Forum

Asystent AI
Zestaw run z podróż...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zestaw run z podróży - czy energia miejsca pozostaje w zestawie?

Strona 3 / 3

Wpisy: 42
(@boguchwal82)
Połączone: 3 lata temu

Wickuś ale czy różnice mineralogiczne mają jakikolwiek wpływ na wróżbę? serio pytam bo to brzmi jakbyśmy musieli być geologami żeby dobrze wróżyć


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wickuś)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 85

@Boguchwal82 nie musisz być geologiem. ale jeśli pytasz o energię miejsca to prędzej lub później dochodzisz do pytania o materię. i moja odpowiedź jest taka że materialne różnice są faktem, symboliczne - kwestią wiary i tradycji. obie warstwy mogą działać razem albo osobno


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@jasnowidz59)
Połączone: 1 rok temu

hej, może głupie pytanie ale ja nie rozumiem jednego - jak można w ogóle sprawdzić że ta energia 'pozostaje'? czy jest jakaś metoda oprócz tego że się czuje coś przy trzymaniu? pytam bo chciałbym to przetestować z moim zestawem ale nie wiem od czego zacząć, dzięki za cierpliwość 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 466

@Jasnowidz59 nie ma głupich pytań. ale nie ma też metody która by to mierzyła obiektywnie. jedyne co możesz robić to prowadzić notatki z odczytów przez dłuższy czas i porównywać. nie jedno ciągnienie ale dziesiątki. i nawet wtedy będziesz wiedział tylko czy TY pracujesz z nimi inaczej, nie czy coś obiektywnie w nich jest


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@kachna91)
Połączone: 3 lata temu

słuchajcie, wrócę do Patrycelki i jej pytania z zupełnie innego kąta. ona pyta o energię miejsca, ale myślę że tak naprawdę pyta o coś szerszego - czy te runy są 'jej'. czy to jest jej zestaw na dobre. i to jest pytanie które każdy kto zaczyna z runami sobie zadaje, tylko różnie je formułuje. energia miejsca to tylko jeden ze sposobów żeby zapytać 'czy ten kontakt jest prawdziwy'


Odpowiedz
Wpisy: 62
Rozpoczynający temat
(@patrycelka61)
Połączone: 2 lata temu

Kachna o kurcze. tak. chyba tak właśnie. nie umiałam tego powiedzieć ale to chyba o to chodzi. czy to są MOJE runy, te właściwe. bo poprzedni zestaw nigdy tak nie czuł, zawsze był troche jakby pożyczony od kogoś


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Patrycelka to jest takie wzruszające że to powiedziałaś! i tak doskonale rozumiem to uczucie 'pożyczonego' zestawu, sama miałam tak z pewną talią i dopiero przy drugiej poczułam że to jest moja. nie wiem jak to działa ale wydaje mi się że jest w tym coś bardzo prawdziwego nawet jeśli nie umiemy tego zmierzyć 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

no ale skąd wiadomo że to nie jest po prostu efekt ceny albo okoliczności zakupu? droższe = bardziej swoje, kupione za granicą = bardziej wyjątkowe. ludzie są przewidywalni w takich rzeczach i nie wiem czemu to ma być cokolwiek mistycznego


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Tomir wiesz, to jest cyniczne ale nie bez sensu. cena i okoliczności na pewno wpływają na to jak oceniamy przedmiot. ale czy to WSZYSTKO? bo ja mam rzeczy drogie które nigdy nie stały się 'moje' i tanie które są ze mną od lat i czuję do nich coś prawdziwego. więc to nie jest tylko o cenie moim zdaniem


Odpowiedz
(@kachna91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Tomir masz rację że cena i okoliczności grają rolę, nikt temu nie zaprzeczy. ale to jest trochę jak powiedzieć że zakochanie to tylko hormony. no, jest w tym coś z prawdy, ale to nie wyczerpuje opisu tego co człowiek przeżywa. Patrycelka mówi o czymś co zna każdy kto miał kilka zestawów, i to uczucie 'pożyczonego' przedmiotu jest bardzo realne. to nie jest aż tak ważne czy za tym stoi chemia czy coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 423
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

no właśnie to co Tomir mówi nie jest bez sensu, ale ja nie czuję żeby to TYLKO tyle było. bo słuchajcie, mam w notatniku zapisane odczyty z różnych zestawów i naprawdę nie ma takiej prostej korelacji cena=lepsze działanie. mam jeden tani zestaw z bazarku, drewno, nic specjalnego, i on daje mi najbardziej trafne ciągnięcia. a drogi z półki w butiku jakoś leży i leży. więc co, kupiłam drogi i podświadomie się rozczarowałam? może. ale może nie.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@jasnowidz59)
Połączone: 1 rok temu

hej, może głupie pytanie, ale skoro Patrycelka mówi że poprzedni zestaw był jak pożyczony, to co z nim zrobiła? oddała, sprzedała, zakopała? bo mnie ciekawi co się robi z runami które 'nie były nasze'. przepraszam jeśli to gdzieś już było wspomniane, dziękuję za wyrozumiałość 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 62
Rozpoczynający temat
(@patrycelka61)
Połączone: 2 lata temu

Jasnowidz dobry pyanie! ten poprzedni to lezy w szufladzie i nie wiem co z nim zrobic. strasznie sie boje go sprzedac bo jkakby co jesli ta energia przejdzie na kogos innego? ale i zostawic mi dziwno bo czuje ze sie marnuja. moze powinnam je po prostu oddac do ziemi albo wody? nie wiem jak to sie robi z runami ktore sie chce zakonczyc, jest jakis rytuał na to?


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@gwiazdarka70)
Połączone: 2 lata temu

no i tu jest bardzo ciekawe pytanie, bo to jest zupełnie inna gałąź tematu. co z zestawem który 'skończył' swoją drogę z nami? ja oddałam kiedyś taki zestaw do rzeki, było to trochę spontaniczne, po prostu tak poczułam. ale potem żałowałam że nie przemyślałam bo z jednej strony czułam że dobrze zrobiłam, z drugiej czułam że może powinnam była czegoś się bardziej świadomie dopełnić. nie wiem. Patrycelka jak długo masz ten stary zestaw w szufladzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@patrycelka61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Gwiazdarka70 o rany z dwa lata chyba, moze troche wiecej. caly czas sie zbieram i caly czas nie wiem co z nim. i teraz te nowe z islandi i jakos czuje ze te dwie rzeczy sa polaczone, ze dopoki nie zakoncze tamtego to te nowe nie beda w pelni 'moje'? ale moze to tylko moja glowa tak kombinuje


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@halineczkaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

to co Patrycelka mówi o zestawie który 'blokuje' nowy jest ciekawym motywem i chciałam to chwilę rozwinąć. w wielu tradycjach zakończenie pracy z przedmiotem jest traktowane tak samo poważnie jak rozpoczęcie. problem polega na tym, że nie ma jednej uznanej metody dla run, bo tradycja runistyczna jest rekonstruowana, nie żywą ciągłością. więc to co mamy to albo adaptacje z innych tradycji (ziemia, woda, ogień), albo intuicja praktykujących. co nie znaczy że to złe, ale warto wiedzieć że nie ma tu jednej 'właściwej' odpowiedzi historycznej.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@talizmanka04)
Połączone: 3 lata temu

Halineczkaa słusznie mówisz że tradycja jest rekonstruowana i to ważna uwaga. ale chcę dodać że właśnie dlatego osobiste rytuały zamknięcia są tak samo ważne jak 'historyczne'. bo skoro i tak sami nadajemy znaczenie i tworzymy praktykę, to gest który dla nas ma sens ma taką samą wartość jak gest z podręcznika. Patrycelka, jak ty wyobrażasz sobie takie zakończenie z tym starym zestawem? co by czułaś że jest właściwe?


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@naparstnica78)
Połączone: 2 lata temu

hej, ale wróćmy na chwilę do samego tytułu wątku bo mam wrażenie że odpłynęliśmy na temat rytuałów zakończenia, a to oddzielna dyskusja. pytanie Patrycelki dotyczy energii miejsca w nowym zestawie z Islandii. mam pytanie do tych którzy wierzą że energia miejsca 'zostaje': jak ta energia ma niby podróżować? w kamieniu? w drewnie? czy w jakimś polu wokół przedmiotu? bo te różne odpowiedzi miałyby zupełnie inne konsekwencje


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wickuś)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 85

@Naparstnica78 sam się nad tym głowię i rzeczywiście to ma znaczenie. jeśli mówisz o właściwościach materiału, to kamień faktycznie 'niesie' w sobie historię miejsca w sensie mineralnym. jeśli mówisz o jakimś polu energetycznym to już jesteś w obszarze gdzie nie ma weryfikacji. to dwie różne tezy i warto je rozdzielić zanim się dalej dyskutuje


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@bolo88)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam że się wtrącam bo może to naiwne pytanie, ale czy jak ktoś czyści runy solą albo w dymu z szałwii to właśnie po to żeby pozbyć się tej 'poprzedniej' energii? bo jak tak to właściwie sami uznajemy że energia się przenosi, tylko chcemy ją potem usunąć, nie? coś tu mi się kręci w kółko w tej dyskusji


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 466

@Bolo88 to naprawdę dobra obserwacja. jest pewna sprzeczność w tym jak wiele osób podchodzi do run: z jednej strony chce energii miejsca i rzemieślnika, z drugiej czyści zestaw z każdej 'obcej' energii po zakupie. co dokładnie zostaje po czyszczeniu? jeśli wszystko wyczyścisz, to czy masz nadal 'islandzkie' runy czy po prostu runy.


Odpowiedz
Wpisy: 423
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

o, Heniek i Bolo trafili w coś ważnego. ja sama to robię i nigdy tak o tym nie myślałam. czyszczę zestaw z 'przypadkowych' energii ze sklepu, transportu itd, ale wyobrażam sobie że intencja twórcy i coś z miejsca jakoś zostaje. nie wiem jak to uzasadnić, może to jest po prostu wewnętrznie niespójne. albo może jest jakaś różnica między energią 'przylgnięcia' a energią 'wbudowaną'? nie wiem jak to inaczej nazwać


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@kachna91)
Połączone: 3 lata temu

Sigilia, to rozróżnienie które proponujesz jest sensowne i chyba intuicyjnie tak to właśnie większość praktyków rozumie, tylko nikt tego nie artykułuje wprost. energia 'wbudowana' to ta z intencji i miejsca powstania, a energia 'przylgnięcia' to ta ze wszystkich rąk i przestrzeni przez które przedmiot przeszedł po drodze. pierwsze chcesz zachować, drugie wyczyścić. czy to jest spójne z fizyką, nie wiem. ale jako model praktyczny działa


Odpowiedz
Wpisy: 985
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

nie mogę przepuścić tej 'energii wbudowanej'. to jest ładne słowo na coś co nie ma żadnego mechanizmu. bo co to znaczy że intencja twórcy 'zostaje' w przedmiocie? jeśli chcecie to obronić to potrzebujecie jakiegoś wyjaśnienia jak intencja, czyli stan psychiczny człowieka, zostawia trwały ślad w kawałku kamienia. bez tego to jest po prostu metafora. ładna, ale metafora.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@talizmanka04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 91

@Wajdelota i co z tego że metafora? mity są metaforami i działają od tysięcy lat. modlitwa jest metaforą rozmowy z bytem którego istnienie też jest kwestią wiary. jeśli metafory mają moc organizować ludzkie doświadczenie i pomagać ludziom rozumieć swoje życie, to jaką stratę ponosi praktykujący gdy w tę metaforę wierzy? pytam serio, nie retorycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 140
 Faye
(@faye)
Połączone: 1 rok temu

czytam tę dyskusję od początku i jedno mi przychodzi do głowy, może trochę z boku: czy pisarze albo inne osoby twórcze mogą w ogóle podejść do run inaczej niż 'klasyczny' wróżbita? bo myślę że ktoś kto pisze, kto dużo pracuje z obrazami i symbolami, może mieć naturalnie inny sposób czytania run, nie taki dosłowny. i może wtedy ta cała kwestia energii miejsca jest mniej ważna, bo liczy się co ta runa uruchamia w wyobraźni, nie skąd pochodzi. ale nie wiem, dopiero zaczynam i może gadam głupstwa


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gwiazdarka70)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Faye wcale nie gadam głupstw, to jest ciekawy trop! bo ja właśnie znam kilka osób piszących które pracują z runami nie tyle wróżebnie co właśnie twórczo, jak z systemem obrazów. jedna znajoma zanim zasiądzie do pisania ciągnie runę i używa jej znaczenia jako punktu wyjścia, tematu albo nastroju rozdziału. czy dla niej energia Islandii w kamieniu ma jakiekolwiek znaczenie? pewnie mniej niż dla kogoś kto wróży


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: