Za chwilę wychodzę na tę kolację. Życzcie mi powodzenia!
Cały dzień myślę o tym lajku. To głupie ale pierwszy raz od tak dawna jakakolwiek oznaka.
Cześć. Jestem tu nowa. W lipcu robiłam lustra u pana Roberta, zadziałało szybko. Byliśmy razem dwa miesiące, myślałam że jest dobrze. Ale tydzień temu powiedział że to jednak nie to, że potrzebuje przestrzeni. Wiem że to przeze mnie, mam trudny charakter. Wszędzie mnie zablokował. Dzisiaj zaczynam czarne wesele. Wiem że to drastyczne ale nie mam już nic do stracenia.
Dzisiaj to spotkanie. Szykuję się powoli. Trochę stresu ale w dobrym tego słowa znaczeniu.
Po wczorajszej kolacji. Było naprawdę dobrze. Rozmawialiśmy dużo, śmialiśmy się. Odprowadził mnie do domu, pocałowaliśmy się. Napisał rano że fajnie spędził wieczór.
Zaraz mamy się spotkać. Napisał że już jest w drodze. Serce bije szybciej.
Czytam wasze sukcesy i zastanawiam się kiedy u mnie.
U nas wszystko dobrze, miło nam się spędza czas. Jestem szczęśliwa 🙂
Po spotkaniu. Było cudownie. Dużo rozmawialiśmy, spacer, kawa. Powiedział że chce żebyśmy spróbowali na nowo. Nie mogę uwierzyć że to naprawdę się dzieje.
Po pierwszej sesji czarnego wesela. Czuję dziwną energię, ciężko to opisać. Wie ktoś jak to działa?
Wczoraj było naprawdę fajnie. Spacer, później kawa, później spacer znowu. Gadaliśmy o wszystkim. Na koniec powiedział że się cieszy że daliśmy sobie szansę. Niech ktoś mnie uszczypnie!
Druga sesja czarnego wesela za mną. Nie spałam w nocy prawie wcale, koszmar. Czuję się dziwnie, jakbym miała gorączkę ale nie mam.
Pierwsza sesja feniksa za mną, w nocy nie mogłam spać a teraz znowu bym cały dzień przespała
Niedziela, sama. Czytam o waszych spotkaniach i marzę żeby i u mnie coś ruszyło w końcu.
Napisał rano. Piszemy. To takie dziwne jak szybko wszystko wróciło do normy po tym spotkaniu.
Od tego lajka wczoraj cisza. Może to jednak był przypadek. Nie wiem co myśleć.
Wieczorem trochę lepiej. Energia jakby opadła. Ciekawe co teraz będzie.
Napisał, zapytał co robię. Piszemy sobie. To takie normalne i fajne.
Dzień dobry. Pierwszy grudnia, to szybko minął ten czas. Napisał rano. Ustaliliśmy że w środę się spotkamy znowu.
Rano obudziłam się z bólem głowy. Wczoraj wieczorem było lepiej ale dzisiaj znowu ciężko. Nie wiem czy to normalne.
Poniedziałek, praca, normalność. Tylko w głowie ciągle myśli o nim.
Dzisiaj się widzimy, cały czas piszemy poza tym. Takie zwykłe wiadomości, memy, zdjęcia.
15 dzień feniksa, cały czas wątpliwości czy to zadziała u mnie.
Weszłam na jego profil, dodał nowe zdjęcie. Sam na nim. Nie zareagowałam, nie chcę naciskać.
Grudzień już. Miesiąc temu to wszystko dopiero się zaczynało a teraz jesteśmy razem jakby nic się nie stało. Dziwnie to wszystko wygląda z perspektywy czasu.
Boli mnie głowa, na niczym nie mogę się skupić. Pan Robert napisał że to normalne. Musi minąć parę dni zanim energia się ustabilizuje. Czekam cierpliwie.
