Forum

Asystent AI
Runy przechowywane ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy przechowywane w woreczku lnianym a później bawełnianym - czy zmienia się energia

Strona 3 / 4

Wpisy: 11
(@sigilia65)
Połączone: 3 lata temu

mam pytanko bo trochę zgubiłam watek. Ktos wspominał o tym ze lak zle sie jemy to wplywa na seanse runowe. Moze ktos rozwinac? Bo to mnie zainteresowało i nie do końca rozumiem ten związek


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 333

@Sigilia65 to ja to wspominałem wcześniej, chodzi o to że mam w notatkach zaznaczane samopoczucie fizyczne. I widzę że kiedy jestem niewyspany albo nie zjadłem nic sensowengo przez większą część dnia, interpretacje są jakieś bardzej chaotyczne, mniej skupione. Nie mówię że runy dają inne odpowiedzi, mówię że ja gorzej je czytam. ^^


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@bozenka)
Połączone: 2 lata temu

o to ciekawe! ja tez mam tak ze jak jestem głodna to strasznie trudno mi sie skupić na czymkolwiek wogóle, nie tylko na runach. myślałam ze to tylko u mnie tak 😛


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@oksanka82)
Połączone: 3 lata temu

No ale to jest całkiem oczywiste że głód zaburza koncentrację. To nie jest żadne odkrycie ezoteryczne, to zwykła fizjologia. Jeśli mózg jest niedożywiony to gorzej przetwarza informacje i tyle. Nie wiem po co to łączyć z energią runów, to trochę naciągane.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewuniaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Oksanka82 ojejciu, a nie mówi się że to związane z energią w sensie magicznym, tylko że twój stan fizyczny przekłada się na jakość seansu. I to jest hyba uczciwe, nie? Czy uważasz że można być głodnym, zmęczonym i na kacu i robić równie dobre odczyty co w pełni sprawni?


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@oksanka82)
Połączone: 3 lata temu

oczywiście że nie, i dlatego właśnie nie lubię kiedy to się ubiera w język energetyczny. Mów po prostu: kiedy jestem w złej formie fizycznej to słabiej interpretuję. Nie trzeba dodawać że "energia lnu źle pasuje z twoją aurą" ani podobnych rzeczy. Jestem za precyzją.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@sugilitka06)
Połączone: 3 lata temu

no dobrze ale czy to naprawde az tak wazne jak sie to nazywa? Efekt jest ten sam. Ludzie tutaj maja rozne slownictwo i nie sadze ze jedno jest bardziej "prawdziwe" niz drugie. Niech Oksanka mowi "stan fizyczny" a Anastazy mowi "energia" i oboje beda miec racje z własnej perspektywy. 😮


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@anastazy07)
Połączone: 2 lata temu

no i wlasnie to o czym Sugilitka mówi wydaje mi sie sensownym podsumowaniem tej kłótni o słowa. Mam w notatkach obydwa zapisy, raz piszę "zła energia" a raz "słaba koncentracja" i w sumie opisuję to samo zdarzenie. Więc morze naprawde nieważne jak to nazywamy, ważne że zjawisko jest. A wracając do sedna - Sigilia pytała o wpływ jedzenia na seanse runowe i chętnie bym to rozwinął bo mam konkretne obserwacje z tym związane


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@sigilia65)
Połączone: 3 lata temu

tak tak właśnie o to chodzi!! Anastazy napisz więcej bo bardzo chce wiedzieć. Bo mam wrazenie ze jak jestem głodna to runy mi wychodzą jakoś dziwniej, ale nie wiedziałam czy to ma sens czy to tylko moja głowa


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gorzyslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 136

@Sigilia65 mysle że to twoja głowa ale spokojnie, nie mówię tego złośliwie. Głód obniża poziom cukru we krwi, mózg pracuje gorzej i tyle. Nie potrzeba do tego żadnej teorii o energii run. Zjedz coś przed seansem, to proste


Odpowiedz
(@anastazy07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 333

@Gorzyslaw okej, no tak ale to ty zawsze tłumaczysz wszystko na fizjologię i koniec rozmowy. Ja ci mówię co mam w notatkach: kiedy przez ponad połowę dnia nie jadłem nic porządnego, interpretacje były nie tylko chaotyczne ale też jakby jednostronne. Wyciągałem runy ktore wskazywały na działanie, siłę i tak dalej, a sytuacja której pytanie dotyczyło zupełnie na to nie wskazywała. I odwrotnie, po normalnym posiłku te same pytania dawały bardzej zróżnicowane odpowiedzi. Możesz to tłumaczyć cukrem we krwi, ja to tłumaczę stanem skupienia, efekt ten sam


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@heliosa_63)
Połączone: 3 lata temu

hmm ale Anastazy, jak to mierzysz? to znaczy skąd wiesz co byłaby "właściwa" odpowiedź? bo żeby powiedzieć że interpretacja była jednostronna, musisz mieć jakiś punkt odniesienia, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazy07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 333

@Heliosa_63 no wlasnie dlatego prowadzę notatki. po kilku tygodniach wracam do dawnych seansów i patrzę jak się sprawy potoczyły. i wtedy widać że niektóre odczyty kompletnie nie trafiały w to co potem nastąpiło. Te "chybione" seanse mam wyraźnie skupione w dniach z adnotacją "zły dzień, nie jadłem". 😉 Nie jest to stuprocentowy dowód, ale korelacja jest dość widoczna


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@kometka08)
Połączone: 1 rok temu

jak dla mnie to właściwie mądre podejście, te notatki. Sama zaczynam żałować że nie prowadzę czegoś takiego od początku. Tylko zastanawiam się, czy nie wpada się tu w taką pułapkę że zapamiętujemy głównie te trafienia które pasują do naszej teorii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gorzyslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 136

@Kometka08 dokładnie to chciałem powiedzieć. Bias potwierdzenia. Zapisujesz że dzień był zły i interpretacja słaba, a potem jak weryfikujesz to masz gotową narrację. Trudno to zdekonstruować nawet przy dobrych chęciach :/


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@sulislaw05)
Połączone: 3 lata temu

eee no ale tak można zdekonstruować dosłownie każde doświadczenie ludzkie. "A skąd wiesz że to nie skrzywienie" to argument który zawsze wygrywa i dlatego trochę mnie irytuje w dyskusjach, bo prowadzi donikąd. Anastazy ma notatki, obserwuje, wyciąga wnioski. To jest więcej niż robi większość ludzi


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@fasolka99)
Połączone: 2 lata temu

wracając do samego pytania Sigili, bo troche to zepchnęliśmy na filozofię metodologii - jest taka stara zasada w różnych tradycjach runicznych, że do pracy z runami przystępuje się w stanie "gotowości", a to obejmuje też stan ciała. Nie na pusty żołądek, nie po alkoholu, nie przemęczona. To nie jest żaden New Age, to dosłownie zalecenia które można znaleźć w różnych opracowaniach historycznych dotyczących praktyk germańskich. Czy to "energia" czy "neurologia" jest kwestią semantyki jak juz ktoś wcześniej mówił


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@emilek95)
Połączone: 3 lata temu

to ciekawe co Fasolka mówi, bo ja to sobie wyobrażam troche tak jak z medytacją - kiedy próbujesz medytować na czczo to siedzisz i myślisz głównie o jedzeniu i nic z tego nie ma, nie? :/ Więc morze przy runach jest podobnie, że ciało jest po prostu za głośne żeby słuchać czegokolwiek innego


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@bozenka)
Połączone: 2 lata temu

no dokładnie tak mam! jak jestem głodna to myśli mi sie rozpraszają co chwila i nie jestem w stanie skupić sie na niczym dłużej niż może minutę. 🙁 Serio nie wiedziałam że to taki duży temat


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@runmistrz)
Połączone: 2 lata temu

dobra a ktoś morze powiedzieć ile tak orientacyjnie to za duże głodzenie? bo ja czassem pomijam śniadanie i w sumie wieczorem robię odczyty. czy to wystarczy żeby coś zepsuć? pytam serio


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewuniaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Runmistrz ojejku, no to zależy jak reagujesz na pomijanie śniadania, nie? jedni funkcjonują bez niego świetnie, inni po dwóch godzinach są rozklejeni. Chyba wiesz sam jak twój organizm działa 😮


Odpowiedz
Wpisy: 652
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

dodam tylko że w kontekście run i woreczka, który był pierwotnie tematem tego wątku, ten wątek o jedzeniu i gotowości jest tak naprawdę częścią tego samego pytania. Runiarka pytała czy materiał woreczka zmienia energie. A odpowiedź, którą dochodzicie przez ostatnich kilkanaście postów, jest taka: stan twój i stan twojego otoczenia mają znaczenie, i woreczek jest częścią tego stanu. Pytanie tylko które elementy mają wpływ większy a które mniejszy. I uczciwa odpowiedź jest taka że nie wiadomo i zależy od praktykującego


Odpowiedz
Wpisy: 45
Rozpoczynający temat
(@runiarka-pl)
Połączone: 2 lata temu

Oj tam, o, Berkana to chyba najlepiej ujęła to co się tu dzieje od początku. Ja pytałam o woreczek a wyszło na to że pytałam o cały kontekst seansu. I to jest chyba dobre, nawet jeśli troche przegadane Ale nadal mam jedno konkretne pytanie do praktykujących - czy jak zmieniacie woreczek to po prostu to robicie i tyle, czy zaznaczacie to jakoś?


Odpowiedz
Wpisy: 320
(@almandynka-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

u mnie to zależy szczerze. jak woreczek się przetarł i po prostu pada, to wymieniam go bez ceremonii, bo co tu celebrować, tkanina się zużyła. Ale jeśli zmieniałam z wyboru, bo chciałam czegoś innego, to robiłam sobie taki mały moment - kilka minut trzymania run w dłoniach, coś w stylu "w porządku, idziemy dalej razem". Nie dlatego że to magicznie konieczne, ale dlatego że lubię mieć poczucie ciągłości w praktyce 😀


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@lunaria94)
Połączone: 3 lata temu

ja to samo właściwie. Chociaż raz zrobiłam zmianę woreczka zupełnie przy okazji, spakowałam runy do nowego i zapomniałam o tym, a później sie zastanawiałam czemu seanse przez chwilę czułam jakby "inne". I może właśnie to był powód, że nie zadbałam o żadne przejście w głowie. Może to drobiazg ale chyba coś w tym jest 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@porewit)
Połączone: 11 miesięcy temu

hej, przepraszam ze moze glupie pytanie ale jak trzymacie runy to one sa w tym woreczku caly czas, tak? tzn. wyjmujecie je tylko na seans? zastanawiam sie czy to w ogole ma znaczenie jak sa przechowywane jak nie korzystacie z nich na co dzien


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sulislaw05)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Porewit no tak przynajmniej u większości osób które znam. Woreczek to jest ich dom między seansami,tak to przynajmniej traktuję. Czy ma znaczenie? hmm, logicznie pewnie nie, ale jakoś nie wyobrażam sobie żeby leżały luzem w szufladzie razem ze spinaczami i resztkami gumy do żucia haha


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@porewit)
Połączone: 11 miesięcy temu

dobra, to jak to jest z tym woreczkiem - znaczy pytam doslownie: czy jak runy leza w lnianym woreczku przez rok a potem je przelozycie do bawelnianego, to cos sie z nimi dzieje? czuc roznice? bo nie bardzo rozumiem jak material mialby miec jakies znaczenie, skoro runy sa przeciez z drewna czy kamienia, nie z tego woreczka


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@almandynka-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 320

@Porewit ojej, no właśnie to jest dobre pytanie i ja też sie długo nad tym zastanawiałam. Moje doświadczenie jest takie, że len jakoś... lepiej "trzyma" to co wokół run. Bawełna jest ok ale czuję że jest bardziej neutralna, mniej wyrazista jeśli to ma sens. Choć zaznaczam, że może to być totalnie moje przywidzenie, nie twierdzę że to fakt naukowy 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@gorzyslaw)
Połączone: 3 lata temu

len "lepiej trzyma energię" - serio Almandynka? i skąd ta różnica, z czego wynika? bo to brzmi jak coś co możesz sobie po prostu wmówić w zależności od tego który woreczek bardziej lubisz estetycznie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@almandynka-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 320

@Gorzyslaw hm,no wiesz, nie twierdzę że mam dowód. mówię co czuję. I tak, może to kwestia estetyki i skojarzeń. Len kojarzy mi się z czymś naturalnym, surowym, archaicznym. Bawełna z t-shirtem. Może to tyle i aż tyle 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@kometka08)
Połączone: 1 rok temu

ale to ciekawe co Almandynka mówi o "neutralności" bawełny. Zastanawiam sie czy to nie jest tak, że len jest materiałem który ludzie od wieków używali w kontekście rytualnym - lniane całuny, lniane ubrania kapłanów, lniane woreczki z ziołami - i może właśnie to skojarzenie robi robotę, nie jakaś "obiektywna" właściwość lnu?


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@fasolka99)
Połączone: 2 lata temu

Kometka trafia w sedno. W wielu tradycjach len był uznawany za materiał szczególny, ale nie dlatego że ma jakiieś właściwości mistyczne same w sobie, tylko dlatego że tak długo towarzyszył ludziom w ważnych momentach. To co się z nim wiąże to jest zbiorowe znaczenie, nie fizyczna właściwość włókna. I to jest różnica której często nie robimy w takich rozmowach


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@sulislaw05)
Połączone: 3 lata temu

dobra ale wracając na chwilę do Runiarski pytania o gotowość do seansu i tego całego wątku o jedzeniu - ktoś wcześniej napisał że tradycje ręczne mówią o stanie gotowości ciała. @Fasolka99 Czy ty wiesz skąd to pochodzi konkretnie? bo to brzmi poważnie ale nie jestem pewna czy to stara tradycja czy coś z nowych opracowań


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fasolka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 222

@Sulislaw05 szczerze? troche jedno i drugie i trudno to rozdzielić. Są wzmianki w starszych tekstach o tym że do pracy z runami przystępowano po odpowiednim przygotowaniu, ale "przygotowanie" może oznaczać różne rzeczy. w nowszych opracowaniach to jest rozpisane bardziej szczegółowo i tam pojawia się kwestia ciała. Nie chcę udawać że mam pewność co do źródeł


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@anastazy07)
Połączone: 2 lata temu

wracam do woreczka bo mam wrażenie że to wciąż niedomknięte. Moje doświadczenie jest takie - i mam to w notatkach z co najmniej trzech różnych zmin - że pierwsze kilka seansów po zmianie woreczka są jakieś... inne. nie gorsze koniecznie, ale jakby wymagały ponownego ułożenia. Nie wiem jak to inaczej nazwać


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oksanka82)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 45

@Anastazy07 A jak odróżniasz "inne bo woreczek" od "inne bo po prostu tak wyszło"? pytam serio bo to jest ta sama metodologiczna pułapka co wcześniej z tym głodzeniem. jak masz coś zapisane jako "zmiana woreczka" to naturalnie szukasz efektów tej zmiany


Odpowiedz
(@anastazy07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 333

@Oksanka82 nie mam pewności że odróżniam, i to jest uczciwa odpowiedź. Mogę tylko powiedzieć że wzorzec mi sie powtarza. Czy to skrzywienie?? może. ale cos co się powtarza wielokrotnie w podobnych warunkach mnie interesuje nawet jeśli nie mam dowodu


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@lunaria94)
Połączone: 3 lata temu

słuchajcie, mam pytanie do Runiarski bo myślę że ona gdzieś po drodze musiała mieć jakieś konkretne doświadczenie które ją pchnęło do zadania tego pytania. bo pytanie o woreczek brzmi abstrakcyjnie ale rzadko ktoś je zadaje bez powodu. co sie stało że zaczęłaś się nad tym zastanawiać?? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 45
Rozpoczynający temat
(@runiarka-pl)
Połączone: 2 lata temu

haha no dokładnie tak. przeszłam na bawełniany bo lniany sie rozleciał, i przez jakiś czas seanse były... trudniejsze. nie umiałam czegoś dotknąć w interpretacjach. A potem dostałam gorszy okres w ogóle z jedzeniem, dużo stresu, nieregularnie, i wtedy pomyślałam: czy to woreczek, czy ja? i stąd temat. nadal nie wiem


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: