Forum

Asystent AI
Starość zestawu run...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Starość zestawu run - kiedy wymienić zbyt używane runy?


Wpisy: 828
Rozpoczynający temat
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam zestaw run z drewna oliwnego, używam go regularnie od jakichś czterech lat. Ostatnio zauważyłam, że kilka run jest naprawdę wytartych - grawerowane znaki prawie niewidoczne, drewno mocno wypolerowane od dotyku. Zastanawiam się, czy to już moment, żeby pomyśleć o wymianie, czy może taki stan zestawu to nie problem? Ciekawi mnie, jak wy to oceniacie - czy są jakieś sygnały, które jasno mówią "czas na nowe runy"?


Odpowiedz
100 odpowiedzi
Wpisy: 1385
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Cztery lata intensywnego używania to sporo. Ale zanim powiem cokolwiek więcej - czy to wytarcie dotyczy konkretnych run, czy równomiernie całego zestawu? Bo to ma znaczenie przy ocenie sytuacji.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Ismer Głównie te, których używam najczęściej do losowania - Fehu, Uruz, Nauthiz. Reszta jest w lepszym stanie, bo rzadziej lądują w dłoni. Ale właśnie te trzy mam wrażenie, że powoli tracą swój "charakter", jeśli rozumiesz co mam na myśli.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

@Caroletta Wytarcie znaków to jeszcze nie wyrok. Runa to nie tylko grawerowany symbol - po latach pracy z zestawem drewno naprawdę nasiąka energią, którą mu dajesz. Pytanie jest inne: czy odczyty zaczęły ci się wydawać mniej klarowne, czy masz wrażenie, że coś nie gra? Bo dla mnie sygnałem do wymiany nigdy nie był stan wizualny, tylko właśnie takie poczucie rozłączenia.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Caroletta Mam podobnie jak Caroletta, tylko że u mnie ceramika i jakieś sześć lat za pasem. Trzy runy mają odpryski na krawędziach. I właśnie to mnie bardziej niepokoi niż wytarcie znaków - czy uszkodzony fizycznie kamień albo ceramika to problem? Czy ktoś pracował z zestawem, w którym część run była pęknięta lub odłupana?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Faddi Odpryski to inna historia niż wytarcie. Sam miałem sytuację, gdzie jedna runa pękła dokładnie w połowie podczas pracy - i dla mnie to był wyraźny znak, żeby ją wycofać. Nie dlatego, że "przestała działać", ale że taka runa zaczyna mi się kojarzyć z czymś przerwanym, niedokończonym. To wpływa na podejście do odczytu, czy chcemy czy nie.


Odpowiedz
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 538

@Caroletta A ja mam pytanie do Caroletty - wspomniałaś o drewnie oliwnym. Czy zauważyłaś, że akurat ten materiał jakoś inaczej się zużywa niż inne? Mam koleżankę, która twierdzi, że jej kamienne runy po dziesięciu latach wyglądają jak nowe, a moje drewniane po dwóch są już mocno przetarte.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Helena82 Drewno zdecydowanie bardziej chłonie wszystko - wilgoć, tłuszcz ze skóry, nawet zapach. Kamień jest odporniejszy na ścieranie, ale za to może pękać. Moje drewniane run oddają jakiś klimat, którego nie mam z kamiennymi - ale faktycznie szybciej tracą ostrość znaków. Może to kwestia tego, żeby częściej je olejować? Chociaż nie wiem, czy to coś zmienia w dłuższej perspektywie.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Taurus @Caroletta Wróćmy do sedna - bo trochę zeszliśmy w materiały. Rozumiem, że jest pytanie o sygnały do wymiany. Taurus wspomniał o "rozłączeniu" - Caroletta, czy ty to czujesz, czy raczej chodzi ci o stan wizualny? Bo to byłoby pomocne do rozróżnienia, czy to kwestia estetyczna, czy czegoś więcej.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Lubon Uczciwie? Głównie estetyczna. Odczyty mi nie spadły, ale właśnie nie wiem, czy nie powinnam wcześniej zareagować, zanim coś się zmieni. Coś w stylu profilaktyki. Czy to ma sens, czy nadinterpretuję stan zestawu?


Odpowiedz
Wpisy: 462
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

A czy to znaczy, że znaki mogą być całkowicie wytarte i runy nadal działają? Zawsze myślałam, że sam symbol jest kluczowy, bo bez niego to przecież zwykły kawałek drewna...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Kenta_88 To zależy, jak patrzysz na całą sprawę. Jeśli symbol służy ci głównie jako wizualny klucz podczas odczytu - to tak, wytarcie przeszkadza. Ale jeśli przez lata pracy naprawdę znasz każdą runę dotykiem, kształtem, ciężarem - symbol staje się mniej potrzebny. Nie twierdzę, że jest zbędny, ale to nie jedyne co ma wartość w starym zestawie.


Odpowiedz
Wpisy: 311
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że się wtrącę, bo dopiero zaczynam coś rozumieć z tych rzeczy - ale skąd w ogóle wiadomo, że runa "nasiąka energią"? Czy to jest coś, co się czuje fizycznie, czy to bardziej takie symboliczne powiedzenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Sura Różni ludzie opisują to różnie. Część mówi o fizycznym odczuciu - ciepło, mrowienie, jakiś impuls przy trzymaniu. Inni mówią bardziej o intuicyjnym "zgraniu" z zestawem, że odczyty przychodzą płynniej. Nie ma jednej definicji. Ale to temat na osobny wątek, bo tutaj pytanie jest konkretne - kiedy wymieniać.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Czytałam gdzieś, że niektóre tradycje mówią o rytualnym "uśpieniu" starego zestawu zamiast wyrzucenia. Czyli zakopanie, oddanie ziemi, spalenie. Czy ktoś z was to robił? I czy to oznacza, że zestawu już absolutnie nie można potem używać, czy to bardziej gest symboliczny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Loreta.5 Tak, to istnieje i ma sens w pewnym kontekście. Ale żebyś nie miała błędnego obrazu - to nie jest obowiązkowy protokół. Ja stary zestaw po prostu odłożyłam na bok i trzymam jako coś, co towarzyszyło mi przez pewien etap. Nie czuję potrzeby, żeby go ceremonialnie zamykać. Może to kwestia podejścia do całej praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 1482
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Profilaktyczna wymiana to coś, o czym rzadko się mówi, a myślę że warto. Znam osoby, które wymieniają zestaw co kilka lat niezależnie od stanu, bo uważają, że to forma oczyszczenia praktyki, nowego startu. I znam osoby, które mają zestawy przekazywane między pokoleniami i działają świetnie. Nie ma jednej reguły.


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Czy przy wymianie zestawu robi się jakieś pożegnanie ze starym? Albo jakoś go dezaktywuje przed odłożeniem? Bo trochę niezręcznie by mi było po prostu wrzucić coś takiego do szuflady.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Vinta Też o tym myślałam! Mam stare karty tarota, z którymi nie pracuję i totalnie nie wiem, co z nimi zrobić. Pewnie podobna sprawa z runami, nie?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Vinta Karty tarota i runy to trochę różne przypadki, bo runy mają bardziej osobisty wymiar - zwłaszcza te, które się samemu zrobiło albo konsekrowało. Ale żeby nie uciekać od pytania Vinty: tak, mówi się o prostych gestach zamknięcia. Podziękowanie, zawinięcie w materiał, odłożenie w spokojne miejsce. To nie musi być wielki rytuał. Pytanie, czy dla ciebie ważna jest ta symbolika, czy nie.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Krysztal A co z zestawami, które ktoś dostał od kogoś innego? Bo Vinta pyta o gesty zamknięcia, ale mam wrażenie, że inaczej wygląda pożegnanie z czymś, co samemu się konsekrowało, a inaczej z zestawem odziedziczonym albo kupionym. Czy to zmienia podejście do "dezaktywacji"?


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, bo mój zestaw dostałam od znajomej, która sama z nim nie pracowała długo. Nie wiem czy mam jakąś historię do zamknięcia, czy bardziej powinnam myśleć o tym jak o czymś, co nigdy nie zostało do końca otwarte.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Vinta To ciekawe rozróżnienie. Jeśli zestaw nie miał intensywnej pracy za sobą, to pytanie o "dezaktywację" trochę odpada samo z siebie. Ale odłożenie go z jakimś gestem podziękowania - nawet symbolicznym - może po prostu domknąć temat w twojej głowie. Nie chodzi o energetykę per se, tylko o to, żebyś nie miała poczucia, że coś zostawiłaś w zawieszeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 1226
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

A co jeśli ktoś w ogóle nie wie, czy jego zestaw był wcześniej przez kogoś używany? Bo kupowałam runy na targu i sprzedawczyni mówiła różne rzeczy, ale nie wiedziałam, czy to zestaw nowy czy nie. Czy to w ogóle ma znaczenie przy ocenie stanu zestawu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Habba Historia zestawu to oddzielna sprawa od jego stanu fizycznego. Ale jeśli pytasz o wpływ na użytkowanie - tak, część praktyków robi wstępne oczyszczenie właśnie dlatego, że nie zna historii. To bardziej kwestia własnego komfortu pracy niż jakichś obiektywnych zasad. Caroletta pisała o profilaktyce - to podobny mechanizm.


Odpowiedz
Wpisy: 828
Rozpoczynający temat
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie, i to mnie trochę uspokoiło - że profilaktyka to nie nadinterpretacja, tylko po prostu decyzja o relacji ze swoim zestawem. Ale wracając do stanu fizycznego - Faddi wspominał o odpryskanej ceramice. Czy ktoś z was faktycznie zdecydował się pracować dalej z uszkodzoną runą i co z tego wyszło? Bo teoretycznie rozumiem oba podejścia, ale ciekawi mnie praktyka.


Odpowiedz
Wpisy: 1843
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Ja pracowałem przez jakiś czas z jedną odpryskniętą i szczerze - nie zauważyłem zmiany w odczytach. Ale byłem na nią cały czas zwrócony uwagą, co zaczęło mi przeszkadzać. Jakbym za każdym razem przy losowaniu myślał "czy to ta uszkodzona", zamiast skupić się na całości. Ostatecznie ją wycofałem, bo rozpraszała, a nie dlatego, że "przestała działać".


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Faddi To jest chyba bardzo uczciwa odpowiedź. Czy myślisz, że gdybyś nie wiedział, która jest uszkodzona - bo na przykład losowałbyś z worka - to by ci to przeszkadzało tak samo?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Lubon Dobre pytanie i właściwie... nie. Gdybym nie wiedział, która wypadła, pewnie bym nie zwrócił uwagi. Więc może problem był bardziej w mojej głowie niż w samej runie. Ale czy to zmienia decyzję o wycofaniu? Dla mnie nie - bo i tak ta świadomość by zostanie.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

@Faddi To co Faddi opisuje to jest właśnie sedno - zestaw run pracuje razem z praktykiem, a nie obok niego. Jeśli jeden element zaczyna ci "ciągnąć uwagę", to już samo w sobie jest powodem do decyzji. Nie potrzeba żadnych dramatycznych sygnałów.


Odpowiedz
Wpisy: 462
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

A skąd praktyk wie, czy to "ciągnięcie uwagi" to sygnał, że coś jest nie tak, czy po prostu zwykła nerwowość? Bo ja na przykład przy losowaniu zawsze jestem trochę spięta i nie wiem, jak odróżnić swój własny stan od czegoś, co pochodzi z zestawu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Kenta_88 Szczera odpowiedź? Na początku się nie wie i to jest normalne. To przychodzi z czasem i z pracą. Ale jest jedna prosta rzecz do sprawdzenia - czy to napięcie pojawia się przy konkretnej runie zawsze, czy raczej towarzyszy ci przez cały czas losowania. Jeśli tylko przy jednej - warto się temu przyjrzeć.


Odpowiedz
Wpisy: 311
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam za podstawowe pytanie, ale czym właściwie jest "losowanie" w kontekście run? Wyobrażam sobie coś w rodzaju ciągnięcia z worka, ale czy są inne metody? I czy to wpływa na to, jak szybko zestaw się zużywa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Sura Tak, woreczek z losowaniem to jedna z metod, ale są też układy - podobnie jak w tarocie. Rozkładasz wszystkie runy zakryte i wybierasz. Albo rzucasz na matę. Każda metoda inaczej obciąża zestaw - przy woreczku runy mają ze sobą kontakt i tarcie, przy rozkładaniu mniej. Więc tak, metoda ma wpływ na tempo zużycia fizycznego.


Odpowiedz
Wpisy: 1002
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

O rety, nie wiedziałam, że sposób losowania wpływa na zużycie. Zawsze ciągłam z worka i teraz mi się wydaje, że to tłumaczy, czemu moje runy wyglądają jak po wojnie po dwóch latach. Znaczy się te z worka bardziej się obijają, tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1047

@Kolczasta Dokładnie. Zwłaszcza jeśli woreczek jest ciasny albo dużo miesza się runy przed losowaniem. Drewniane mają wtedy szansę się ścierać wzajemnie, kamienne mogą szczerbić. Jeśli chcesz spowolnić zużycie - możesz spróbować woreczka z miękką wyściółką albo przejść na metodę rozkładania.


Odpowiedz
Wpisy: 828
Rozpoczynający temat
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja właśnie mam miękki woreczek z lnu i myślę, że to trochę chroni, ale i tak widzę, że runy dotykają siebie nawzajem. Może pora przemyśleć metodę, zanim przemyślę wymianę zestawu - skoro odczyty mi działają, to może problem leży gdzie indziej.


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Caroletta, to brzmi jak dobra diagnoza. Czyli na ten moment wnioskujesz, że twój zestaw nie wymaga wymiany, tylko może zmiany sposobu pracy z nim?


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Lubon Chyba tak. Choć nadal mam z tyłu głowy, że te trzy runy - Fehu, Uruz, Nauthiz - są wyraźnie bardziej zużyte od reszty. I zastanawiam się, czy można wymienić tylko część zestawu, czy to zaburzyłoby całość.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Caroletta To jest jedno z tych pytań, na które nie ma jednej odpowiedzi, bo zależy od podejścia. Jedni mówią, że zestaw to całość i mieszanie elementów psuje spójność. Inni pracują z zestawami z różnych źródeł i nie widzą problemu. Caroletta, czy te trzy runy są z tego samego zestawu co reszta, czy może zawsze były traktowane inaczej?


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Krysztal Tak, wszystkie trzy są z tego samego zestawu - kupowałam jako komplet, więc materiał i nacięcia są jednolite. Zastanawiam się właśnie, czy dołożenie nawet jednej zewnętrznej runy nie byłoby wyczuwalne podczas losowania - czy to naiwne myślenie?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Caroletta Nie naiwne, tylko zależy od tego, co rozumiesz przez "wyczuwalne". Fizycznie - jeśli materiał jest zbliżony, różnicy możesz nie zauważyć. Ale jeśli pracujesz z zestawem regularnie i masz z nim wypracowaną relację, to obca runa może po prostu... nie pasować do reszty. Nie ma na to żadnej reguły, to kwestia własnej wrażliwości.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

@Krysztal Mam inne zdanie niż Krysztal. Dla mnie zestaw to nie świętość nienaruszalna. Jeśli runa jest fizycznie zniszczona do tego stopnia, że wpływa na twoją koncentrację, dołożenie nowej z podobnego materiału jest po prostu pragmatyczne. Pytanie brzmi: skąd weźmiesz pojedynczą runę z pasującego materiału? To jest częstszy problem niż sama zasada.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Taurus A nie jest tak, że kupowanie pojedynczych run to trochę ślepy zaułek? Zestawy sprzedają się kompletami, a wyrzeźbienie jednej samemu to już zupełnie inna historia. Chyba że ktoś tu miał szczęście trafić na kogoś, kto sprzedaje luźno?


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Faddi Zdarza się na targach z rękodziełem albo u rzemieślników, którzy robią runy na zamówienie. Można zamówić jedną lub dwie runy z konkretnego drewna czy kamienia. To nie jest niemożliwe, tylko wymaga szukania. Caroletta, z czego są twoje runy - wiesz jaki materiał?


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Ismer Drewno - myślę, że buk, ale nie jestem pewna. Sprzedawca mówił buk albo grab, nie zapamiętałam dokładnie. Są jasne z dość wyraźnym słojowanym wzorkiem.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1002

@Caroletta Grab i buk wyglądają podobnie, to ciężko stwierdzić na oko. Ale skoro mówisz, że są jasne i słojowane, to grabowe są zwykle twardsze i cięższe w dłoni - może da się porównać wagą, jeśli masz pod ręką jakiś kawałek drewna. Choć i tak nie wiem, czy to ci pomoże w szukaniu zastępnika, bo skąd wiesz, że trafisz na to samo drzewo?


Odpowiedz
Wpisy: 462
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Hej, trochę z boku - ale czy przy drewnianych runach jest w ogóle sens wymieniać tylko trzy? Bo jak rozumiem, każda runa z zestawu jest nacięta i być może też wypalana czy barwiona ręcznie. Nawet z tego samego gatunku drewna nowa runa może wyglądać i leżeć zupełnie inaczej. Caroletta, jak bardzo ci estetycznie przeszkadza ten stan tych trzech?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Kenta_88 Estetycznie - trochę, ale nie bardzo. Bardziej chodzi o to, że nacięcia na Fehu i Nauthiz są płytsze niż były, jakby się starły. Zastanawiam się, czy to może wpłynąć na odczyt, albo czy to tylko mój nadmiar interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 1620
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Pytanie o płytsze nacięcia to ciekawe. Czy czujesz je pod palcami przy losowaniu, czy raczej tylko widzisz, że są płytsze? Bo to trochę zmienia sprawę przy metodzie z woreczkiem - dotykiem możesz nieświadomie "rozpoznawać" runy, jeśli nacięcia są wyraźne. Jeśli Fehu i Nauthiz straciły na głębokości, to ten dodatkowy element odpada i może to coś zmieniać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Kapturek Poczekaj, to sugerujesz, że można identyfikować runy przez dotyk podczas losowania? I że to jest... problem? Czy raczej neutralny element?


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Lubon Powiedziałabym, że zależy od praktyka i od intencji losowania. Jeśli ktoś losuje z zamkniętymi oczami i intuicyjnie - nieświadome rozpoznawanie przez dotyk może zakłócić spontaniczność wyboru. Ale większość ludzi miesza runy w worku bez myślenia o tym, więc to raczej nie jest powszechny problem. Caroletta jednak mówi o różnicy w głębokości nacięć, więc to realny czynnik.


Odpowiedz
Wpisy: 2219
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze - przy normalnym losowaniu z worka nikt nie selekcjonuje run przez dotyk świadomie. Ale Kapturek ma rację w tym sensie, że płytkie nacięcia to rzeczywiście sygnał fizycznego zużycia. Bardziej bym patrzył na to jako na pytanie: czy ta runa nadal jest "czytelna" w sensie dosłownym - czy symbol jest jeszcze rozpoznawalny bez wątpliwości?


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Szaman Symbol jest czytelny, to nie problem. Bardziej powiedziałabym, że runa wygląda "zmęczona" - trudno inaczej to opisać. Ale może to tylko moje oko szuka problemu tam, gdzie go nie ma.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

@Caroletta, to "zmęczone" to nie jest złe słowo. Ale co ono dla ciebie znaczy praktycznie - czy to wpływa na to, jak sięgasz po ten zestaw? Czy bierzesz go równie chętnie jak wcześniej?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Caroletta Ja się tu dopiszę, bo mam podobne odczucie z moim zestawem i nie wiedziałam, że inni też to opisują jako "zmęczony wygląd". Myślałam, że to tylko moje dziwactwo. Caroletta, jak długo masz ten zestaw?


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Habba Około czterech lat. I chyba odpowiadając Taurusowi przy okazji - tak, trochę sięgam po niego rzadziej niż rok temu. Nie wiem, czy to przez ten stan, czy po prostu mam gorszy okres z runoworożbiarstwem w ogóle.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1047

@Caroletta To jest właśnie ten moment, który warto odróżnić - czy zmniejszona chęć do pracy wynika z zestawu, czy z czegoś innego w twoim podejściu do praktyki. Jeśli to drugie, to nowy zestaw niczego nie rozwiąże. Miałaś kiedyś dłuższe przerwy z runami i potem wracałaś?


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Vladi Wracając do pytania Vladiego - tak, miałam przerwy. Raz z rok temu, ze dwa miesiące. Potem wróciłam i było dobrze, może nawet lepiej niż przed przerwą. Więc wiem, jak wygląda powrót z woli. Teraz jest inaczej - nie tyle nie chcę, ile jakoś nie czuję potrzeby sięgania. Może Ismer ma rację i warto by było pożyczyć komuś na chwilę albo samej popracować na czymś zupełnie innym.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1047

@Caroletta To jest istotna różnica - przerwa z wyboru a brak impuls. Caroletta, jak to konkretnie wygląda? Czy masz zestaw pod ręką i go omijasz, czy po prostu go nie wyciągasz bo "nie w głowie"?


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Vladi Raczej to drugie. Leży na półce, patrzę na niego, czasem biorę do ręki - i odkładam. Nie z niechęci do samych run, bardziej jakby nie było dobrego momentu. Ale nie wiem, czy to zestaw, czy po prostu dużo się teraz dzieje.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Caroletta Mnie ciekawi jedno - czy przy tym odkładaniu masz jakieś wyraźne odczucie, czy to raczej neutralne? Bo ja kiedyś odkładałam zestaw i towarzyszyło mi poczucie winy, że "powinam" pracować. To zupełnie inna sytuacja niż spokojne odłożenie.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Habba Dobre rozróżnienie. Caroletta, to co opisujesz - brak dobrego momentu - brzmi mniej jak problem z zestawem, a bardziej jak kwestia rytmu praktyki. Cztery lata to sporo, część ludzi naturalnie przechodzi przez okresy mniejszej aktywności i niekoniecznie zestaw ma z tym cokolwiek wspólnego. Ale to nie znaczy, że możesz go zignorować - fizyczne zużycie to osobna sprawa od motywacji.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam wrażenie, że przy runach dużo rzeczy sprowadza się do tego samego pytania: czy to zestaw, czy ja? Jak w ogóle się to rozróżnia, skoro praca z runami jest tak osobista?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Loreta.5 To nie jest złe pytanie, ale też nie ma na nie jednej metody. Jeden ze sposobów to praca z innym zestawem przez jakiś czas - pożyczonym, tymczasowym - i porównanie, czy coś się zmienia. Jeśli z nowym zestawem też jest ta sama zniechęta, problem nie leży w fizycznych runach.


Odpowiedz
Wpisy: 1150
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

A gdybyś spróbowała po prostu wyczyścić go porządnie i zobaczyć, czy coś się zmienia? Mówię o tym najbardziej podstawowym - wyjąć, obejrzeć, może przetrzeć oliwką czy oliwą jeśli drewniane, posiedzieć z nim chwilę bez żadnego celu? Nie jako diagnoza, tylko żeby sprawdzić, jak zareagujesz.


Odpowiedz
26 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Lubon Przy drewnie to zależy co konkretnie. Buk i grab różnie reagują na olejowanie - jedna jest bardziej porowata od drugiej. Caroletta, wiesz, czy te twoje były kiedyś impregnowane fabrycznie? Bo jeśli nie, i leżą od czterech lat, to może po prostu drewno potrzebuje pielęgnacji i tyle.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Faddi Nie mam pojęcia, sprzedawca nic o tym nie mówił. Są gładkie w dotyku, nie szorstkie, więc zakładam, że były jakoś wykończone. Ale olejowanie - nigdy tego nie robiłam. To może być coś, od czego warto zacząć zanim w ogóle będę decydować o wymianie.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Caroletta Olejowanie drewna ma sens, ale żebym nie dawał złych rad - przy runach z namalowanymi albo inkrustowanymi symbolami tłuszcze mogą rozmazać pigment lub wejść w nacięcia. Caroletta, jak są zrobione te nacięcia u ciebie - same wżerane wypalaniem, naklejane, malowane farbą, coś innego?


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Ismer Wyglądają na wypalane i potem pewnie czegoś użyto do koloru, bo są lekko ciemniejsze w środku niż samo drewno. Nie malowane powierzchniowo, to chyba atrament albo coś wtartego w nacięcie. Przynajmniej tak wygląda.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Caroletta Jeśli to barwnik wtarty w wypalenie, olejowanie powinno być bezpieczne, bo barwnik jest głęboko w drewnie. Ale i tak bym zaczął od mniejszej ilości na jednej runie próbnej, zanim olejujesz całość. Która u ciebie jest w najgorszym stanie fizycznie?


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Szaman Fehu ma najbardziej starty wygląd. Chyba najczęściej wyciągana, co ma sens przy wróżeniu - ta runa pojawia mi się często. Mogę spróbować najpierw na niej.


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 462

@Caroletta Czekaj, to nie ma żadnego symbolicznego znaczenia, że akurat Fehu jest najbardziej zużyta? Runa zasobów, ciągłego ruchu - wychodzi najczęściej i jest fizycznie najbardziej "przepracowana". Może to nie tyle problem, co informacja? Przepraszam jeśli to za bardzo w bok.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

@Kenta_88 W bok, ale nie bezpodstawnie. Część ludzi przywiązuje uwagę do takich zbieżności. Problem jest wtedy, gdy interpretacja symboliczna zaczyna blokować decyzje praktyczne - bo zestaw albo się zużywa fizycznie, albo nie. To drugie nie zależy od znaczenia runy.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Taurus Mam inne zdanie niż Taurus. Nie dlatego, że nie doceniam pragmatyzmu - doceniam. Ale to, że Fehu jest wyciągana najczęściej, może być po prostu efektem sposobu losowania, a nie żadną informacją o zestawie ani jego stanie. Ludzie mają skłonność do sięgania po te same miejsca w worku.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Krysztal To ciekawe - mówisz, że mamy tendencję do sięgania w te same miejsca? To jest jakiś zbadany efekt, czy bardziej twoja obserwacja?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Lubon Bardziej obserwacja i logika - ręka ma swoją stronę dominującą, woreczek ma swój kształt, runy opadają na dno. Nie to żebym miał tu jakiś gotowy artykuł, ale każdy kto losuje dłużej, zauważy, że pewne runy wychodzą rzadziej. Częściowo może być losowość, ale częściowo mechanika ciała.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Krysztal @Caroletta To by tłumaczyło, dlaczego u mnie jedna runa jest idealnie gładka, a inne normalnie. Zawsze sięgam lewą ręką i chyba zawsze w to samo miejsce. Nigdy o tym nie myślałam. Caroletta, ty jak losujesz - zawsze tą samą ręką?


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Habba Prawą, zawsze. I chyba faktycznie mam swój sposób - mieszam chwilę, a potem wyciągam górę. Fehu i Nauthiz mogą być po prostu "górne" runy w moim worku. To by sporo tłumaczyło przy tym zużyciu. Ale i tak zostaje pytanie co z nimi zrobić.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Caroletta Wróćmy do tego co jest tutaj realnym pytaniem - Caroletta, skoro teraz wiemy że drewno było zapewne wykończone, nacięcia wypalane, a zużycie dotyczy głównie dwóch run - to czy chcesz próbować ratować ten zestaw, czy bardziej zastanawiasz się nad nowym? Bo to dwie różne rozmowy i trochę tu krążymy między nimi.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Kapturek Właściwie to pytanie Kapturka trafia w sedno - sama nie wiem jeszcze. Chyba chcę najpierw spróbować olejowania tej jednej runy i zobaczyć, czy coś się zmieni w moim odczuciu do zestawu. Jeśli nie - to może to jest odpowiedź.


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 462

@Caroletta A możesz to rozwinąć? Mówisz, że zmiana odczucia do zestawu - ale co konkretnie miałoby się zmienić? Że zaczniesz go chętniej używać, czy że poczujesz, że jest "ok"?


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Kenta_88 Trudno mi to precyzyjnie opisać. Chyba chodzi o to, że teraz kiedy na niego patrzę, mam jakieś poczucie zaniedbania. Że olejowanie mogłoby to rozwiązać - nie magicznie, po prostu zadbałabym o stan fizyczny. A potem bym zobaczyła, czy ten ciężar znika.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Caroletta To sensowne podejście. Zanim zainwestujesz w nowy zestaw, masz konkretny, mały krok do zrobienia. Caroletta, czy masz w domu jakiś olej lniany? To on jest najbezpieczniejszy dla drewna bez lakieru. Oliwka też działa, ale jest cięższa i inaczej wchłania.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Szaman Olej lniany tak, ale trzeba uważać na schnący - polimeryzuje i może zakleić nacięcia jeśli nałożysz za dużo. Naprawdę małe ilości, prawie sucha ściereczka. Caroletta, masz do tego jakiś materiał bawełniany pod ręką?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 1226

@Caroletta Dobra, ale wracam do tego co Caroletta powiedziała wcześniej - że odkłada zestaw, że brak dobrego momentu. Czy po tym całym wątku o olejowaniu, ty sama czujesz się bliżej odpowiedzi? Czy to był temat techniczny i emocjonalne "co z tym zestawem" nadal jest otwarte?


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Habba Szczerość? Techniczne jest jasne, dziękuję wszystkim za to. Emocjonalne nadal nie. Ale może to nie jest pytanie, na które da się odpowiedzieć na forum. Myślę, że muszę po prostu usiąść z tym zestawem i zobaczyć.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Caroletta Mnie ciekawi jedna rzecz, którą nikt tu jeszcze nie powiedział wprost. Caroletta, masz ten zestaw cztery lata. Czy przez te cztery lata twoja praktyka z runami się zmieniła? Mam na myśli czy pracujesz inaczej teraz niż na początku - inne pytania, inne rozłożenia?


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 828

@Kapturek Tak, dość mocno. Na początku ciągnęłam głównie jedną runę dziennie, teraz jak pracuję to rozkładam trzy lub pięć. Pytania też inne - bardziej złożone. Może też dlatego zestaw czuje się "ciasny" - nie fizycznie, ale znaczeniowo? Nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Caroletta Ma sens jako obserwacja, ale uważałbym z wnioskami. "Ciasny znaczeniowo" to jest twoja interpretacja zmiany w praktyce, nie obiektywna właściwość zestawu. Runy są runami niezależnie od tego, jak bardzo twoje pytania się rozrosły.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

@Krysztal Zgadzam się co do zasady, ale nie do końca. Zestaw, z którym pracujesz przez cztery lata, niesie też twoją historię z nim. To nie jest irracjonalne twierdzić, że zmiana w praktyce może sugerować, że czas na nowe połączenie - z nowym zestawem lub po prostu nowym podejściem.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Taurus A to różnica - "niosę historię" to jedno, "jest ciasny znaczeniowo" to drugie. Pierwsze jest prawdziwe dla każdego używanego przedmiotu. Drugie to przypisywanie zestawowi cechy, której nie może mieć.


Odpowiedz
Wpisy: 1843
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Ja bym jeszcze dodał, żeby po nałożeniu zostawić na kilkanaście minut i zetrzeć nadmiar. Nie zostawiać do wchłonięcia na dłużej, bo przy wypalanych symbolach nadmiar oleju może się zbierać w zagłębieniach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Faddi Dobra rada, ale teraz zastanawiam się czy to nie jest trochę przesadna ostrożność przy runach, które i tak nie są eksponatami muzealnymi? Caroletta używa ich do pracy, nie do wystawiania. Czy naprawdę jedno olejowanie może coś popsuć?


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Lubon Może nie jedno, ale wielokrotne olejowanie bez usuwania nadmiaru buduje warstwę. Po kilku razach drewno robi się lepkie albo zaczyna ciemnieć nierównomiernie. Praktyczne runy to nie znaczy, że nie reagują na błędną pielęgnację.


Odpowiedz
Wpisy: 311
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale mam pytanie. Czy jest jakiś moment, który jest właściwy na wymianę zestawu, który po prostu wygląda staro? Bez całej tej filozofii, czysto fizycznie - kiedy patrzysz na runy i myślisz, że to już jest "czas"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Sura To zależy co masz na myśli przez "wygląda staro". Wyblakłe symbole, popękane drewno, ścierane krawędzie - to są konkretne rzeczy. Sam wiek to nie jest powód. Mam zestaw z kości, który jest mocno wysłużony i działa lepiej niż nowe zestawy, które kupowałem między czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Ja z kolei słyszałam, że niektórzy wymieniają zestaw kiedy czują, że "oddał co miał do oddania". Ale to brzmi trochę jak usprawiedliwienie kupowania nowego, bo tamten się po prostu znudził? Nie mówię że tak jest, tylko że ciężko mi odróżnić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Vinta To jest bardzo uczciwe pytanie i myślę, że większość ludzi, którzy byli z jakimś zestawem dłużej, miała ten moment zwątpienia. Odpowiedź jest taka, że nie ma tu obiektywnego kryterium - jest tylko twoje odczucie i znajomość własnych wzorców. Czy masz skłonność do porzucania rzeczy kiedy się nudzą?


Odpowiedz
Wpisy: 828
Rozpoczynający temat
(@caroletta)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do mojego przypadku - chyba zdecydowałam, że najpierw olejowanie Fehu i kilka tygodni normalnej pracy. Jak po tym czasie nadal będę mieć to poczucie zawieszenia, to wtedy poważnie pomyślę o nowym zestawie. Nie chcę podejmować decyzji z pozycji zaniedbania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

@Caroletta To brzmi jak dobry plan. Ale mam do ciebie jedno pytanie, Caroletta - skąd będziesz wiedzieć po tych kilku tygodniach, że to "poczucie zawieszenia" zniknęło? Mam na myśli, czy masz jakiś konkretny punkt odniesienia, czy to będzie bardziej intuicyjne "po prostu wiem"?


Odpowiedz
Udostępnij: