Forum

Asystent AI
Runy a zmiana samoo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a zmiana samoobrazу - mogą wspierać transformację

Strona 1 / 2

Wpisy: 224
Rozpoczynający temat
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ostatnio dużo myślę o tym jak runy mogą pomagać w pracy z samym sobą, nie tylko jako wróżba ale też jako coś co pomaga zobaczyć siebie inaczej. Taki Berkana na przykład, kojarzy się z odrodzeniem, nowym początkiem, i jak się z nią pracuje regularnie to jakby coś się przesuwa w środku. Czy ktoś z was miał podobne odczucia? Mnie szczególnie ciekawi połączenie run z bioenergoterapią bo wydaje mi się ze to może iść w parze. Bioenergoterapeuta który mnie prowadził mowil ze runy mogą wzmacniać pracę z polem energetycznym, ale nie wiem czy sama potrafiłabym to zastosować bez kogoś kto pomaga.


Odpowiedz
48 odpowiedzi
Wpisy: 103
(@zephyra86)
Połączone: 2 lata temu

Berkana to dobry wybór do pracy z transformacją, ale ja bym dodała jeszcze Inguz, on ma w sobie coś z procesu dojrzewania, zamknięcia jednego etapu i wejścia w nowy. Sama pracuję z runami w kontekście czakr i jak kładę Inguz przy czakrze sercowej podczas medytacji to czuję wyraźne ocieplenie w tym obszarze. Pytanie tylko czy to faktycznie runa działa, czy to bardziej efekt skupienia uwagi na sobie. Nie wiem, staram się to weryfikować, ale trudno o kontrolę w takich sprawach.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Nie chcę od razu być złośliwa ale trochę mnie zastanawia to 'przesunięcie w środku' o którym piszesz. Bo rozumiem, że runy mają symbolikę, to ok, każdy symbol może coś uruchomić w głowie. Ale czy naprawdę wierzycie że kawałek drewna z wyrytym znakiem zmienia obraz siebie? Serio pytam, nie szydzę. Może chodzi po prostu o to, ze się człowiek zatrzymuje i w ogóle myśli o sobie przez chwilę, a to już sporo.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wrozbit95)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 97

@Klimcia_S Dotykasz sedna sprawy, tylko niekoniecznie tak jak myślisz. Symbol działa przez to, że angażuje uwagę, ale to nie znaczy że 'tylko' działa psychologicznie. W tradycji germańskiej runy nie były dekoracją, były wpisane w rozumienie sił natury. Pytanie czy to wierzysz czy nie, ale sama mechanika pracy z runą, czyli wybór, kontemplacja, noszenie przy sobie, ma realny wpływ na to jak człowiek zaczyna patrzeć na swoje codzienne decyzje. Widziałem to u wielu osób przez lata. Inna sprawa to oczywiście bioenergoterapia, tutaj bym był ostrożny z łączeniem, bo to wymaga kogoś kto naprawdę wie co robi z energią ciała.


Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Wrozbit95 Okej, to ma sens w sumie, ten aspekt skupienia i kontemplacji. Ale powiedz mi, bo ciekawa jestem, jak wygląda ta praca z runą w praktyce? Bo rozumiem noszenie, ok. Ale kontemplacja to co konkretnie? Siedzisz i patrzysz na nią? Coś mówisz?


Odpowiedz
(@wrozbit95)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 97

@Klimcia_S Szkoła szkole nierowna i osoba osobie tez. Niektórzy medytują z runą w dłoni, skupiając się na jej kształcie i na tym co ona symbolizuje w kontekście własnego życia. Inni rysują ją, piszą o niej, albo po prostu przez cały dzień wracają myślami do jej znaczenia kiedy stają przed jakąś decyzją. Nie ma jednej metody. Pytanie raczej co ciebie pociąga bardziej, działanie czy refleksja.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@eufemia02)
Połączone: 4 miesiące temu

O matko, tak się cieszę że ktoś w końcu poruszył temat run w kontekście samorozwoju! Ja dopiero zaczynam z afirmacjami i ktoś mi polecił żebym spróbowała połączyć je z jedną runą wybraną na dany dzień. Robiłam to ze dwa tygodnie i naprawde coś się zmieniło, nie umiem tego opisać inaczej niż że zaczęłam siebie bardziej lubić 🙂 Dziękuję że ten temat w ogóle istnieje, naprawdę!


