Forum

Asystent AI
Czy rytuał miłosny ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy rytuał miłosny działa inaczej na mężczyzn i kobiety?

Strona 1 / 3

Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@wahadlarka94)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad czymś, co obserwuję w różnych opisach rytuałów miłosnych. Mam wrażenie, że spora część tekstów o magii miłosnej zakłada, że cel rytuału to po prostu człowiek i tyle, bez znaczenia czy mężczyzna, czy kobieta. Ale czy to naprawdę tak działa? Sama robiłam kilka rytuałów w ostatnich miesiącach i za każdym razem miałam poczucie, że coś jest nie tak dopasowane, jakby szablon był robiony z myślą o konkretnej płci. Może to tylko moje odczucia, ale rzuciło mi się to w oczy szczególnie przy rytuałach z różową świecą, gdzie instrukcje były totalnie jednostronne. Ciekawe czy ktoś to analizował bardziej świadomie.


Odpowiedz
185 odpowiedzi
Wpisy: 103
(@diablica_71)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawy trop. Jak czytam stare teksty o magii miłosnej, np. z tradycji hoodoo albo z włoskiej stregherii, to faktycznie widać, że większość rytuałów była pisana albo przez kobiety dla kobiet, albo odwrotnie, z konkretnym założeniem kim jest pracujący, a kim cel. W hoodoo na przykład jest cały osobny zestaw prac dla kobiet, które chcą przywiązać mężczyznę, i inny dla mężczyzn. To nie jest przypadkowe. Mam pytanie do Ciebie, Wahadlarko: kiedy mówisz, że coś było nie tak dopasowane, to czujesz to na poziomie samej intencji czy już w trakcie wykonywania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Diablica_71 Obie właściwie, bo zaczęło się od intencji. Robiłam rytuał, który był nastawiony na przyciągnięcie konkretnej osoby i czułam, że wizualizacja jest jakoś napisana pod kogoś, kto ma zupełnie inny sposób myślenia o związku niż ja. Jakby cel był opisany przez pryzmat tego, czego chce ktoś inny, nie ja. Trudno to wytłumaczyć. Potem w trakcie też coś nie grało, ale myślę, że to właśnie konsekwencja tego pierwszego.


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym to rozpatrywała nie tyle przez płeć jako taką, co przez to, że kobiety i mężczyźni mają zazwyczaj inny stosunek do emocji w rytuale. Przynajmniej z tego co widzę wokół siebie. Kobiety częściej wchodzą w rytuał z gotową emocją, czują to od razu, mężczyźni częściej potrzebują jakiegoś czasu żeby w ogóle złapać ten stan. I nie mówię, że to reguła żelazna, bo znam facetów którzy są super czuli energetycznie, ale statystycznie to widać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rumianka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 17

@Leontynka Przepraszam, że się wtrącam bo jestem tu totalnie zielona, ale właśnie szukam czegoś dla siebie i ten temat mnie zatrzymał. Znaczy, to co piszesz Leontynka, że kobiety mają gotową emocję, czy to znaczy że kobietom łatwiej taki rytuał przeprowadzić? Czy chodzi o to, że efekt jest inny?


Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 562

@Leontynka Wchodzę do rozmowy, bo to co napisała Leontynka o emocjach to dotknęło czegoś ważnego, ale chciałam to trochę rozwinąć w inną stronę. Z perspektywy pracy z energią, kobiety i mężczyźni mają różnie ułożone kanały energetyczne, szczególnie jeśli chodzi o chakrę sercową i sakralną. Kobiety statystycznie mają bardziej otwartą czwórkę już na wejściu, szczególnie te, które dużo przeżywały emocjonalnie. Mężczyźni częściej mają zablokowaną dwójkę, czyli sakralną, bo są kulturowo uczeni żeby nie czuć. I teraz, jeśli rytuał miłosny działa przez energię emocjonalną, to naturalnie inaczej przebiega u kogoś, kto ma te kanały w różnym stanie. Nie chodzi o płeć biologiczną jako taką, ale o to, co ta płeć zazwyczaj ze sobą niesie energetycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@radgost52)
Połączone: 1 rok temu

Hej, nie za bardzo kumam te czakry ale pytam z ciekawości: jeśli facet ma zablokowaną tą sakralną to znaczy że rytuał w ogóle nie zadziała na niego czy tylko wolniej? Bo to by tłumaczylo czemu slyszałem że faceci reaguja jakos inaczej na takie rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@zephyra68)
Połączone: 2 lata temu

Energetyczko, ale tu jest pewna sprzeczność. Jeśli mężczyzna ma zablokowaną dwójkę, to rytuał na niego skierowany powinien być trudniejszy do przeprowadzenia, ale przecież w praktyce słyszę, że właśnie mężczyźni reagują na rytuały miłosne szybciej i bardziej intensywnie, szczególnie na te wiązania. Jak to się ma do blokady?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 562

@Zephyra68 To nie jest sprzeczność jak się głębiej zastanowisz. Blokada nie oznacza, że energia nie wpływa, wręcz przeciwnie. Zablokowany kanał to miejsce, które kumuluje energię zamiast przepuszczać. Więc jeśli zrobisz rytualną pracę nakierowaną na czyjąś sakralną, a ta osoba ma tam blokadę, to ta energia nie ma gdzie uciec i robi się coś w rodzaju ciśnienia. Stąd intensywność. Problem w tym, że taki efekt może być nieprzewidywalny, bo nie wiesz co z tej blokady wyjdzie. Widziałam sytuacje, gdzie mężczyzna po takim rytuale zaczął się nieproporcjonalnie obsesyjnie zachowywać, co nie było intencją osoby pracującej.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@diablica_71)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie ten wątek, o którym mało kto mówi głośno. Sama słyszałam od kilku osób, że rytuały na mężczyzn dają efekty bardziej skrajne, albo bardzo szybko i intensywnie, albo nie ma nic. Kobiety niby reagują łagodniej, ale stabilniej. Czy ktoś ma jakiś własny przykład albo obserwację w tym temacie? Nie mówię o szczegółach sytuacji, bardziej o tym jak wyglądał przebieg.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 258

@Diablica_71 Mam akurat coś takiego. Robiłam ten sam typ rytuału dla siebie i obserwowałam efekty u kogoś bliskiego, kto robił podobny. U mnie zmiany przychodziły stopniowo, przez kilka tygodni, tak jakby sytuacja delikatnie się przestawiała. U tej drugiej osoby, która pracowała na mężczyznę, było zupełnie inaczej: przez długi czas nic, a potem nagle jakieś totalne odwrócenie sytuacji. Nie wiem czy to kwestia płci celu, kwestia różnicy w samym rytuale, czy może po prostu tak wyszło losowo. Ale ciekawe, że to pasuje do tego co mówisz Diablica.


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@rumianka-2)
Połączone: 2 lata temu

A to wychodzi na to, że jak robię rytuał na mężczyznę to w ogóle nie wiem kiedy i jak zadziała? To trochę stresujące. Jak w takim razie w ogóle wiadomo że coś się zaczyna dziać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Hela
(@hela)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 314

@Rumianka.2 to zależy też od tego jaki typ rytuału. Wiązanie to jedno, przyciąganie to drugie, a coś w rodzaju otwarcia drogi to jeszcze inne. Każde z nich działa innym mechanizmem i to chyba ważniejszy czynnik niż sama płeć celu. Przynajmniej ja tak to widzę po różnych próbach, które robiłam. Ale watek o tej płci jest ciekawy, bo nigdy nie myślałam o tym stricte przez pryzmat energetyki czakr, bardziej przez tradycję.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@wizjoner57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Czytam ten wątek i mam jedno pytanie do ogółu: czy ktoś kiedyś zetknął się z tradycją, która wprost rozróżnia techniki w zależności od płci celu, nie tylko płci pracującego? Bo o tym że pracująca kobieta robi inaczej to trochę jest, ale żeby konkretnie mówić inaczej pracujesz na kobietę, inaczej na mężczyznę, to chyba rzadziej się spotyka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@diablica_71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 103

@Wizjoner57 Tak, i to w kilku tradycjach. W Lukumi i w jej pochodnych, jak candomblé, jest to wręcz usystematyzowane przez to któremu oriszy patronuje dana praca. Oshun, która odpowiada za miłość, ma inny rodzaj pracy dla kobiecego celu niż dla męskiego. Poza tym w starych bałkańskich zamawianiach, które trochę badałam, też jest rozróżnienie, często oparte na symbolice solarno-lunarnej: mężczyzna jako element słoneczny, kobieta jako księżycowy, i praca musi łączyć oba żeby była skuteczna. To jest starsza logika niż czakry, ale ma podobny sens.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@zephyra68)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie ta solarna i lunarna to jest coś, co się przewija w bardzo wielu tradycjach, nie tylko bałkańskich. Ja to kojarzę też z alchemią, gdzie merkury i siarka to były właśnie odpowiedniki żeńskiego i męskiego principium i ich zjednoczenie było celem operacji. Niektórzy interpretują to dosłownie do rytuałów miłosnych, że trzeba pracować dwoma energiami jednocześnie żeby w ogóle miało sens. Ale nie jestem pewna czy nie przesadzam z tym skojarzeniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 562

@Zephyra68 Nie przesadzasz, to jest spójne. Chociaż ja bym uważała z przenoszeniem alchemicznych schematów jeden do jednego na pracę energetyczną, bo alchemia operuje symboliką, a nie energią w takim sensie jak my to rozumiemy. Ale sam pomysł, że efektywna praca miłosna wymaga świadomości obydwu biegunów, żeńskiego i męskiego, u celu, jest jak najbardziej uzasadniony. I to właśnie może być odpowiedź na pytanie z tytułu: rytuał działa inaczej, bo inaczej rozkładają się te dwa bieguny u kobiety i mężczyzny.


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@wahadlarka94)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do początku, bo trochę odpłynęliśmy: powiem co jeszcze obserwowałam w swoich notatkach. Przy rytuałach gdzie byłam celem, znaczy ktoś pracował na mnie, nie miałam oczywiście pewności że tak było, ale retrospektywnie jedna sytuacja mi pasuje do takiego scenariusza. I ten efekt był jakby stopniowy, wewnętrzny. Zaczęłam inaczej myśleć o tej osobie, ale nie miałam wrażenia żeby to był jakiś nagły impuls. Jak to Leontynka opisywała wcześniej. Zastanawiam się czy to jest jakaś cecha żeńskiego odbioru czy po prostu moja własna charakterystyka.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@andromedkaa)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę w środek ale szukałam czegoś o rytuałach miłosnych i trafiłam na ten wątek i nie mogę się oderwać 🙂 Chciałam zapytać: skoro mężczyzna może reagować bardziej intensywnie, to czy to znaczy że robienie rytuału na mężczyznę jest w jakiś sposób bardziej ryzykowne? Czy powinnam inaczej się do tego przygotować?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Hela
(@hela)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 314

@Andromedkaa To zależy co rozumiesz przez ryzykowne. Jeśli chodzi o efekty uboczne dla osoby pracującej, to raczej nie ma bezpośredniego związku z płcią celu. Jeśli chodzi o to, że efekt może być nieprzewidywalny, to tak, i to co mówiła wcześniej Energetyczka o blokadach daje jakiś obraz dlaczego. Ale to nie znaczy żebyś rezygnowała, raczej żebyś myślała dokładnie o intencji, bo przy mężczyźnie ze zblokowaną energią luźna intencja może dać zaskakujące efekty.


Odpowiedz
(@drozdzia51)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Hela ale właśnie mnie zastanawia co piszesz o typie rytuału. Bo ja zawsze słyszałam że to zależy od tego kto robi, a nie na kogo. A tu wychodzi że jednak cel ma znaczenie? Tzn. czy inaczej dobierasz technikę jak robisz coś na mężczyznę a inaczej na kobietę?


Odpowiedz
 Hela
(@hela)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 314

@Drozdzia51 Tak, przynajmniej ja tak podchodzę. Nie mówię że to jakaś reguła którą wszyscy stosują, ale dla mnie praktycznie ma sens żeby myśleć o tym, co realistycznie może zadziałać na daną osobę. I tu płeć to jeden z czynników, ale nie jedyny. Temperament, historia tej osoby, jej obecny stan emocjonalny, to wszystko razem składa się na to jak dobierasz pracę.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@radgost52)
Połączone: 1 rok temu

No dobra ale jak niby masz wiedziec jaki jest 'stan emocjonalny' celu jeśli ta osoba cie ledwo zna albo w ogole nie ma kontaktu? Pytam serio bo nie rozumiem jak sie to ustala przed rytuałem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 258

@Radgost52 Właśnie o to chodzi że często nie wiesz. I stąd po części ta nieprzewidywalność efektów o której tu wcześniej gadałyśmy. Działasz niejako z zasłoniętymi oczami na pewien wymiar tego człowieka. Część tradycji dlatego korzysta z przedmiotów osoby albo z fotografii, żeby jakoś nawiązać z tym co jest nieznane.


Odpowiedz
(@andromedkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 43

@Leontynka A zdjęcie naprawdę pomaga? Tzn. jak to działa, że kawałek papieru z twarzą robi jakąś różnicę? Przepraszam że tak pytam, ale serio nie rozumiem tego mechanizmu.


Odpowiedz
(@diablica_71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 103

@Andromedkaa to nie chodzi o sam kawałek papieru, tylko o to że zdjęcie zawiera pewien ślad energetyczny osoby, przynajmniej tak to jest traktowane w większości tradycji z którymi się zetknęłam. Trochę jak z pismem czy włosem, cokolwiek co należało do kogoś albo jest z nim bezpośrednio związane. W Hoodoo to się nazywa personal concerns i jest traktowane bardzo poważnie, dosłownie jako sposób na identyfikację celu.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@wizjoner57)
Połączone: 11 miesięcy temu

A wracając do wątku z płcią, bo mnie to interesuje od strony tradycji: Diablica, mówiłaś wcześniej o Oshun i różnicach w pracy dla kobiecego i męskiego celu. Czy te różnice dotyczą głównie ofiar składanych bóstwu, czy też samego sposobu prowadzenia rytuału?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@diablica_71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 103

@Wizjoner57 Obu rzeczy, ale na różnych poziomach. Ofiary i atrybuty to jedna warstwa, ale głębiej chodzi o to jak adresuje się intencję. Dla kobiecego celu częściej praca idzie przez emocje i serce, dla męskiego przez wolę i działanie. To są uproszczenia oczywiście, bo Oshun i tak jest bóstwem złożonym, ale w zarysie tak to widzę.


Odpowiedz
(@zephyra68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@Diablica_71 To co mówisz Diablica ma sens w kontekście tej solarno-lunarnej pary o której gadałyśmy. Ale mam pytanie: czy w Lukumi jest jakaś praca specyficznie dla sytuacji gdzie kobieta robi rytuał na mężczyznę, kontra kobieta robi rytuał na kobietę? Bo to by był inny układ energetyczny całkowicie.


Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 562

@Zephyra68 To dobre pytanie, i myślę że w każdej tradycji z tego co wiem ta kwestia jest rozwiązywana inaczej. Z perspektywy energetycznej pracująca i cel tworzą pewien obwód. Jeśli obie osoby mają podobną strukturę energetyczną, to obwód się zamyka inaczej niż kiedy są przeciwbiegunowe. Nie powiem że jedno jest trudniejsze od drugiego, ale są po prostu inne.


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@rumianka-2)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że znowu wchodzę z czymś podstawowym, ale nie bardzo rozumiem tego 'obwodu'. Tzn. czy to znaczy że rytuał który robi kobieta na kobietę może jakoś działać na samą pracującą? Że odbija?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Hela
(@hela)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 314

@Rumianka.2 Nie do końca odbija, ale jest pewna wzajemność energii, tak przynajmniej to opisuje wiele tradycji. Nie bałabym się tego słowa 'odbija' bo to brzmi jak coś automatycznie złego. Raczej chodzi o to że dwie osoby o podobnej strukturze mogą być wrażliwsze na siebie nawzajem, co może być zaletą albo wyzwaniem zależnie od kontekstu.


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Chcę dorzucić coś od strony astrologii, bo tu mało kto o tym mówi. W astrologii miłosnej od dawna patrzy się na układ Wenus i Marsa w horoskopach obojga, i to nie jest tylko kwestia płci biologicznej, ale właśnie tych principiów które tu padały. Mężczyzna z mocnym Marsem w horoskopie, ale słabą Wenus, zupełnie inaczej zareaguje na rytuał miłosny niż mężczyzna z odwrotnym układem. I to samo dotyczy kobiet. Więc ta binarna oś kobieta-mężczyzna jest punktem wyjścia, ale naprawdę zgrubnym.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@drozdzia51)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Gwiazdarka97 A da sie w ogole zbadac ten układ w horoskopie kogoś na kogo robimy rytuał, jeśli znamy jego date urodzenia? Bo jeśli tak to byłoby bardzo konkretne przed przystąpieniem do pracy.


Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 498

@Drozdzia51 Tak, synastria to właśnie to. Jak masz datę, godzinę i miejsce urodzenia obojga, możesz postawić wykres i zobaczyć jak wasze Wenusy i Marsy się do siebie mają. Ale sama data bez godziny daje ograniczony obraz, bo Ascendent i pozycje domów odpadają. Mimo to nawet sama data wiele mówi o temperamencie osoby wobec miłości.


Odpowiedz
(@wahadlarka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Gwiazdarka97 Ciekawe co mówi Gwiazdarka o tej synastrii, bo ja nigdy nie patrzyłam na to od tej strony przed rytuałem. Zazwyczaj skupiam się na fazie księżyca i dniu tygodnia, ale nigdy nie przychodziło mi do głowy żeby sprawdzić układ planet dwóch osób. To trochę zmienia perspektywę na przygotowanie.


Odpowiedz
(@diablica_71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 103

@Gwiazdarka97 Apropos tej synastrii o której mówiła Gwiazdarka, mam pytanie do niej albo do Drozdzi: czy wy faktycznie robicie taki wykres przed każdą pracą miłosną, czy to bardziej opcjonalne uzupełnienie? Bo brzmi jakby to był duży dodatkowy krok, a nie każdy ma dostęp do daty urodzenia drugiej osoby.


Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 498

@Diablica_71 Nie przy każdej, ale przy bardziej rozbudowanych pracach tak. Synastria daje podpowiedź gdzie jest naturalne napięcie między dwiema osobami, a gdzie jest otwartość. Jeśli na przykład Mars osoby pracującej jest w trudnym aspekcie do Wenus celu, to znaczy że ta energia może trafiać w opór. To nie blokuje pracy, ale sugeruje żeby zmienić podejście, może zamiast bezpośredniego impulsu lepiej działać przez spokojniejszy aspekt. Problem jest dokładnie taki jak mówisz, brak danych. Bez godziny urodzenia wykres jest niekompletny.


Odpowiedz
(@drozdzia51)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Gwiazdarka97 A da sie jakos obejsc brak godziny? Bo nie zawsze sie wie kiedy ktos sie urodzil co do minuty, a co dopiero godziny. Znam date i miejsce ale godziny nie mam.


Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 498

@Drozdzia51 Można ustawić horoskop na południe, to standardowa metoda kiedy nie ma godziny. Tracisz informacje o domach i Ascendencie, ale pozycje planet są zazwyczaj wystarczająco dokładne do synastrii, chyba że Księżyc akurat zmienia znak w tym dniu, bo wtedy bez godziny nie wiadomo w którym znaku jest naprawdę.


Odpowiedz
(@wahadlarka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Gwiazdarka97 Słuchajcie, to co Gwiazdarka mówi o aspektach Marsa i Wenus przypomina mi coś o czym czytałam. Chyba u Liz Greene gdzieś było, że Mars w synastrii to nie tylko pożądanie, ale też kierunek działania energii. I że jak Mars jednej osoby tworzy trudny aspekt do Saturna drugiej, to ta energia jakby się zatrzymuje, napotyka opór. Ciekawe jak to się przekłada na rytuał, gdzie celowo chcesz tę energię pobudzić.


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, ale przepraszam: ile czasu zanim ktoś zobaczy efekty? Bo siedzę tu i czytam o czakrach, synastrii, obwodach energetycznych i cholera wie czym jeszcze, a mnie interesuje konkret. Robiłam coś ostatnio i nic.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 258

@Elzunia Nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie, serio. Zależy od zbyt wielu czynników żeby podać widełki które cokolwiek znaczą. Sama miałam sytuacje gdzie coś zadziałało po kilku dniach i sytuacje gdzie mijały tygodnie i nic, a potem nagle coś drgnęło. Ale jeśli masz jakieś konkretne pytanie o to co robiłaś, to może ktoś się wypowie na temat.


Odpowiedz
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 299

@Leontynka No robiłam coś prostego z czerwoną świecą, intencja i jego imię. Płeć celu to mężczyzna. I właśnie przez ten wątek zastanawiam się czy nie powinnam czymś uzupełnić bo może nie to co trzeba.


Odpowiedz
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 272

@Elzunia świeca to jeden z najprostszych sposobów i niekoniecznie oznacza że coś jest nie tak. Ale jak temat wątku mówi o różnicach między płciami, to powiem tyle: z mojego doświadczenia przy pracy na mężczyznę czerwień to dobry wybór, Mars i tak dalej, ale intencja napisana w trybie biernym, czyli czekam aż on zrobi, działa inaczej niż intencja zapisana w trybie czynnym, gdzie opisujesz działanie z jego strony. Dla kobiecego celu ta różnica wydaje mi się mniej istotna, ale przy mężczyźnie kilka razy zauważyłem że tryb aktywny przyspieszał coś.


Odpowiedz
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 299

@Runolog Okej, ale co masz na myśli mówiąc 'intensywniejszy kolor'? Ciemniejsza czerwień? Bo mam w domu kilka świec i nie wiem którą wybrać szczerze mówiąc.


Odpowiedz
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 272

@Elzunia Chodziło mi o głęboki karmazyn zamiast takiej jaskrawej, prawie różowej czerwieni. Ta różowawa jest bardziej do pracy ogólnie miłosnej, ale karmazyn czy bordowy ma inne zabarwienie intencji. Przy mężczyźnie jako celu ta głębsza czerwień wydaje się trafniejsza, bo odpowiada bardziej marsowemu aspektowi. Ale to nie jest żadna sztywna zasada, bardziej intuicja i obserwacja z własnych prób.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@wizjoner57)
Połączone: 11 miesięcy temu

A mam pytanie trochę z boku: czy to że mówimy o celu jako o mężczyźnie albo kobiecie, to faktycznie chodzi o płeć biologiczną czy o tę solarno-lunarną energię? Bo w poprzednich postach to trochę się mieszało i chciałem się upewnić że dobrze rozumiem.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
 Hela
(@hela)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 314

@Wizjoner57 Dobre pytanie bo sama też to sobie uściślałam. Z tego co rozumiem, w większości tradycji mówi się o energii, nie o chromosomach. Mężczyzna z dominującą energią lunarną może reagować podobnie jak kobieta w sensie tej tradycyjnej kobiecej, i odwrotnie. Tyle że w praktyce dużo pracujących po prostu przyjmuje płeć biologiczną jako punkt wyjścia bo to jedyne co wiedzą o celu.


Odpowiedz
(@zephyra68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@Hela Zgadzam się z Helą. I właśnie dlatego synastria jest tu pomocna, bo horoskop może ci pokazać czy ktoś ma dominującą Wenus czy Marsa niezależnie od tego jaką ma płeć biologiczną. Mężczyzna z silną Wenus w pierwszym domu będzie reagował zupełnie inaczej niż mężczyzna z Marsem na Ascendencie, nawet jeśli robisz na nich ten sam rytuał.


Odpowiedz
(@andromedkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 43

@Zephyra68 Ale skad wiadomo ze ktos ma 'silna Wenus' bez robienia calego horoskopu? Jakis szybszy sposob zeby to ocenic?


Odpowiedz
(@zephyra68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@Andromedkaa No właśnie nie ma szybszego sposobu bez podstawowych danych. Możesz tylko obserwować jak ktoś się zachowuje, jakie ma priorytety, jak reaguje na otoczenie. Ale to bardzo subiektywne i łatwo o błąd.


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@energetyczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Powiem wam że z perspektywy pracy z czakrami ta dyskusja o Wenus i Marsie ma swoje odbicie. Czakra serca i czakra splotu słonecznego to dwa zupełnie różne centra i różnie reagują na impuls z zewnątrz. W moim doświadczeniu mężczyźni częściej mają większą aktywność splotu słonecznego, ta energia woli i sprawczości, podczas gdy kobiety często mają bardziej otwarte serce. Ale zaraz, to też uproszczenie, bo widziałam mężczyzn z bardzo otwartą czakrą serca i kobiety gdzie splot słoneczny pracował mocno. Więc to nie jest regułka, raczej tendencja którą warto sprawdzić przy konkretnej osobie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rumianka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 17

@Energetyczka A jak sie 'sprawdza' czakrę u osoby której nie ma przy sobie? Bo rozumiem że jak ktoś siedzi obok to można to jakoś wyczuć, ale w przypadku rytuału cel jest gdzieś daleko.


Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 562

@Rumianka.2 Praca na odległość to osobna technika. Można pracować ze zdjęciem, z imieniem, z wyobrażeniem osoby, budując swego rodzaju energetyczny obraz. Nie każda osoba potrafi to robić z taką samą precyzją i to jest szczere. Niektórzy mają naturalną zdolność do odczytywania na dystans, innym to zajmuje długi czas ćwiczeń. Bez tej umiejętności ocena stanu energetycznego celu jest mocno przybliżona.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@radgost52)
Połączone: 1 rok temu

Dobra to wychodzi na to ze zanim sie w ogole zacznie rytuał miłosny trzeba być trochę astrologiem, trochę energetykiem i trochę medium? Serio tak to działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 258

@Radgost52 Nie, nie trzeba być tym wszystkim jednocześnie. Większość prostych prac idzie bez synastrii i bez skanowania czakr. To co tu omawiamy to bardziej zaawansowane warstwy, które mogą tłumaczyć dlaczego jedne rytuały działają a inne nie. Zwykły rytuał ze świecą robi bardzo dużo ludzi bez żadnej z tych analiz i czasem wychodzi. Tutaj chyba trochę weszliśmy w tryb 'jak to działa idealnie', a nie 'jak to robi przeciętna osoba'.


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i mam takie pytanie, trochę do tematu a trochę nie: czy ktoś zauważył różnicę w tym jak szybko reaguje mężczyzna versus kobieta? Bo gdzieś wcześniej było o tym że efekty bywają szybsze albo wolniejsze, i zastanawiam się czy płeć celu ma tu wpływ czy to zupełnie inne czynniki.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@diablica_71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 103

@Ilonka_99 Coś w tym jest. Z moich obserwacji, bardzo subiektywnych, przy pracy na mężczyznę efekty często przychodziły szybciej ale krótko trwały, takie impulsywne. Przy pracy na kobietę wolniej się zaczynało ale jak już się zaczęło to było stabilniejsze. Ale mówię o swoich przypadkach, nie o jakiejś ogólnej zasadzie, bo za mało prób żeby to nazwać prawidłowością.


Odpowiedz
(@mantra)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 117

@Diablica_71 To ciekawe co mówisz o tym że przy mężczyznach szybciej ale krótko. Czy to znaczy że trzeba powtarzać rytuał żeby efekt się utrzymał? Czy jest jakiś sposób żeby to trwalej osadzić?


Odpowiedz
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 258

@Mantra To zależy od tego co rozumiesz przez 'osadzenie'. Przy mężczyznach często widzę że efekt przychodzi szybko, bo jest bardziej reaktywny, ale też szybciej się rozładowuje jeśli nie ma żadnego realnego kontaktu czy bodźca wzmacniającego. To trochę jak rozpalenie ognia, który potrzebuje paliwa. Niektórzy powtarzają pracę po kilku tygodniach, nie dlatego że pierwsza zawiodła, ale żeby podtrzymać kierunek.


Odpowiedz
(@mantra)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 117

@Leontynka A jak długo mniej więcej czekałaś między jedną pracą a drugą? Bo nie wiem czy jest jakaś zasada, że za szybko to za często, albo że trzeba odczekać księżycowy cykl czy coś.


Odpowiedz
(@diablica_71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 103

@Mantra O tym cyklu księżycowym to jest trochę różnie w różnych tradycjach. Jedni mówią żeby nie powtarzać przed nowiem, inni że pełnia daje doładowanie. Sama nie trzymam się sztywno żadnej reguły, obserwuję co się dzieje i dopiero jak czuję że energia jakby traci impet, to wracam do pracy.


Odpowiedz
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 272

@Diablica_71 Właśnie to co mówi Diablica jest według mnie kluczowe, ta obserwacja. Mnóstwo ludzi chce gotowy schemat kiedy i ile razy, a tak naprawdę każda sytuacja jest inna. Przy kobietach może w ogóle nie potrzebujesz powtarzać, bo wchodzi raz i działa latami. Albo nie działa w ogóle. Nie ma tutaj jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 288

@Runolog A skąd właściwie wiesz że energia 'traci impet'? Jak to się objawia w praktyce? Bo to brzmi trochę jak coś co można wyczuć tylko z doświadczeniem i nie wiem jak to rozpoznać jeśli jest się na początku drogi.


Odpowiedz
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 272

@Ilonka_99 Szczerze mówiąc, różnie. Czasem cel zaczyna odpływać w kontaktach, rzadziej pisze, rozmowy są bardziej powierzchowne. Albo czujesz podczas wizualizacji że kontakt z tym energetycznym obrazem osoby się gdzieś rozmywa. Trudno to opisać słowami, ale jak się trochę popracuje to się to zaczyna czuć.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wchodzę do wątku bo czytam od dłuższego czasu i mam pytanie może trochę z innej beczki. Czy ta różnica między mężczyzną a kobietą dotyczy też osoby wykonującej rytuał, nie tylko celu? Czy kobieta wykonująca pracę na mężczyznę ma inaczej niż kobieta robiąca pracę na kobietę?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@energetyczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 562

@Cisowa To jest naprawdę dobre pytanie i mało kto je zadaje wprost. Z perspektywy energetycznej, polaryzacja między wykonawcą a celem ma znaczenie. Kobieta pracująca na mężczyznę tworzy jakby naturalny biegun przyciągania, bo te energie są komplementarne. Kobieta pracująca na kobietę to już praca wewnątrz tej samej częstotliwości, co wymaga innego podejścia, bardziej subtelnego, opartego na bliskości i podobieństwie niż na kontraście.


Odpowiedz
 Hela
(@hela)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 314

@Energetyczka Ale czy to nie jest zbytnie uproszczenie? Bo mamy kobiety z dominującą energią solarną i mężczyzn z lunarną, o czym była mowa wcześniej. Czy ta polaryzacja wykonawca-cel naprawdę zależy od płci biologicznej, czy od tego jak te energie realnie u danej osoby wyglądają?


Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 562

@Hela Masz rację że to uproszczenie, ale robię je celowo bo trudno bez tego zacząć tłumaczyć. Oczywiście że w praktyce patrzę na dominantę energetyczną, nie na metrykę. Kobieta z bardzo silnym Marsem i słabą Wenus w pracy na mężczyznę z dominantą lunarną działa inaczej niż to co opisałam. To jest właśnie miejsce gdzie trzeba mieć jakieś wyczucie albo chociaż podstawową wiedzę astrologiczną żeby nie strzelać na oślep.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@drozdzia51)
Połączone: 9 miesięcy temu

A co z paremzytuałami które mają konkretną płciową symbolike, np. świeczki w kolorach red dla mężczyzny i różowy dla kobiety? Zawsze sie zastanawiałm czy to ma rzeczywiście jakis sens czy to tylko umowny skrót.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 258

@Drozdzia51 To bardziej umowny skrót wywodzący się z konkretnych tradycji, głównie z hoodoo i ceremonialnej magii zachodniej. Czerwona świeczka to energia działania, marsowości, pożądania fizycznego. Różowa to Wenus, przyciąganie, miłość romantyczna. Że jest przypisana do kobiety to kwestia konwencji, a nie zasady fizycznej.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@wizjoner57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale jeśli to jest tylko konwencja, to czy ma znaczenie czy jej przestrzegamy? Pytam szczerze, bo nie wiem czy symbolika działa dlatego że jest obiektywnie prawdziwa, czy dlatego że my w nią wierzymy i nasz umysł to aktywuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 498

@Wizjoner57 To jest jedno z tych pytań na które nie ma jednej odpowiedzi w środowisku. Część tradycji twierdzi że symbolika ma obiektywne zakorzenienie w strukturze rzeczywistości, jak kabała czy hermetyzm. Inne podejścia, bardziej psychologiczne, powiedzą że to projekcja intencji przez symboliczny język umysłu. W praktyce oba działają, co nie rozstrzyga sporu ale przynajmniej nie blokuje robienia czegokolwiek.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@radgost52)
Połączone: 1 rok temu

Dobra ale jak to działa z tymi energiami to rozumiem mnie wiecej. Ale mam pytanie praktyczne. Czy jest jakis rytuał ktory działa tak samo niezalezenie od płci? Taki żeby nie trzeba bylo tego wszystkiego analizowac?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Radgost52 Czytam co Radgost pisze i rozumiem ten odruch, sama go miałam. Ale im dłużej się tym zajmuję tym bardziej widzę że to pytanie o skrót prowadzi do rozczarowania. Nie dlatego że nie ma prostych metod, są. Ale te 'płciowo neutralne' rytuały zazwyczaj działają słabiej bo nie uwzględniają naturalnych różnic w tym jak energia przepływa przez różne osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@andromedkaa)
Połączone: 1 rok temu

A masz jakis przyklad takiego rytualu ktory próbowałas i widziałas ze ta roznica ma znaczenie? Konkretny przypad bo teoria to teoria ale cos z zycia byloby pomocne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Andromedkaa Miałam dwa podobne rytuały, zbliżona intencja, podobny czas lunarny, różniła się tylko osoba celu. Przy pracy na mężczyznę w ciągu kilku dni były sygnały, przyszedł sam z siebie, chciał się spotkać. Przy pracy na kobietę ten sam schemat przez kilka tygodni nic, potem nagle zmiana tonu w kontaktach, jakby otworzyła się na rozmowę. Zupełnie inny rytm, zupełnie inny charakter odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

I jak myślisz co spowodowało tę różnicę? Ona jako osoba, jej charakter, czy po prostu coś związanego z płcią?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Ilonka_99 Szczerze nie wiem. To jest właśnie to co mnie w tym temacie ciągnie, nie mogę rozdzielić czy to była kwestia jej charakteru, jej dominanty energetycznej, czy naprawdę coś związanego z płcią jako taką. Dlatego zaczęłam ten wątek, bo sama szukam odpowiedzi, nie dlatego że je mam.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@radgost52)
Połączone: 1 rok temu

Dobra to ja mam kolejne pytanie do Wahadlarki. Piszesz że nie możesz rozdzielić czy to był charakter tej kobiety czy coś z płcią. Ale czy próbowałaś kiedyś podobnego rytuału na inną kobietę? Bo jakbyś miała dwa przypadki z kobietami i oba wolniej reagowały, to by coś mówiło.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: