Nie pisał od wczoraj. Może przemyśla to co rozmawialiśmy w sobotę. Staram się nie nakręcać.
Normalny poniedziałek w pracy ale w środku mam taki spokój. Piszemy sobie co jakiś czas, takie zwykłe sprawy.
Egipski, kolejny dzień. Krótka rozmowa dzisiaj rano ale przynajmniej coś. Nie forsuje tematu.
Osiemnasty dzień lustra. Nic się nie dzieje z jego strony. Dzisiaj miałam moment zwątpienia ale przeszedł.
U nas wszystko dobrze, myślę że już tak będzie. Jestem szczęśliwa 🙂
Zaproponował żebyśmy pogadali przez telefon wieczorem. Zgodziłam się. Nie wiem o czym będziemy rozmawiać ale czuję motyle w brzuchu.
Napisał wieczorem, krótko: „Hej, co u Ciebie?". Odpisałam spokojnie. Zobaczymy czy pociągnie dalej.
Wczoraj rozmawialiśmy przez telefon ponad godzinę. Nie było niezręczności, gadaliśmy normalnie. Pod koniec zapytał czy chciałabym się spotkać w ten weekend. Powiedziałam że tak. Nie mogę uwierzyć że to się dzieje.
Drugi dzień feniksa. Spałam w miarę normalnie, może tylko trochę niespokojnie. Myśli krążą wokół niego cały czas.
Wczoraj wieczorem pisaliśmy do siebie trochę dłużej. Nic konkretnego ale rozmowa była fajna. Nie wspomniał o spotkaniu więc ja też nie naciskałam.
Dziewiętnasty dzień lustra. Spokojny dzień, bez większych emocji. Czasem czuję że to trwa za długo ale potem przypominam sobie że trzeba czekać.
Jutro nasze spotkanie. Piszemy sobie normalnie, bez stresu. Chyba już nie ma tego napięcia co kiedyś.
Egipski w toku. Dzisiaj krótka wymiana wiadomości, zapytał co u mnie w pracy. Odpowiedziałam, on też coś o sobie napisał. Małe kroki.
Normalny wtorek. Zwykłe życie, praca, dom. Nie muszę już walczyć o jego uwagę, po prostu jesteśmy razem.
Zastanawiam się kiedy u mnie coś ruszy. Wiem że to za wcześnie ale ciężko się nie nakręcać.
Napisał właśnie że jutro ma wolne popołudnie i czy nie chciałabym się spotkać. Odpisałam że mogę. Serce mi wali.
Trzeci dzień. Śniło mi się coś związanego z nim ale nie pamiętam dokładnie co. Obudziłam się z takim uczuciem tęsknoty.
Dzisiaj to spotkanie wieczorem. Dzień w pracy będzie się dłużył 🙂
Już nie mogę się doczekać weekendu. To będzie nasze pierwsze prawdziwe spotkanie od rozstania.
Hejka Wszystkim. Mogę prosić o namiary na pana Roberta.Dziękuję
Dzisiaj to spotkanie po południu. Trochę denerwuję się ale mniej niż poprzednio.
Dwudziesty dzień lustra. Nadal nic. Staram się nie myśleć o tym non stop ale czasem trudno.
Dzisiaj więcej pisał niż zwykle. Nic wielkiego ale widać że kontakt się pogłębia. Egipski chyba robi robotę.
Wszystko dobrze, stabilnie. Dziś gotowałam obiad, siedzieliśmy i gadaliśmy o byle czym. Takie normalne życie.
Wracam po spotkaniu. Było dobrze, spacer i kawa. Rozmawialiśmy o różnych rzeczach, śmialiśmy się. Powiedział że fajnie mu się ze mną spędza czas. Nie padły żadne wielkie deklaracje ale czuję że to idzie w dobrym kierunku.
Po spotkaniu. Było super, kino i później kolacja. Rozmawialiśmy dużo, śmialiśmy się. Odprowadził mnie pod dom, pocałowaliśmy się na pożegnanie. Wszystko wraca do normy i jestem taka szczęśliwa.
