no właśnie to jest dokładnie to o co mi chodziło od początku i co próbowałem powiedzieć. bo ja mam z Othalą akurat wszystkie te warstwy o których mówi Hortensja, znam kształt, imię, znaczenie i mam jakieś swoje skojarzenie z domem i rodziną. ale nigdy nie wiedziałem czy to wystarczy do czegokolwiek bez fizycznego kamienia czy drewna w ręku
No to skoro już mamy rozłożone na czynniki pierwsze co to znaczy 'znać runę', to może warto zapytać wprost: co konkretnie chciałeś zrobić z tą rodziną? bo 'praca energetyczna z rodziną' to bardzo szeroki termin i zależy od tego co masz na myśli, ta bierna znajomość może wystarczyć albo absolutnie nie
To co opisujesz Swiatowid to brzmi jak konkretna intencja, a to jest już połowa drogi. Uspokojenie napięć w rodzinie to jeden z tych celów gdzie Othala faktycznie ma sens, ale dołożyłbym do niej Berkano albo Sowilo - Berkano bo działa na relacje wewnątrz grupy, Sowilo bo przynosi klarowność. Pytanie czy znasz te dwie na tyle żeby je zwizualizować
ojej ale tu teraz zrobiło sie praktycznie 😀 bo na początku była filozofia a teraz jest konkretna sytuacja i ja tez chce wiedziec - jak sie łączy kilka run naraz w głowie bez fizycznych kamieni? bo to brzmi już dużo trudniej niż jedna runa
łączenie kilku run w wizualizacji to już jest inna liga niż zapamiętanie jednej, i myślę że trochę za szybko przeskakujemy do praktyki zanim odpowiedzieliśmy na podstawowe pytanie z tytułu. czy JEDNA runa zapamiętana może działać, to jeszcze nierozstrzygnięte, a już idziemy w zestawy trzech
Nie do końca. Pojedyncza runa to jedno znaczenie i jeden symbol do utrzymania w umyśle. Kilka run razem tworzy układ i między nimi są relacje. W fizycznym zestawie te relacje są przestrzenne, widzisz który kamień leży gdzie. W wizualizacji musisz jednocześnie utrzymać kształty, znaczenia i ich wzajemne położenie. To geometrycznie trudniejsze zadanie i błąd w jednym miejscu zaburza całość.
Nemezis, ale czy 'zaburza całość' to masz na mysli ze po prostu nie zadziała, czy ze może zadziałac inaczej niz chciałes? bo to chyba duza różnica i nie wiem jak to sie traktuje w runach
odzywam się w zasadzie pierwszy raz, bo bardziej obserwowałam niż pisałam, ale mam wrażenie że ta cała rozmowa zakłada że runy 'działają' w jakimś obiektywnym sensie, a tymczasem może to wszystko zależy od tego co dana osoba wnosi. i wtedy to czy masz fizyczny zestaw czy nie, jest mniej ważne niż to jaką energię do tego wnosisz. czy ktoś tak na to patrzy?
Klarysa porusza coś ważnego. Są dwie szkoły i ta dyskusja cały czas między nimi się kręci nie nazywając ich wprost. Jedna mówi ze symbol ma moc sam w sobie i nośnik ma znaczenie. Druga mówi ze praktykujący jest źródłem a symbol to tylko punkt ogniskowania. W tej drugiej perspektywie fizyczny zestaw jest wygodnym wsparciem, ale zapamiętana runa z silną intencją może zrobić to samo. Swiatowid pytał o swoją rodzinę - to czy ta intencja jest silna?
Skoro jesteśmy przy tym pytaniu Opaline - to mnie ciekawi jak wy w ogóle oceniacie siłę własnej intencji przed pracą? bo to trochę jak pytać czy dobrze śpiewam, trudno samemu ocenić. czy są jakieś sygnały że intencja jest wystarczająco klarowna żeby ruszyć bez zestawu?
no właśnie to jest pytanie które mnie samą interesuje, bo sama nie wiem jak to ocenić. u mnie to chyba działa na zasadzie że jak intencja jest mętna to praca jest mętna. ale to odkryłam dopiero po fakcie, kiedy efekt był inny niż chciałam. jakiś sygnał przed? nie wiem. może jak nie możesz sformułować co dokładnie chcesz osiągnąć to to jest właśnie ten sygnał
Hortensja dobrze mówi. Klarowność intencji to nie jest coś abstrakcyjnego, to konkretna rzecz do sprawdzenia. Zapytaj siebie: czy potrafię powiedzieć w jednym zdaniu co chcę osiągnąć? Nie 'żeby było lepiej', tylko konkretnie - co, dla kogo, w jakiej sprawie. Jeśli to zdanie wychodzi długie i pogmatwane, intencja wymaga pracy. Dopiero wtedy wchodzisz z runą.
ale Wrozbit, to brzmi jakby trzeba było wiedzieć od razu wszystko zanim sie cokolwiek zrobi 😀 czy nie można spróbować i po drodze to doprecyzować? bo jak sie dopiero zaczyna to chyba nigdy nie ma sie idealnie jasnej intencji od razu?
poczekajcie bo trochę odchodzimy od sedna. Swiatowid pytał czy runa zapamiętana może działać bez fizycznego zestawu, a teraz rozmawiamy o tym jak formułować intencję. to jest ważne, ale najpierw chyba warto odpowiedzieć na to pierwsze. bo jeśli bez fizycznej runy i tak nic nie zadziała, to intencja jest wtórna
Tymek to ma sens i to chyba jest ta odpowiedź której szukamy w tym wątku od dłuższego czasu. fizyczny kamień czy znaczek to jest zewnętrzna kotwica. jeśli masz wewnętrzną kotwicę wystarczająco silną, kotwica zewnętrzna jest zbędna. pytanie czy Swiatowid tę wewnętrzną kotwicę ma - i on sam chyba najlepiej to oceni
no jak tak czytam ten wątek to zaczynam myśleć że może mam tę kotwicę, bo Othala to jedyna runa wobec której mam coś więcej niż wiedzę z książki. jak myślę o niej to automatycznie myślę o domu i ludziach w nim, nie o kształcie ani definicji. czy to wystarczy?
To co opisujesz brzmi jak coś realnego, a nie wyuczonego. Asocjacja automatyczna to dobry znak - znaczy że runa weszła głębiej niż tylko do pamięci deklaratywnej. Ale jedno pytanie: ta Othala to działa u ciebie w obie strony? tzn. czy jak myślisz o rodzinie to runa przychodzi sama? bo to byłoby jeszcze mocniejsze powiązanie.
To jest ważne i to bardzo. Dwukierunkowe skojarzenie to coś co w tradycji runicznej buduje się latami świadomej pracy. Ty masz to naturalnie z jedną runą, i to z Othalą, która jest jedną z bardziej złożonych znaczeniowo. Nie każdy to osiąga. Moim zdaniem to wystarczy żeby spróbować pracy bez fizycznego obiektu, przynajmniej jako punkt wyjścia.
Edmund, ale czy to nie jest tak ze to skojarzenie powstało bo Swiatowid CZYTA o runach i wie ze Othala = dom/rodzina? tzn. to mógłby być efekt wiedzy a nie realne powiązanie energetyczne. jak to odróżnić?
Glifmistrz dotyka czegoś co mnie też trochę uwiera w tej dyskusji. mówimy o Swiatowid jakby był wyjątkowym przypadkiem bo ma silne skojarzenie z Othalą. ale czy naprawdę silne skojarzenie to to samo co energetyczne powiązanie? bo to są dwie różne rzeczy i nie chcę żeby Swiatowid poszedł z błędnym przekonaniem że wystarczy mocno o czymś myśleć
Mandragorka, to jest ważne zastrzeżenie. ja bym powiedziała że skojarzenie to warunek konieczny ale nie wystarczający. można mieć bardzo silne skojarzenie czysto intelektualne i nic nie zadziała. ale bez żadnego skojarzenia na pewno nic nie zadziała. więc Swiatowid jest w lepszej pozycji niż ktoś zupełnie bez powiązania, ale to nie gwarancja
a można zapytać - co konkretnie Swiatowid chciałby zrobić? bo 'uspokojenie napięć' to jest cel, ale co miałaby robić ta runa fizycznie? wizualizacja, noszenie jej w myśli, jakaś forma rytuału bez przedmiotu? bo to dość mocno zmienia co doradzić
To co opisujesz Swiatowid to jest właściwie prosta medytacja z runą jako obiektem skupienia. i powiem tak - to jest może najprostsza forma pracy z runą jaka istnieje, i jednocześnie bardzo godna szacunku. nie ma w tym nic mniej wartościowego niż fizyczne kamienie. praktykujący od wieków mieli wycinane runy, rysowane węglem, albo tylko w głowie. nośnik jest sprawą wtórną jeśli masz co nieść
Opaline, ale jednak większość tradycji runicznych mówi o fizycznym wycinaniu run jako integralnej części praktyki, i to nie bez powodu. ja bym tu nie marginalizowała fizycznego nośnika tak łatwo. są powody dla których Keltowie i Germanie nie siedzieli tylko z myślami
racja, myliłam ludy, mea culpa. ale w sensie ogólnym - fizyczna forma ma znaczenie, to jest moja teza i jej nie oddaję 🙂
wiesz co czytam ten wątek od początku i mam wrażenie że wszyscy mówią trochę o czymś innym. jedni o tym czy runa MOŻE działać bez fizycznego zestawu, drudzy o tym jak formułować intecje, a teraz jeszcze o tym czy skojarzenie to to samo co energetyczne powiązanie. może najpierw ustalcie co właściwie pytanie 😀 bo mam wrażenie że Swiatowid już dawno dostał odpowiedź ale dyskusja poszła dalej
wracając do tego co Edmund napisał o dwukierunkowym skojarzeniu - to mnie bardzo uderzyło. bo ja na przykład mam ulubione runy do których wracam, ale nigdy nie pomyślałam czy skojarzenie działa w obie strony. zaraz będę to sprawdzać u siebie 🙂
