A czy to wypracowałaś intuicyjnie z czasem, czy gdzieś to wyczytałaś? Bo to brzmi jak sensowny system, ale zastanawiam się skąd się bierze takie rozróżnienie. Czy to kamień 'sugeruje' do czego służy, czy ty to nakładasz na niego?
To ciekawe rozróżnienie. Z perspektywy litoterapii każdy minerał ma inną strukturę krystaliczną i inne właściwości, więc nie dziwi mnie że odbierasz je inaczej. Pytanie jest takie: czy drewno w ogóle daje ci jakiś odczyt energetyczny, czy to raczej kwestia skojarzeń i symboliki?
Przepraszam że wchodzę, bo w sumie nie znam się na runach prawie wcale, ale słucham tej rozmowy i mam takie proste pytanie. Czy w ogóle jest jakaś różnica między narysowaną runą a wydrukowaną na kartce? Bo skoro papier to papier, to druk czy ręczne pisanie powinno być tak samo, nie?
A ja mam pytanie do bardziej doświadczonych, bo to mnie nurtuje w kontekście całej tej rozmowy o materiałach. Czy jeśli zaczynam się uczyć run i nie mam jeszcze zestawu, to czy mogę w ogóle mówić o wróżeniu, czy to jest tylko nauka symboli? Kiedy to staje się 'prawdziwym' odczytem?
Wracam do tematu tytułowego, bo trochę nam się dyskusja rozgałęzia. Rozmawiamy o materiałach, intencji, tradycji, ale czy ktoś ma bezpośrednie porównanie? Czyli robił ten sam typ pytania raz na papierze, raz z zestawem fizycznym i ma jakieś konkretne obserwacje co do różnicy? Bo dużo teorii, a chciałabym usłyszeć doświadczenia.
To 'płaski' to jest bardzo ciekawe określenie. Czyli znaczenie się zgadzało, ale intensywność odbioru była różna? Bo to by sugerowało że treść informacji jest ta sama, ale coś w fizycznym kontakcie wzmacnia jej odbiór. Albo że po prostu lepiej się skupiasz przy fizycznym zestawie bo jest to bardziej rytualne. Jak to odróżnić?
Wtrącę się bo słucham tej dyskusji od jakiegoś czasu. Myślę że pytanie 'czy da się sprawdzić' jest o tyle złożone, że wymaga ustalenia co w ogóle chcemy sprawdzić. Czy runa papierowa daje ten sam odczyt emocjonalny? Czy daje te same odpowiedzi na pytania? Czy daje porównywalnie trafne odpowiedzi w praktyce? To są trzy różne pytania i każde wymaga innego podejścia.
Przepraszam że przerywam, ale mam pytanie do Kornelii i Seleny. Mówicie o porównywaniu odczytów na papierze i na kamieniu. A co z sytuacją kiedy ktoś jak ja dopiero zaczyna i w ogóle nie ma czucia, czy cokolwiek 'czuje' przy runach? Czy to znaczy że nie mam predyspozycji, czy po prostu trzeba czasu?
Do tej dyskusji o papierze i kamieniu chcę dodać coś z innej strony. W rytuałach mamy pojęcie 'nośnika intencji'. Wosk, ziemia, metal, drewno, każdy inaczej 'trzyma' intencję. Papier jest uznawany za jeden ze słabszych nośników, co nie znaczy że jest bezużyteczny, ale ma swoją specyfikę. Przy runach to może mieć podobne zastosowanie. Ktoś tu zna tradycyjne podejście do tego?
Przepraszam że wchodzę z boku, ale właśnie kupuję swój pierwszy zestaw run i czytam ten wątek. Skoro nie wiadomo czy to materiał czy skupienie, to może po prostu kupić najładniejszy zestaw jaki mi się podoba i nie myśleć o reszcie?
Mam wrażenie że ta rozmowa zbliżyła się do pytania z opisu tematu, o pierścionku i naszyjniku. Bo jeśli drewno i kamień to inny wybór, a nie lepszy i gorszy, to jak w ogóle badać energetyczną jakość konkretnego przedmiotu? Czy to jest coś czego można się nauczyć, czy to albo się czuje albo nie?
Mnie przy tej rozmowie chodzi po głowie coś innego. Wszyscy mówimy o tym co materiał daje nam przy wróżeniu. Ale wróćmy do tytułu wątku na chwilę, bo chodzi o samo rysowanie versus wyciąganie. Czy nie jest tak, że akt wyciągania fizycznej runy z woreczka to też część rytuału i to ono robi różnicę, nie sam materiał?
A jak to odczuwasz konkretnie, że inaczej? Bo to brzmi jak coś ważnego ale nie do końca rozumiem co masz na myśli mówiąc inny gest.
Czytam i myślę że chodzi też o to ze przy fizycznych runach nie masz kontroli w ogóle nad tym co wyciągniesz, ani nie wdzisz, a przy papierze jak sam rysujesz to technicznie mógłbyś oszukać. Nie że ktoś oszukuje, ale ta możliwość istnieje.
To może głupie pytanie ale jak szyjecie woreczek do run, to ma znaczenie z czego jest zrobiony? Pytam bo w sklepie widziałem zestawy z lnianym woreczkiem i z welurowym i nie wiedziałem czy to ma jakieś znaczenie.
Weszłam do wątku w połowie i próbuję pozbierać myśli. Czy ktoś może mi powiedzieć, bo zgubiłam wątek, czy doszliście do jakiegoś wniosku co do pierścionka czy naszyjnika z opisu tematu? Bo rozmawiamy o run ale tamte pytanie też wisi w powietrzu.
A może głupie co powiem, ale czy można jednocześnie i wróżyć runami i nosić jedną jako amulet? Czy one się nie gryzą jakoś, tzn. ta noszona nie wpływa na te wróżbiarskie?
Wracając do wątku z rysowaniem i wyciąganiem, bo chcę dorzucić coś czego jeszcze nie było. Rysowanie runy samodzielnie to też akt tworzenia jej od nowa. Gdy wyciągasz gotową runę, ona już jest, tylko czeka. Gdy rysujesz, ty ją powoływanego. Nie wiem czy to robi różnicę w odczycie, ale to jest inny stosunek między tobą a runą i mnie to wydaje się ważne.
