Forum

Asystent AI
Anomalie po rytuała...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Anomalie po rytuałach miłosnych - dziwne zbieżności i znaki

Strona 2 / 3

Wpisy: 108
(@niedziela)
Połączone: 1 rok temu

Trzy dni to nawiasem mówiąc nie jest przypadkowa liczba w wielu tradycjach pracujących z manifestacją. Nie twierdzę, że to cokolwiek udowadnia, ale ten wzorzec pojawia się w różnych miejscach niezależnie od siebie - w części tradycji hoodoo, w niektórych podejściach do magii chaosu, nawet w starszych tekstach hermetycznych mówi się o 'trzecim dniu' jako momencie kiedy praca zaczyna coś dawać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Niedziela To jest ciekawe w kontekście numerologii trójki jako liczby inicjacji i przejścia. Trzy to w wielu systemach symbolicznych moment, w którym coś przechodzi z potencjalności w aktywność. Nie wiem czy to wyjaśnia ten wzorzec u Kornelki, ale przynajmniej wskazuje, że intuicja o trzech dniach ma jakieś zakorzenienie.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@perzyna61)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale jak niby odróznić 'poczułam jako znaczące' od zwykłego strachu po rytuale? Bo po jakimkolwiek rytuale miłosnym człowiek jest nakręcony i każda informacja o tej osobie wydaje się ważna. Chyba że chodzi o coś innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fomalhaut)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Perzyna61 To jest bardzo uczciwe pytanie i nie ma na nie czystej odpowiedzi. Część tego co nazywamy rozpoznaniem sygnału to po prostu doświadczenie - uczysz się po czasie jak twoja własna percepcja działa. Ale masz rację, że stan napięcia po rytuale potrafi mocno zaburzać filtr.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@ryszard)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja bym to powiązał z pracą z czakrą serca przed i po rytuale. Jak jesteś otwarty na poziomie sercowym, a nie tylko solarnym, to te sygnały są czytane inaczej. Splot słoneczny to ego i strach, serce to głębsze rozpoznanie. Jak czakra serca jest zablokowana, to będziesz wszystko filtrował przez lęk i wtedy każdy znak wydaje ci się albo potwierdzeniem albo katastrofą.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wrozbiarz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 145

@Ryszard Nie kwestionuję samej idei, ale jak to weryfikujesz w praktyce? Bo powiedzenie 'pracuj z czakrą serca' jest łatwe, a skąd wiadomo że to co czujesz jako rozpoznanie nie jest właśnie tym solarnym filtrem?


Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 201

@Wrozbiarz No to się czuje. Jest różnica między niepokojem w żołądku a spokojnym rozpoznaniem w klatce piersiowej. Każdy kto pracował z czakrami wie co mam na myśli.


Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 514

@Ryszard Ale to jest trochę circular argument - czujesz to czujesz. Jak ktoś nie jest pewien czy czuje z serca czy z brzucha, to twoja odpowiedź mu nie pomaga.


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@antos)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe że wydzielenie robi różnicę. Miałem wrażenie że to może być sztuczne - jakbyś z góry decydowała co jest 'zbieżnością po rytuale' a co nie. Ale rozumiem że może właśnie o to chodzi żeby mieć jakiś filtr.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@fomalhaut)
Połączone: 2 lata temu

Ja nie mam osobnego zeszytu ale mam tagi w notatniku. I mogę powiedzieć że wydzielenie naprawdę pomaga. Bez tego wszystko wygląda jak przypadek albo jak wszystko jest znaczące. Z filtrem czasowym i tematycznym zaczyna się widzieć rzeczy które się powtarzają.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zodiakla-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Fomalhaut A jak długi masz filtr czasowy? To znaczy - jak długo po rytuale coś jeszcze wpisujesz jako potencjalną zbieżność?


Odpowiedz
(@fomalhaut)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Zodiakla.1 Dwa tygodnie. Po tym czasie przestaję łączyć z rytuałem chyba że coś jest naprawdę uderzające i bezpośrednio związane. Ale na ogół dwa tygodnie to wystarczający zakres żeby coś się zdążyło zadziać albo nie.


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@czarnobog83)
Połączone: 2 lata temu

Ale to trochę problem z tą metodą. Każda osoba ustala swój własny zakres, potem obserwuje przez ten zakres i widzi wzorce w tym zakresie. Skąd wiadomo że wzorce nie byłyby takie same gdybyś wzięła miesiąc albo tydzień?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eukaliptus)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Czarnobog83 Można to sprawdzić. Dosłownie. Weź te same notatki i przeanalizuj pod inne okno czasowe. Kornelka ma kilka lat zapisków - to wystarczający materiał żeby zobaczyć czy wzorce się zmieniają przy innym filtrze.


Odpowiedz
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 396

@Eukaliptus Próbowałam coś takiego, ale tylko raz i z jednym rytuałem. Wyniki były niejednoznaczne. Przy tygodniu za mało, przy miesiącu za dużo szumu. Może powinnam to zrobić systematyczniej.


Odpowiedz
Wpisy: 514
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie do Kornelki i właściwie do wszystkich - te zbieżności które odnotowujecie, to są głównie sny, zachowanie tej osoby, jakieś zewnętrzne znaki? Bo mam wrażenie że mówimy o zbieżnościach jakby to była jedna kategoria a chyba nie jest.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Romcia03 Dokładnie to samo chciałem powiedzieć. U mnie po rytuałach najczęściej pojawiają się sny z symboliką związaną z tą osobą albo z żywiołem rytuału. Ale znam osoby które dostają głównie sygnały fizyczne - ktoś dzwoni, ktoś pisze. To są zupełnie inne typy informacji.


Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 514

@Jarowit No właśnie. I chyba wymagają innego podejścia do interpretacji? Sygnał zewnętrzny to coś co możesz pokazać komuś innemu, sen jest tylko twój.


Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 514

@Jarowit ja chcę wrócić do tego co Romcia03 zapytała wcześniej bo mi się wydaje że to zostało trochę urwane. powiedziałeś że są różne typy zbieżności i że sny są inne niż sygnały zewnętrzne. Ale nikt nie poszedł dalej w tym kierunku. Czy te typy zbieżności pojawiają się razem czy oddzielnie? Bo u mnie zawsze jest najpierw coś wewnętrznego, sen albo nagłe myśl, a zewnętrzne sygnały przychodzą po tym.


Odpowiedz
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Romcia03 To jest spostrzeżenie które mnie zatrzymuje. U mnie jest dokładnie odwrotna kolejność. Najpierw coś zewnętrznego, telefon, przypadkowe spotkanie, potem wewnętrzne, sen albo nagłe poczucie spokoju. Ciekawe czy ta kolejność ma jakieś znaczenie interpretacyjne czy to po prostu różnica między osobami.


Odpowiedz
(@almandynka_w)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 71

@Jarowit A jak to wygląda kiedy nie ma ani jednego ani drugiego przez długi czas po rytuale? Pytam bo miałam sytuację kiedy przez dobre trzy tygodnie nic, dosłownie cisza, a potem nagle dwie rzeczy jednocześnie. I nie wiedziałam co z tym zrobić bo Fomalhaut mówiła że ona zamyka obserwację po dwóch tygodniach.


Odpowiedz
(@fomalhaut)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Almandynka_W Dwa tygodnie to moja granica, ale pisałam też że jeśli coś jest naprawdę bezpośrednio związane to nie ignoruję. Twoja sytuacja z trzema tygodniami i nagłym podwójnym sygnałem brzmi jak coś co warto by zapisać nawet jeśli formalnie jest poza oknem. Chodzi o to żeby nie rozciągać okna w nieskończoność, nie o to żeby wyrzucać informacje które są wyraźne.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@almandynka_w)
Połączone: 2 lata temu

A co ze snami gdzie ta konkretna osoba pojawia się w jakiejś roli której nigdy nie miała wcześniej? Takie sny przed rytuałem rozumiem jako przygotowanie, ale po - to co to jest?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eukaliptus)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Almandynka_W To zależy od treści. Sen z tą osobą po rytuale niekoniecznie jest zbieżnością. Możesz po prostu mieć tę osobę mocno na głowie bo robiłaś rytuał. Zbieżnością jest coś co cię zaskakuje, coś czego się nie spodziewałaś, nie coś co wynika bezpośrednio z tego że ta osoba zajmuje twoją przestrzeń mentalną.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@perzyna61)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale jak to odroznic w praktyce? Serio pytam bo zawsze po rituale mam sny i nie wiem czy to jest 'praca' rytuału czy po prostu nakrecenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbiarz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 145

@Perzyna61 Jeden sposób to sprawdzać emocję po przebudzeniu, nie treść snu. Treść można racjonalizować w każdą stronę. Emocja jest trudniejsza do sfabrykowania. Spokój i pewność to coś innego niż lęk albo obsesyjne myślenie, nawet jeśli sen 'wyglądał' pozytywnie.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@klarysa81)
Połączone: 2 lata temu

Mam takie pytanie trochę z boku - czy afirmacje robione po rytuale mogą wpływać na to co potem interpretujesz jako zbieżności? Znaczy czy nie tworzysz sobie oczekiwań które potem szukasz w rzeczywistości?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1957

@Klarysa81 To jest właściwie centralne pytanie całego tego wątku i chyba nie ma na nie odpowiedzi bez cofnięcia się do epistemologii. Ale praktycznie - tak, afirmacje tworzą coś w rodzaju szumu oczekiwań. Dlatego niektórzy zalecają nie robić żadnych afirmacji przez jakiś czas po rytuale, żeby 'odczytanie' było czystsze.


Odpowiedz
(@niedziela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 108

Nie słyszałam żeby to była powszechna zasada. Skąd to masz Faddi? Bo w tradycjach z którymi ja pracowałam jest odwrotnie - po rytuale wzmacniasz intencję właśnie afirmacjami i wizualizacją. Cisza po rytuale to co innego, ale nie chodzi o afirmacje.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1957

@Niedziela ale wzmacnianie intencji afirmacjami to nie to samo co obserwowanie zbieżności bez zaburzania obrazu. Chodzi o to że jeśli po rytuale codziennie powtarzasz 'on do mnie wróci' to twój mózg zaczyna szukać potwierdzeń tej tezy. I każda niejednoznaczna sytuacja będzie automatycznie interpretowana jako zbieżność. Nie mówię że afirmacje są złe, mówię że mogą zniekształcać odczyt tego co się dzieje.


Odpowiedz
(@niedziela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 108

@Faddi No ale to jest założenie że obserwowanie zbieżności jest w ogóle obiektywne bez afirmacji. A nie jest. Każda interpretacja snu czy zachowania jest subiektywna, z afirmacjami czy bez. Więc pytanie czy afirmacje naprawdę coś tu zmieniają czy po prostu mamy złudzenie większego obiektywizmu kiedy ich nie robimy.


Odpowiedz
Wpisy: 396
Rozpoczynający temat
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Właściwie to mnie bardziej zastanawia inna kwestia. Klarysa pytała o afirmacje, Faddi odpowiedział o szumie oczekiwań, Niedziela o tradycjach. A ja sobie myślę że może to jest kwestia tego ile czasu między rytuałem a pierwszą afirmacją. Bo robiłam testy i wydaje mi się że jak zaraz po rytuale zaczynam wzmacniać, to jest inaczej niż jak zostawię kilka dni ciszy. Ale nie wiem czy to jest w ogóle porównywalne bo nigdy nie robiłam dwóch identycznych rytuałów z tymi dwoma podejściami.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@klarysa81)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to mnie interesuje w twoim podejściu. Mówisz że zostawiałaś kilka dni ciszy. I co potem widziałaś inaczej? Znaczy czy zbieżności wyglądały inaczej, były inne, czy po prostu miałaś inne odczucia co do nich?


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@perzyna61)
Połączone: 11 miesięcy temu

a jak sie w ogole rozroznia ze cos jest bezposrednio zwiazane a co jest po prostu zbigesnoscia w tym oknie? bo dla mnie wszystko po rytuale to rytuał, nie umiem tego filtrować


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@eukaliptus)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Perzyna61 Jedno proste kryterium to czy ta zbieżność angażuje konkretne elementy rytuału. Użyłaś konkretnego symbolu, koloru, imienia. Czy to co się pojawiło nawiązuje bezpośrednio do tego. Jeśli tak, jest silniejsze powiązanie. Jeśli jest to ogólna zbieżność bez żadnego połączenia z tym co robiłaś, to raczej jest szum tła.


Odpowiedz
(@wrozbiarz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 145

@Eukaliptus ale to też nie jest idealne kryterium. Rytuały miłosne często angażują elementy które są wszechobecne w codziennym życiu. Kolor czerwony, ogień, serce. Potem łatwo zinterpretować czerwoną reklamę na ulicy jako zbieżność bo w rytuale była czerwona świeca.


Odpowiedz
(@eukaliptus)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Wrozbiarz No tak, masz rację że to kryterium nie jest szczelne. Ale jest lepsze niż żadne. Masz jakiś lepszy filtr który stosowałeś w praktyce?


Odpowiedz
(@wrozbiarz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 145

@Eukaliptus Szczerze to nie mam jednego dobrego kryterium. Pracuję bardziej z odczuciem pewności o którym wcześniej pisałem przy snach, ta emocja po przebudzeniu. Dla sygnałów zewnętrznych mam podobną zasadę, jak zbieżność wymaga od ciebie aktywnej interpretacji żeby ją zbudować, to prawdopodobnie nie jest zbieżność. Jeśli dzieje się i jest oczywiste zanim zdążysz pomyśleć, to coś innego.


Odpowiedz
(@zodiakla-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Wrozbiarz to co piszesz o aktywnej interpretacji jest chyba najlepszą definicją jaką tu padła. Bo ja mam dokładnie to rozróżnienie u siebie, tylko nigdy tak nie potrafiłam tego nazwać. Zbieżność którą trzeba sklecić z kilku elementów to nie to samo co zbieżność która na ciebie spada i musisz ją dopiero potem opisać słowami.


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@czarnobog83)
Połączone: 2 lata temu

Tylko że to też jest subiektywne. Co dla jednej osoby jest oczywiste zanim zdąży pomyśleć, dla innej wymaga interpretacji. Nie wiem czy to kryterium naprawdę cokolwiek obiektywizuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@niedziela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 108

@Czarnobog83 A co w ogóle miałoby tu być obiektywne? Pytam serio bo mi się wydaje że gdzieś w tym wątku jest ukryte założenie że zbieżności powinny dać się zweryfikować obiektywnie. A one są z definicji subiektywne, dotyczą twojego doświadczenia po twoim rytuale. Obiektywność tu nie jest możliwa ani potrzebna.


Odpowiedz
Wpisy: 396
Rozpoczynający temat
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Ja się trochę nie zgadzam z Niedzielą w tym miejscu. Nie chodzi o pełną obiektywność ale o powtarzalność. Jeśli masz kilkanaście rytuałów i w połowie z nich pojawia się ten sam typ zbieżności w podobnym czasie, to nie jest kwestia subiektywnej interpretacji jednego zdarzenia. To jest wzorzec który albo istnieje albo nie. I do tego służą notatki.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@antos)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 6

@Kornelka wracając do tych wzorców z notatek - mówiłaś że robiłaś coś w rodzaju testu z różnymi oknami czasowymi. Czy te wzorce które widzisz zmieniają się zależnie od tego jak długo byłaś w kontakcie z tą osobą przed rytuałem? Bo mam wrażenie że to musi mieć znaczenie.


Odpowiedz
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 396

@Antos to jest naprawdę dobre pytanie i myślę że tak, czas wcześniejszego kontaktu robi różnicę. Jak porównuję notatki z rytuałów gdzie osoba była mi bliska od dawna kontra ktoś względnie nowy w moim życiu, zbieżności po tych pierwszych są jakby gęstsze. Nie więcej ilościowo, ale jakby skoncentrowane na węższym polu. Mniej ogólnych symboli, więcej rzeczy bezpośrednio związanych z tą konkretną osobą. Chociaż nie wiem czy to nie jest po prostu efekt tego że przy kimś bliskim po prostu więcej interpretuję jako związane z nim bo go kojarzę ze wszystkim.


Odpowiedz
(@zodiakla-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

Ja miałam odwrotne doświadczenie niż Kornelka jeśli chodzi o czas znajomości. Po rytuale z kimś zupełnie nowym miałam absolutnie szalone zbieżności przez pierwsze dni, a potem cisza. Z kimś bliskim długo nic a potem jeden sygnał ale taki że nie dało się go przeoczyć. Nie wiem co z tego wynika ale wydaje mi się że te dwa scenariusze działają inaczej mechanicznie, jakby pierwszy był jak wybuch a drugi jak powolny ogień.


Odpowiedz
(@fomalhaut)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Zodiakla.1 To rozróżnienie na wybuch kontra powolny ogień mi się podoba bo coś w tym jest. Ale chcę dopytać, kiedy piszesz że po rytuale z kimś nowym zbieżności były przez pierwsze dni intensywne, to znaczy że to wszystko były silne sygnały czy po prostu ich było dużo? Bo to może być ważna różnica.


Odpowiedz
(@zodiakla-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Fomalhaut Dużo, zdecydowanie dużo a nie silne. Taki szum informacyjny właściwie. Potem kiedy to ostygło i patrzyłam wstecz, połowa z tego mogłam sobie spokojnie wykreślić jako przypadkowe. Więc może intensywność na początku to złudzenie gęstości.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@ryszard)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zbieżności po rytuałach miłosnych to też kwestia czakry serca. Jak rytuał jest dobrze osadzony w tej energii, czwarta czakra pracuje i wtedy sygnały są czyste. Jak jest zaburzenie w czakrze serca przed rytuałem to wszystko potem jest zniekształcone, zarówno to co wysyłasz jak i to co odbierasz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Ryszard Skąd wnosisz że czakra serca bezpośrednio wpływa na interpretację zbieżności po rytuale? To jest duże twierdzenie, chętnie bym posłuchał jak do tego doszedłeś w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@antos)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie o to mi chodziło, bo sam to obserwuję ale bałem się że to tylko moja bańka interpretacyjna. To co piszesz o gęstości a nie ilości jest ciekawe. Że nie ma więcej zbieżności ale są trafniejsze. Jak to mierzysz w tych notatkach? Bo ja prowadzę coś prymitywnego i nie wiem jak to opisać żeby potem dało się porównać.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@wrozbiarz)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy o czasie znajomości i mam takie pytanie do wszystkich, czy ktokolwiek próbował porównać rytuały robione dla kogoś kto jest dla nas emocjonalnie obciążający versus ktoś do kogo jesteśmy spokojniejsi? Bo w tarotu jest pojęcie kart z dużą emocjonalną intensywnością i zawsze zastanawiam się czy to nie jest zbliżona zmienna.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@czarnobog83)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 66

@Wrozbiarz nie za bardzo rozumiem o co pytasz, chodzi o to że jeśli osoba jest bardziej stresująca emocjonalnie to zbieżności są inne? Serio to ma działać tak że nasze emocje do tej osoby zmieniają sygnały?


Odpowiedz
(@wrozbiarz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 145

@Czarnobog83 Właściwie to mniej więcej to mam na myśli, choć bym to inaczej ujął. Nie że emocje zmieniają sygnały same w sobie, ale że nasze emocje filtrują to co interpretujemy jako zbieżność. Do kogoś kto jest dla nas stresujący mamy inaczej ustawioną czujność i może dlatego interpretujemy więcej lub mniej jako znaki.


Odpowiedz
(@niedziela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 108

Wrozbiarz dotknął czegoś co jest dla mnie centralnym problemem całej tej dyskusji. Czy w ogóle możemy mówić o zbieżnościach oddzielnie od stanu w jakim byliśmy robiąc rytuał i stanu w jakim jesteśmy obserwując potem. To nie jest filozofia dla filozofii, to ma praktyczne znaczenie bo jeśli nie, to każda próba systemowania tych obserwacji jest od razu zaburzona zmienną emocjonalną.


Odpowiedz
(@klarysa81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 67

@Niedziela Ale to chyba nie unieważnia samych obserwacji? Znaczy jeśli konsekwentnie interpretujesz przez emocje to twoje wzorce są wzorcami, po prostu twoimi. Czy to jest problem jeśli porównujesz je ze sobą w czasie?


Odpowiedz
(@niedziela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 108

@Klarysa81 No właśnie tu jest pies pogrzebany. Jeśli twoje emocje do konkretnej osoby zmieniają się w czasie, to twoje wzorce z rytuałów z różnych etapów są nieporównywalne. Kornelka miała kilkanaście rytuałów, ale czy emocjonalny kontekst każdego był zbliżony? To by dużo zmieniało w tym co z notatek wynika.


Odpowiedz
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 396

Niedziela ma rację i to jest coś czego nie kontrolowałam w tych notatkach, w sumie mam to zapisane dość płasko. Żółty znaczy pojawił się sygnał, zielony nie było nic, ale nie mam przy tym adnotacji o własnym stanie emocjonalnym w momencie prowadzenia obserwacji. To jest luka której teraz żałuję.


Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 514

@Kornelka to może dlatego trudno ci wyciągnąć mocniejsze wnioski z tych notatek? Bo wzorzec który widzisz mógłby wyglądać zupełnie inaczej gdybyś dopisała kontekst emocjonalny przy każdym wpisie. Mam podobny problem z notatkami dotyczącymi czakry serca, bez tła trudno porównywać.


Odpowiedz
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Romcia03 To jest kwestia metodyczna, ale chcę dopytać, jak byś opisała ten kontekst emocjonalny żeby był porównywalny między wpisami? Bo to nie jest prosta sprawa, emocje są trudne do skwantyfikowania a subiektywna skala 1-10 jest niestabilna w czasie.


Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 514

@Jarowit Sama nie wiem szczerze. Próbowałam kiedyś robić coś w stylu opisu słowami ale potem nie mogłam tego porównać bo każdy opis był inny. Może wystarczyłoby kilka kategorii, spokój, napięcie, ambiwalencja, coś takiego? Niekoniecznie idealne ale przynajmniej stabilne.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@eukaliptus)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się czy ta cała dyskusja o mierzeniu nie skręca za bardzo w stronę próby stworzenia czegoś co nie może zaistnieć w tej dziedzinie. Każdy system pomiaru zbieżności będzie miał fundamentalne ograniczenie bo sam akt zapisywania i kategoryzowania jest już interpretacją. To nie znaczy że nie warto tego robić, ale może warto zejść z ambicji od razu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1957

@Eukaliptus ale to co mówisz to chyba nie jest argument przeciwko prowadzeniu notatek, tylko przeciwko traktowaniu ich jak dowodów. A nikt tu chyba nie twierdzi że notatki Kornelki to protokół naukowy. To jest orientacja w terenie, nie mapa.


Odpowiedz
(@almandynka_w)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 71

@Faddi Podoba mi się to rozróżnienie, orientacja w terenie kontra mapa. Ja właśnie tak traktuję to co obserwuję po rytuałach, nie próbuję tego udowodnić sobie ani nikomu, ale mieć jakieś punkty odniesienia na przyszłość. Wróćcie jeszcze do tej kwestii którą Jarowit poruszył o kolejności sygnałów, bo mi to zostało w głowie i nie mam własnego wyrobionego zdania.


Odpowiedz
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Almandynka_W Mówiłem wcześniej że u mnie jest zewnętrzne przed wewnętrznym. Ale pomyśląłem o tym od czasu tamtego posta i doszedłem do wniosku że może to nie jest reguła tylko coś co zależy od tego jak bardzo jestem skupiony na obserwowaniu. Jak jestem w trybie czujnej obserwacji, łapię zewnętrzne pierwsze bo to łatwiejsze. Wewnętrzne wymaga zatrzymania.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@perzyna61)
Połączone: 11 miesięcy temu

a macie wrazenie ze zbieznosci pojawiaja sie czesciej kiedy jestescie z innymi ludmi czy jak jestescie sami? bo mnie sie wydaje ze jak jestem sama to widze je jakosc inaczej ale nie wiem czy to ma sens


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@perzyna61)
Połączone: 11 miesięcy temu

jak jestem sama to zbieznosci sa bardziej wyrazne ale zastanawiam sie czy to nie dlatego ze nie ma innych bodzcow i mozg sie bardziej skupia na szukaniu? bo jak jestem z ludzmi to mysle o rozmowie, smieje sie i jakosc nie zauwazam tych samych rzeczy


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zodiakla-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Perzyna61 To ciekawe bo u mnie trochę odwrotnie. Jak jestem sama to wchodzę w tryb analizowania i zaczynam widzieć zbieżności wszędzie, nawet tam gdzie potem oceniam że to był nadmiar. Z kimś w towarzystwie bywało że sygnał był jeden ale tak wyraźny że nie dało się go przegapić. Może chodzi o to w jakim trybie jesteśmy, nie o samotność samą w sobie.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1957

@Perzyna61 to co piszesz to jest klasyczny problem z attention bias. Jak jesteś sama i czegoś szukasz to masz więcej zasobów poznawczych na to żeby to zauważyć, ale też więcej zasobów na to żeby sobie to wmówić. Z ludźmi jesteś bardziej w trybie społecznym i to co się pojawia jest mniej filtrowane przez oczekiwania. Nie wiem które obserwacje są przez to trafniejsze.


Odpowiedz
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 396

@Perzyna61 zadałaś pytanie które mnie trochę zatrzymało, bo jak patrzę na swoje notatki to faktycznie większość obserwacji robiłam sama. Nie wiem czy to metodyczny błąd czy po prostu tak wyszło że rytuały robiłam bez świadków i obserwacje też. Właściwie nie mam danych żeby porównać.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@niedziela)
Połączone: 1 rok temu

A czy miałaś w ogóle sytuacje kiedy zbieżność pojawiła się przy kimś innym i ta inna osoba też ją zauważyła? Niezależnie? Bo to byłby inny rodzaj walidacji niż sama analiza notatek po czasie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 396

@Niedziela Raz. Byłam z koleżanką, nic jej nie mówiłam o rytuale i nagle ona zwróciła uwagę na coś co byłam w stanie powiązać z tym co robiłam. Ale ona powiedziała to zupełnie przypadkowo, w innym kontekście. Wtedy się zatrzymałam bo pomyślałam że albo to naprawdę coś, albo ja do jej słów przykroiłam swoje znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@eukaliptus)
Połączone: 2 lata temu

Ta historia Kornelki jest dla mnie kluczowa w tej dyskusji. Zewnętrzny obserwator bez kontekstu powiedział coś co dało się połączyć. To jest inny rodzaj sygnału niż to co sami wypatrujemy. Problem jest jeden, nie wiemy co koleżanka by powiedziała gdyby wiedziała. Wiedza zmienia interpretację, zawsze.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ryszard)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 201

Eukaliptus ma rację w tym sensie, ale ja bym dodał że w pracy z czakrami mamy podobny problem. Jak robisz skan czakr sam to interpretujesz przez własne uprzedzenia, jak ktoś inny to robi bez wiedzy o tobie, wynik jest czystszy. Zbieżności po rytuałach miłosnych mogłyby działać na tej samej zasadzie, zewnętrzna obserwacja bez kontekstu byłaby cenniejsza.


Odpowiedz
(@wrozbiarz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 145

@Ryszard Ale skąd ten zewnętrzny obserwator miałby wiedzieć na co patrzeć? W tarotu jak czytam dla kogoś bez pełnego kontekstu to mogę źle ustawić pytanie i dostać odpowiedź na coś zupełnie innego. Ślepa walidacja zbieżności wymaga żebyś wiedział czego szukasz. Inaczej nie ma punktu odniesienia.


Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 201

@Wrozbiarz No tak, ale właśnie o to mi chodziło że zewnętrzny obserwator miałby być ślepy na kontekst, nie na cel obserwacji. Ty wiesz że szukasz sygnałów związanych z rytuałem, on nie wie i mówi co widzi. Potem ty sprawdzasz czy to się pokrywa. Trochę jak podwójnie ślepa próba tylko bardzo nieformalna.


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@czarnobog83)
Połączone: 2 lata temu

Nie za bardzo rozumiem tę ślepą próbę w praktyce, jak miałoby to wyglądać? Że prosisz kogoś żeby obserwował osobę z rytuału i raportował ci co widzi, nie mówiąc po co? To chyba dziwnie by wyglądało w normalnych relacjach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1957

@Czarnobog83 Nie o obserwację osoby chodzi. Raczej coś w stylu, masz kogoś bliskiego i po rytuale pytasz go o nic niestosownego, po prostu rozmawiacie i sprawdzasz czy sam z siebie poruszy tematy czy użyje słów które dla ciebie mają znaczenie. To nie jest tak ingerujące jak obserwacja.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@almandynka_w)
Połączone: 2 lata temu

Wróćcie jeszcze do pytania Perzyny61 bo mi się wydaje że nie skończyliśmy tego wątku. Jak jesteście z innymi to mówiliście że sygnały są rzadsze ale wyraźniejsze. Czy to znaczy że są po prostu bardziej uderzające kiedy się pojawią, czy że łatwiej je odróżnić od szumu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zodiakla-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Almandynka_W Dla mnie to drugie. Jak jestem sama i obserwuję to robię się czujna i wszystko wygląda jakby mogło być sygnałem. Jak jestem z kimś i nagle coś mnie uderza, to jest wyraźniejsze właśnie dlatego że nie byłam w trybie szukania.


Odpowiedz
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Zodiakla.1 to co opisujesz pasuje do czegoś co powiedziałem wcześniej o trybie aktywnego obserwowania. Jak jesteś nastawiona na szukanie, sieć jest gęsta ale haczy za dużo. Jak nie szukasz, sieć jest rzadka ale to co przelatuje przez nią jest naprawdę duże. Nie wiem które jest cenniejsze dla oceny czy rytuał zadziałał.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@klarysa81)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy nie jest tak że najlepiej byłoby mieć oba rodzaje obserwacji, te ze skupionym szukaniem i te z przypadku? Osobno by nie mówiły wiele, ale razem mogłyby dać jakiś obraz. Albo to zbyt optymistyczne myślenie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@eukaliptus)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Klarysa81 Problem w tym że nie możesz być jednocześnie w obu trybach. I nie możesz cofnąć się do stanu sprzed obserwowania. Raz jak zaczniesz szukać zbieżności po rytuale, jesteś już skażona tą wiedzą i nie możesz udawać że jej nie masz. Dlatego te dwa rodzaje obserwacji nigdy nie będą naprawdę niezależne dla tej samej osoby.


Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 514

@Eukaliptus ale czy nie jest tak że im więcej robisz rytuałów tym bardziej przyzwyczajasz się do obserwowania i ten tryb szukania staje się mniej gorączkowy? Ja przynajmniej tak to czuję, na początku byłam bardzo napięta na każdy sygnał, teraz jest spokojniej i przez to może bardziej trzeźwo.


Odpowiedz
(@wrozbiarz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 145

@Romcia03 To jest naprawdę dobra obserwacja. W tarotu to samo, na początku każde odwrócone wychodzi jako katastrofa, z czasem uczysz się spokojniej na to patrzeć. Może z rytuałami podobnie, kalibrujesz się do tej dziedziny i twoje obserwacje są po prostu mniej reaktywne.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@perzyna61)
Połączone: 11 miesięcy temu

czyli moze wychodzi ze to co obserwujemy po rytualach zmienia sie nie dlatego ze rytual dziala inaczej ale dlatego ze my sami jestesmy coraz inni jako obserwatorzy? bo to by znaczylo ze pierwsze rytualy i ostatnie sa ciezko do porownania nawet jak robisz notatki


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 396

@Perzyna61 to co napisałaś na końcu to jest coś co mnie gryzie od dawna. Że porównujesz siebie z przed roku do siebie teraz i to nie jest to samo sposób pomiarowe. Mam notatki z pierwszego rytuału który robiłam i pamiętam że byłam nakręcona na każdy szczegół, każde skojarzenie. Teraz jak czytam te notatki to widzę że zapisywałam rzeczy które dziś w ogóle bym nie oznaczyła jako istotne. Więc albo się uspokaiłam i teraz omijam sygnały, albo wtedy byłam przewrażliwiona i łapałam szum. I nie wiem która opcja jest prawdziwa.


Odpowiedz
(@niedziela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 108

@Kornelka ale to jest chyba nieuniknione przy każdym długoterminowym prowadzeniu czegokolwiek. Twoje kryteria się zmieniają, bo ty się zmieniasz. Pytanie jest inne, czy da się to jakoś skalibrować wstecznie? Czy te stare notatki są bezużyteczne bo pisał je ktoś inny, czy może właśnie dlatego są cenne bo pokazują inny punkt widzenia tej samej osoby?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1957

@Niedziela Kalibracja wsteczna to w zasadzie niemożliwa. Masz dane zebrane przez inny system i nie możesz ich przepuścić przez nowy filtr bez zniekształcenia. Ale nie powiedziałbym że te stare notatki są bezużyteczne, one po prostu mówią co innego niż myślisz. Nie mówią o rytuałach, mówią o tym jaka byłaś jako obserwatorka wtedy.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: