Forum

Asystent AI
Runy wykonane przez...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy wykonane przez osobę którą nie lubisz - czy to wpływa na funkcję

Strona 2 / 2

Wpisy: 4
(@thalia-pl)
Połączone: 4 lata temu

kurde, to brzmi naprawdę skomplikowanie. Ja bym chyba po prostu te runy odłożyła i kupiła swoje własne, bez całego tego bagażu. Czy to jest takie złe wyjście? czy jakoś magicznie musi Leokadia z nimi pracować?


Odpowiedz
Wpisy: 344
Rozpoczynający temat
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

ojej, tyle rzeczy naraz, nie wiem od czego zacząć odpowiadać 🙂 ale Thalia, szczerze? to nie jest złe wyjście w ogóle! Po prostu... no właśnie mam problem z tym żeby je po prostu odłożyć i skończyć temat, bo to był prezent, i jakoś czuję że powinnam "coś z nimi zrobić". Chociaż logicznie to głupie, bo nikt mnie nie zmusza. Ale właśnie mam z tym problem i może to jest sedno całej sprawy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@Leokadia72 Zatrzymaj się na chwilę przy tym co napisałaś. "Czuję że powinnam coś z nimi zrobić". Skąd to poczucie? Bo to nie jest magiczne, to jest właśnie ten wzorzec który masz z tą ciotką. Ona ci coś dała, ty czujesz zobowiązanie, i teraz siedzisz z przedmiotem który cię stresuje ale nie możesz go odpuścić. Runy są tutaj wtórne.


Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Iwetka01 Masz rację i to jest moim zdaniem najważniejszy post w tym wątku do tej pory. Bo cały czas gadamy o drewnie a tutaj jest żywy człowiek ktury nie może odłożyyć prezentu bo czuje że "powinien". to jest naprawde coś do przemyślenia,i to nie na forum ezoterycznym tylko może z kimś bliskim albo w ogóle z psychologiem, bez urazy.


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@thalia-pl)
Połączone: 4 lata temu

no właśnie chciałam powiedzieć coś podobnego ale nie wiedziałam jak to ująć żeby nie wyjść na tą co psuje temat :/ Leokadia, ja naprawdę nie chciałam że "po prostu odłóż i zapomnij", tylko miałam na myśli że może nie musisz z nimi pracować i koniec, nikt cię nie zmusza. Ale to co Iwetka01 napisała brzmi ważniej.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@kordelia)
Połączone: 3 lata temu

ale chwila, bo ja się nie zgadzam że to tylko kwestia psychologiczna i tyle. Pytanie w tytule było o energie w runach a nie o terapię. Można to rozdzielić? tzn. 🙂 czy ktoś może odpowiedzieć na to jak by te runy działały GDYBY Leokadia nie miała tego problemu z granicami, czysto hipotetycznie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 267

@Kordelia rozumiem po co zadajesz to pytanie, ale te dwie rzeczy naprawde trudno rozdzielić w tej konkretnej sytuacji. Runy jako system wrozebny działają przez to, co nazywam "czystym kanalem" odczytujacego. Jeśli kanał jest zablokowany przez emocje, relację, lęk, to odczyt będzie zaburzony niezaleznie od tego, czy drewno jest czyste czy nie.


Odpowiedz
(@damianek86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 114

@Nekromanta.ka ale właśnie to zakłada że jedynym sposobem pracy z runami jest wróżenie. Tymczasem można ich używać galdrowo, jako sigilów, jako medytacyjnych punktów skupienia, i tam ta "emocjonalna przeszkoda" działa zupełnie inaczej, bo nie musisz być neutralny, wręcz przeciwnie. Więc pytanie Kordelii ma sens jeśli rozszerzymy co znaczy "działać".


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@balbinka_n)
Połączone: 1 rok temu

zaraz, galdrowo? co to znaczy? bo słyszałam o runach do wróżenia i o runach jako symbolach ale nie słyszałam żeby je jakoś śpiewać albo co. możesz to wytłumaczyć w dwóch słowach? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 114

@Balbinka_N galdr to stara nordycka technika, chodzi o śpiewanie lub intonowanie nazw run, każda ma swoją formułę brzmieniową i przez to wybrzmienie uruchamia się energia danej runy. To zupełnie inny tryb pracy niż rzucanie i odczytywanie, bardziej aktywny, wyjściowy, nie wejściowy. Ale nie chcę za bardzo odbiegać od pytania Leokadii, to temat na osobny wątek.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@zaria03)
Połączone: 2 lata temu

to ciekawe co Damianek mówi o galdr, bo mnie zawsze uczyła babcia że runy "żyją" też w dźwięku a nie tylko w kształcie. Nie wiem czy to było z jakiejś tradycji czy jej własne podejście, ale pamiętam jak śpiewała Fehu i Uruz na dobry początek. no dobrze, myślę że w takim użyciu ten problem z ciotką rzeczywiście byłby inny, no ale bo to bardziej o ciebie niż o nią. :/


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@turmalinka)
Połączone: 3 lata temu

wracając do sedna, bo ta dyskusja trochę odpłynęła. Pytanie Leokadii dotyczyło run wykonanych przez konkretną osobę z konkretną relacją. I tu jest jedna rzecz której jeszcze nikt nie powiedział wprost. Przy ręcznie robionych runach proces tworzenia jest intencjonalny albo powinien być. Jeśli ktoś siada i wycina, wygładza, wyrywa kształty, przez wiele godzin, to ten czas zostawia ślad. Nie złorzeczenie, nie przekleństwo, ale nastrój, kontekst, energię tła. To różni runy ręczne od kupnych. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@spinel92)
Połączone: 2 lata temu

Boże, właśnie o tym mówiłam wcześniej! i cieszę się że Turmalinka to potwierdza, bo parę osób hyba to zbagatelizowało. Ta ciotka naprawdę mogla przez te godziny myśleć o wszystkim co ją boli albo o tej relacji z Leokadią, i to drewno to chłonie. Czy ktos próbował kiedyś sprawdzić runę wahadłem tuż po tym jak ją zrobił i zobaczyć czy jest neutralna czy nie? bo mnie uczyli żeby zawsze to robić przed użyciem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 281

@Spinel92 i w tym momencie znowu wchodzimy w petle subiektywności o której juz wspominalem. Wahadlo odpowie ci to co chcesz żeby odpowiedziało w 90% przypadków, bo trzyma je twoja reka, nie obiektywna siła. Nie mowie że to nie ma wartosci jako technika skupienia, ale jako weryfikacja energii przedmiotu to jest troche grzaski grunt. Chetnie uslysze jakieś kontrargumenty jesli ktos ma.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@glozka02)
Połączone: 2 lata temu

a nie można po prostu zapytac samej siebie, tzn poczuć? tak jak Leokadia pisała że poczuła napięcie. to jest moje pytanie bo mi sie zawsze wydawało że ciało jest tez jakimś wskaznikiem, nie trzeba wahadła żeby cos poczuć. Chociaż rozumiem że Leokadia nie wiedziała czy to ona czy te runy


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@mantra01)
Połączone: 3 lata temu

a to co Glozka napisała jest bardzo trafne i często niedoceniane. Ciało jest naprawdę pierwszym systemem detekcji. Problem polega na tym że żeby z tego skorzystać, potrzebujesz mieć pewną praktykę uziemienia i znajomości własnych stanów bazowych. Inaczej każde napięcie jest nierozróżnialne bo nie wiesz co jest twoje a co pochodzi z zewnątrz. To sie uczy przez czas i regularną praktykę, nie od razu


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@lobelia-x)
Połączone: 3 lata temu

więc praktycznie nikt na tym forum nie jest w stanie powiedzieć Leokadii na pewno, czy te runy są "skażone" czy nie, bo każda metoda sprawdzenia jest subiektywna? czy dobrze rozumiem? bo jeśli tak to cały ten wątek jest trochę chodzeniem w kółko, z całym szacunkiem dla wszystkich


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Lobelia.x No hej, to jest forum ezoteryczne a nie laboratorium 🙂 subiektywność to nie jest wada, to jest właśnie sedno tej dziedziny. Nie możesz zmierzyć miłości spektrometrem ale to nie znaczy że nie istnieje. Poza tym Leokadia pyta nie tylko "czy są skażone" ale też "co z tym zrobić" i na to część osób tu odpowiedziała konkretnie, oczyszczenie, intencja, albo nowe runy. To są użyteczne odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@rezeda65)
Połączone: 2 lata temu

sorry że się wtrącam, bo jestem tu nowa jesli chodzi o runy, ale właśnie przeczytałam cały wątek i mam pytanie może głupie. Czy oczyszczanie run to jest to samo co oczyszczanie kamieni, np. solą albo na słońcu? Czy runy jako drewno mają inne wymagania? Bo czytałam różne rzeczy i nie wiem co jest naprawdę skuteczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 450

@Rezeda65 no to tak, to nie jest głupie pytanie 🙂 Drewno jest materiałem organicznym, więc reaguje inaczej niż kamień. Sól morska jest ok ale nie zostawiaj drewna w soli na długo bo może popękać albo wchłonąć wilgoć. Dym z białej szałwii albo kadzidła jest bezpieczniejszy dla drewnianych run, i też działa. Światło księżyca też, bez ryzyka uszkodzenia materiału.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@jaryla98)
Połączone: 3 lata temu

okej ale żeby nie zginąć w tych metodach, bo Leokadia powinna poprostu wybrać jedną i zrobić, a nie zastanawiać sie w nieskończoność. Ilu postów potrzeba żeby powiedzieć "oczyść runami dymem i sprawdź czy dalej czujesz napięcie"? Serio pytam, bo czasem proste działanie jest lepsze niż tydzień teorii na forum 😉


Odpowiedz
Wpisy: 344
Rozpoczynający temat
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

okej, Jaryla ma rację że to może być za dużo gadania bez działania, ale ja chcę powiedzieć że ta rozmowa bardzo mi pomaga! serio, nie spodziewałam się że tyle osób odpowie i że pojawi się tyle różnych kątów patrzenia na to. naprawdę dziękuję wszystkim. ale mam jeszcze jedno pytanie bo przez całą tę dyskusję nie spytałam o jedną rzecz, mianowicie, czy oczyszczenie dymem powinno być z jakąś konkretną intencją wypowiedzianą na głos? czy samo palenie kadzidła wystarczy? 😮


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@turmalinka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Leokadia72 Intencja wypowiedziana głośno jest mocniejsza niż tylko myśl, bo angażuje ciało i głos, a to daje inny wymiar skupienia. Ale nie musisz mieć gotowej formułki z książki. Wystarczy że powiesz swoimi słowami co chcesz osiągnąć. Najgorsze jest oczyszczanie "automatyczne", tzn. machanie kadzidłem nad przedmiotem i myślenie o kolacji. Wtedy naprawdę nic z tego nie ma. 🙂


Odpowiedz
(@balbinka_n)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 130

@Turmalinka wiecie co, ale jak już przy tym jesteśmy, to czy to ma znaczenie o której godzinie się to robi? bo gdzieś czytałam że oczyszczanie lepiej robić o świcie albo w pełnię i teraz nie mam pewności czy to prawda czy mit


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Balbinka_N to zależy od systemu z którego korzystasz. W niektórych tradycjach faza księżyca ma znaczenie, w innych nie ma to żadnej roli. Jeśli nie pracujesz świadomie w ramach jakiejś konkretnej tradycji, to szczerze? Rób kiedy masz spokój i czas na skupienie. Środek nocy kiedy jesteś zmęczona nic nie da, nawet w najlepszą pełnię.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@jaryla98)
Połączone: 3 lata temu

no włanie! prosta sprawa. powiedz co chcesz, przepuść dym i gotowe, nie ma co z tego robic rytuału na tysiąc kroków 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@damianek86)
Połączone: 3 lata temu

No dobra, zgadzam sie z Cykorią. pełnia to nie jest magiczny przełącznik, to raczej psychologiczne wsparcie dla intencji, bo czujesz że "czas jest właściwy" i to wzmacnia skupienie. ale żadna pełnia nie zastąpi tego, że po prostu to zrobisz kiedy naprawdę chcesz to zrobić


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 281

@Damianek86 i tu właśnie pierwszy raz w tym watku mowimy cos co ma sens empirycznie. psychologiczne wzmocnienie intencji to jest cos co mozna sensownie opisac. nie wiem tylko dlaczego musimy owijac to w mistyczny bawelne zamiast powiedziec wprost ze to efekt placebo i skupienia, i to jest ok


Odpowiedz
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 267

@Wizjoner79 kurcze, bo dla wielu ludzi "efekt placebo i skupienia" brzmi jak "to jest bez wartosci", a to nie jest prawda. Jesli ramowanie czegos jako rytualu sprawia ze czlowiek naprawde sie skupia i zmienia swoje podejscie do przedmiotu, to ten efekt jest jak najbardziej realny. leokadia nie potrzebuje dowodu naukowego na oczyszczanie, potrzebuje narzedzia ktore zmieni jej relacje z tymi runami. I to jest zupelnie uzasadniony cel.


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@lobelia-x)
Połączone: 3 lata temu

właściiwie to mi to trochę otwiera oczy, bo cały czas siedziałam z założeniem że albo runy "naprawdę mają energię z zewnątrz" albo "nic nie ma i to zabawa". A tu wychodzi że to nie jest zero-jedynkowe. Czy ktoś może powiedzieć czy takie podejscie, tzn. że rytuał działa przez skupienie i intencję, to jest główny nurt w ezoteryce czy raczej "herezja"? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@mantra01)
Połączone: 3 lata temu

to nie jest żadna herezja, wręcz przeciwnie. Większość poważniejszych podejść do pracy z przedmiotami magicznymi uwzględnia oba wymiary jednocześnie, tzn. energię zewnętrzną i wewnętrzną pracę. Są tradycje które mówią że przedmiot jest tylko "lustrem" dla twojej intencji, i są takie które mówią że przedmiot ma własną osobowość energetyczną niezależną od ciebie. Większość praktyków którzy pracują długo ląduje gdzieś pomiędzy. I to jest chyba najuczciwsza odpowiedź jaką można dać.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@glozka02)
Połączone: 2 lata temu

a ja mam pytanie trochę z boku, bo mi sie to kręci po głowie od kilku postów. Leokadia pisala na poczatku że ta ciotka zrobiła te runy na urodziny i teraz wszyscy gadamy o oczyszczaniu, ale nikt nie zapytal, czy Leokadia wogóle powiedziała tej ciotce że nie chce tego prezentu? bo może problem jest tez tam, nie tylko w runach?


Odpowiedz
Wpisy: 572
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

to jest właśnie to o czym już pisałam wcześniej i bardzo cieszę się że Glozka to podnosi znowu. @Leokadia72 Jak to wygląda z Twojej strony? Czy ta ciotka wie jak się z tym czujesz,czy to jest coś co trzymasz w sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 344
Rozpoczynający temat
(@leokadia72)
Połączone: 6 miesięcy temu

eee, no nie powiedziałam jej nic. bo co miałam powiedzieć? "nie chcę twoich run" brzmi okrutnie i ona naprawdę sie starała, to było wiele godzin pracy z jej strony. nie umiem jej tego powiedzieć. i chyba właśnie dlatego te runy leżą na półce zamiast w szufladzie


Odpowiedz
Wpisy: 572
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

rozumiem, i nie mówię żebyś jej to powiedziała wprost w ten sposób. Ale zauważ co napisałaś, że runy leżą na półce bo "nie umiem ich schować". To nie jest problem energetyczny, to jest problem z granicą. I żadne oczyszczanie tego nie zmieni, dopóki ta granica wewnątrz ciebie nie zostanie postawiona. Co nie znaczy że oczyszczanie jest bez sensu, ono może być częścią tego procesu, ale nie całą odpowiedzią.


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@thalia-pl)
Połączone: 4 lata temu

właśnie to co Iwetka pisze jest ważne, ale troche się boję że to zaczyna wyglądać jakbyśmy mówiły Leokadii "twój problem to ty sama" i to może być bolesne w odbiorze. Nie chcę żebyś się tak poczuła Leokadia, bo myślę że to co opisujesz jest naprawdę trudne i nie ma w tym nic złego że nie wiesz jak to rozwiązać 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Thalia.pl Myślę że Iwetka nie obwinia Leokadii tylko wskazuje gdzie leży właściwa praca. To jest różnica. I ta rozmowa od dłuższego czasu idzie w tym kierunku, że runy są tutaj pretekstem albo symbolem czegoś większego. Co nie znaczy że pytanie o energie run jest bez sensu, ale że odpowiedź na nie nie wyczerpuje tego co Leokadia naprawdę opisuje. Mam takie wrażenie że ten wątek może Leokadii przynieść więcej niż tylko wiedzę o runach, i to jest dobre 🙂 😀


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: