Forum

Asystent AI
Zestaw run wymienio...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zestaw run wymieniony na kopie - czy to normalne?

Strona 1 / 2

Wpisy: 35
Rozpoczynający temat
(@pytonissa98)
Połączone: 3 lata temu

Hej, mam takie pytanie do was - dostałam ostatnio od znajomej kompletny zestaw run (drewniane, całkiem ładne) i ona powiedziała że wymieniła je na kopię swoich ulubionych kart. Zastanawiam się czy to w ogóle okej, czy takie runy mogą być jakoś 'obciążone' energią tamtej wymiany albo poprzedniej właścicielki? Słyszałam różne rzeczy, jedni mówią że trzeba takie oczyszczać, inni że to bez sensu i że same przedmioty to tylko kawałki drewna. Jak wy to rozumiecie?


Odpowiedz
59 odpowiedzi
Wpisy: 509
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

To częste pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. Wszystko zależy od tego jak podchodzisz do tych przedmiotów. Runy przekazywane z rąk do rąk naprawdę mogą nosić energię poprzednich właścicieli, to nie jest żadna bajka. Sama miałam zestaw po babci i zanim zaczełam z nim pracować, trzymałam go przez tydzień w soli i dymie z jałowca. Dopiero potem poczułam że są 'moje'. Twoja znajoma cokolwiek wymieniała na cokolwiek, to nie ma wielkiego znaczenia - ważne żebyś je przejęła i oczysciła według własnej intuicji.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

no ale to chyba zalezy tez od tego na co były wymienione, nie? runy za karty to dosyc specyficzna sprawa, bo oba narzedzia maja wlasne energie. czy ktos wie czy to moze miec znaczenie przy oczyszczaniu, ze jedno naladowane narzedzie przeszlo na drugie?


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@antos06)
Połączone: 3 lata temu

Powiem szczerze - to troche naciągane. Przedmioty nie 'ładują' innych przedmiotów przez samą wymianę. Energia którą nadajemy rytuałom i narzędziom pochodzi od ludzi, nie od samych obiektów. Można cytować Edred Thorsson, można czytać Nigela Pennick'a, ale żaden poważny badacz tradycji runicznej nie pisał o takim transferze energii między przedmiotami. To bardziej współczesna nowopogańska narracja niż coś osadzonego w tradycji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 509

@Antos06 no i co z tego że żaden 'poważny badacz' tego nie opisał. Tradycja przekazu ustnego i praktyki których nikt nie zapisywał to też realna część tej kultury. Zresztą sama tarot znam od lat i wiem że karty mogą nieść energie - sama tego doświadczyłam.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@zawilcowa64)
Połączone: 2 lata temu

Mnie bardziej interesuje praktyczna strona - jak to oczyszczanie run w ogóle sie robi? Czytałam ze można sola, dyem, wodą... ale nie wiem czy np woda nie uszkodzi drewnianych. Macie jakieś sprawdzone metody?


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@olimpia-1)
Połączone: 2 lata temu

Woda to nie najlepszy pomysł przy drewnie, może je spęcznieć albo zepsuć rzeźbienia. Sól sucha jest bezpieczna, możesz też dymem (szałwia, jałowiec, żywica), albo po prostu zakopać na kilka dni w ziemi jeśli masz dostep do ogrodu. Ja przy przejętych zestawach zawsze zaczynam od kilkudniowego zakopania - coś w tym jest, niezależnie od tego jak to nazwiemy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Olimpia.1 zakopywanie w ziemi to trochę przesada jak dla mnie, szczególnie przy ładnie wykonanych runach. Sól i dym w zupeności wystarczą, ziemia to już taki folklorystyczny dodatek. Sama pracuję z kamieniami i nikomu nie polecam zakopywania czegokolwiek wartościowego, bo potem sie okazuje że wilgoć narobi szkód.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@wieszczbita-pl)
Połączone: 2 lata temu

Zakopywanie ma konkretne źródła - w wielu tradycjach nordyckich ziemia była uznawana za oczyszczającą i 'resetującą' energie przedmiotów. To nie jest wymysł. Ale zgadzam się że drewno wymaga ostrożności. Można zawinąć runy w lnianą tkaninę przed zakopaniem, to chroni przed wilgocią. Albo w ogóle wybrać inne podejście jeśli warunki nie sprzyjają.


Odpowiedz
Wpisy: 35
Rozpoczynający temat
(@pytonissa98)
Połączone: 3 lata temu

Okej to już trochę rozumiem z tym oczyszczaniem. Ale wracając do mojego pytania - czy sama wymiana runo za karty może być jakoś problematyczna? Tzn czy istnieje jakieś przekonanie że nie powinno się wymieniać zestawów run na cokolwiek?


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@anastazjaa)
Połączone: 2 lata temu

W starszych tradycjach germańskich runy były czymś bardzo osobistym, często wyrabianym samemu albo otrzymywanym od mistrza, nie zaś kupowanym czy wymienianym jak towar. Jeśli mówimy o tym co faktycznie 'powiedzieliby' na to dawni praktykujący - no to sama idea wymiany handlowej może być trochę kłopotliwa. Ale jesteśmy w 2011 roku, nie w epoce Wikingów, więc to trzeba dostosować do realiów. Ważniejsze jest intencja i to co zrobisz z tymi runami dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 1151
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, 'intencja' - to słowo-wytrych w tym środowisku. Jak coś nie gra to 'intencja', jak gra to też 'intencja'. Pytanie praktyczne: te runy działają czy nie działają przy wróżeniu? Jeśli tak - to po co filozofować. Jeśli nie - to niezależnie od tego skąd pochodzą, problem jest gdzie indziej.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@syriana96)
Połączone: 3 lata temu

Myślę że pytanie o wymianę to tylko wierzchołek tematu. Mnie ciekawi co dzieje sie z energią zestawu kiedy zmienia właściciela - nie dlatego że uważam to za jakiś magiczny horror, ale bo sama pracuję z runami od kilku lat i naprawdę czuję różnicę między zestawem który jest 'mój' a cudzym. Jak długo trwa zanim runy sie 'przestroją' do nowego opiekuna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek61)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Syriana96 no właśnie mam podobne pytanie. Sam mam zestaw który kupiłem w sklepie i jakoś długo mi szło zanim poczułem że są naprawdę moje. Może z miesiąc regularnej pracy. Ale nie wiem czy to kwestia oczyszczania czy po prostu wprawy i oswojenia się z symboliką.


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Uczciwie mówiąc - nie istnieje żaden wyraźny okres 'przestrojenia', to bardzo indywidualne. Jedni mówią tydzień, inni rok. Ważniejsze jest to czy regularnie z nimi pracujesz, czy uczysz sie ich znaczeń, czy je trzymasz przy sobie. Sam fakt posiadania zestawu nic nie znaczy jeśli leży w szufladzie. Oczyszczanie to dobry rytuał na start, ale nie zastąpi nauki.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@alinka92)
Połączone: 2 miesiące temu

a mozna zapytac jak wyglada takie oczyszanine dla totalnie poczatkującej? Tzn czy trzeba cos wiezdziec z gory o runach zeby to mialo sens, czy mozna to zrobic nie znając jesczce ich znaczeń?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@olimpia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 164

@Alinka92 jak najbardziej można, oczyszczanie to nie wymaga znajomości znaczeń. To taki rytuał 'na wejście' - mówisz (albo myślisz) że witasz te runy, że chcesz z nimi pracować, i przeprowadzasz wybrany rytuał oczyszczający. Intencja jest ważna, ale nie potrzebujesz do tego wiedzy ezoterycznej, wystarczy uważność i spokój.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@nikodema_99)
Połączone: 3 lata temu

okej ale ile to ma trwac to oczyszczanie, bo czytam ze jedni robia to przez noc, inni tydzień, jeszcze inni przez całkowity cykl księżyca. nie ma jakiegoś konkretnego minimum?


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@bogumiła_g)
Połączone: 3 lata temu

Wiesz, ja to zawsze mówię że księżyc ma tu ogromne znaczenie. Sama robiłam oczyszczanie przy pełni i efekty były niesamowite, zestaw jakby ożył. Oczywiście można skrócić do jednej nocy jeśli bardzo się spieszysz, ale po co odbierać sobie tej głębi? Pełny cykl księżycowy to tradycja stara jak świat, przy runach szczególnie ma sens bo to przecież magia nordycka i tam księżyc odgrywał ogromną rolę w rytuale... aczkolwiek to już trochę inna bajka niż sam zestaw.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antos06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 32

@Bogumila_G nie wiem skąd informacja że księżyc odgrywał 'ogromną rolę' konkretnie w nordyckiej magii runicznej. Kalendarz księżycowy to raczej domena celtycka i śródziemnomorska. W germańskiej tradycji ważniejsze były pory roku, solstycja i equinokcja. Nie mieszajmy wszystkiego do kupy.


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@bogumiła_g)
Połączone: 3 lata temu

No to wracając do tej kwestii z księżycem - bo Antos06 mnie zagadał - powiem tylko że nie twierdzę, że to typowo nordycka tradycja, ale sama praktykowałam przy różnych fazach i naprawdę czuć różnicę. Może to nie jest opisane w tych wszystkich mądrych książkach, ale jak coś działa, to działa. Swoją drogą ciekawi mnie co Pytonissa98 zrobi z tymi runami które dostała w zamian za karty. Czy w ogóle próbowałaś już z nimi pracować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antos06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 32

@Bogumila_G rozumiem, że masz swoje doświadczenia i szanuję to. Ale jest różnica między 'u mnie tak działa' a 'tak wygląda tradycja nordycka'. To drugie wymaga jakiegoś uzasadnienia. Przy oczyszczaniu run można oczywiście robić co się chce, ale mieszanie systemów bez świadomości że się je miesza to inny poziom sprawy.


Odpowiedz
Wpisy: 35
Rozpoczynający temat
(@pytonissa98)
Połączone: 3 lata temu

odpowiadając na pytanie Bogumiły - tak, próbowałam, zrobiłam jedno losowanie i właśnie to mnie trochę niepokoi. Znaczy, nie było nic 'złego', ale jakoś tak nie czułam tego kontaktu jaki miałam ze swoim poprzednim zestawem (który miałam przez 3 lata). Dlatego w ogóle zaczęłam szukać informacji o oczyszczaniu i trafiłam tutaj z tym pytaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@jasiek61)
Połączone: 10 miesięcy temu

To ma sens, bo 3 lata to długa wspólna praca. Nowy zestaw po prostu nie ma tej historii. Pytanie czy to kwestia energii poprzedniej właścicielki kart, czy po prostu zwykłe oswajanie się? Bo te dwie rzeczy są różne i wymagają trochę innego podejścia chyba.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@syriana96)
Połączone: 3 lata temu

to co opisujesz, ten brak 'kontaktu', jest dla mnie dość wymowny. Trzyletnia praca to naprawdę coś. Myślę że warto dać sobie czas, ale też zadać sobie pytanie - czy te runy w ogóle czujesz jako swoje? Czy jest jakaś runa w tym zestawie do której ciągnie cię bardziej, z którą coś czujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 1151
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

ok ale to pytanie 'czy czujesz je jako swoje' jest strasznie nieweryfikowalne. Jak ktoś poczuje że tak, to ok. Jak nie - to może to kwestia nastawienia, a nie energii. Pytonissa98 - czy przed wymianą wiedziałaś dużo o tej osobie od której wzięłaś runy? Może to po prostu brak informacji o historii zestawu powoduje niepewność.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pytonissa98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Zengui znałam ją nieźle, to znajoma z grupy. Wiedziałam że miała te runy jakieś 2 lata, że pracowała z nimi aktywnie. I tak szczerze - może właśnie to jest problem, że wiem za dużo? Tzn mam w głowie jej system pracy, jej interpretacje, i może dlatego mi to przeszkadza przy własnym odczycie?


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

To akurat interesująca obserwacja. Przejęcie zestawu od kogoś bliskiego, od kogo znasz styl pracy, może trochę zamazywać własną intuicję. Nie chodzi tu o żadną energię per se, ale o to że twój umysł ma już jakiś 'szablon' jak tych run używać. Warto zapytać - czy robiłaś kiedyś oczyszczanie własnego poprzedniego zestawu? Jak to wyglądało?


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@nikodema_99)
Połączone: 3 lata temu

Hej, wchodzę bo mam podobny problem i nie wiem gdzie indziej zapytać. Dostałam runy w prezencie od mamy, nie wiem kto je robił ani czy były w ogóle kiedykolwiek używane. Czy oczyszczać tak samo jak wymieniane, czy jest jakaś różnica?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@olimpia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 164

@Nikodema_99 przy prezencie procedura podobna, ale intencja nieco inna. Zamiast 'resetowania' po poprzedniej osobie, bardziej chodzi o przyjęcie, zaproszenie ich do współpracy. Sól i dym wystarczą, ale powiedziałabym żebyś trzymała je przy sobie kilka dni zanim zaczniesz - w kieszeni, przy łóżku, gdziekolwiek blisko.


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@gerwazy-2)
Połączone: 3 lata temu

o matko, bardzo dziękuję za tę rozmowę, naprawdę otwiera oczy. Sam mam pytanie bo może trochę głupie ale - co z runami ze sklepu ezoterycznego, nikt ich nie używał, stoją wystawione. One tez wymagają jakiegoś oczyszczenia? przez ile rąk przeszły zanim trafiły do kupującego...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chryzantema)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 32

@Gerwazy.2 tak, oczyszczanie zawsze ma sens, nawet przy fabrycznie nowych. Chociażby dlatego, że przez produkcję, magazyn i sklep przeszło przez nie dużo osób - i energetycznie to nie jest 'czyste'. Sama zawsze oczyszczam cokolwiek nowego co wchodzi do mojej praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@wieszczbita-pl)
Połączone: 2 lata temu

Chciałbym tu dorzucić jedną rzecz do wątku o wymianie. Pytonissa98 pytała wcześniej czy sama wymiana jest problematyczna. Myślę że pytanie jest trochę postawione od tyłu. W dawniejszych podejściach problem nie był skąd masz runy, tylko jak z nimi wchodzisz w relację. Wymiana, zakup, znalezienie, prezent - to drogi, nie przeszkody. Przeszkodą może być brak świadomości tej relacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazjaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Wieszczbita.pl całkowicie się zgadzam z tym i właściwie chciałam coś podobnego powiedzieć. Cała ta dyskusja o oczyszczaniu kręci się wokół 'usunięcia cudzej energii', ale może warto zmienić myślenie na 'zbudowanie własnej relacji'. To subtalna różnica, ale w praktyce robi dużo.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

No dobrze, ale 'budowanie relacji z przedmiotem' brzmi jak coś co każdy rozumie po swojemu i każdy ma rację. Co konkretnie ma robić Pytonissa98, żeby ta relacja się zbudowała? Bo gadanie o filozofii nic tu nie pomoże jeśli ktoś nie wie od czego zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@alinka92)
Połączone: 2 miesiące temu

zgadzam sie z Tereska szczerze. Ja też nie wiem jak to konkretnie robic i czytam te posty od początku i wiem ze mam solić i dymić ale co potem? Tzn jak sie pracuje z runami dzień po dniu, od czego zaczynam? przepraszm za pytanie-laik


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Powiem tak - po oczyszczaniu warto zacząć od poznawania run po jednej. Nie losowania, nie wróżenia. Tylko wyciągasz jedną runę, siadasz z nią, patrzysz na nią, zapisujesz co ci się z nią kojarzy. Bez żadnej książki na początku. Potem sprawdzasz co mówi tradycja i porównujesz. To taki most między zestawem a tobą.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: