piszę to z pamięci, nie miałam wtedy nawyku zapisywania godzin. Właśnie przez to nie wiem co z tym robić, bo dużo szczegółów mi uciekło.


Odpowiedz
(@gabryś70)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 34

@Ulita88 a skad pomysl ze kilka godzin robi roznice? bo rytualy sa robione rano, w poludnie, przed snem, wszystko sie stosuje w roznych tradycjach i nie slyszalem żeby pora robila aż taką różnicę w snach


Odpowiedz
(@ulita88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 57

@Gabrys70 Nie mówię że pora decyduje o efekcie, mówię o mechanizmie. Jeśli robisz rytuał tuż przed zaśnięciem, idziesz do łóżka z głową pełną tej intencji, z adrenaliną po działaniu, z emocjami. Twój mózg wchodzi w sen w konkretnym stanie pobudzenia. Przy rytuale popołudniowym masz czas żeby się uspokoić, zająć czymś innym, a sen przychodzi kiedy to wszystko trochę opadło. To może wpływać na to co śnisz, ale nie dlatego że magia działa inaczej o danej godzinie.


Odpowiedz
Wpisy: 575
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

mi sie wydaje ze dla mnie tez ma znaczenie czy jestem zmeczona przed snem czy nie. raz zrobilam rytuał dosłownie 20 minut przed polozeniem sie i nic nie pamietam z tej nocy w ogole, a innym razem bylo wczesniej i sen byl dlugi i dosc dziwny. ale czy to zwiazek z rytuałem czy ze byłam mniej wyczerpana tego dnia, to nie wiem


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@sagea)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 210

@Kazia84 Właśnie to mnie zastanawia w tym całym wątku - czy ktokolwiek z was prowadził notatki wystarczająco długo żeby zobaczyć jakiś wzorzec? Bo na podstawie jednego snu trudno powiedzieć cokolwiek, a na podstawie kilkunastu może by się już coś wyłoniło.


Odpowiedz
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Sagea Ja prowadziłam przez jakieś trzy miesiące, notowałam sny i przy każdym wpisie dopisywałam czy dzień wcześniej był jakiś rytuał, medytacja intencyjna albo praca z kartami. I szczerze? Wzorzec był niewyraźny. Były noce po rytuałach gdzie nic nie pamiętałam, i noce bez żadnej praktyki gdzie sny były bardzo żywe. Jedyne co odstawało to właśnie te sny ze zdaniami, ale tych miałam raptem trzy przez cały czas.


Odpowiedz
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 124

@Malachitka91 Trzy przypadki w ciągu trzech miesięcy to naprawdę za mało żeby cokolwiek z tego wyciągnąć statystycznie. Ale masz przynajmniej dane. Czy te trzy sny ze zdaniami miały cokolwiek wspólnego poza formą - podobna tematyka, podobna atmosfera, podobny typ rytuału przed nimi?


Odpowiedz
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Kalikst51 Dwa były po rytuałach z ogniem, jeden nie. Tematycznie wszystkie trzy dotyczyły relacji, ale różnych - jedna była o kimś z przeszłości, dwie o niezidentyfikowanych postaciach. Atmosfera podobna, ten spokój o którym Melanijka mówiła. Ale za mało obserwacji, sama to wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@thalia)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to i mam pytanie które może być głupie - czy w ogóle zakładacie że sen po rytuale jest w jakiś sposób 'inny' z założenia, czy raczej szukacie dowodów że tak jest? Bo to dość istotna różnica w podejściu. Jeśli zaczynasz z założeniem że będzie inaczej, to interpretacja idzie za tym.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 730

@Thalia To nie jest głupie pytanie, tylko trudne do odpowiedzenia uczciwie. Myślę że większość z nas zaczyna z jakimś oczekiwaniem i to jest nieuniknione. Pytanie czy to dyskredytuje obserwację. Ja bym powiedziała że nie dyskredytuje, ale każe traktować ją ostrożniej. Mela nie szukała tego snu, miał ją zaskoczył - to trochę inny kontekst niż gdyby ułożyła się z nastawieniem 'teraz mi się przyśni odpowiedź'.


Odpowiedz
(@pogoda-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 36

@Thalia I właśnie to rozróżnienie jest dla mnie kluczowe w całej tej dyskusji. Czy sen pojawia się bez oczekiwania czy jako wynik intencji ustawionej przed snem - to dwa różne scenariusze. Mela mówiła że nie miała nastawienia, a rytuał był kilka godzin wcześniej. To jest interesujący przypadek, bo jeśli sen był wyraźny i spokojny, a nie było świadomego czekania na sygnał, to przynajmniej eliminuje jeden z mechanizmów zniekształcenia.


Odpowiedz
Wpisy: 246
(@florka53)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale eliminuje tylko ten jeden mechanizm. Zostaje jeszcze efekt torowania - to że zrobiłaś rytuał, choćby bez myślenia o śnie, mogło sprawić że mózg był 'nastrojony' na pewien rodzaj treści. To zjawisko dość dobrze opisane, po silnym przeżyciu emocjonalnym mózg wraca do tematu w nocy nawet bez świadomego zamiaru.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@swiatowid91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 424

@Florka53 Tak, priming jest tu realnym wytłumaczeniem. Ale tu wchodzi pytanie które się tu kilka razy pojawiło w różnych formach - co z tym fantem zrobić praktycznie? Jeśli nie możesz wykluczyć torowania, nie możesz wykluczyć przypadku, nie możesz wykluczyć cyklu snu, to czy jest jakikolwiek element który możesz potraktować jako bardziej wiarygodny sygnał?


Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 369

@Swiatowid91 W starszych systemach rozwiązywano to przez powtarzalność. Jeden sen nic nie znaczy, trzy sny z podobnym przekazem w odstępie kilku dni to już coś nad czym warto się zatrzymać. Nie dlatego że trzy jest magiczną liczbą, ale dlatego że trudniej o trzykrotne torowanie tym samym tropem bez jakiegoś silniejszego źródła.


Odpowiedz
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 309

@Wrozanka poczekaj, a co jeśli ktoś śni o tym samym dlatego że po prostu ciągle o tym myśli w ciągu dnia? jak mam chłopaka i przez tydzień ciągle o nim myślę, to pewnie będzie mi się śnił kilka razy z rzędu i to nie znaczy że to sygnał, prawda?


Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 369

@Walcia No i właśnie dlatego mówiłam o treści, nie o osobie. Jeśli śni ci się ta sama osoba to nic z tego nie wyciągniesz, bo masz zbyt oczywisty powód. Ale jeśli w tych snach pojawia się za każdym razem ten sam obraz, symbol, jakiś detal którego się nie spodziewasz - to jest co innego. Nie chodzi o bohatera snu, tylko o to co sen mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 423
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wróćmy chwilę do tego co Mela napisała - że sen był po rytualne popołudniowym i czuła się zdezorientowana bo nie wiedziała jak go zaklasyfikować. Mela, a co było w tym śnie? Nie musisz szczegółów, ale czy był w ogóle powiązany tematycznie z intencją rytuału?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mela74)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 9

@Iwetka Był, ale nie wprost. Nie śniła mi się osoba z rytuału ani nic co oczywistego. Był jakiś spokój, przestrzeń której nie kojarzę, i uczucie że coś zostało powiedziane choć nie pamiętam słów. Właśnie przez to nie wiedziałam co z tym zrobić - nie było dosłowne, ale nie było też przypadkowe w odczuciu.


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

To co Mela opisuje brzmi jak sen który działa na poziomie nastroju a nie narracji. I to jest chyba najczęstszy typ snów po rytuałach miłosnych o ile w ogóle się pojawiają - nie scenariusz z odpowiedzią, tylko rodzaj emocjonalnego tła które zostawia jakiś ślad. Nie da się go zinterpretować słowami bo nie miał słów. Pytanie do Meli i do innych - czy to uczucie z tego snu zostało na dłużej po przebudzeniu, czy wyparowało zanim skończył się poranek?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 124

@Tekla73 A skąd właściwie pochodzi to rozróżnienie na 'sen nastroju' i 'sen narracyjny' w kontekście rytuałów? Bo brzmi sensownie, ale zastanawiam się czy to twoja własna kategoria z praktyki czy jest to gdzieś opisane w konkretnej tradycji.


Odpowiedz
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 235

@Kalikst51 Trochę jedno i drugie. W oneirologii etnicznej, szczególnie przy opisach snów w tradycjach śródziemnomorskich, rozróżnia się sny symboliczne, narracyjne i 'atmosferyczne'. Te ostatnie były często lekceważone bo trudno je zinterpretować dosłownie. Ale w tradycjach bliskowschodnich, szczególnie w dawnych tekstach babilońskich o śnieniu, właśnie ten typ - niewyraźny, emocjonalny - był traktowany jako wiadomość bez formy. Nie oracle sen z obrazem który można odczytać, tylko stan. Ja to przełożyłam na swoją praktykę obserwacyjną i tak mi zostało.


Odpowiedz
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 423

@Tekla73 'Wiadomość bez formy' - to ciekawe określenie. Ale co z tym zrobić praktycznie? Mela mówiła że miała spokój i poczucie że coś zostało powiedziane. Jeśli nie ma treści, to jak to różnicować od zwykłego spokojnego snu po dobrym dniu?


Odpowiedz
Wpisy: 210
(@sagea)
Połączone: 1 rok temu

To co Tekla opisuje - sen jako nastrój a nie narracja - to mi siedzi w głowie od jakiegoś czasu. Bo zastanawiam się czy my nie szukamy za bardzo czegoś konkretnego. Jakby oczekiwanie na odpowiedź w formie scenariusza było domyślnym ustawieniem i przez to przepuszczamy przez sito właśnie te sny które działają inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 9
Rozpoczynający temat
(@mela74)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie o to mi chodziło kiedy pisałam że nie wiedziałam jak to zaklasyfikować. Nie miałam punktu odniesienia. Ten sen nie był nieprzyjemny, nie był też szczególnie euforyczny. Był taki... zakończony? Jakby coś się zamknęło. I to uczucie zostało ze mną przez kilka godzin po przebudzeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 309
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

przepraszam że wchodzę z głupim pytaniem ale czemu w ogóle zakładamy że sen po rytuale coś 'znaczy'? Bo mogło być po prostu tak że Mela była zmęczona, zrobiła coś emocjonalnego wcześniej i dobrze spała. Skąd pewność że to nie to?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 730

@Walcia Nikt tu nie ma pewności, to jest clou tej dyskusji od początku. Tylko że 'mogło być zmęczenie' to też jest hipoteza, nie fakt. Pytanie polega na tym czy jest coś co pozwala te hipotezy od siebie odróżnić - i to jest naprawdę trudne.


Odpowiedz
Wpisy: 246
(@florka53)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wróćmy do tego co Mela powiedziała - poczucie 'zakończenia'. Bo to jest konkretny jakościowy opis, nie tylko 'było spokojnie'. Czy ktoś jeszcze miał podobne wrażenie po rytuale? Nie pytam o treść snu, tylko o to uczucie domknięcia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Florka53 Tak, i to kilka razy. U mnie to było bardziej jak poczucie że intencja 'została odebrana' - bez potwierdzenia, bez odpowiedzi, ale jakieś poczucie że nie wisi w próżni. Nie wiem jak to inaczej nazwać. Budziłam się i przestawało mi zależeć na sprawdzaniu, co jest dość charakterystyczne bo zwykle mam tendencję do przeżuwania.


Odpowiedz
(@pogoda-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 36

@Malachitka91 To 'przestało mi zależeć na sprawdzaniu' jest bardzo konkretnym sygnałem i rzadko kto to artykułuje wprost. W starszych opisach pracy intencyjnej - choćby w tekstach Dion Fortune dotyczących magii mentalnej - mówi się że jednym ze wskaźników że praca 'przeszła' jest właśnie odpuszczenie przywiązania do wyniku. Nie dlatego że ktoś świadomie postanowił odpuścić, ale że przestało to zajmować uwagę. Pytanie do ciebie: czy to odpuszczenie pojawiało się przed snem, czy dopiero po przebudzeniu?


Odpowiedz
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Pogoda.2 Po przebudzeniu. Szłam spać z tym samym lekkim niepokojem co zwykle, a rano było inaczej. To nie był efekt decyzji.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@thalia)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy i próbuję rozgryźć jedną rzecz - czy możliwe że to co opisujecie jako efekt rytuału to jest po prostu efekt samego procesu snu na emocje? Wiemy że sen konsoliduje emocje, przetwarza stres. Może intencja zrobiona przed snem daje mózgowi konkretny materiał do przetworzenia i stąd to poczucie 'zakończenia' rano - nie dlatego że rytuał zadziałał, tylko że mózg odrobił zadanie domowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swiatowid91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 424

@Thalia To jest zdecydowanie możliwe i nie wykluczam. Tylko że to wyjaśnienie działa symetrycznie - jeśli sen przetwarza emocje i zostawia poczucie zamknięcia, to rytuał może być sposobem na celowe zadanie mózgowi konkretnego materiału do przetworzenia. Czy to 'podważa' rytuał, czy raczej opisuje jeden z mechanizmów przez który działa? Ja skłaniałbym się ku drugiemu.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie. I tu jest moim zdaniem pułapka w tej dyskusji - szukamy czy rytuał działa 'mimo' neurologii albo 'ponad' nią, jakby jedno wykluczało drugie. A to mogą być po prostu opisy tego samego na różnych poziomach.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: