Forum

Asystent AI
Runy znalezione w n...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy znalezione w naturze - czy mogą być dodane do zestawu?

Strona 1 / 2

Wpisy: 62
Rozpoczynający temat
(@patrycelka61)
Połączone: 2 lata temu

Hej, mam takie pytanie bo niewiem do końca jak to ugryźć. znalazłam ostatnio nad rzeką kamyk, a na nim było coś co wyglądało dosłownie jak runa Algiz, taki naturalny wzór w kamieniu, żyłki skały ułożone idealnie. Zastanawiam się czy taki kamyk można włączyć do swojego zestawu run? Czy to w ogóle ma sens energetycznie? Bo z jednej strony myślę sobie że skoro natura sama to stworzyła to może to jest jakiś znak, a z drugiej strony nie wiem czy to nie jest jednak nadinterpretacja zwykłego kaimenia. Ktoś miał podobnie albo wie jak to traktować?


Odpowiedz
60 odpowiedzi
Wpisy: 218
(@capellaa)
Połączone: 2 lata temu

O, to ciekawe bo ja miałam podobną sytuację z patykiem, znalazłam w lesie gałązkę i jak ją obejrzałam to kora się zluszczyla w taki sposób że przypominała Kenaz. Wzięłam do domu, wyczyszczyłam energetycznie i od jakiegoś czasu leży przy moich runach. Nie traktuję jej jako pełnoprawnej runy do rzutów ale bardziej jako taki towarzyszący element. Znaczy każdy chyba ma inne podejście do tego, ale u mnie to działa.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@blanka59)
Połączone: 4 lata temu

Wow, ale ciekawy temat! Też się zastanawiałam nad czymś podobnym, bo znalazłam kamyk z rysą i chyba próbowałam dopasować go do runy Isa, ale bałam się że to bez sensu i porzuciłam ten pomysł. Capellaa, a jak czyściłaś tę gałązkę energetycznie? Dymem z szałwii czy jakoś inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@capellaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 218

@Blanka59 Czyściłam dymem z szałwii tak, ale też przez kilka dni trzymałam przy oknie żeby złapała slonce i księżyc. Nie wiem czy to jedyna metoda, ale jakoś mi to intuicyjnie odpowiada. Mam wrażenie że każdy obiekt który wchodzi do przestrzeni gdzie pracuję z runami powinien przejść przez jakieś oczyszczenie ,niezależnie czy to kamyk, gałązka czy nowy zestaw ze sklepu. hehe


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@stella50)
Połączone: 3 lata temu

ojejej, to jest temat który pojawia się dość regularnie i mam wrażenie że warto go poruszyć porządnie. Znalezienie w naturze czegoś co przypomina runę nie jest przypadkiem w sensie ezoterycznym, ale też nie jest automatycznie gotową runą do zestawu. Różnica jest taka że runa którą sami wyrzynamy albo kupujemy przechodzi przez naszą intencję i nasz kontakt, natomiast coś znalezionego przynosi ze sobą własną historię energetyczną. Pytanie brzmi nie czy wolno, ale czy rozumiemy co bierzemy.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@wiezowa64)
Połączone: 2 lata temu

Eee, no nie wiem. Trochę to brzmi jak szukanie znaków wszędzie. Runa w kamieniu czyli co, każde naturalne pęknięcie skały to teraz runa? Mam wrażenie że jak ktoś bardzo chce zobaczyć Algiz to ją zobaczy nawet w przypadkowych zarysowaniach na betonie. Mózg człowieka jest skonstruowany żeby rozpoznawać wzory i kształty, to się nawet fachowo nazywa pareidolia. Nie mówię że to jest złe, ale żeby od razu wkładać taki kamień do zestawu jako runę to chyba trochę za dużo.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sigilmistrz86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 117

@Wiezowa64 ma czesciowo racje ale to nie jest tylko pareidolia ,bo rola intencji jest tu kluczowa. Sam znalazlem kiedys na spacerze kamien z wyraznym nacieciem przypominajacym Tiwaz i od razu poczulem ze to nie przypadek, bo wlasnie wtedy szukalem wskazowki w jednej sprawie. nie wsadzam go do zestawu do rzutow ale trzymam jako osobny obiekt ochornny. chodzi o to co czujemy w momencie znalezienia, nie o sam ksztalt.


Odpowiedz
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 377

@Sigilmistrz86 No ale to trochę błędne koło, nie? Czujesz coś bo szukałeś wskazówki i każdy kamień znlaeziony akurat wtedy wydałby ci się znaczący. nie piszę tego złośliwie, po prostu zastanawiam się jak odróżnić faktyczny "znak" od tego że po prostu jesteśmy w pewnym stanie emocjonalnym i nastawiamy się na szukanie. 🙂


Odpowiedz
(@sigilmistrz86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 117

@Fluorytka.1 No i to jest wlasnie dobre pytanie, bo obiektywnie chyba nie da sie tego odroznic w stu procentach. ale z drugiej strony czy ezoteryka kiedykolwiek opierala sie na obiektywnej weryfikacji? Dla mnie ważne ze ten kamien od lat lezy w tym samym miejscu i nic zlego sie nie dzieje a czasem czuje ze dodaje mi sily.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@antaresa07)
Połączone: 1 rok temu

ojoj ojoj, ale czy jeśli taki kamień z naturalną runą trafi do zestawu, to ona powinna być traktowana tak samo jak pozostałe runy? Bo jak go wylosuję podczas rzutu to co, interpretuję tak samo jak gdybym wylosowała normalną wyrzeźbioną runę? Mam wrażenie że tu jest jakaś różnica ale nie umiem jej nazwać.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

No wlasnie, Antareso zadalas dobre pytanie. Ja bym powiedziała że różnica jest właśnie w tej energii którą opisywała Stella. runa z zestawu to sposób które świadomie przygotowałaś do pracy, a kamień z rzeki to coś co przyszło z zewnątrz ze swoją własną historią. Nie znaczy to że jest gorszy, ale wymaga innego podejscia, tzn. zanim w ogole wsadzisz go do woreczka razem z innymi runami, powinieneś się z nim najpierw zaprzyjaźnić, poczuć czy w ogóle chce tam być.


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zaprzyjaźnić z kamieniem? To się chyba trochę dziwnie czyta dla kogoś z zewnątrz, ale rozumiem o co chodzi w sumie, bo bioenergoterapia też mówi o czytaniu energii obiektów. A jak długo trwa takie "zaprzyjaźnianie się"? Bo mam wrażenie że u mnie wszystko trwa za długo i efektów nie widać szybko.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@selenitka58)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że się wtrącam bo jestem dość nowa w temacie run w ogóle, ale zaczęłam czytać ten wątek i mam pytanie trochę z boku. A czy runy z zestawu które kupujemy to też mają jakąś historię energetyczną od poprzednich właścicieli albo od procesu produkcji? Bo jeśli tak to nie bardzo rozumiem czemu te znalezione w naturze miałyby być traktowane inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stella50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 110

@Selenitka58 Bardzo dobre pytanie i w zasadzie trafiłaś w sedno. Tak, każdy obiekt materialny niesie ze sobą energię środowiska w którym powstał i rąk przez które przeszedł. Właśnie dlatego nowe runy też się oczyszcza i aktywuje przed pierwszym użyciem. Różnica w przypadku znlezisk z natury polega na tym że nie znamy tej historii w ogóle, i że natura miała swobodę w kształtowaniu, bez ludzkiej intencji nadania runowego sensu. Ale nie jest to argument żeby ich nie używać, raczej argument żeby podejść uważniej.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@akacja-x)
Połączone: 9 miesięcy temu

Słuchajcie, trochę gubi mi się tu różnica między "runami znalezionymi w naturze" a po prostu ciekawymi kamieniami. Runa to znak, któremu człowiek nadał znaczenie i funkcję. Skała nie wyrzeźbi sobie Algiz z zamiarem przekazania ci informacji. Wzór może być identyczny, ale to jeszcze nie czyni z kamienia runy. Możecie robić z nim co chcecie, ale nazwijmy to po imieniu: to kamień z ciekawym wzorem, nie runa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 280

@Akacja.x No ale z tej perspektywy to runa wyrzeźbiona przez przypadkowego rzemieślnika ze sklepu internetowego też nie jest "prwdziwą runą" zanim jej nie aktywujesz, nie? Chyba że twierdzisz że sama forma wystarczy? Ja bym powiedziała że runa to runa kiedy ktoś traktuje ją jako runę i pracuje z nią jako runą. I wtedy kamień z rzeki może nią być.


Odpowiedz
(@wiezowa64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 83

@Nemezis55 Ale to jest argument który uzasadnia absolutnie wszystko. Mozesz wziąć ziemniaka i nazwać go runą jak tak rozumujemy. Nie wiem, chyba jest jakaś granica. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@pustelka67)
Połączone: 2 lata temu

Hej, a wracając do pytania Patrycelki - ja bym po prostu spróbowała trzymać ten kamień przy sobie przez jakiś czas, nie od razu w zestawie do rzutów, ale może w kieszeni albo na biurku gdzie pracujesz z runami. Zobaczyć co czujesz po tygodniu, dwóch. Ja sama tak robiłam z kilkoma obiektami i po jakimś czasie wiedziałam czy to zostaje czy idzie z powrotem do natury.


Odpowiedz
Wpisy: 62
Rozpoczynający temat
(@patrycelka61)
Połączone: 2 lata temu

O, to super pomysł z trzymaniem przy sobie, dziękuję Pustelka! A co do Akacji, hmm, rozumiem ten argument ale trochę nie zgadzam się z takim postawieniem sprawy. Znaczy, nie twierdzę że kamień sam z siebie wyrzeźbił sobie runę z intencją, ale może chodzi o to że przyroda też ma jakieś energie i te energie czasem tworzą wzory które są dla nas znaczące? Tak to sobie wyobrażam, ale mogę się mylić.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@majeranka62)
Połączone: 3 lata temu

Mam pytanie do bardziej doświadczonych bo cały czas czytam o oczyszczaniu takich znalezionych obiektów ale nikt nie powiedział co dokładnie sprawdzamy czy czujemy żeby wiedzieć że obiekt jest gotowy do pracy albo że w ogóle nadaje się do zestawu. Bo szałwia to ok, słońce i księżyc to ok, ale jak mam wiedzieć że to zadziałało a nie że po prostu kamień jest teraz zadymiony?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stella50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 110

@Majeranka62 to jest naprawdę dobre pytanie i cieszę się że je zadałaś, bo to chyba najważniejsza rzecz praktyczna w całym wątku. Nie ma jednego sygnału że obiekt "jest gotowy", bo to działa bardziej jak zestaw małych obserwacji w czasie. Zwracam uwagę na kilka rzeczy: czy obiekt nie budzi we mnie niepokoju kiedy po niego sięgam (nie ekscytacji, tylko spokoju), czy moje wróżby z nim są spójne wewnętrznie, czy nie czuję że ciągnie energię w dół albo że coś jest nie tak To nie są rzeczy które da się sprawdzić po jednym rzucie.


Odpowiedz
(@majeranka62)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 77

@Stella50 Okej, ale co znaczy "spójne wewnętrznie"? Bo jak dla mnie każda wróżba ma jakiś sens jak się tylko trochę postaramy, to chyba nie jest dobre kryterium? Albo inaczej - jak odróżnić że wróżba wyszła dobrze bo kamień jest dobry, od tego że po prostu dobrze ją zinterpretowałam niezależnie od kamienia?


Odpowiedz
Wpisy: 423
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

No i to jest właśnie ten problem z weryfikacją o którym pisała wcześniej Fluorytka. Ja to u siebie rozwiązuję tak że prowadzę notatki przez jakiś czas - rzut z nowym obiektem, potem to samo pytanie tydzień później bez niego, potem porównuję. Brzmi może przesadnie ale naprawdę pomaga zobaczyć czy jest jakaś różnica. Nie twierdzę że to dowód naukowy, ale przynajmniej mam jakiś punkt odniesienia zamiast działać wyłącznie na czuciu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 377

@Sigilia77 Szanuję podejście z notatkami, szczerze. ale czy nie jest tak że jak szukasz roznicy to ją znajdziesz? nie piszę że twoja metoda jest bez sensu, po prostu zastanawiam się nad tym efektem potwierdzenia. Zresztą nawet jeśli to "tylko" efekt psychologiczny to i tak może mieć wartość praktyczną jeśli pomaga ci lepiej się skupić podczas wróżby.


Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Fluorytka.1 Wiesz, pewnie masz rację że mogę szukać potwierdzenia. Dlatego staram się notować dosłownie, bez interpretacji od razu, i wracam do notatek po kilku dniach kiedy już nie pamiętam jak chciałam żeby wyszło. Idealne? Na pewno nie. Ale jakoś staram się działać metodycznie w tym co z natury jest bardzo nieweryfikowalne.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@capellaa)
Połączone: 2 lata temu

O, Sigilia, ja też prowadzę notatki z wróżb, ale jakoś nigdy nie wpadłam żeby porównywać systematycznie z konkretnym obiektem i bez. To jest na prawdę dobry pomysł na śledzenie czy znaleziony kamień w ogóle coś zmienia w odczytach. Muszę spróbować, bo mam teraz kilka takich "kandydatów" z jesiennych spacerów i zupełnie niewiem co z nimi dalej zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@wiezowa64)
Połączone: 2 lata temu

Notatki to spoko pomysł ale to nadal brzmi jak samookłamywanie się z krokodylkiem. Nie ma bazy porównawczej, nie ma ślepej próby, nie ma niczego. Jak ci wróżba wyjdzie tak samo z kamieniem i bez kamienia to co? Mówisz że kamień nie ma znaczenia? Albo że to ty masz "właściwości" a nie kamień? Pytam serio, nie złośliwie


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@pustelka67)
Połączone: 2 lata temu

Ej, a mam wrażenie że trochę odpłynęliśmy od pytania Patrycelki. Ona pytała głównie o to czy kamień z naturalną runę może trafić do zestawu, nie o filozofię weryfikacji wróżb. Wracając do sedna - Patrycelka,próbowałaś już trzymać ten kamień przy sobie? Coś czujesz po tym czasie?


Odpowiedz
Wpisy: 62
Rozpoczynający temat
(@patrycelka61)
Połączone: 2 lata temu

Haha tak, masz rację Pustelka, trochę nam uciekło 🙂 Próbuję ten kamień trzymać przy sobie od kilku dni, na razie nic konkretnego nie czuję oprócz tego że jakoś lubię go mieć w kieszeni, co chyba jest jakimś sygnałem? Ale mam nowe pytanie bo mi się nasunelo - a co jesli naturalna runa na kamieniu nie jest kompletna, tzn. linia jest urwana albo kształt jest tylko sugestią a nie wyraźnym znakiem? Czy to w ogóle liczy?


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Ooo to już jest subtelna kwestia. Ja bym powiedziała że niekompletna runa to zupełnie inny temat energetycznie niż pełna. Może mówi o czymś niedokończonym, o procesie który trwa, o potencjale a nie o działaniu. Zresztą w tradycji run jest pojęcie runy odwróconej albo zablokowanej i niekompletna forma mogłaby dzialac podobnie. Ale to moja interpretacja, nie podaję tego jako regułę.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@antaresa07)
Połączone: 1 rok temu

A to ciekawe co piszesz Nemezis, bo nigdy nie myślałam o niekompletnym znaku jako o czymś sensownym. Zawsze mi się wydawało że albo runa jest albo jej nie ma. Ale jak mówisz o "potencjale a nie działaniu" to ma jakiś sens. Tylko jak to potem interpretować przy rzucie? Bo jeśli wylosuję taki niekompletny kamień to co robię - stosuję znaczenie pełnej runy, zmodyfikowane, czy calkowicie własną intuicję?


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@akacja-x)
Połączone: 9 miesięcy temu

No przepraszam ale teraz już naprawdę idziemy za daleko. Niekompletna "runa" to nie jest runa. To jest kamień z rysą. Możemy nadawać znaczenie wszystkiemu ale to nie znaczy że wszystko jest równoważne w pracy z runami. Mam wrażenie że ta rozmowa zmierza w kierunku "wszystko może być runą jeśli tylko tak powiesz" i dla mnie to rozmywa sens pracy z konkretnym, historycznie zakorzenionycm systemem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sigilmistrz86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 117

@Akacja.x ale historyczne zakorzenienie to tez nie jest takie oczywiste bo wiekszosc wspolczesnych praktyk runicznych i tak nie ma bezposredniej ciaglosci z tradycja germanska ,mamy zrekonstruowane systemy i interpretacje z XIX i XX w. Wiec argument ze "tak nie wolno bo tradycja" jest troche kulawa jezeli cala podstawa tez jest pozniejsza rekonstrukcja. 😉


Odpowiedz
(@akacja-x)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 95

@Sigilmistrz86 Masz rację że tradycja jest częściowo rekonstruowana, nie zaprzeczam. Ale to nie znaczy że możemy dowolnie mieszać co nam pasuje. Rekonstrukcja to jedno, a totalny relatywizm "kamień z pęknięciem to runa bo mi tak pasuje" to drugie. Gdzieś jest granica między praktyką a naklejaniem etykietek. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@runika74)
Połączone: 2 lata temu

hmm czytam ten wątek od początku i trochę się gubię. znaczy rozumiem spor ale mam pytanie może glupie - czy te runy które się kupuje w sklepie to są "bardziej prawdziwe" od znalezionego kamienia tylko dlatego że ktos je wyrzeźbił? bo chyba ten ktoś też nie był germańskim szamanem 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 280

@Runika74 To wcale nie jest głupie pytanie, to jest w sumie serce tej dyskusji. I wlasnie dlatego jedni mówią że intencja i aktywacja robią runę runą, a inni że forma musi być dokładna. Nie ma tu jednej odpowiedzi ktora wszyscy by zaakceptowali


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@blanka59)
Połączone: 4 lata temu

ja chcę wrócić do czegoś co napisała Capellaa wcześniej o trzymaniu przy oknie żeby złapała słońce i księżyc. Bo mi się wydaję że to jest ważne przy takich znalezionych obiektach, że czas czyszczenia powinien być chyba dłuższy niż przy kupionym zestawie. Capellaa, ile czasu czekałaś zanim uznałaś że gałązka jest gotowa? Bo mój kamien leży już od jakiegos czasu i zastanawiam się czy to wystarczy. 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@capellaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 218

@Blanka59 no i proszę, u mnie to trwało mniej więcej dwa tygodnie zanim poczulam że coś się zmieniło w tym jak odbieram energię gałązki, ale to chyba nie jest żadna ogolna zasada, bo zależy też od obiektu i od twojej wrażliwości. jedna rzecz którą bym dodała a o kturej nie pisałam wcześniej - ja też w tym czasie dosyć regularnie brałam ją do ręki i po prostu z nią siedziałam, bez żadnego konkretnego celu. Tak jakby oswajałam jej energię i pozwalała jej oswoić moją.


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dwa tygodnie to dużo... ja mam wrażenie że jak coś trwa dłużej niż tydzień to już zaczynam wątpić czy w ogóle mam jakieś zdolności. Ale może to jest właśnie mój problem że oczekuję natychmiastowych sygnałów? Capellaa, a po tych dwoch tygodniach co dokładnie poczułaś, jakoś możesz to opisac? Bo "zmiana w odbiorze energii" to dla mnie trochę abstrakcja. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@egzorcystka)
Połączone: 1 rok temu

A mnie zastanawia jedna rzecz której tu jeszcze nie poruszono chyba. Skoro mówimy o kamieniach i gałązkach z natury, to co z miejscem gdzie je znalazłyśmy? Czy energetycznie nie jest ważne skąd pochodzi obiekt? Bo kamień z lasu to jedno, a kamień z parkingu przy centrum handlowym to chyba drugie, nawet jeśli rysa wygląda tak samo.


Odpowiedz
Wpisy: 62
Rozpoczynający temat
(@patrycelka61)
Połączone: 2 lata temu

O, Egzorcystka, to jest bardzo dobre pytanie i tak, powinnam była napisać od razu skąd mój kamień pochodzi. Znalzłam go na leśnej ścieżce, dość daleko od drogi, więc miałam wrażenie że to dobra energia, lesna, spokojna. Kamień z parkingu to dla mnie zupełnie inna rozmowa, haha. Ale poważnie - myślisz że to ma duże znaczenie? Bo teraz się zastanawiam czy powinnam zapamiętać a nawet zapisać to miejsce.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@capellaa)
Połączone: 2 lata temu

No tak, leśny kamień to już zupełnie co innego niż cokolwiek z asfaltu czy betonu. Ja mam taką zasadę że jak znajduję coś w naturze daleko od ludzi to od razu inaczej podchodzę do czyszczenia, bo to nie jest kwestia usunięcia cudzej energii tylko raczej... wzmocnienia tej ktora już tam jest? Nie wiem czy to ma sens ale tak to czuję. patrycelka, a kamień był gdzieś w konkretnym miejscu, przy drzewie, przy wodzie, po prostu na ścieżce?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: