Piszemy, nie ma już tego dystansu co kiedyś. Nie wiem co będzie dalej ale mam dobre przeczucia.
Egipski dalej w toku. Piszemy, planujemy kolejne spotkanie 🙂
Wszystko dobrze u nas. Normalnie, spokojnie. Codzienność jaką chciałam.
On zaproponował żebyśmy się spotkali w weekend znowu. Zgodziłam się. Jestem taka szczęśliwa.
Spotykamy się wieczorem, jestem przeszczęśliwa 🙂
Czytam o waszych spotkaniach i mam nadzieję że i u mnie kiedyś tak będzie.
Hej. Jestem w trakcie rytuału lustra. Aż miło patrzeć jak każdego dnia się u Was wszystko zmienia. Czy to normalne, że czuję do faceta straszną niechęć i złość? ;-( Trzyma mnie tak od 3 dni..
Wczorajszy wieczor byl cudowny. Siedzielismy do pozna, gadalismy o wszystkim. Rano dostalam wiadomosc ze mysli o mnie. Stara sie, mysli o mnie 🙂
Zastanawiam sie czy on w ogole mysli o mnie. Zero kontaktu nadal. Wiem ze to za wczesnie ale ciezko.
Piszemy sobie normalnie kazdego dnia. Weekend coraz blizej. Troche sie denerwuje ale w dobrym tego slowa znaczeniu.
Wczoraj dlugo rozmawialismy przez telefon. Sam zadzwonil. Gadalismy o roznych rzeczach, smialismysie. To bylo takie naturalne.
Czasem mam wrazenie ze to nie ma sensu. Tyle czasu minelo a nic. Ale potem przypominam sobie wasze historie i wracam do wiary.
Ustalilismy ze w piatek wieczorem sie spotkamy. Zapytal czy mialabymocho te na kolacje. Oczywiscie zgodzilam sie.
Juz nie pamietam jak to bylo byc bez niego. Wszystko wrocilo na swoje miejsce.
Rano obudzilam sie z mysla o nim. Snilo mi sie ze rozmawiamy. Moze to jakis znak?
Dwa dni do spotkania. Nie moge sie skupic na pracy, ciaglemysle o weekendzie.
Napisal rano z memem. Piszemy sobie codziennie teraz. Wczorajsza rozmowa przez telefon duzo zmienila.
Normalny czwartek. Napisalismy sobie rano, wieczorem pewnie tez sie spotkamy. To juz nie jest planowanie tylko naturalnosc.
Jutro kolacja. Zastanawiam sie jak to wszystko bedzie. Chcialabym aby wszystko dobrze poszlo.
Nie wiem ile jeszcze wytrzymam tego czekania. Wiem ze powinnam byc cierpliwa ale to takie trudne.
Dzisiaj zapytal czy nie chcialabym sie spotkac w sobote. Zgodzilam sie bez chwili zawahania 🙂
Dzisiaj ta kolacja. Nie spałam za dobrze, emocje biorą górę.
Polajkował moje zdjęcie. Stare, z lata. Może przypadek ale serce mi przyspieszyło.
Piątek, dziś pewnie też się zobaczymy. To już taka rutyna ale w najlepszym tego słowa znaczeniu.
Jutro to spotkanie. Piszemy sobie normalnie, bez napięcia. Fajnie że to tak wygląda.
Czasem patrzę na telefon z nadzieją że coś się pojawi. Ale nic. Czytam o Waszych postępach i mam nadzieję że i u mnie niedługo.
Piszemy sobie dzisiaj. Jutro umówieni. Nie mogę się doczekać.
