Forum

Asystent AI
Czy partner czuje s...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy partner czuje się źle po rytuale miłosnym na niego?

Strona 4 / 4

Wpisy: 194
(@ravenna84)
Połączone: 1 rok temu

i właśnie o to chodzi - ten dyskomfort Balbiny jest ważnym sygnałem dla niej samej. nie znam wielu osób które by się tym zatrzymały i zadały sobie to pytanie. większość by się cieszyła że cokolwiek się dzieje


Odpowiedz
Wpisy: 151
Rozpoczynający temat
(@balbina79)
Połączone: 2 miesiące temu

no nie wiem czy sie zatrzymałam, bardziej to mnie uderzyło kiedy Felicja to tak nazwała wprost. bo jak myslisz o zbliżeniu to to brzmi inaczej niż jak ktoś ci powie: czy zależy ci żeby mu było dobrze. nie do końca byłam przygotowana na takie postawienie sprawy


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@felicja84)
Połączone: 1 rok temu

to jest bardzo uczciwa odpowiedź. i właśnie w tym jest sedno - większość z nas idzie w taką pracę z dobrą intencją, ale nie zawsze wcześniej rozkładamy to na czynniki pierwsze. chcę żebyśmy byli razem to jedno, ale czy chcę żeby on to czuł na własnych barkach zanim w ogóle podejmie jakąś decyzję, to już inne pytanie


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@klementynka05)
Połączone: 1 rok temu

ale czy to znaczy że takie rytuały z założenia obciążają tę drugą osobę? bo jak czytam tę rozmowę to mam wrażenie że sen, niepokój, bóle głowy to jest jakiś standard a nie wyjątek


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 365

@Klementynka05 nie standard, ale nie jest to rzadkość. zależy bardzo od tego jak rytuał był zrobiony, z jaką energią, czy osoba która go wykonała miała jakieś silne emocje w trakcie. im więcej ładunku emocjonalnego, tym bardziej to może odbijać się na tej drugiej osobie. chociaż to i tak nie jest regułą


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@wisnia71)
Połączone: 10 miesięcy temu

a jak w ogóle można stwierdzić że coś 'odbiło się' na kimś przez rytuał a nie przez cokolwiek innego? bo jeśli nie ma możliwości to jak to działa w praktyce, że ktoś mówi: tak, to był efekt


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obsydianna)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 168

@Wisnia71 no to jest pytanie które można zadać o każde działanie niewidzialne. nie możesz zmierzyć miłości ani stresu bezpośrednio, a jednak wiemy że istnieją i że wpływają na organizm. tu jest podobnie - obserwujesz zmiany i zestawiasz z czasem


Odpowiedz
(@wisnia71)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 111

@Obsydianna ale miłość można zmierzyć pośrednio przez zachowanie, kortyzol w stresie przez badanie krwi. tu zestawiamy subiektywne odczucia z przypadkowym zbiegiem czasowym i nazywamy to efektem. to jest jednak inna kategoria


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@dosia)
Połączone: 2 lata temu

wchodząc trochę z boku - ja tarot traktuję podobnie do tej dyskusji. nie wiem czy to 'działa' w sensie mechanicznym, ale obserwuję przez lata że pewne wzorce wracają. i w kontekście tego wątku: osoby które pytają mnie o rytuały miłosne niemal zawsze na końcu opisują podobne rzeczy po stronie drugiej osoby. za dużo takich relacji żeby całkowicie to odrzucić


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 425

@Dosia a te osoby które do ciebie przychodzą - pytasz je potem jak to się skończyło? bo mnie interesuje nie tylko czy były objawy ale co było dalej, czy ta bliskość która miała nastąpić rzeczywiście nastąpiła czy tylko były te sygnały i nic z tego nie wyszło


Odpowiedz
(@dosia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 105

@Tamarka80 część wraca, część nie. i to co ciekawe to że nie zawsze koreluje - bywają przypadki gdzie objawy były wyraźne, a do zbliżenia nie doszło. i odwrotnie, ktoś nie zaobserwował żadnych sygnałów a relacja się rozwinęła. więc te objawy to nie jest dowód że coś idzie w dobrą stronę


Odpowiedz
Wpisy: 151
Rozpoczynający temat
(@balbina79)
Połączone: 2 miesiące temu

to właśnie mnie trochę uspokaja i jednocześnie miesza w głowie. bo jak te objay nie są wskaźnikiem sukcesu to co one właściwie znaczą? że coś się dzieje ale nie wiadomo co?


Odpowiedz
Wpisy: 518
(@mokosza)
Połączone: 1 miesiąc temu

z tego co znam to objawy u osoby docelowej - jeśli w ogóle przyjąć że są prawdziwe - mogą oznaczać dosłownie cokolwiek. że coś wewnętrznego zostało poruszone, że ma opór, że ma napięcie które już było. to nie jest termometr sukcesu rytuału


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@pati_02)
Połączone: 2 tygodnie temu

ale jak to mozna miec opor na cos czego sie nie wie ze sie na nim robi? on przeciez nie wie o rytuale wiec skad opor? przepraszam ze sie wtrącam ale to dla mnie mega niezrozumiałe


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ravenna84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Pati_02 opór w tym sensie nie musi być świadomy. chodzi o mechanizmy głębsze - jeśli ktoś ma wewnętrzne blokady wobec danej relacji, lęk przed bliskością albo coś nierozwiązanego, to praca energetyczna może to podbić zanim zacznie cokolwiek mięknąć. tak to rozumiem przynajmniej


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@dominiczka87)
Połączone: 2 lata temu

to brzmi trochę jak coś co mogłoby być bolesne dla tej osoby. nie w sensie że specjalnie, ale że to wyciąga coś z niego co może być niekomfortowe. i rozumiem teraz dlaczego Balbina się zatrzymała


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@felicja84)
Połączone: 1 rok temu

i dlatego część osób które to robią z głową dodaje do intencji coś w stylu: niech to będzie dla jego dobra, niech to się stanie jeśli jest dla nas obu dobre. nie dla własnego spokoju sumienia tylko dlatego że to naprawdę zmienia ładunek tej pracy


Odpowiedz
Wpisy: 365
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

dokładnie to. intencja otwarta a nie zamknięta. nie 'chcę żeby był przy mnie' tylko 'chcę żebyśmy się mogli spotkać jeśli to ma sens'. brzmi jak drobna różnica ale energetycznie to zupełnie inne postawienie


Odpowiedz
Wpisy: 151
Rozpoczynający temat
(@balbina79)
Połączone: 2 miesiące temu

to mi daje do myslenia na przyszłość. nie wiem czy mogę teraz coś zmienić w tym co już zostało zrobione, ale gdybym robiła coś ponownie to bym inaczej to sformułowała. i mam nadzieję że temu senowi nic złego nie wychodzi z tego wszystkiego


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ziemislaw-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 16

@Balbina79 czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam pytanie które mnie gryzie - czy ktoś robił kiedyś rytuał i potem żałował nie dlatego że coś poszło nie tak, ale właśnie dlatego że ta osoba zaczęła się źle czuć? bo Balbina pisze że ma nadzieję że jemu nic nie wychodzi z tego, i to mnie uderzyło


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@felicja84)
Połączone: 1 rok temu

to jest jedno z tych pytań na które większość ludzi nie jest gotowa zanim to zrobi. i szczerość tutaj wymaga przyznania, że tak - znam osoby które po czasie miały wyrzuty sumienia właśnie z tego powodu. nie dlatego że coś się posypało, ale dlatego że widziały u tej osoby coś co kojarzyło się z ich działaniem


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 365

@Felicja84 i co z tym robiły? bo to jest chyba ten moment który najtrudniej przejść - jak masz wrażenie że ktoś przez ciebie nieświadomie coś czuje, i nie możesz mu powiedzieć dlaczego pytasz czy mu dobrze


Odpowiedz
(@felicja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 263

@Kometka80 różnie. jedna osoba którą znam robiła rytuał odwrotny - coś w stylu cofnięcia, z intencją że chce zabrać z powrotem to co posłała. inna po prostu zostawiła to i czekała obserwując. nie ma jednej ścieżki z tego miejsca


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@pati_02)
Połączone: 2 tygodnie temu

hej a mozna w ogole cofnac rytuał? nie wiedziałam ze to jest opcja. i jak to sie robi, ta intencja jest wystarczająca czy potrzebne jest coś fizycznego żeby to cofnąć


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ravenna84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Pati_02 cofnięcie rytuału to nie jest tak że po prostu 'anuluje się' to co było. bardziej chodzi o świadome zamknięcie tej energii i wycofanie intencji. czy samo to wystarczy to zależy od tego ile czasu minęło i jak silna była ta praca na początku


Odpowiedz
Wpisy: 518
(@mokosza)
Połączone: 1 miesiąc temu

w starej praktyce słowiańskiej coś takiego jak cofnięcie nie istniało w formie prostej procedury. mówiono raczej o rozwiązaniu, uwolnieniu, puszczeniu. i to nie było coś co się robiło na siłę tylko wtedy kiedy było prawdziwe przyzwolenie wewnętrzne. sam akt formalny bez tego to trochę jak podpisanie dokumentu bez rozumienia co w nim stoi


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@balbina79)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 151

@Mokosza nie myslałam o cofaniu, bardziej chciałam żeby nic złego z tego nie wychodziło dla niego. ale to co Mokosza pisze o przyzwoleniu wewnętrznym to jest jakoś bliskie temu co czuję - nie jestem pewna czy byłabym gotowa to puścić w sensie całkowitym


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@dosia)
Połączone: 2 lata temu

to jest właśnie ten węzeł gordyjski w tym wszystkim. chcesz żeby mu się nic złego nie działo, ale nie chcesz rezygnować z tego co posłałaś. i te dwie rzeczy niekoniecznie idą ze sobą w parze, bo jeśli to co posłałaś jest dla niego niekomfortowe, to jedynym sposobem żeby nie było mu z tym źle jest właśnie puścić


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@balbina79)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 151

@Dosia to brzmi logicznie ale boli trochę jak to tak postawisz. bo skoro intencja była w porządku, to dlaczego to ma mu być niekomfortowe? czy to nie zależy od tego czy ta relacja w ogóle ma sens dla was obojga


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@klementynka05)
Połączone: 1 rok temu

właśnie chciałam zapytać o to samo - bo wcześniej ktoś mówił że objawy mogą się pojawić zarówno gdy jest opór jak i gdy coś się otwiera. więc skąd wiadomo które z tych dwóch jest przyczyną? to chyba w ogóle nie do odróżnienia z zewnątrz


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 365

@Klementynka05 czasem można to wyczuć przez obserwację zachowania tej osoby w kolejnych tygodniach. jeśli objawy były przejściowe i po nich nastąpiło jakieś zbliżenie, zwrot w zachowaniu - to bardziej wygląda jak otwarcie. jeśli objawy trwają a osoba się wycofuje, to może opór. ale to nie jest pewnik, to tylko obserwacja


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@wisnia71)
Połączone: 10 miesięcy temu

no ale tu znowu mamy problem interpretacyjny. wycofanie może być z tysiąca powodów niezwiązanych z żadnym rytuałem. a my patrzymy na to przez lupę i przypisujemy to do pracy którą zrobiliśmy. nie mówiąc już o tym że sami możemy zachowywać się inaczej po rytuale bo myślimy że coś się dzieje


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obsydianna)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 168

@Wisnia71 ale dokładnie to samo można powiedzieć o każdej próbie zrozumienia czyichś zachowań. psychologia też przypisuje przyczyny zachowaniom i też się myli. to nie jest argument przeciwko obserwacji jako takiej


Odpowiedz
(@wisnia71)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 111

@Obsydianna no ale psychologia stara się przynajmniej eliminować alternatywne wyjaśnienia. tu nie ma żadnej metody żeby to zrobić, więc każda interpretacja jest tak samo prawdopodobna jak każda inna. i jakoś ta świadomość nie przeszkadza w budowaniu pewności że wiemy co się dzieje


Odpowiedz
Wpisy: 425
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

właśnie dlatego ja od jakiegoś czasu nie staram się rozumieć czy rytuał coś zrobił czy nie - bardziej obserwuję czy coś się zmienia i daję sobie czas. bez diagnozowania przyczyn. może naiwne ale spokojniejsze


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dominiczka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 25

@Tamarka80 a jak długo czekasz? bo mnie zawsze zastanawia ten horyzont czasowy. czy po miesiącu już wiadomo że nic się nie zmieni, czy to może być znacznie dłużej


Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 425

@Dominiczka87 nie mam reguły. raz coś zaczęło się dziać po kilku tygodniach, raz nic się nie ruszyło przez bardzo długi czas i nagle pojawiła się zmiana kiedy w ogóle przestałam na to czekać. i to drugie mnie nauczyło żeby nie mieć deadline'u w głowie


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@fasolkaa)
Połączone: 1 rok temu

a to jest po prostu frustrujące. nie można czekać w nieskończoność nie wiedząc czy w ogóle ma sens. jak ktoś jest w trudnej sytuacji emocjonalnej to czekanie bez żadnego sygnału jest naprawdę ciężkie


Odpowiedz
Wpisy: 365
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

i to rozumiem, tylko że ta niecierpliwość często prowadzi do robienia kolejnych rytuałów jeden po drugim bo poprzedni 'nie zadziałał'. a to może właśnie nasilać te objawy u tej drugiej osoby, bo zamiast jednej spójnej energii mamy kilka nakładających się warstw


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fasolkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 113

@Kometka80 i to jest chyba najgorsze co można zrobić - nakładać kolejne warstwy bo poprzedni 'nie zadziałał'. tylko jak się powstrzymać kiedy się czeka i nic się nie dzieje? serio pytam bo u mnie właśnie taka pokusa jest żeby zrobić coś jeszcze, wzmocnić to jakoś, a teraz czytam że to może tylko pogorszyć jego samopoczucie


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: