To nie jest tak proste. W pracy energetycznej fizyczna odległość nie musi być barierą, intencja i kierunek mają tu kluczową rolę. Ale Eliksiryna zadaje sensowne pytanie - jeśli nie masz praktyki i nie wiesz jak 'wysyłać' intencję na odległość, to rzeczywiście może być skupione bardziej na tobie. Trzeba wiedzieć co się robi.
Trochę mi to jednak wyglanda jak autodoterapia a nie realna pomoc dla tej osoby. Mowie to bez zlosliwosci, po prostu jak ktos jest w opiece spolecznej i ma realne problemy to chyba potrzebuje realnej pomocy. Moze zamiast robic runy warto zapytac ta osobe czy nie potrzebuje pomocy w papierach, w urzedzie, w praktycznym zyciu?
Umiarkowana, ale ja jej pomagam też praktycznie, to nie jest tak że siedzę i rysuję runy zamiast działać. Pytam o runy jako coś dodatkowego, nie jako zamiennik. Trochę to jakby ktoś zapytał dlaczego modlisz się za kogoś zamiast mu pomóc - można robić oboje.
