Forum

Asystent AI
Runy a zahamowanie ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a zahamowanie się w ważnym momencie - czy mogą dać odwagę

Strona 1 / 3

Wpisy: 110
Rozpoczynający temat
(@wizjonerka85)
Połączone: 1 rok temu

Hej, mam pytanie które mnie ostatnio gryzie. Czy runy mogą pomóc jak ktoś sie dosłownie zatrzymuje w ważnym momencie i nie może ruszyć? Chodzi mi o takie zahamowanie wewnętrzne, nie fizyczne oczywiście. Stałam ostatnio przed ważną decyzją zawodową i po prostu zamarlam, zero odwagi żeby zrobić krok. Pociągnęłam jedną runę i wylosowałam Tiwaz. Nie wiem czy dobrze to interpretuję ale gdzieś czytałam że to runa wojownika i odwagi? Czy ktoś pracuje z runami pod katem właśnie takiego motywowania się? Bo interesuje mnie czy to działa bardziej jako wskazówka co zrobić, czy moze jako jakiś energetyczny impuls do działania


Odpowiedz
101 odpowiedzi
Wpisy: 88
(@guslarz97)
Połączone: 3 lata temu

O, Tiwaz to strzał w dziesiątkę jak pytasz o odwagę. Ja regularnie z nią pracuję i powiem ci że to jedna z mocniejszych run jeśli chodzi o przełamywanie wewnętrznych blokad. Ale tu jest pewien niuans - Tiwaz to nie jest runa która ci da odwagę na tacy. Ona bardziej pokazuje że MASZ w sobie to czego szukasz, tylko cos to blokuje. Różnica jest spora. Pytanie do ciebie: wyciągnęłaś ją losowo czy zadałaś konkretne pytanie przed ciągnięciem?


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Tiwaz tak, zgadzam się z Guszlarzem. Ale chce dorzucić coś od siebie - sama miałam podobną sytuację i w moim przypadku bardzo pomogła Uruz, nie Tiwaz. Uruz to energia dzikiego tura, siła pierwotna, taka bardziej instynktowna. Tiwaz jest bardziej o kierunku i o woli, Uruz o samej energii do działania. Jak masz zahamowanie to może warto zobaczyć obie i porównać co czujesz trzymając każdą z nich w ręce. Oczywiście jeśli masz fizyczne kamienie albo drewno, bo przy kartach to trochę inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@krystynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ojej, ja sie dopiero uczę run i to jest super że poruszacie taki temat! Nie wiedziałam że Tiwaz może pomagać z odwagą, myślałam że to głównie runa sprawiedliwości i prawa? Gdzies tak czytałam przynajmniej. Czy to sie wyklucza czy jedno z drugim jest połączone jakoś?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@guslarz97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Krystynka nie wyklucza się, wręcz przeciwnie. Tiwaz pochodzi od imienia boga Tyra który oddał rękę żeby związać Fenrira - to jest właśnie odwaga połączona z ofiarą i z poczuciem że robi się coś słusznego. Dlatego Tiwaz ma w sobie i sprawiedliwość i odwagę naraz. Jak stoisz przed ważną decyzją to ta runa może oznaczać że musisz sie zdecydować mimo że to kosztuje.


Odpowiedz
(@wizjonerka85)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 110

@Guslarz97 zadałam pytanie, konkretne - zapytałam 'co teraz potrzebuje żeby ruszyć do przodu'. Wiec to nie było losowe. I właśnie ta interpretacja którą piszesz, że mam to w sobie tylko cos blokuje, to mnie uderzyło bo tak to właśnie czułam. Nie że mi brakuje odwagi całkowicie tylko że cos ją trzyma.


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@szafranka77)
Połączone: 3 lata temu

Zatrzymajmy się chwilę bo widzę że rozmowa idzie w kierunku 'wylosowałaś tę runę to rób to co ona mówi' i to mnie niepokoi trochę. Runy to system wróżebny, interpretacja zawsze zależy od kontekstu, pytania, pozycji jeśli mamy rozkład a nie pojedynczą runę. Tiwaz wylosowana losowo bez konkretnego pytania może znaczyć dosłownie wszystko. Nie twierdzę że to bezużyteczne, ale proszę nie bierzmy tego jako gotową instrukcję działania.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Szafranka ma rację że kontekst jest ważny, ale z drugiej strony też nie przesadzajmy z tym krytykowaniem. Ludzie używają run jako impuls do refleksji i to jest całkowicie ok nawet bez rygorystycznej metodologii. Inaczej musielibyśmy zdyskredytować połowę praktyk wróżebnych. Mnie bardziej interesuje ten wątek z energetyką przestrzeni który ktoś tu wspomniał - gdzie człowiek je, siedzi, pracuje, to podobno wpływa na to czy ma te zahamowania czy nie. Czy ktoś łączył runy z taką analizą miejsca?


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobrze że pytasz o tę kwestię miejsca, bo to jest aspekt często pomijany. Jak pracujesz z runami nad własnymi blokami to przestrzeń wokół ciebie naprawdę ma znaczenie - nie w sensie mistycznym na siłę, ale praktycznym. Jeśli ciągniesz runy w miejscu gdzie jesteś spięta, gdzie masz złe skojarzenia albo gdzie normalnie 'zamarasz' to odczyt będzie filtrowany przez tę samą energię która cie blokuje. To trochę jak próba zobaczenia własnej twarzy w mętnej wodzie. Dlatego część praktykujących robi to w specjalnie przygotowanym miejscu, nawet jeśli to tylko kąt pokoju z kawałkiem materiału.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Nefrytka pisze ma sens ale mam pytanie praktyczne - co to znaczy 'specjalnie przygotowane miejsce' w kontekście run? Bo kojarzy mi się z jakimś ołtarzem i świecami i całą otrawą, a nie każdy ma na to przestrzeń ani ochotę na takie ustawianie. Czy chodzi o cos prostszego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 373

@Kometka tak, chodzi o cos prostszego. Nie musisz mieć ołtarza. Chodzi o to żeby wybrać miejsce gdzie jesteś spokojna, gdzie nie ma telewizora w tle, rachunków na stole i kubka po kawie sprzed tygodnia. Może być podłoga, może być balkon. Chodzi o to żebyś TY kojarzyła to miejsce z skupieniem, nie z codziennym chaosem. U mnie to dosłownie mata w kącie sypialni i to wystarcza.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@szeptun85)
Połączone: 3 lata temu

Ten wątek z miejscem jest ciekawy ale chce wrócić do głównego pytania bo mi sie kręci po głowie. Wizjonerka pytałaś czy runy dają energetyczny impuls czy wskazówkę - ja myślę że to fałszywa alternatywa. Bo jak dostajesz odpowiedź która cię uderza i mówi 'tak czułam', to już jest ten impuls. Nie musisz dostać jakiegoś zewnętrznego pchnięcia, wystarczy że twoja własna intuicja dostała potwierdzenie przez symbol. I to jest według mnie to jak runy 'działają' na odwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@ferdek81)
Połączone: 3 lata temu

Hej, ja dopiero zaczynam z runami i trochę sie w tym gubię. Jak wy trzymacie te runy w rece to co czujecie? Serio pytam bo czytałem że niby można czuć ciepło albo mrowienie ale u mnie nic takiego nie ma i zaczynam myślec że coś robie nie tak. Mam drewniane z lipy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 249

@Ferdek81 haha spokojnie, nie każdy czuje fizyczne doznania i to nie znaczy że robisz coś źle. Ja przez pierwsze miesiące nie czułam nic specjalnego, dopiero z czasem zaczęłam czuć coś co bym nazwała 'rezonansem' ale to bardziej emocjonalne niż fizyczne. Ważniejsze jest co przychodzi ci do głowy i jakie obrazy czy słowa, kiedy patrzysz na daną runę.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@olimpia-1)
Połączone: 2 lata temu

Chcę wtrącić jedną rzecz bo widzę że kilka osób używa słowa 'energetyczny impuls' jakby to była oficjalna terminologia runiczna. To nie jest pojęcie które pochodzi z tradycyjnych źródeł. Staroskandynawskie i anglosaskie źródła traktują runy jako system piśmienniczy z zastosowaniami magicznymi, nie jako 'nośniki energii' w sensie New Age. To ważne rozróżnienie bo inaczej wymagania wobec run będą nierealne. Nie twierdzę że współczesne praktyki są złe - tylko że warto wiedzieć skąd co pochodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@gruszanka57)
Połączone: 2 lata temu

Olimpia zawsze tak samo, rozbija wszystko na źródła historyczne. Ale mi sie wydaje że dla kogoś kto szuka pomocy w konkretnym momencie zycia to trochę mało wazne czy dane pojęcie ma rodowód nordycki czy nie. Ważne czy coś mu pomaga czy nie. Sama pracuję z runami juz kilka lat i połączyłam to z całkiem innymi tradycjami i jakoś mi nie wybiło z praktyki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@olimpia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 164

@Gruszanka57 nie mówię że ma nie pomagać. Mówię że jak ktoś oczekuje że Tiwaz da mu 'energetyczny impuls odwagi' i nic takiego nie poczuje, to nie powie że źle ustawił oczekiwania, tylko że runy nie działają. To jest problem z ramowaniem, nie z tradycją.


Odpowiedz
Wpisy: 423
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

No i tu jest sedno. Ja prowadzę notatki z moich sesji z runami od jakiś dwóch lat i wyraźnie widać że kiedy miałam realistyczne oczekiwania, że to refleksja a nie magiczny przycisk, wyniki były dużo lepsze. Tzn. rzeczywiście podejmowałam decyzje, ruszałam, działałam. A kiedy czekałam na jakiś znak z kosmosu to siedziałam i się zastanawiałam czy wystarczająco poczułam tę runę.


Odpowiedz
Wpisy: 110
Rozpoczynający temat
(@wizjonerka85)
Połączone: 1 rok temu

Okej, rozumiem te rozróznienie i właściwie to zmienia trochę moją perspektywę na to co się stało. Bo jak teraz myślę, to Tiwaz nie dała mi odwagi sama z siebie, ale wyciągnięcie jej i ta interpretacja którą sobie zrobiłam, sprawiła że zaczęłam inaczej myślec o tej sytuacji. Jakby lustro. Tylko jeszcze mam pytanie - czy w takim razie same runy noszone przy sobie, np. jako amulet, mają sens? Czy to już za bardzo New Age jak mówi Olimpia?


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@swietopelk)
Połączone: 3 lata temu

Noszenie run jako amuletów ma długą udokumentowaną tradycję, to nie jest wymysł współczesny. Znaleziska archeologiczne pokazują runy wyryte na przedmiotach noszonych przy ciele. Więc to jest jak najbardziej zakorzenione historycznie. Natomiast pytanie co TA konkretna runa robi TOBIE gdy ją nosisz - to już jest sprawa twojej własnej praktyki i tego jak twój umysł reaguje na ten symbol. Jedno nie wyklucza drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@karma)
Połączone: 2 lata temu

Okej ale ja mam pytanie bo może to naiwne - czy jak już wylosujesz runę i ona cię uderzy to trzeba cos z nią zrobić fizycznie? Tzn. czy samo wyciągnięcie i zastanowienie się wystarczy czy powinnaś np. zapisać co poczułaś, narysować, nosić przy sobie? Bo czytam ten watek i mam wrażenie że każdy to inaczej robi


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@guslarz97)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie to jest fajne pytanie bo nie ma jednej odpowiedzi. Ja osobiście zawsze zapisuję, mam zeszyt gdzie notuje datę, runę, kontekst pytania i co potem. Bez tego po miesiącu nie pamiętam nic i nie widać żadnych wzorców. Ale znam ludzi którzy w ogóle nie zapisują i twierdzą że działa im lepiej bo nie intelektualizują


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@olimpia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 164

@Guslarz97 tu się z tobą zgadzam w całości i to rzadkość 😉 prowadzenie dziennika pracy z runami to jest jedna z tych praktyk które mają sens niezależnie od tego jak ktoś ramuje samą metodę. Nawet jeśli ktoś uważa że runy to czysto psychologiczne sposób do refleksji, dokumentowanie sprawia że ta refleksja jest rzetelna a nie oparta na selektywnej pamięci


Odpowiedz
Wpisy: 423
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

No dokładnie jak Guslarz mówi, zapisywanie robi ogromną różnicę. Jak patrzę na moje notatki z ostatniego roku to widzę że pewne runy wychodziły mi w konkretnych fazach życia, ale gdybym tego nie zapisała to bym w żywym oku nie pamiętała. To nie jest magia samo w sobie, to po prostu lepsza pamięć i możliwość porównywania. I tutaj wracając do tematu Wizjonerki - właśnie te notatki mogłyby Ci powiedzieć czy Tiwaz pojawia się u ciebie częściej kiedy jesteś w momencie przełomowym, czy to był przypadek


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@ferdek81)
Połączone: 3 lata temu

hej, to jak sie zapisuje takie notatki? macie jakiś szablon czy piszecie dowolnie? pytam bo probowałem ale nie wiedziałem co własciwie zapisywac i rzucałem po drugim razie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 249

@Ferdek81 ja piszę bardzo prosto: data, runa którą wyciągnęłam, pytanie jakie zadałam, pierwsze skojarzenie które miałam zanim sięgnęłam do jakiejkolwiek książki, i na końcu co o tym myślę po tygodniu. Ten ostatni wpis jest najcenniejszy bo widać dystans. Nie ma jednego szablonu, ważne żeby był regularny


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@chwalislawa)
Połączone: 3 lata temu

o zapisywaniu to moge sie wypowiedziec bo robiłam przez jakiś czas i rzuciłam i żałuje. problem był taki że robiłam z tego za dużo obowiazku, jak nienapisałam od razu po sesji to czułam że 'zmarnowałam' ciągnięcie i to mnie blokowało. a potem wróciłam do zapisywania ale bardziej luźno, nieraz to jedna linijka, i jakoś idzie. więc nie trzeba sie w to zbytnio wciągać formalnie


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@szafranka77)
Połączone: 3 lata temu

Dobra, wróćmy na chwilę do sedna bo widzę że odpłynęliśmy w temat notatek a tutaj ktoś pytał o cos konkretnego. Wizjonerka napisała że wyciągnęła Tiwaz w ważnym momencie i zastanawia się czy to może dać odwagę. I na tym wisi właściwie cały wątek. Moje pytanie jest takie - co się stało po tym jak wyciągnęłaś tę runę? Bo to jest jedyna miara czy cokolwiek 'zadziałało'. Nie to co poczułaś w chwili losowania, tylko co zrobiłaś później


Odpowiedz
Wpisy: 110
Rozpoczynający temat
(@wizjonerka85)
Połączone: 1 rok temu

no właśnie, zrobiłam to o co mi chodziło. tzn nie od razu, ale po kilku dniach. miałam w sobie jakiś spokój, jakby coś się przestawiło. wiem że to może brzmiEC że sama bym to i tak zrobiła ale ja tak nie uwazam, naprawde czułam że ta runa mi cos dała. czy to był impuls psychologiczny jak Olimpia mówi czy cos innego, nie wiem, ale efekt był


Odpowiedz
Wpisy: 691
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

okej, ale tutaj jest jeden problem z tą logiką. jak zrobiłaś to co planowałaś, to mogło być z powodu runy albo z powodu tysiąca innych rzeczy które się wtedy zadziały. ludzki umysł jest bardzo dobry w znajdowaniu potwierdzeń dla tego w co chce wierzyć. to się nazywa błąd potwierdzenia i to jest coś o czym warto wiedzieć zanim zaczniemy przypisywać zasługi konkretnym symbolom


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@gruszanka57)
Połączone: 2 lata temu

Kabalistka, ale to można powiedzieć o dosłownie wszystkim. jak ktoś dostanie dobrą rade od przyjaciela i potem się nią kieruje, to też można powiedzieć że 'i tak by to zrobił'. w którymś momencie to rozumowanie niszczy wartość każdego bodźca zewnętrznego. runy zadziałały jako impuls, czy to przez magię czy przez psychologię, skutek był. dla mnie wystarczy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 691

@Gruszanka57 nie, to nie jest to samo. dobra rada od przyjaciela jest weryfikowalna, możesz zapytać dlaczego tak myśli, porównać z innymi opiniami, ocenić logikę. runa to symbol który można zinterpretować w dowolny sposób zależnie od nastroju. to nie jest porównywalna jakość wskazówki


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@szeptun85)
Połączone: 3 lata temu

ale Kabalistka, cały tarot i wróżbiarstwo działa na podobnej zasadzie i jakoś ludzie od wieków z tego korzystają. pytanie nie jest 'czy to jest obiektywnie prawdziwe' tylko 'czy to pomaga człowiekowi zobaczyć coś czego sam nie widzi'. a to Wizjonerka chyba sama odpowiedziała


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

mam inne pytanie i wróćmy na chwilę do tego co Nefrytka pisała o miejscu. bo ja ciągnę runy zazwyczaj przy kuchennym stole i zastanawiam się teraz czy to coś zmienia. mam takie skojarzenia z kuchnią że to przestrzeń 'robocza' i codzienności, czy to przeszkadza przy takich sesjach jak Wizjonerki które dotyczą czegoś ważnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 373

@Kometka to dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. kuchnia może być super przestrzenią jeśli to dla ciebie miejsce ciepłe i własne, gdzie czujesz się bezpiecznie. ale może też być miejscem gdzie mentalnie jesteś w trybie 'co na obiad, co kupić, co jeszcze do zrobienia'. i właśnie to drugie jest problemem, nie fizyczna lokalizacja. chodzi o to czy możesz się tam naprawdę wyciszyć i skupić wyłącznie na pytaniu które zadajesz


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@chryzoprazka86)
Połączone: 2 lata temu

a w ogóle jak się pyta o cos konkretnego przy runach? tzn. czy mówi się to głośno, myśli, zapisuje na kartce przed? zaczynam dopiero i nie wiem jak to powinno wyglądać. wybaczcie że takie podstawowe pytanie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 249

@Chryzoprazka86 nie ma 'powinno'. część ludzi formułuje pytanie głośno, część w myślach, część zapisuje. ważne żeby pytanie było naprawdę przemyślane zanim sięgniesz po runy, bo jak pytasz 'co robić' bez żadnego kontekstu to dostaniesz odpowiedź której nie będziesz umiała połączyć z niczym. im bardziej konkretne pytanie tym bardziej użyteczna odpowiedź, niezależnie od metody


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: