Forum

Asystent AI
Runy dla osoby w pr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy dla osoby w przemianie zarobków - od biedy do dostatku

Strona 1 / 2

Wpisy: 34
Rozpoczynający temat
(@sobieslaw-ka)
Połączone: 3 lata temu

Hej, zakładam ten temat bo sam jestem w takiej sytuacji i szukam czegoś co by mi pomogło to jakoś ogarnąć od strony run. Przez ostatnie lata było naprawdę ciężko finansowo, ledwo wiązałem koniec z końcem, praca dorywcza, brak stałości. Teraz coś zaczyna się zmieniać, dostałem lepszą propozycję, może wreszcie jakiś przełom. Ale interesuje mnie to jak runy mogą wspierać taką przemianę, nie chodzi mi tylko o jednorazowe wróżenie z run tylko o takie... rozumienie tej drogi, tej ewolucji w pracy i zarobkach. Jakie runy mają związek z dostatkiem i stabilnością? Jakby ktoś miał doświadczenie z takim procesem to pisać śmiało, bo temat mnie bardzo interesuje


Odpowiedz
73 odpowiedzi
Wpisy: 83
(@felicytka91)
Połączone: 1 rok temu

O, właśnie szukałam czegoś o runach i pracy bo sama dopiero zaczynam się uczyć. Słyszałam że Fehu jest o pieniądzach i dobytku, ale nie wiem jak to konkretnie stosować. Czy chodzi o to żeby ją nosić, czy raczej medytować na niej, czy co?


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@damianek86)
Połączone: 3 lata temu

Fehu to punkt wejścia, tak. Ale uwaga, bo Fehu to nie jest runa 'daj mi kasę' - ona mówi o płynności, o ruchu energii materialnej, o tym że dobytek przychodzi i odchodzi. Jeśli ktoś jest w przemianie od biedy do dostatku, to Fehu pokazuje ten ruch w dobrym kierunku, ale razem z nią warto patrzeć co jeszcze wyciągnął w rzucie. Sobiesław, a robiłeś jakieś rzuty run w związku z tą propozycją pracy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sobieslaw-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 34

@Damianek86 tak rzucałem, jakieś dwa tygodnie temu, wyciągnąłem Fehu, Berkanan i Sowulo. Trochę mnie to zaskoczyło bo Berkanan to raczej wzrost i nowe początki, Sowulo to sukces i siła, wiec wydawało sie że pozytywne, ale nie byłem pewny jak to złożyć w całość w kontekscie pracy właśnie. Fehu mnie cieszyła ale gdzieś czytałem że odwrócona Fehu to utrata i to mnie trochę niepokoiło zanim zrozumiałem że wyciągnąłem ją prosto


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Też się dołączam bo to mnie bardzo dotyczy, jestem w podobnym miejscu co autor tematu. Yyy, chciałam zapytać czy Ingwaz nie miałaby tu znaczenia? Kojarzę ją z potencjałem który czeka na wyzwolenie i trochę tak widzę tę przemianę w zarobkach, że najpierw coś dojrzewa w środku, a potem wychodzi na zewnątrz. Ale nie jestem pewna czy dobrze to rozumiem...


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Berkanan + Sowulo to jest naprawde mocne polaczenie przy przemianie zawodowej, szczerze. Berkanan to nowe poczynania, ale tez wzrost wynikajacy z czegoś co już bylo zasiane wczesniej, a Sowulo to mniej wiecej 'zobaczysz cel i masz sile zeby do niego dotrzec'. Jak do tego dorzucic Fehu prostą to wygląda jak trójca która mowi: jest potencjał materialny, jest nowy etap i masz energie żeby to zrealizowac. Nie ma co sie bac takiego układu, Sobiesław 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

No dobra ale ja zawsze pytam w takich sytuacjach: co konkretnie zrobisz z tą informacją z rzutu? Bo mi się wydaje że ludzie za bardzo skupiają na tym co runa 'obiecuje' a za mało na tym co sami maja zrobić. Runa nie zatrudni cię w nowej robocie. Co to za propozycja pracy w ogóle, bo bez kontekstu życiowego to każdy układ run można interpretować tak i siak


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@damianek86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 114

@Malachitka91 no tak, ale to trochę jak mówić osobie która pyta o kompas: 'kompas cię nie zaprowadzi, sam musisz iść'. Prawda, ale kompas jest pomocny. Runy przy przemianie finansowej to nie wróżba że będziesz bogaty, to raczej wskazanie energii z którymi pracujesz. Sobiesław pyta o proces, o ewolucję, i tu runy są całkiem rozsądnym punktem odniesienia


Odpowiedz
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Damianek86 okej, metafora z kompasem jest uczciwa, nie neguje całkowicie. Ale moje pytanie do autora tematu pozostaje aktualne, bez kontekstu to lecimy w abstrakcje


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@syriusza)
Połączone: 1 rok temu

Dołączam się do tematu bo mnie nurtuje jedna rzecz: czy przy pracy z runami na temat finansów ważne jest żeby robić rzuty regularnie w jakimś cyklu, czy raczej tylko przy ważnych momentach decyzyjnych? Bo czytałam różne podejścia i nie wiem które ma sens...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicytka91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 83

@Syriusza ja się zastanawiałam nad tym samym. Jak w ogóle zacząć pracować z runami regularnie? Mam zestaw ale trochę boję się że będę je źle interpretować i wyciągnę złe wnioski


Odpowiedz
Wpisy: 34
Rozpoczynający temat
(@sobieslaw-ka)
Połączone: 3 lata temu

Malachitka, masz rację że konkretny kontekst jest ważny. To jest propozycja na stałe zatrudnienie, umowa o pracę, pierwsze od kilku lat jeśli chodzi o taką formę. Przez długi czas freelance i projekty, z tym że kiepsko wyceniane. Teraz firma która chce żebym robił to samo ale regularnie i za normalne pieniądze. Więc ta zmiana jest realna, nie tylko w mojej głowie, i stąd też ciekawość jak runy to widzą


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@lilijka92)
Połączone: 3 lata temu

Dobry temat chociaż obawiam się że zaraz zrobi się z tego lista 'najlepszych run na kasę'. Wolę żebyśmy zostali przy tym o czym pisze Sobiesław czyli przy procesie, przy przemianie. Bo to jest ciekawsze i rzadziej omawiane. Otuz co do układu który opisał: Berkanan przy zmianie zawodowej to dla mnie sygnał że ta nowa praca wyrasta z czegoś co już w nim było, jakichś umiejętności, doświadczeń, może nawet z trudnych momentów. Nie spada z nieba.


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Syriusza pyta o regularność rzutów, a ja bym tu zwrócił uwagę na coś innego: regularność ma sens tylko jeśli masz po czym porównywać. Jedna runa dziennie przez miesiąc to niezły trening spostrzegawczości, zaczynasz widzieć wzorce. Przy czymś takim jak przemiana zarobkowa sens ma też naznaczanie konkretnych momentów przełomowych i robienie rzutu przed i po decyzji, żeby zobaczyć jak energie się układają. Ale bez kontekstu rzut to tylko obrazki


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

O, Lilijka napisała coś co mnie trafia. Że Berkanan wyrasta z tego co już było. To bardzo... uspokajające właściwie, że ta zmiana nie jest przypadkowa, że to wynik czegoś. Mam pytanie do osób bardziej zaawansowanych: czy Berkanan może też oznaczać że zmiana przyjdzie wolniej, że to taki 'powolny wzrost' jak drzewo? Bo mnie się tak kojarzy i zastanawiam się czy to nie frustruje kiedy ktoś chce szybkiego przełomu...


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Aurelinda, tak, Berkanan to nie jest błyskawica. Ona jest jak wzrost rosliny, stopniowy, zakorzeniony. Dla kogoś kto był w trudnej sytuacji finansowej przez dlugi czas to może być wlasnie to czego potrzebuje, stabilny wzrost a nie jednorazowy strzał szczęścia. Choc wiem ze cierpliwosc jest trudna jak się czeka na kasę 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 85
(@wickuś)
Połączone: 3 lata temu

Czekajcie, nikt tu nie wspomniał o Jera. A to jest chyba kluczowa runa przy przemianie zarobkowej właśnie ze względu na ten aspekt cyklu i czasu. Jera to dosłownie żniwa, zbierasz to co zasiałeś. Dla kogoś kto latami harował na zleceniach za małe pieniądze a teraz dostaje propozycję normalnej umowy, Jera pasuje tu jak ulał. Wy wszyscy lecicie od razu na Fehu a to jest najbardziej oczywisty wybór, nie zawsze najtrafniejszy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 114

@Wickus Jera - masz rację, przeoczyłem. Ale Jera ma jeszcze ten aspekt nieodwracalności cyklu, że jak czas żniw nadszedł to trzeba zebrać, bo jak nie zbierzesz to przepadnie. Sobiesław, bierzesz tę propozycję? Bo Jera mówi też że okno może być czasowe


Odpowiedz
Wpisy: 34
Rozpoczynający temat
(@sobieslaw-ka)
Połączone: 3 lata temu

Tak, biorę ją, to jest już prawie przesądzone. Właściwie stąd to pytanie o runy, bo w głowie mam to poukładane, tylko ciekawi mnie jak tę przemianę świadomie przejść, żeby ona nie była tylko zewnętrzna, bo kasa się zmienia, ale żeby coś naprawdę zostało. No i Wickuś, ta Jera to bardzo trafna obserwacja bo faktycznie mam wrażenie że to jest efekt wielu lat pracy nad umiejętnościami, nie przypadek


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@lilijka92)
Połączone: 3 lata temu

'żeby coś naprawdę zostało' - a to jest właśnie sedno. I tu powiem rzecz która może część z was zaskoczyć: runy mogą tu bardziej pomagać jako lustro dla własnych przekonań niż jako mapa przyszłości. Jeśli siedzisz z Jera i pytasz siebie 'co zasiewałem przez te lata, co teraz zbieram', to to ćwiczenie ma realną wartość niezależnie od tego czy runa 'zadziała' magicznie czy nie


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

To co napisała Lilijka o lustrze to jest moim zdaniem sedno całej tej rozmowy. Runy jako mapa przyszłości to jedna funkcja, ale runy jako sposób do zadawania sobie trudnych pytań to zupełnie co innego. Sobiesław, ten układ Fehu-Berkanan-Sowulo jest bardzo spójny narracyjnie: energia materialna w ruchu, wzrost z zakorzenionego miejsca, i kierunek który widać. Ale pytanie do ciebie: co ty rozumiesz przez 'żeby coś naprawdę zostało'? Bo to zdanie mnie zatrzymało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Gerwazy64 właśnie też na tym utknęłam czytając post Sobiesława. Co ma zostać? Zmiana w sposobie myślenia o pieniądzach? Poczucie bezpieczeństwa? Bo to są bardzo różne rzeczy i runa która pomaga przy jednym może nie mówić nic przy drugim, chyba że źle rozumiem...


Odpowiedz
Wpisy: 34
Rozpoczynający temat
(@sobieslaw-ka)
Połączone: 3 lata temu

Hmm, trudne pytanie. Myślę że chodzi mi o to żebym nie wrócił do starych nawyków kiedy pieniędzy będzie więcej. Bo przez te lata freelancu nauczyłem się że pieniądze mogą zniknąć i trochę zacząłem traktować każdy dochód jako tymczasowy, jakbym nie chciał się przywiązywać. I teraz nagle ma być stałe, przewidywalne, i nie wiem czy ja mentalnie jestem na to gotowy. Czy runa w ogóle może pokazać coś takiego?


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@lilijka92)
Połączone: 3 lata temu

To co opisujesz to klasyczna blokada postawy niedoboru, i tak, Fehu może tu mówić więcej niż się wydaje. Fehu w złej pozycji albo źle przepracowana sugeruje właśnie to: ktoś ma zasoby ale traktuje je jak coś co zaraz ucieczne. Twoje pytanie jest więc bardzo precyzyjne, tylko wymaga innego rzutu. Nie 'jak mi idzie finansowo' tylko 'jakie moje przekonanie o pieniądzach muszę zostawić za sobą'. I tu bym sięgnęła po Hagalaz paradoksalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Hagalaz przy przemianie finansowej? Poważnie? To runa gradu, zniszczenia, wstrząsu. Rozumiem tok myślenia ale dla kogoś kto dopiero wychodzi z biedy to może być sygnał który bardziej przestraszy niż pomoże w robocie. Nie lepiej coś stabilizującego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilijka92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 194

@Malachitka91 Hagalaz nie 'ściąga' gradu, ona go opisuje. Jeśli w czyjejś psychice siedzi stary wzorzec niedoboru to on jest jak ziarno gradu które już tam jest. Runa go tylko pokazuje. Poza tym Hagalaz to nie tylko zniszczenie, to oczyszczenie przed nowym. Nie mówię że Sobiesław ma z nią pracować jako ze swoją runą przewodnią, mówię że rzut z nią jako pytaniem mógłby wiele wyjaśnić.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@damianek86)
Połączone: 3 lata temu

Ciekawy spór, ale ja bym tu wrzucił jeszcze jedną nazwę: Othala. Bo Othala to dziedzictwo, ale nie tylko w sensie materialnym. To są też wzorce przejęte z rodziny, przekonania o tym ile 'nam się należy', co jest 'nasze'. Dla kogoś kto przez lata żył na pograniczu to jest często runa która wyjaśnia dlaczego podświadomie sabotujemy dobrobyt bo dostaliśmy przekaz że bogactwo to nie jest dla 'takich jak my'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Damianek86 o, Othala to jest cos czego mi tu brakowalo. Masz racje ze wzorce z domu sa czesto silniejsze niz to co sami chcemy. Znalem kogos kto mial swietna prace zarobil dobrze i w ciagu roku byl znowu bez grosza bo tak po prostu dzialal, tak jakby limit byl wpisany. I nie wiedzial skad to sie bierze.


Odpowiedz
Wpisy: 34
Rozpoczynający temat
(@sobieslaw-ka)
Połączone: 3 lata temu

Ta Othala to mnie trafiła. U mnie w rodzinie pieniądz zawsze był tematem stresowym, ojciec zarabiał różnie, matka zawsze mówiła że 'jakoś to będzie' ale ten jakoś to było po prostu cięcie wydatków. Nigdy nie było rozmowy o planowaniu, oszczędzaniu, inwestowaniu. Więc tak, mogę mieć wbudowany sufit. Damianek, jak ty byś z Othalą pracował przy takim kontekście?


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@damianek86)
Połączone: 3 lata temu

Medytacja z runą, fizyczna, z kamykiem albo rzeźbionym drewnem w ręce. Siadasz z Othalą i pytasz: co mi zostało przekazane czego nie chcę dalej nieść? I nie spieszysz się z odpowiedzią. Czasem potrzeba kilku sesji żeby coś realnie wyskoczyło. To nie jest wróżba, to jest bardziej jak rozmowa z warstwą siebie którą rzadko zapraszasz do głosu.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@felicytka91)
Połączone: 1 rok temu

Wchodzę Wam trochę w słowo, ale mam pytanie o podstawy. Czy te kamyki albo drewno z runą trzeba samemu wyrzeźbić czy można kupić gotowe? Bo czytałam że własnoręcznie zrobione są mocniejsze ale nie wiem czy to mit czy nie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wickuś)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 85

@Felicytka91 tradycja tradycją ale szczerze, kupione tez dzialaja jeśli je poświęcisz i nawiążesz z nimi kontakt. Własnoręczne mają tę zaletę że sam proces robienia jest już pracą z runą, koncentrujesz się na niej przez długi czas. Ale nie jest tak że kupione są bezużyteczne, to mit który więcej wyklucza niż pomaga.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@syriusza)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do tego co mnie nurtowało wcześniej, bo pytałam o regularność rzutów i Gerwazy odpowiedział coś ciekawego o jednej runie dziennie. Czy ktoś tak faktycznie ćwiczył? I co to daje konkretnie przy takim procesie jak przemiana finansowa, bo to nie jest coś co dzieje się w tydzień


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Syriusza robiłem tak przez kilka miesięcy. Jeden rzut rano, jeden symbol, notuję co widzę danego dnia wieczorem. Po miesiącu masz zapis i zaczynasz widzieć że pewne runy wracają. To już jest informacja. Przy przemianie finansowej to szczególnie cenne bo taki proces trwa i zmienia się, więc migawki w czasie są wartościowe.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@hiacynt78)
Połączone: 3 lata temu

Ja robilam cos podobnego, jeden dzien jedna runa i pisalam krokie notatki. Ale mam wrażenie ze wiele osob odpuszcza po tygodn albo dwoch bo nie widza natychmiastowych efektow. A efektow wlasnie nie bedzie bo to nie dziala tak. Tu potrzeba cierpliwosci ktorej czesto nie mamy 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@adelajda-pl)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze powiem że nie jestem do końca przekonana do tych codziennych rzutów. Nie dlatego że nie wierzę w runy, ale dlatego że jeśli coś robisz codziennie mechanicznie to w końcu staje się nawykiem bez skupienia. I wtedy masz notatki ale bez prawdziwej uwagi. Czy ktoś miał tak że ta codzienność zaczęła byc pusta?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachitka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Adelajda.pl dokładnie to samo myślę. Rytualizacja bez obecności to tylko teatr dla siebie. I z moich obserwacji wynika że ludzie którzy robią rzuty codziennie często zaczynają dopasowywać interpretację do tego co chcą usłyszeć, a nie do tego co runa mówi. To jest pułapka częsta przy regulranej praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to znaczy że lepsza jest praktyka rzadka ale uważna? Bo rozumiem zarzut o mechaniczność, sama się boję że jak będę robić codziennie to coś straci sens. Z drugiej strony rzadko to... jak rzadko? Raz w tygodniu? Raz w miesiącu? Nie wiem jak znaleźć złoty środek


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: