Forum

Asystent AI
Runy zapamiętane na...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy zapamiętane na pamięć - czy mogą pracować bez fizycznego zestawu

Strona 3 / 3

Wpisy: 545
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

okej dobra, zostawmy na chwilę tę filozofię i wróćmy do konkretu bo Swiatowid pyta JAK to robić. ta medytacja - czy ktoś z was rzeczywiście to praktykuje regularnie i co z tego wychodzi? chodzi mi o efekt w realnym życiu, nie teorię


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nemezis96)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 61

@Malgosia_B ja to robię od kilku lat, nie z Othalą ale z Algizem. różnica między siedzeniem z fizycznym kamieniem a siedzeniem z runą tylko w głowie jest taka że bez kamienia potrzeba mi więcej czasu żeby się skupić. mniej więcej 10-15 minut dłużej zanim poczuję że naprawdę jestem przy tej runie. ale efekty - podobne.


Odpowiedz
(@glifmistrz-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Nemezis96 ale to jest mierzalne w jakiś sposób? że 10-15 minut dłużej? to trochę brzmi jakbyś liczyła czas zegarkiem podczas medytacji co jest trochę dziwne no


Odpowiedz
(@nemezis96)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 61

@Glifmistrz.ka nie liczę zegarkiem, tak oceniam po czasie. wiesz jak wychodzisz z medytacji i masz poczucie ile trwała? tak samo. to jest subiektywna ocena, nie protokół laboratoryjny.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@tymek-1)
Połączone: 2 lata temu

a wracacjąc do pytania Swiatowida o to jak konkretnie - czy ktoś próbował rysować runę w powietrzu albo na dłoni zamiast mieć fizyczny przedmiot? to jest gdzieś pomiędzy 'czysto w głowie' a 'mam kamień w ręce'. i angażuje ciało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zephyra86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 103

@Tymek.1 tak, galdr połączony z gestem. ja robię coś podobnego, rysuję runę na wewnętrznej stronie nadgarstka palcem gdy nie mam przy sobie nic fizycznego. to działa jako tymczasowe kotwiczenie. ale to jest rozwiązanie awaryjne, nie zamiennik regularnej praktyki


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@baltazar90)
Połączone: 3 lata temu

hej, czytam ten wątek i mam pytanie bo jestem tutaj nowy w temacie run - ta Othala o której mówi Swiatowid to jest runa specyficznie o rodzinie czy można ją używać szerzej? bo czytałem że znaczenie run jest wielopoziomowe i nie chcę zrozumieć za wąsko


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Baltazar90 Othala to przede wszystkim dziedzictwo, własność rodowa, spuścizna, dom w sensie głębszym niż budynek. rodzina jest centralnym motywem ale to wychodzi z szerszego znaczenia. możesz ją czytać jako wszystko co odziedziczyłeś - materialnie i niematerialnie. wzorce, wartości, dom, korzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 684
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

właśnie, i to jest ważne w kontekście napięć w rodzinie Swiatowida. bo Othala może pokazywać nie tylko aktualną sytuację ale też SKĄD te napięcia mogą wynikać. czy to wzorzec który się powtarza od pokoleń? to jest głębsze pytanie niż 'jak uspokoić kłótnię'


Odpowiedz
Wpisy: 43
Rozpoczynający temat
(@swiatowid79)
Połączone: 2 lata temu

Hortensja to jest mocne bo jak o tym myślę to u nas w domu napięcia mają chyba coś wspólnego ze wzorcami po dziadkach. nigdy tak o tym nie myślałem przez pryzmat runy ale teraz to widze


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@opaline)
Połączone: 2 lata temu

i właśnie tu jest sedno - Othala nie jest runą która 'naprawia' napięcia. ona może pomóc ZROZUMIEĆ ich korzeń. to nie jest magia wygładzająca powierzchnię. to jest archeolog, nie malarz. czy Swiatowid chce zrozumienia czy uspokojenia? bo to są dwie różne prace


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@fasolkaa)
Połączone: 1 rok temu

ojej ale czy to nie można chcieć obu naraz? rozumiem że te funkcje mogą być różne ale w praktyce rozumienie prowadzi do uspokojenia no. przynajmniej u mnie tak bywa że jak rozumiem skąd coś pochodzi to przestaje mnie tak mocno boleć


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Fasolkaa no tak ale to nie jest praca runiczna tylko psychologia. rozumienie skąd pochodzi problem może pomóc psychicznie, ale to jest twoja praca poznawcza, nie działanie Othali. żeby to nie brzmiało jak zarzut - po prostu warto wiedzieć co robi co, żeby nie przypisywać efektów złemu źródłu


Odpowiedz
Wpisy: 167
(@lesnica)
Połączone: 2 lata temu

Opaline, ale skąd ta pewność że Othala 'nie naprawia'? każda runa ma wiele aspektów i pracując z nią możesz kłaść nacisk na inny aspekt. Othala jako ochrona domu, jako spójność rodu, jako stabilność - to są realne aspekty tej runy które mogą działać uspokajająco. nie tylko 'archeologia'


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@opaline)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 179

@Lesnica zgadzam się że aspektów jest wiele. powiedziałam że NIE JEST tylko - nie że nie może mieć aspektu stabilizującego. ale skoro Swiatowid idzie w stronę pracy bez fizycznego nośnika i pierwsze doświadczenia, to warto wiedzieć z czym się pracuje. i z czym nie.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@klarysa)
Połączone: 9 miesięcy temu

wbijam się z boku, ale to co Swiatowid opisał - automatyczne myślenie o runie kiedy słyszy kłótnię - to mnie bardzo ciekawi. to brzmi jakby ta runa już sama z siebie 'włącza się' u niego. czy to jest coś co się po prostu dzieje czy to jest coś co można świadomie rozwijać?


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@klarysa)
Połączone: 9 miesięcy temu

bo mnie to zastanawia od początku tego wątku - czy to że runa 'włącza się sama' nie jest przypadkiem sygnałem że Swiatowid już jest z nią jakoś połączony? jak to by wyglądało gdyby to był zupełnie nowy znak, którego nigdy nie widział? to by tak nie działało chyba. czyli może pytanie nie brzmi 'czy mogę pracować bez fizycznego zestawu' tylko 'czy ja już właściwie pracuję, tylko nie daję sobie z tego sprawy'?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@orlikowa-pl)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Klarysa o, to mnie uderzyło. jakby to automatyczne kojarzenie było już formą pracy. nie planowanej, nie rytualnej, ale jednak. trochę jak z kamieniami - czasem ktoś nosi kamień miesiącami bez żadnej intencji a potem mówi że 'jakoś mu to pomagało'. może intencja nie jest warunkiem koniecznym żeby coś zaczęło działać?


Odpowiedz
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Orlikowa.pl no ale tu bym uważała z tym wnioskiem. 'jakoś pomagało' to jest bardzo szeroka kategoria i można tam wrzucić wszystko. że mi kamień pomagał bo miałam go przy sobie i wtedy byłam spokojniejsza bo wierzyłam że pomaga - to jest co innego niż że kamień sam z siebie coś robił. Swiatowid musi sam ocenić czy to automatyczne myślenie o runie rzeczywiście zmienia coś w tej sytuacji rodzinnej, czy po prostu jest obserwatorem własnych skojarzeń


Odpowiedz
Wpisy: 43
Rozpoczynający temat
(@swiatowid79)
Połączone: 2 lata temu

Klarysa, to pytanie które zadałaś - 'czy ja już właściwie pracuję' - siedzę z tym od chwili. i szczerze nie wiem. coś się w głowie przestawiło jak zacząłem patrzeć na napięcia w domu przez pryzmat tej runy. czy to jest praca? czy to tylko inny sposób myślenia? może to jest to samo


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@edmund)
Połączone: 11 miesięcy temu

no to jest właśnie sedno całej dyskusji i dobrze że Swiatowid to mówi wprost. zmiana perspektywy to nie jest mało. ale chciałbym zapytać konkretnie - czy po tych momentach kiedy Othala 'wchodziła ci do głowy' podczas kłótni, robiłeś z tym cokolwiek? czy zostało na poziomie obserwacji, czy próbowałeś jakoś działać na sytuację? to jest ważne żeby ocenić czy to jest praca czy tylko refleksja


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: