Forum

Asystent AI
Rytuały miłosne a s...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rytuały miłosne a sny - czy można z nich coś wyciągnąć?

Strona 1 / 3

Wpisy: 9
Rozpoczynający temat
(@mela74)
Połączone: 3 lata temu

Zastanawiam się nad czymś, co mnie ostatnio nie daje spokoju. Robiłam rytuał miłosny jakieś dwa tygodnie temu i tej samej nocy miałam bardzo intensywny sen. Śniła mi się osoba, na której mi zależy, ale w kontekście zupełnie innym niż bym chciała - jakbyśmy się kłócili, było napięcie, on wychodził. Obudziłam się z dziwnym uczuciem. Nie wiem, czy to w ogóle ma jakiś związek z rytuałem, czy mój mózg po prostu wariuje ze stresu. Czy ktoś zwraca uwagę na sny po rytuałach? Albo w trakcie, jeśli ktoś robi coś rozłożonego na kilka dni?


Odpowiedz
160 odpowiedzi
2 Odpowiedzi
(@swiatowid91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 424

Zgadzam się z tym, że sny po pracy magicznej mają inną jakość i że warto je notować, ale bym nie przeceniał ich dosłownej interpretacji. Często to jest po prostu wzmożona aktywność umysłu po silnym skupieniu intencji. Sam po głębszych sesjach miewam sny, które nic mi nie mówią przez kilka dni, a potem nagle jakiś element z nich się materializuje w rzeczywistości. Pytanie do Ciebie, Mela74 - czy miałaś takie sny po rytuałach już wcześniej, czy to pierwszy raz?


Odpowiedz
(@mela74)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 9

@Swiatowid91 Szczerze? Nie wiem, czy wcześniej to zauważałam, bo nie notowałam. Teraz zaczęłam, ale mam może ze cztery zapisy i za mało, żeby wyciągnąć jakiś wzorzec. Ten sen był po prostu taki wyraźny, że nie dało się go zignorować. Normalnie nie pamiętam snów.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@pogoda-2)
Połączone: 1 rok temu

To akurat nie jest rzadkie. Sen po rytuale, szczególnie tego samego wieczoru albo w ciągu pierwszych trzech nocy, bywa traktowany jako swego rodzaju odpowiedź podświadomości na to, co się uruchomiło. Nie zawsze dosłowna, często symboliczna albo wręcz odwrotna od tego, czego się spodziewasz. Sen z kłótnią nie musi oznaczać, że coś poszło nie tak - może pokazywać napięcie, które już istnieje między wami, a rytuał je po prostu wyciągnął na powierzchnię. Chociaż bez znajomości szczegółów ciężko powiedzieć cokolwiek konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 575
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Właśnie to jest kluczowe - jak sie nie notuje, to sie nie widzy wzorca. Ja zaczełam pisać sny jeszcze przed rytuałami, żeby wiedzieć jak mój umysł pracuje normalnie, a potem porównywać. I naprawde jest różnica. Po rytuale miłosnym śniły mi sie kolory, ktorych normalnie w snach nie mam - dużo czerwieni i złota. Nie wiem co to znaczy, ale było inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@thalia)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak w ogóle odróżnić sen, który ma jakieś znaczenie w kontekście rytuału, od zwykłego snu? Pytam serio, bo brzmi to dla mnie trochę jak szukanie wzorców tam, gdzie ich może nie być. Skąd wiadomo, że to nie jest po prostu to, że myślałaś o tej osobie przed snem i dlatego się śniła?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ulita88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 57

@Thalia to zasadne pytanie, i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Ale jest kilka rzeczy, na które zwracam uwagę. Po pierwsze - intensywność snu jest inna. Ludzie, którzy pracują z magią regularnie, często opisują sny po rytuale jako bardziej wyraziste, z silniejszym ładunkiem emocjonalnym, trudniejsze do zignorowania po przebudzeniu. Po drugie - pojawia się symbolika, której normalnie nie masz. Kazia pisała o kolorach - to jeden z przykładów. U mnie to bywa konkretna postać, której wcześniej nie śniłam, albo miejsce z dzieciństwa bez żadnego oczywistego powodu.


Odpowiedz
(@thalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 156

@Ulita88 Dobra, to ma jakiś sens. Ale czy ta intensywność nie może być po prostu efektem stresu samego rytuału? Mela pisała, że to było dla niej emocjonalne, a stres robi swoje ze snami.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@pogoda-2)
Połączone: 1 rok temu

Stres na pewno może. Tylko że rytuał miłosny, jeśli jest przeprowadzony spokojnie, nie powinien być stresujący - raczej wyciszający. Jeśli ktoś po nim nie może spać albo śni mu się z lękiem, to może sygnał, że coś w samej intencji było niespójne. Albo że pojawił się opór - własny, wewnętrzny, nie zewnętrzny. Zdarzyło mi się kilka razy, że śniłam po rytuale coś, co wyglądało jak sabotaż - i po analizie okazywało się, że sama gdzieś w środku nie wierzyłam w to, o co prosiłam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1114

@Pogoda.2 właśnie ten wątek z wewnętrznym oporem jest ciekawy. a jak to rozpoznać w snach konkretnie? Bo jedno to powiedzieć 'sen pokazał opór', a drugie to faktycznie umieć to zidentyfikować.


Odpowiedz
(@pogoda-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 36

@Caroletta Dobra robota z pytaniem, bo to rzeczywiście wymaga rozwinięcia. Opór w snach po rytuale miłosnym często wygląda tak, że pojawia się ta osoba, ale jest niedostępna - odchodzi, milczy, jest za szybą, nie reaguje. Albo ty w tym śnie coś robisz, co ją odpycha, i masz świadomość tego, a mimo to tego nie możesz zatrzymać. To nie jest kłótnia jak u Meli74 - tam może być coś innego. Opór to raczej niemożność dotarcia, dystans nie do pokonania. Ale to bardzo indywidualne i różnie się manifestuje.


Odpowiedz
Wpisy: 210
(@sagea)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy i myślę o tym, że robiłam jakiś czas temu rytuał i przez kilka następnych nocy w ogóle prawie nie śniłam - czyli odwrotnie, jakby coś się wyciszyło. Czy to też może być jakiś sygnał? Albo może po prostu spałam głębiej niż zwykle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swiatowid91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 424

@Sagea Brak snów albo niepamiętanie snów po rytuale też się zdarza. Niektórzy interpretują to jako znak, że energia poszła w działanie - umysł nie musi przetwarzać, bo coś już się dzieje. Inni mówią, że to po prostu reorganizacja. Ja bym się tym nie niepokoił, ale jeśli trwało to dłużej niż tydzień, to bym się zastanowił.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Trochę się tu mieszają różne rzeczy. Sny po rytuale to jedno, ale czy naprawdę możemy z nich cokolwiek odczytać w sensie prognostycznym? Tzn. czy sen pokazuje kierunek, w jakim idzie rytuał, czy tylko stan naszego umysłu w danym momencie? Bo to ogromna różnica. Jeśli to tylko projekcja własnych lęków i pragnień, to interpretowanie tego jako 'odpowiedzi' na rytuał jest zwykłym szukaniem potwierdzeń.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ulita88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 57

@Kalikst51 No ale skąd to rozdzielenie? Stan umysłu i kierunek rytuału mogą być tym samym. Jeśli praca magiczna działa przez zmianę własnej energii i intencji, to sen, który pokazuje stan umysłu, siłą rzeczy pokazuje też to, co się dzieje z samym rytuałem. Nie wyobrażam sobie, żeby dało się to sztywno oddzielić.


Odpowiedz
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 124

@Ulita88 Zgoda, ale to prowadzi do wniosku, że właściwie każdy sen można podpiąć pod rytuał i uzasadnić. Kłótnia? Opór. Brak snów? Działanie. Neutralny sen? Spokój. To jest system, który zawsze potwierdza. I w tym mam problem.


Odpowiedz
Wpisy: 730
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Kalikst ma rację w jednym - bez żadnych kryteriów falszowania to rzeczywiście staje się myślenie magiczne w złym tego słowa sensie. Ale z drugiej strony pracuję z tym od lat i naprawdę widzę pewne wzorce, które się powtarzają niezależnie od osoby. Konkretna symbolika, konkretny timing, konkretne uczucie po przebudzeniu. To nie jest przypadkowe. Problem jest z tym, że każdy musi wypracować własny 'klucz' do swoich snów i nie ma sensu czytać cudzych snów według własnego słownika.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to mnie zawsze zastanawiało - czy istnieje jakaś wspólna symbolika snów po rytuałach miłosnych, coś co pojawia się u różnych osób, czy to jednak tak bardzo indywidualne, że nie da się porównywać? Pytam, bo prowadzę notatki i widzę u siebie pewne rzeczy, ale nie wiem, czy to jest moje, czy coś bardziej universalnego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 235

@Malachitka91 Są pewne motywy, które przewijają się w tradycjach - woda jako symbol emocji i połączenia, ogień jako pożądanie albo zniszczenie zależnie od kontekstu, czerwień, róże w oczywisty sposób, ale też coś bardziej nieoczekiwanego jak ptaki, szczególnie gołębie i łabędzie, które od wieków są w symbolice miłosnej. Ale - i to jest ważne - te archetypy działają jako punkty wyjścia do interpretacji, nie gotowe odpowiedzi. Sen z wodą po rytuale miłosnym u jednej osoby znaczy coś innego niż u drugiej, bo zależy od tego, jaką relację ta osoba ma z wodą w swoim prywatnym świecie symboli.


Odpowiedz
Wpisy: 309
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

A jak w ogóle robić żeby zapamiętać sny po rytuale? Bo ja zawsze zapominam i może dlatego nigdy tego nie analizowałam. Słyszałam że trzeba pisać od razu jak się wstaje ale ja jak wstanę to od razu biegnę po kawę i już po wszystkim.


Odpowiedz
Wpisy: 309
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

No dobra, ale jak wy w ogóle zapamiętujecie te sny? Bo ja serio, jak tylko wstanę, to już po wszystkim. Raz próbowałam trzymać kartkę przy łóżku, ale i tak zapomniałam zanim skończyłam pisać pierwsze zdanie. Mam wrażenie że mój mózg celowo kasuje sny zanim zdążę cokolwiek zrobić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 575

@Walcia Ja przez długi czas miałam ten sam problem. Najlepiej mi wychodzi jak NIE wstaję od razu. Serio. Leżę chwilę z zamkniętymi oczami i próbuje przypomnieć sobie jakiś fragment, jeden obraz, jedno uczucie. Dopiero potem sięgam po notatnik. Jak zaraz biegniesz po kawe to mózg przełącza sie w tryb dzienny i po snach.


Odpowiedz
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Walcia Ja mam aplikację na telefon przy łóżku i nagrywam głosowo zaraz po przebudzeniu. Mówię w ogóle nielogicznie, jak przez sen, ale potem jak odsłuchuję to wyłapuję rzeczy, których bym sobie nie przypomniała pisząc. Coś w tym sposobie jest, bo nie angażujesz tak bardzo świadomości, tylko dajesz jej tyle ile trzeba.


Odpowiedz
Wpisy: 210
(@sagea)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam pytanie do tej wcześniejszej rozmowy o symbolice - Tekla wspominała o ptakach jako motywie, który się pojawia. U mnie po tym rytuale śniły mi się ryby. Duże, spokojne, w bardzo czystej wodzie. I zastanawiam się czy to w ogóle ma jakiś kontekst w tym miłosnym znaczeniu, bo ryby kojarzę bardziej ze spiritualnością niż z relacjami.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 235

@Sagea Ryby są ciekawe w tym kontekście. W wielu tradycjach symbolizują to, co pod powierzchnią - emocje, których jeszcze nie nazywamy świadomie. Jeśli były spokojne i woda czysta, to możliwe, że sen pokazywał stan gotowości emocjonalnej, nie konkretną odpowiedź na rytuał. Ale to jest moja interpretacja i bardzo zależy od tego, jak się czułaś w tym śnie. Czułaś spokój, niepewność, coś jeszcze?


Odpowiedz
(@sagea)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 210

@Tekla73 Spokój. Zdecydowanie spokój. Pamiętam, że w tym śnie nie miałam żadnego poczucia napięcia. Trochę jakby obserwowanie czegoś z bezpiecznej odległości. Co to w takim razie miałoby znaczyć jeśli chodzi o sam rytuał?


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@ulita88)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę tu z boku, bo ta rozmowa o rybach i spokoju coś mi przypomina. Miałam klientkę, która po rytuale śniła o stojącej wodzie - jeziorze, zupełna cisza - i długo się tym niepokoiła, bo myślała, że stagnacja. A potem się okazało, że to był etap przejściowy, taki reset. Więc spokój w snach po rytuałach miłosnych nie musi oznaczać braku działania. Może oznaczać, że coś się układa poza zasięgiem świadomości.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@thalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 156

@Ulita88 Ale jak odróżnić reset od tego, że rytuał po prostu nie zadziałał? Bo obydwa chyba mogłyby wyglądać tak samo w snach. Skąd ta klientka wiedziała, że to przejściowe, a nie koniec?


Odpowiedz
(@ulita88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 57

@Thalia Nie wiedziała od razu. To wymagało czasu. I szczerze? Nie zawsze da się to od razu odczytać. Sny dają pewien obraz, ale nie wyrok. Myślę, że największym błędem jest szukanie jednej, ostatecznej odpowiedzi zaraz po przebudzeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie tu leży problem z całą tą interpretacją snów po rytuałach. Jak każdy wynik można podpiąć pod 'to znaczy że działa' albo 'to jest etap procesu', to nie mamy żadnego kryterium, które pozwala stwierdzić że nie działa. Spokój - reset. Lęk - opór. Brak snów - energia w działaniu. Żywe sny - przetwarzanie. Gdzie jest punkt, w którym uznajemy że coś jednak nie idzie w dobrym kierunku?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 730

@Kalikst51 Masz rację w tym, że bez kryterium to się kręcimy w kółko. Ale w praktyce ten punkt jest - tyle że nie jest to konkretny symbol senny, tylko wzorzec w czasie. Jeśli po kilku tygodniach sny nadal pokazują tylko blokadę, dystans, niedostępność tej osoby - to jest sygnał do rewizji, nie do dalszego czekania. Jeden sen nic nie mówi. Seria mówi więcej.


Odpowiedz
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 124

@Znachorka To brzmi bardziej sensownie. Ale żeby zobaczyć wzorzec, trzeba mieć dobre notatki przez kilka tygodni, a sądząc po tym co Walcia pisała, większość osób ma już problem z zapamiętaniem jednego snu.


Odpowiedz
Wpisy: 246
(@florka53)
Połączone: 8 miesięcy temu

Słucham tej wymiany i mam pytanie praktyczne - czy ktoś z was kiedyś celowo coś robił przed snem, żeby zwiększyć szansę na sen związany z rytuałem? Nie chodzi mi o interpretację tego co przychodzi samo, tylko o świadome kierowanie. Słyszałam o różnych metodach, ale nie wiem ile w tym realnie działa.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@pogoda-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 36

@Florka53 Tak, to się nazywa inkubacja snów i ma całkiem długą historię. Starożytni Grecy mieli specjalne świątynie snu - asklepeiony - gdzie ludzie przychodzili żeby przez sen uzyskać odpowiedź lub uzdrowienie. Metoda polegała na przygotowaniu ciała i umysłu przed zaśnięciem, skupieniu na konkretnym pytaniu i często używaniu specyficznych rytuałów, zapachów, modlitw. Czy działa w kontekście rytuałów miłosnych? Moim zdaniem tak, ale jako uzupełnienie, nie jako zamiennik samego rytuału.


Odpowiedz
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 423

@Pogoda.2 A jakie zapachy konkretnie? Bo pracuję z kamieniami i olejkami i zastanawiam się czy to się jakoś łączy z tym co robię przed snem. Używam różanego olejku przy rytuałach miłosnych, ale nigdy nie myślałam żeby go użyć też wieczorem jako przygotowania.


Odpowiedz
(@pogoda-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 36

@Iwetka Różany przy intencji miłosnej ma sens, bo to skojarzenie idzie głębiej niż tylko symboliczne - zapach działa na układ limbiczny bezpośrednio, który jest też odpowiedzialny za emocje i pamięć. Jaśmin, sandałowiec, ylang-ylang też się pojawiają w kontekście snów emocjonalnych. Ale ważne jest żeby ten zapach był konsekwentnie kojarzony z daną intencją, nie używany do wszystkiego po kolei.


Odpowiedz
(@mela74)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 9

@Pogoda.2 to co mówisz o zapachu i pamięci - to akurat ma dla mnie dużo sensu, bo zrobiłam ten rytuał z różaną świecą i pamiętam, że potem jak poczułam coś podobnego w sklepie, to od razu mi się ten rytuał przypomniał. Nie wiedziałam, że to może działać też w drugą stronę, że zapach przed snem mógłby uruchomić coś związanego z intencją.


Odpowiedz
Wpisy: 575
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Właśnie, to sie łączy z tym co mówiłam wcześniej o zapamiętywaniu snów - jak sie ma jakis konkretny zapach przy rytuale, a potem ten sam zapach jest przy zasypianiu, to mózg ma niejako podpowiedź, że ta sama przestrzeń mentalna ma sie uruchomić. Przynajmniej tak to u mnie działa. Nie wiem czy to ezoteryka czy bardziej neurologia, ale efekt jest.


Odpowiedz
Wpisy: 424
(@swiatowid91)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to co Kazia opisuje to jest w istocie warunkowanie klasyczne, tylko zastosowane świadomie. I nie ma tu sprzeczności między ezoteryką a neurologią - nikt nie mówi że to jedno albo drugie. Rytuały miłosne od zawsze operowały na zmysłach właśnie dlatego, że zmysły są bramą do emocji i pamięci. Czy to znaczy, że sny po rytuałach są 'tylko neurologia'? Nie, bo ta kategoria jest zbyt wąska, żeby opisać całe doświadczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@melanijka_b)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę od początku i miałam jedno pytanie - czy ktoś kiedyś śnił o osobie trzeciej po rytuale miłosnym? Tzn. nie o sobie, nie o osobie z intencji, tylko o kimś zupełnie niezwiązanym. Bo mi się to przydarzyło i nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ulita88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 57

@Melanijka_B To jest akurat ciekawe pytanie. Osoba trzecia w takich snach pojawia się częściej niż myślisz - i niekoniecznie oznacza coś złego. Możesz powiedzieć coś więcej o tym śnie? Kim była ta osoba, znana ci czy obca?


Odpowiedz
(@melanijka_b)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 34

@Ulita88 Znana mi, ale to była przyjaciółka, nie osoba z intencji rytuału. I ten sen był dziwny bo ona mi coś mówiła, ale ja nie słyszałam słów, tylko widziałam jej twarz. Obudziłam się z poczuciem, że to było ważne, ale nie wiem dlaczego.


Odpowiedz
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 235

@Melanijka_B Brak słów przy wyraźnej twarzy to specyficzny motyw. W symbolice snów często chodzi wtedy o to, że przekaz jest niewerbalny - coś co wiesz 'pod spodem', a jeszcze nie ubrałaś w słowa. Czy ta przyjaciółka ma jakiś związek z osobą z intencji? Zna ją, miała kontakt, cokolwiek?


Odpowiedz
(@melanijka_b)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 34

@Tekla73 Właśnie nie, to jest ta dziwna część. Ona w ogóle nie zna osoby z rytuału. Nie mają żadnego wspólnego punktu, który znam.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

No ale to jest właśnie ten problem z interpretacją - jak sen pokazuje kogoś zupełnie niezwiązanego, to można to podpiąć pod co się chce. Projekcja własnych emocji, symbol zastępczy, coś z codziennego życia, które przypadkowo nałożyło się na czas po rytuale. Skąd wiesz, że w ogóle miało to jakiś związek z rytuałem, a nie z tym że ją ostatnio widziałaś?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@melanijka_b)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 34

@Kalikst51 Nie widziałam jej od dłuższego czasu. I właśnie dlatego to mnie uderzyło - nie miałam z nią kontaktu, nie myślałam o niej. A sen był wyraźny, nie taki rozmyty jak codzienne sny.


Odpowiedz
(@swiatowid91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 424

@Melanijka_B jakość snu - to 'wyraźny' kontra 'rozmyty' - faktycznie jest jednym z kryteriów, które pojawiają się w kontekście snów z intencją. W tradycjach oneirycznych rozróżniano sny, które 'zostawiają ślad' po przebudzeniu od tych, które się rozpadają. Ale jedno mnie tu zastanawia: dlaczego zakładasz, że ta przyjaciółka nie ma żadnego związku z tą sytuacją? Czasem osoby trzecie w takich snach pojawiają się jako coś w rodzaju lustra - czyli pokazują twój własny stan, nie osobę z intencji.


Odpowiedz
(@florka53)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 246

@Swiatowid91 A to 'lustro' to konkretna koncepcja skądś, czy bardziej intuicyjna interpretacja? Pytam, bo słyszałam podobne tłumaczenie, ale nie wiem skąd się wzięło.


Odpowiedz
(@swiatowid91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 424

@Florka53 To się pojawia w kilku miejscach - Jung pisał o tym w kontekście projekcji, ale w tradycjach sennych poza zachodnią psychologią też to znajdziesz. W praktykach szamańskich niektóre szkoły mówią, że sen nie daje ci obrazu sytuacji zewnętrznej, tylko twój wewnętrzny stosunek do niej. Więc osoba trzecia może być fragmentem ciebie, nie kimś realnym.


Odpowiedz
Wpisy: 210
(@sagea)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego co Melanijka pisała - to 'poczucie, że to było ważne' mimo braku treści, to coś co znam. Miałam podobnie kilka razy i zawsze zastanawiałam się czy to realne przesłanie czy po prostu mózg nadaje wagę czemuś losowemu przez sam klimat snu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@thalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 156

@Sagea A jak to odróżniasz? Bo to zdanie 'mózg nadaje wagę czemuś losowemu' wydaje mi się bardzo trafne i jednocześnie trochę rozbija całą tę interpretację. Skoro możemy sami sobie wmówić, że sen był ważny, to jak w ogóle ufać temu odczuciu?


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 730

@Thalia Pytanie jest uczciwe, ale chyba idzie w złą stronę. Nie chodzi o to, żeby 'ufać' albo 'nie ufać' senowi jak wyroczni. Chodzi o to, co sen uruchamia w tobie po przebudzeniu - jakie pytania zadajesz, co zaczynasz zauważać. To nie jest dowód na nic, ale bywa użyteczne jako impuls do refleksji.


Odpowiedz
(@thalia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 156

@Znachorka To jest zdecydowanie bardziej rozsądne podejście niż szukanie jednej właściwej odpowiedzi w symbolice. Tylko wtedy trochę odpływamy od samego tematu rytuałów - bo jeśli sen po rytuale jest głównie impulsem do refleksji, to czym różni się od snu bez żadnego rytuału?


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@ulita88)
Połączone: 2 lata temu

Kontekstem. Sen po rytuale masz z konkretnym pytaniem z tyłu głowy. Bez rytuału po prostu śpisz. I ta różnica w nastawieniu faktycznie zmienia to, co wyłapujesz i co pamiętasz. Nie twierdzę, że sam rytuał zmienia treść snu - ale zmienia twój odbiór.


Odpowiedz
Wpisy: 575
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

no właśnie, mi sie wydaje ze to jest clou tej rozmowy. Rytuał ustawia cię w pewnej pozycji obserwatora własnych snów. Zaczenam inaczej patrzeć na to co mi sie sni, bo mam jakis kontekst. Bez tego kontekstu mogłabym ten sam sen zignorowac.


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 124

@Kazia84 Okej, ale to wtedy oznacza, że rytuał działa głównie na ciebie, a nie na sytuację zewnętrzną. Co jest zupełnie innym twierdzeniem niż to, że z snu można odczytać odpowiedź na temat drugiej osoby czy związku.


Odpowiedz
(@pogoda-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 36

@Kalikst51 Te dwie rzeczy nie wykluczają się wzajemnie - przynajmniej z perspektywy praktycznej. Jeśli rytuał zmienia twój stan wewnętrzny, zmienia też to jak działasz, co mówisz, jak się zachowujesz wobec tej osoby. Co z kolei może realnie zmienić dynamikę między wami. Nie trzeba zakładać żadnej zewnętrznej magii, żeby to miało sens.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1114

@Pogoda.2 A masz doświadczenie z sytuacjami, gdzie ta zmiana wewnętrzna była wyraźnie widoczna? Tzn. gdzie ktoś po rytuale zaczął inaczej działać i to coś faktycznie przesunęło?


Odpowiedz
(@pogoda-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 36

@Caroletta Tak, ale trudno to opisać jednostkowo, bo to są procesy rozciągnięte w czasie. Najczęściej widzę to tak: osoba przestaje się zachowywać z pozycji oczekiwania i zaczyna działać inaczej - pewniej, spokojniej, bez natarczywości. I nierzadko to właśnie zmienia relację, bo druga strona przestaje czuć presję. Czy to jest efekt rytuału, czy zwykła zmiana nastawienia - tego nie rozstrzygam.


Odpowiedz
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 423

@Pogoda.2 to co opisujesz bardzo pasuje do czegoś, co zaobserwowałam przy pracy z kamieniami. Jak ktoś zaczyna nosić coś z intencją miłosną - różowy kwarc, rodochrozyt - to nie chodzi o sam kamień. Chodzi o to, że on przypomina tej osobie o tej intencji codziennie. To jest stałe wzmocnienie tej refleksji o której mówi Kazia.


Odpowiedz
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 124

@Iwetka Ale właśnie to jest ciekawy punkt - kamień jako codzienny przypominacz intencji to jedno, ale jak to się ma do snów? Bo sny są niekontrolowane, a kamień możesz celowo nosić albo odłożyć. Co sprawia, że jedno i drugie miałoby działać na tym samym mechanizmie?


Odpowiedz
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 423

@Kalikst51 No właśnie nie twierdzę, że to ten sam mechanizm. Bardziej że obydwa mogą działać przez stałe nakierowanie uwagi. Kamień to robisz świadomie, sen wyłapujesz przez ten filtr intencji, który już masz. Ale może masz rację, że to za duże uproszczenie.


Odpowiedz
(@pogoda-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 36

Wracam do wątku Kalikst51 z wcześniej - że rytuał działa na ciebie, nie na sytuację zewnętrzną. Chcę doprecyzować: to nie jest tak proste rozróżnienie. Zmiana stanu wewnętrznego po rytuale jest mierzalna przez zachowanie, a zachowanie już ma wpływ zewnętrzny. Sny w tym modelu to nie są wróżby - to są sygnały z własnego nieświadomego o tym, w którą stronę idzie twoja energia. I jeśli ta energia jest nakierowana właściwie, dynamika relacji może się zmieniać bez żadnej mistyki.


Odpowiedz
(@kalikst51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 124

@Pogoda.2 Zgadzam się z mechaniką, ale dalej uważam że to rozmywa pojęcie 'odczytania sensu ze snu'. Jeśli sen to sygnał z własnego nieświadomego, to wyciągamy z niego informacje o sobie - nie o tej drugiej osobie ani o tym co ją spotka. A temat jest właśnie o tym, czy można z nich 'coś wyciągnąć' w kontekście rytuału.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1114

@Kalikst51 To zależy chyba co rozumiemy przez 'coś wyciągnąć'. Jeśli oczekujemy sygnału w stylu 'on cię kocha, idź do niego', to racja - to byłoby nadinterpretowanie. Ale jeśli traktujemy sen jako informację o własnym stosunku do tej osoby, to już jest coś użytecznego.


Odpowiedz
Wpisy: 210
(@sagea)
Połączone: 1 rok temu

Zatrzymałam się na tym co Ulita napisała - że sen bez rytuału to po prostu spanie. To jest banalne, ale jak o tym myślę, to jednak coś w tym jest. Jak robię coś z konkretną intencją przed snem, to rano inaczej szukam znaczeń. Jakby mózg dostał zadanie i przez noc je przetwarza.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Sagea Mam w notatkach coś podobnego - po kilku tygodniach prowadzenia dziennika snów razem z intencjami zauważyłam, że sny przed rytualem i po nim mają inną strukturę. Nie treść, ale właśnie to jak są poukładane. Przed - bardziej chaotyczne, po - jakby bardziej linearne. Nie wiem czy to tylko moje wrażenie.


Odpowiedz
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 235

@Malachitka91 Czy porównywałaś to z jakimś neutralnym okresem, bez żadnych intencji? Bo to może być też kwestia tego, że jak zaczynasz śledzić sny, to one po prostu zaczynają się układać przez sam fakt obserwacji - niezależnie od rytuałów.


Odpowiedz
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Tekla73 Tak, miałam kilka miesięcy przerwy. I wtedy sny wróciły do chaotyczniejszego wzorca - chociaż dalej prowadziłam dziennik. Więc coś tam jest, ale nie potrafię powiedzieć co konkretnie to powoduje.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@thalia)
Połączone: 1 rok temu

Ale chwila - jak sny mogą być 'bardziej linearne', to co to w ogóle znaczy w praktyce? Że mają logiczny ciąg zdarzeń? Że masz poczucie kontroli? Trochę nie rozumiem tego kryterium.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Thalia Bardziej że można je opowiedzieć jak historię z początkiem i końcem, zamiast luźnych scen bez sensu. Przyznam, że to moje własne określenie, nie wiem czy jest jakaś formalna definicja.


Odpowiedz
Wpisy: 246
(@florka53)
Połączone: 8 miesięcy temu

Miałam przez jakiś czas podobną obserwację, ale nigdy tego nie zapisywałam tak systematycznie. Teraz żałuję, bo jak czytam co Malachitka opisuje, to myślę że mogłam przegapić coś ciekawego. Czy ktoś w ogóle wie czy są jakieś badania na temat struktury snów w kontekście silnych intencji przed snem - nie muszą być nawet ezoteryczne, może coś psychologicznego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swiatowid91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 424

@Florka53 Jest trochę pracy na temat lucid dreaming i tego jak intencja przed snem wpływa na treść - Laberge badał to dość dokładnie. Ale to nie jest to samo co rytuał z intencją miłosną. Najbliżej byłoby chyba incubation dreams, czyli celowe wywoływanie snu na konkretny temat - to ma dużo tradycji, od Asklepiosów przez praktyki tybetańskie po współczesne eksperymenty. I tam rzeczywiście notuje się że sny stają się bardziej spójne.


Odpowiedz
Wpisy: 575
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

a mnie ciekawi co sie dzieje jak rytuał w ogóle nic nie wysyla snach - ani nie pamietasz, ani nie masz zadnych wyraznych. Czy to oznacza ze cos poszło nie tak, czy po prostu sny nie sa kanałem dla tej konkretnej osoby?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulita88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 57

@Kazia84 Dokładnie na to samo pytanie szukałam odpowiedzi jakiś czas temu. I doszłam do wniosku, że brak wyraźnych snów po rytuale to nie porażka. Niektóre intencje 'schodzą głębiej' i zamiast pojawiać się w snach, uruchamiają zmiany w zachowaniu na jawie. Nie wiem czy to moje wymyślenie, ale zaobserwowałam to kilka razy.


Odpowiedz
Wpisy: 730
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

W praktykach związanych z wywoływaniem snów na konkretny temat - a tu mówię o tradycji, nie o eksperymentach - zawsze podkreślało się że sen to jeden z możliwych kanałów, nie jedyny. Były rytuały przez muzykę, przez wodę, przez konkretne zioła przed snem. Jeśli śniący 'nie odpowiada' na jedną metodę, próbowało się innej. Pytanie do Malachitki - czy przy twoich rytuałach używałaś czegoś konkretnego przed snem, np. aromaterapii, herbat?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Znachorka Przez jakiś czas używałam lawendy i melisy, ale szczerze to nie porównywałam systematycznie czy to robi różnicę. Teraz mnie ciekawi czy to mogło coś zmieniać.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: