a ile czasu przy każdej tak siedzieć? i czy kolejność ma znaczenie? bo runy są w worku, losowe wyciągnięcie czy Fehu jako pierwsza?
podłączam się z boku ale właściwie co to jest ta Fehu? nie znam się za bardzo na runach, przeczytałam temat i jest ciekawie ale połowy nie rozumiem 🙂
dobra ale wracając do mojego pytania bo chyba nikt nie odpowiedział - kolejność ma znaczenie przy tym poznawaniu run jedna po jednej? zaczynam od Fehu bo jest pierwsza, czy losuje z worka?
Tereska ma rację w sensie historycznym. Kolejnosc Futharku to efekt zapisu i tradycji, nie mistycznego projektu. Ale to nie znaczy ze nauka po kolei jest bez sensu, chodzi o systematycznosc a nie o magie kolejnosci samej w sobie. To roznica.
właśnie tego mi brakowało w tej dyskusji, konkretnego pytania czy to pomoże w moim przypadku. Mnie zestaw nie jest obcy, ja znam runy. Problem jest z tym konkretnym zestawem fizycznym, nie z runami jako systemem. To chyba inna sprawa niż nauka od podstaw?
Pytonissa98 dobrze to ujęła. Nauka jeden-po-jednej to budowanie wiedzy o systemie. A tu chodzi o coś innego, o to że zestaw ma historię cudzej ręki i Pytonissa98 to czuje. To są dwie różne kwestie i mieszamy je tutaj w jednej dyskusji.
Syriana96, nie mówię że nie potrzebuje pomocy. Mówię że diagnoza 'energia poprzedniej właścicielki' może być błędna i wtedy całe oczyszczanie nic nie da. Jeśli problem jest w głowie, to może pomóc coś zupełnie innego.
ojej przepraszam że znowu wchodzę ale czy ktoś mógłby mi powiedzieć ile tych run w ogóle jest w takim zestawie? bo nie wiem nawet tego 🙂
Jasiek61 racja, pusta runa nie ma żadnego oparcia w historycznych źródłach. Trafiła do użytku przez publikacje z lat 80tych, głównie Ralpha Bluma. Wiele tradycyjnych pracowników run w ogóle jej nie używa. Na wypadek gdyby ktoś kupował zestaw i zastanawiał sie dlaczego jeden ma 24 a inny 25.
o bardzo dziękuję za to wyjaśnienie bo właśnie mam taki zestaw ze sklepu i jest 25 i nie rozumiałem czemu. czy ta pusta runa psuje cały zestaw? tzn czy powinienem ją w ogole wyciagac z worka jak lsouje?
wracając do tematu wymiany, bo mam wrażenie że to jest sedno. rozumiem że Pytonissa98 ma problem z brakiem kontaktu, ale czy nie jest tak że jeśli robimy długie oczyszczanie solą i dymem i z intencją, to ten problem powinien ustąpić automatycznie? tzn oczyszczanie po prostu działa, prawda?
ja miałam kiedyś podobną sytuację z zestawem po koleżance i wiecie co mi pomogło? nosiłam je przez tydzień przy sobie wszędzie, dosłownie w kieszeni. do pracy, na zakupy, spać. i po tym czasie zupełnie inaczej zaczęłam je odbierać. nie wiem czy to 'energia' czy po prostu przyzwyczajenie, ale zadziałało.
