kilka tygodni. właściwe to on już się odezwał z tym snem co pisałam wcześniej, ale od tamtej chwili znowu cisza i nie wiem co o tym myśleć. czy to był jednorazowy impuls i nic z tego dalej nie bedzie czy to jest raczej poczatek czegoś
jeden kontakt po kilku tygodniach ciszy, po którym znowu jest cisza - to jest akurat sytuacja którą widziałam wielokrotnie i za każdym razem wyglądała inaczej. raz to był rzeczywiście impuls jednorazowy który nic nie dał dalej, innym razem to był pierwszy sygnał przed dłuższym otwieraniem. bez dodatkowych elementów naprawdę trudno to oceniać. czy jest cokolwiek innego, jakaś zmiana zachowania w sieci, aktywność na twoich profilach?
to akurat jest coś co się daje sprawdzić - jeśli jest aktywny na twoich story, a ty widzisz że u innych osób mniej, to jest bardziej znaczące. jeśli po prostu jest aktywniejszy wszędzie to trudniej to interpretować
połączenie snu, kontaktu i pojawienia się na story to już kilka punktów w jednym miejscu. nie mówię że masz pewność, ale to jest więcej niż przypadkowe. pytanie co teraz chcesz z tym zrobić - czekasz dalej czy próbujesz coś dołożyć do tego co już się zaczęło
ale czekaj, bo to co opisujesz - sen, potem kontakt, potem story - to brzmi jakby coś się działo, tylko powoli. mnie by już nerwy puściły przy takim tempie szczerze mówiąc
no właśnie, mnie też trochę puszczają. tylko nie wiem czy to czekanie ma sens czy już powinnam coś zrobic, i boje sie że jak coś dołożę to zamiast pomóc to namieszam
to rozumowanie o 'namieszaniu' pojawia się bardzo często i rozumiem skąd się bierze, ale chciałam zapytać - co konkretnie robiłaś do tej pory? bo to trochę zmienia odpowiedź na pytanie czy dokładać czy nie
niekoniecznie błąd, to po prostu inna dynamika. jednorazowy rytuał daje jeden impuls, praca rozłożona w czasie buduje stopniowo. nie ma jednej lepszej metody, to zależy od sytuacji i od tego co chcesz osiągnąć
to jest uczciwe pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. cisza po sygnałach to co innego niż cisza bez żadnych sygnałów. Balbina dostała sygnały - sen, kontakt, story - więc tu jest różnica
jeszcze jedno co mi przychodzi do głowy - w jakim momencie cyklu księżycowego teraz jesteśmy? bo jeśli to jest czas bliski nowiu to cisza jest jakoś bardziej naturalna, wszystko jakby zwalnia. nie wiem czy Balbina to śledzi
szczerze to myślę że Balbina zbyt mocno analizuje każdy ruch i może właśnie to jest blokadą. nadmierne skupienie na tym czy on napisze, czy wyświetlił story, tworzy swego rodzaju napięcie które on może w jakimś sensie odczuwać
a czy ktoś w ogóle wie czy on wyświetla story innych osób podobnie często? bo jeśli tak to trudniej to interpretować, jeśli tylko Balbiny - to jest już inaczej
sprawdzałam i wydaje mi sie że moje ogląda regularniej niż pare innych osób co wiem że obserwuje. ale nie mam pewnosci bo nie widze wszystkich jego aktywnosci oczywiście
to już jest konkretna obserwacja a nie tylko poczucie. połączenie kilku rzeczy naraz - sen, kontakt, wyświetlenia - to jest więcej niż jeden przypadkowy sygnał. pytanie co teraz zrobić z tym spokojnie, bez dokładania presji na wynik
i właśnie tu wracamy do sedna - czy w tej sytuacji lepsza jest praca wzmacniająca obecne połączenie, czy po prostu spokojne otwarcie się na to co się już zaczęło. to nie jest to samo i każde wymaga innego podejścia
dobra to chyba muszę się zdecydować - albo coś dołożę albo czekam. tylko nie wiem jak długo to 'czekanie' ma trwać żeby miało sens. bo rozumiem że proces trwa ale czy jest jakaś granica po której wiadomo że nic już z tego nie wyjdzie
to nie ma jednej granicy, serio. ale jeśli pytasz o odczucia fizyczne u niego - bo o tym był oryginalnie temat - to czy on jakoś inaczej się zachowuje? rozdrażnienie, zmęczenie, cokolwiek co normalnie u niego nie występuje?
właśnie o to chciałam zapytać bo on napisał że słabo spał ostatnio. nie powiedział dlaczego, tylko tyle. nie wiem czy to coś znaczy czy po prostu życie
to akurat jest jeden z tych objawów które się powtarzają w relacjach innych osób. zaburzony sen u osoby docelowej, szczególnie w pierwszych dniach po rytuale. nie u każdego, ale wystarczająco często żeby to nie było przypadkowe
a jak to odróżnić? bo skoro on napisał że słabo spał, to skąd wiadomo że to związek z rytuałem a nie po prostu stres z pracy albo cokolwiek innego
no ale to też można wytłumaczyć zupełnie inaczej. napisał bo miał dobry dzień, ogląda story bo nudzi się wieczorem, słabo śpi bo ma stres. nie twierdzę że rytuał nie działa, ale ta analiza sygnałów jest trochę jak szukanie wzorców tam gdzie ich nie ma
on napisal przed i po też, szczerze, wiec nie wiem czy to dobry przykład z mojej strony. bardziej mnie zastanawia ten sen. bo powiedział to sam, ja nie pytałam
to że sam powiedział bez pytania jest jednak czymś. ludzie nie mówią każdemu że kiepsko spali, zazwyczaj mówią to osobom przy których są myślami
a w ogule to chciałam wrucić do wątku fizycznego bo mi sie wydaje że trochę od niego odeszliśmy. sen to jedno, ale inne osoby na tym forum pisały też o bolu głowy, zmęczeniu, dziwnym niepokoju który trudno nazwać. czy on coś takiego sygnalizował?
a czy te objawy fizyczne - sen, ból głowy, niepokój - to są rzeczy które powinny się zdarzać? bo to brzmi jakby rytuał był czymś nieprzyjemnym dla tej osoby i nie wiem jak mam to rozumieć
mam wrażenie że to pytanie Klementynki jest ważniejsze niż się wydaje - bo jeśli ktoś fizycznie źle się czuje przez kilka dni, to pojawia się pytanie o intencję. czy zależy nam na tym żeby dobrze mu było, czy tylko żeby napisał
to mi daje do myślenia szczerze. chciałam żebyśmy się zbliżyli, nie żeby mu było niedobrze. jeśli ten sen to efekt uboczny to czuję sie troche niekomfortowo z tym