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@slazowa)
Połączone: 3 lata temu

Ja miałam taką przygodę z runą Sowulo i zmianą postrzegania siebie. Wyciągałam ją przez kilkanaście dni z rzędu i zaczęłam się zastanawiać czy to przypadek czy ona po prostu do mnie mówi. Sowulo to słońce, siła własna, taka pewność siebie od środka. I rzeczywiście w tamtym czasie dużo się u mnie zmieniało, byłam w trakcie zmiany pracy. Nie wiem na ile to runa, na ile zbieg okoliczności, ale coś ten ciąg wyciągnięć znaczył. Podobne doświadczenia mam z kartami tarota, tam też jak ciągnie się ciągle ten sam arkana to jest o czym myśleć.


Odpowiedz
Wpisy: 487
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja też sie interesuję bioenergorterapia i runami i mam pytanei, czy mozna samemu pracować z runami jeśli nie był sie u bioeneregoterapeuty? Bo mnie nikt nie prowadził i po prostu kupiłam zestaw run i staram sie medytować. Nie wiem czy robie to dobrze w ogole. Czakry mnie też interesują i czytałam ze niektore runy odpowiadają konkretnym czakrom, czy ktoś to stosuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zephyra86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 103

@Macierzanka Tak, można samemu, przynajmniej na poziomie podstawowym. Ja nie byłam u żadnego bioenergoterapeuty i pracuję z runami od jakiegoś czasu. Natomiast jeśli chodzi o przyporządkowanie run do czakr, to tutaj uwaga, bo różne systemy to robią różnie i czasem te mapowania ze sobą się kłócą. Lepiej zacząć od tego co czujesz intuicyjnie niż trzymać się jednego schematu na ślepo. Przynajmniej tak mi działa. Ale weryfikuj, bo może u ciebie inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Szczerze? Trochę mnie irytuje kiedy rozmowa o runach szybko skręca w bioenergoterapię, bo to są dwa różne tematy. Rozumiem, że można łączyć, ale runy jako system symboliczny są kompletne same w sobie. Mam wrażenie że coraz częściej się je traktuje jak dodatek do czegoś innego, zamiast pracować z nimi na ich własnych zasadach. Z mojego doświadczenia właśnie ta 'nakładka' innych systemów sprawia że ludzie się gubią i potem piszą że nic nie działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 224

@Talizmana Rozumiem twój punkt, ale nie sądze żeby jedno wykluczało drugie. Jak pracuję sama z runami to jest jedno doświadczenie, jak do tego dojdzie praca z energią ciała to drugie, i oba mogą iść razem. Może to kwestia tego na czym skupia sie głównie dana osoba? Dla mnie runy to był punkt wyjscia i dlatego ten temat połączyłam z bioenergoterapią, bo mnie to dotyczy konkretnie w tym momencie.


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ok, to ma sens jak to tak stawiasz. Tylko wiesz, widziałam już kilka osób które zaczęły od run, potem dorzuciły czakry, potem kryształy, potem bioenergo i na końcu nie wiedziały z czym tak naprawdę pracują. Może to kwestia dyscypliny i świadomości celu, nie samego łączenia.


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@okultysta80)
Połączone: 3 lata temu

Mam notatki z pracy z runami z ostatnich lat i patrząc na to wstecz, zmiana samoobrazу jest faktycznie jednym z silniejszych efektów długoterminowej pracy. Ale to przychodzi wolno, nie po tygodniu. Mnie najbardziej interesuje kwestia intencji przy doborze runy, czy losujemy, czy wybieramy świadomie i jaki to ma wpływ na efekt. Bo widziałem oba podejścia i nie jestem pewien które daje głębszą zmianę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gertruda)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 115

@Okultysta80 A jak ty to robisz, losujesz czy wybierasz? Bo ja na razie losuję i zastanawiam się czy nie powinnam jednak sama decydować która runa na dany czas.


Odpowiedz
(@okultysta80)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 66

@Gertruda Próbowałem obydwu metod przez kilka miesięcy i w notatkach widzę że przy losowaniu częściej dostawałem runy które byłem skłonny ignorować, ale które okazywały się celne. Przy świadomym wyborze łatwiej o pracę głębszą, ale też łatwiej o samookłamywanie, wybierasz to co chcesz słyszeć a nie to czego potrzebujesz. Więc sam nie wiem. Może losowanie jest bezpieczniejszym podejściem na start.


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@eufemka)
Połączone: 1 rok temu

Hej, a ja mam inne pytanie bo nie wiem czy to jest ok. Miałam ostatnio sny w których pojawiały sie znaki które wyglądały jak runy, ale nie byłam pewna które. I zastanawiałam się czy to znaczy że mam do nich jakiś 'dostęp' albo że powinnam się nimi zająć. Czy to się zdarza innym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 224

@Eufemka O, to ciekawe! U mnie też się zdarzyło że symbole pojawiły sie we śnie zanim jeszcze wiedziałam dużo o runach. Myśle że to może byc takie wewnętrzne zaproszenie do pracy z nimi. Nie byłabym tym przestraszona, wręcz przeciwnie. Czy pamiętasz które znaki widziałas we śnie, czy to było niewyraźne?


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@nirvana66)
Połączone: 3 lata temu

Sny z runami to temat gdzie łatwo się nakręcić i zobaczyć to co chcemy zobaczyć. Mówię to bez złośliwości, bo sama lubię takie tematy, ale skoro nie jesteś pewna które to były znaki, to może to były po prostu losowe kształty geometryczne? Mózg we śnie nie zawsze jest precyzyjny.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@pereplut-2)
Połączone: 2 lata temu

Pytanie z zupełnie innej beczki, bo dopiero zaczynam, da się w ogóle samemu zrobić runy? Czytałem że drewniane własnoręczne są silniejsze niż kupione, ale nie wiem czy to prawda czy marketing. I czy materiał ma znaczenie dla tej pracy z samoobrązem o ktorej piszecie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@floks)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 38

@Pereplut.2 'Silniejsze' to już trochę brzmi jak ten marketing co go wspomniałeś, nie? Serio, rzeźbisz drewienka i nagle masz silniejszy kontakt z runami? Ale z drugiej strony rozumiem że jak coś zrobisz sam to jesteś bardziej zaangażowany emocjonalnie i może dlatego lepiej to działa. Piszę to bo sama jestem sceptyczna ale przyznam że argument z własnym zaangażowaniem coś we mnie kiwa.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@floks)
Połączone: 3 lata temu

Ok ale wracając do tego co napisał Pereplut.2, bo to ciekawe pytanie, czy własnoręczne runy są silniejsze. Mi się wydaje że to trochę zależy co rozumiemy przez silniejsze. Jak sam je wyrzeźbisz to na pewno masz z nimi jakiś kontakt emocjonalny, wkładasz czas, myśl, uwagę. Ale czy to znaczy że kupione są gorsze? Nie wiem, mam kupione i jakoś nie czuję żeby mi to przeszkadzało w pracy z nimi. Choć przyznam że nigdy nie próbowałam własnoręcznych więc nie mam porównania.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@wrozbit95)
Połączone: 3 lata temu

Temat materialności run jest starszy niż myślicie. W tradycji historycznej runy rzeźbiono właśnie dlatego że akt tworzenia był częścią rytuału, nie tylko efekt końcowy. Ale to nie oznacza że kupiony zestaw jest bezużyteczny. Pytanie brzmi co chcesz osiągnąć. Do pracy medytacyjnej i zmiany samoobrazу, o której jest ten temat, ważniejsza jest regularność i intencja niż materiał. Do zaawansowanych praktyk magicznych sprawa jest bardziej złożona.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pereplut-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 31

@Wrozbit95 ok dobra to rozumiem, ale jak niby mam wyrzeźbić runy jeśli nie wiem nawet jak powinny wyglądać dokładnie? Mam jakiś rysunek z internetu i tyle. Czy jest jakiś zestaw który poleciłbyś dla kogoś kto zaczyna i chce pracować z samoobrązem tak jak tu pisaliście?


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@slazowa)
Połączone: 3 lata temu

A ja właśnie chciałam dorzucić do tematu z własnoręcznymi runami, bo to ciekawe, moja koleżanka robiła ze sklejki i bardzo się w to wciągnęła, mowiła że sam proces robienia był jakąś formą medytacji. Każdą runę tworzyła jak myślała o tym co ona oznacza, co dla niej znaczy. I mówiła że potem praca z nimi była inna niż z kupionymi. Ale to może bardziej o tej głębszej znajomości znaczeń chodziło, nie o 'magiczny materiał'.


Odpowiedz
Wpisy: 487
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

no tak ale czy jak się samemu robi runy to nie trzeba ich jeszcze jakoś aktywowac? bo czytałam ze tak, ze trzeba je poswiecic albo cos. i jesli tak, to jak sie to robi samemu bez bioenergoterapeuty? pytam bo mnie nikt nie prowadził i troche sie boje ze zrobie cos nie tak 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zephyra86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 103

@Macierzanka Poświęcanie czy aktywowanie to zależy od tradycji, ale ogólnie chodzi o skupienie intencji. Możesz to zrobić sama, np. trzymając runy w dłoniach, oddychając i wyobrażając sobie do czego mają służyć. Żadna bioenergoterapia nie jest tu wymagana. Serio, nie daj się nastraszyć że musisz kogoś angażować do każdego kroku.


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

no właśnie, to mit że runy trzeba poświęcić u kogoś albo przez kogoś. to jeden z tych pomysłów które gdzieś się pojawiły i teraz krążą. historycznie była różna praktyka, ale centralne znaczenie miała intencja i wiedza, nie rytuał u specjalisty. i tu wracamy do tego co mówiłam wcześniej, runy są kompletnym systemem, nie wymagają bioenergoterapii ani innych nakładek żeby działać.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

A to ciekawe bo ja się zastanawiałam ostatnio właśnie nad tym, skąd w ogóle ten pomysł z poświęcaniem się wziął. Bo w kartach tarota np. też słyszałam że trzeba poświęcić, nie spać ze swoją talią, nie pożyczać nikomu itd. I jakoś połowa tych zasad brzmi jakby ktoś po prostu wymyślił je z głowy żeby nadać temu więcej powagi. Nie mówię że wszystko jest bez sensu, ale skąd wiadomo które tradycje są autentyczne a które to nowotwór z ostatnich lat?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbit95)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 97

@Klimcia_S To bardzo dobre pytanie i szczerze, trudne. Część źródeł jest historyczna i można je weryfikować, część to XIX i XX wieczna reinterpretacja, a część to rzeczywiście bardzo nowe pomysły podawane za starożytne. Problem w tym że w popularnych kursach i książkach to się miesza. Jeśli zależy ci na historycznym wymiarze, to polecam patrzeć na to co ma źródła: Elder Futhark, inskrypcje, poezja nordycka. Reszta to już interpretacja.


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@eufemka)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do moich snów bo Nirvana66 napisała że może to były losowe kształty geometryczne i może ma rację, ale te kształty były bardzo wyraźne i jeden z nich na pewno wyglądał jak Algiz, taka trójzębna linia w górę. Nie wiem skąd wiedziałam wtedy we śnie że to coś znaczy, po prostu wiedziałam. Czy takie intuicyjne rozpoznanie czegoś co się śniło ma jakiś sens czy to się tłumaczy tym że po prostu już wcześniej widziałam runy gdzieś i mózg to zachował?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nirvana66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Eufemka No właśnie, to co napisałaś na końcu to dobra myśl. Mózg zbiera obrazy z otoczenia i potem przetwarza je w snach. Algiz to dość prosty kształt, trochę jak 'ptasia łapa' albo symbol pokoju odwrócony, więc mógł się pojawić z różnych powodów. To nie znaczy że nie masz żadnej relacji z runami, ale nie traktowałabym tego od razu jako 'wezwanie'. Czy wcześniej miałaś kontakt z runami, chociażby wizualny?


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@asterka_59)
Połączone: 9 miesięcy temu

o, Eufemka to ja mam podobnie! mi się śniły kiedyś takie znaki i przez długi czas nie wiedziałam co to jest, a potem jak zobaczyłam runy na jakimś blogu to się dosłownie zatrzymałam bo jeden ze znaków był dokładnie ten sam. to było dziwne uczucie. nie wiem czy to coś znaczy ale chętnie bym usłyszała co inni o tym myślą, bo może to zbieżność a może nie.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

o takim własnie wezwaniu przez sny czytałam kiedys na innyom forum i tam pisali ze sny to jeden z spsoobow w jaki podswiadomosc sygnalizuje ze jestes gotowa na prace z czymś. ale jak juz Nirvana pisze, cieżko to odroznic od przypadku. chyba tylko czas i dalasza praca pokazuje czy to 'cos' czy nic


Odpowiedz
Wpisy: 224
Rozpoczynający temat
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

No właśnie, z tymi snami to jest tak że trudno to jednoznacznie ocenić z zewnątrz. Ja bym nie próbowała tego rozstrzygać, czy to 'wezwanie' czy nie. Ważniejsze jest to, czy masz teraz ochotę pracować z runami, czy ten sen coś w tobie otworzył. Bo jeśli tak, to może właśnie o to chodzi, nie o to żeby udowodnić że sen był 'prawdziwy'.


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

a propos tej zmiany samoobrazу bo jakoś od niej odpływamy, chcę powiedzieć że u mnie bardzo podobnie zadziałał tarot, nie runy, ale mechanizm był ten sam. regularne wyciąganie karty i praca z jej symboliką dosłownie zmieniła to jak myślę o sobie przez kilka miesięcy. więc wierzę że runy mogą działać tak samo. symbol jest symbolem, pytanie co z nim robimy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@okultysta80)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 66

@Dalia To ciekawe porównanie tarot/runy w kontekście samoobrazу. W notatkach mam kilka miesięcy gdzie robiłem równolegle obie praktyki i efekt przy runach był dla mnie inny jakościowo. Tarot daje narrację, historię, runy są bardziej esencjonalne, jednostkowe. Przy pracy nad samoobrązem runy wymagały ode mnie bardziej aktywnego doprecyzowywania co dany symbol znaczy dla mnie osobiście, nie tylko co podaje klucz.


Odpowiedz
(@gertruda)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 115

@Okultysta80 To co piszesz o tym osobistym znaczeniu runy, to mnie zastanawia. Znaczy jak to robisz w praktyce? Bierzesz kluczowe znaczenie z jakiejś książki i potem je modyfikujesz pod siebie czy od razu intuicyjnie?


Odpowiedz
(@okultysta80)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 66

@Gertruda Najpierw uczę się kluczowych znaczeń, bo bez tego nie ma fundamentu. A potem przez medytację i pisanie o danej runie sprawdzam gdzie ona pasuje w moim własnym życiu. Klucz jest punktem startowym, nie końcem. I tak się tworzy własna relacja z danym symbolem przez czas.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@eufemia02)
Połączone: 4 miesiące temu

ojej, ta rozmowa o osobistym znaczeniu run jest super, bo ja właśnie tak robiłam intuicyjnie z afirmacjami, zmieniałam je pod siebie bo gotowe szablony nie zawsze pasowały. Teraz myślę że z runami może być podobnie i może to jest właśnie klucz do tej zmiany samoobrazу, że trzeba dopasować znaczenie do SWOJEJ historii, nie tylko czytać co pisze w podręczniku. Dzięki za ten wątek bo to mi dużo wyjaśniło 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@majeranek)
Połączone: 5 miesięcy temu

zapytam może trochę nie na temat, ale czy runy mogą pomóc też w relacjach? Bo właśnie przechodzę przez coś trudnego i zastanawiałam się czy praca z runami nad samoobrązem mogłaby pomóc też w tym jak postrzegam siebie w związku. Nie wiem czy to jest dobre miejsce żeby o tym pisać, może jest inny temat.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@majeranek)
Połączone: 5 miesięcy temu

no dobra, może trochę nie na temat ale skoro Zywilka pisze że runy mogą otworzyć coś w środku, to właśnie o to mi chodziło z tym związkiem. Nie chodzi mi o żaden rytuał miłosny ani zaklęcie, tylko o to żebym lepiej rozumiała siebie w tej relacji. Bo mam wrażenie że mój samoobrąz bardzo się pogorszył przez te ostatnie miesiące i nie wiem czy to ja jestem problemem czy ta relacja. Czy ktoś pracował z runami właśnie w takim kontekście, żeby lepiej zobaczyć siebie a nie partnera?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 224

@Majeranek tak, dokładnie do tego runy mogą służyć i to jest moim zdaniem jedno z ich najlepszych zastosowań. Nie do przepowiadania co zrobi partner, tylko do tego żeby zobaczyć siebie. Ja bym zaczęła od Pertho albo Sowilo, obie mają związek z tym jak postrzegamy siebie i co ukrywamy przed sobą. Ale powiedz mi więcej, bo piszesz że samoobrąz się pogorszył, to chodzi o to że czujesz się gorsza jako osoba, czy bardziej że nie wiesz kim jesteś poza tą relacją?


Odpowiedz
(@wrozbit95)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 97

@Majeranek to co Talizmana napisała, to uczciwe. Ale żeby być precyzyjnym, runy w pracy z samoobrązem nie są po to żebyś dostała odpowiedź skąd pada rys w związku. One są po to żebyś miała punkt zaczepienia do refleksji. Pytasz o konkretne runy do pracy z tym jak się widzisz w relacji, tak? Bo to inna sprawa niż praca z samoobrązem w ogóle. Jakie dokładnie masz z tym trudności, czy chodzi o to że oceniasz siebie przez pryzmat partnera?


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

a mogę wtrącić, bo ta rozmowa o runach i relacjach mnie trochę niepokoi. Nie dlatego że to zły pomysł, ale dlatego że bardzo łatwo wpaść w pułapkę szukania w runach odpowiedzi na pytania które powinny pójść do terapeuty albo chociaż do znajomych. Runy mogą być świetnym lustrem, ok, ale to nie jest subsytut rozmowy o tym co się dzieje w związku. Mówię to bez złośliwości, tylko z obserwacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eufemia02)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 218

@Talizmana o, to ważna uwaga i dobrze że ją napisałaś! Ja sama kiedyś wpadłam w coś podobnego z afirmacjami, powtarzałam je żeby poczuć się lepiej zamiast faktycznie rozwiązać problem. I dopiero jak zrozumiałam że afirmacje to nie ucieczka od rzeczywistości, tylko uzupełnienie pracy którą i tak trzeba wykonać, to zaczęły mi realnie pomagać. Myślę że z runami jest tak samo, prawda? To nie jest zamiennik tylko coś co idzie obok.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: