o, to jest coś co rozumiem i mogłabym spróbować. ale czy to nie jest trochę jak naklejanie post-itów z motywującymi cytatami? bo trochę mam wrażenie że te runy to jest bardziej dopracowana wersja tego samego mechanizmu.
nie jestem przekonana do tego rozróżnienia, szczerze. symbole też są interpretowane przez umysł za pomocą skojrzeń kulturowych, więc ostatecznie i tak wracamy do treści, tylko zakodowanej inaczej. ale dobra, nie będę tu prowadzić wykładu z semiotyki bo to nie ten wątek.
a mnie ciekawi coś innego, Basieńka napisała że jest 'w okresie przemiany tożsamości' i przez całą tę rozmowę jakoś mało o tym rozmawialiśmy konkretnie. te trzy runy, Sowilo, Nauthiz i ta trzecia - jak one właściwie razem czytane odnoszą się do samej przemiany, a nie tylko do ochrony? bo mam wrażenie że skupiliśmy się na jednej runej.
Nawloc, dobrze że to wracasz. Sowilo to jest ta runa która pokazuje że jesteś w kontakcie z czymś autentycznym w sobie, ze swoim źródłem. w kontekście przemiany tożsamości to mówi: przemiana nie idzie w złym kierunku, idziesz ku sobie, nie od siebie. to jest ważna różnica. można się 'przemieniać' i oddalać od siebie. Sowilo sugeruje że tutaj jest odwrotnie.
ojej, to jest dla mnie nowe. że można się przemieniać i oddalać od siebie. jak to rozumieć? tzn. stajesz się kimś innym i to jest zle?
muszę powiedzieć że ta interpretacja trzech run jako całości jest dla mnie spójna, ale zgadzam się z tym co Erazm mówił wcześniej, że moglibyśmy znaleźć narrację dla prawie dowolnej trójki. to nie znaczy że ta konkretna narracja jest zła, bo Basieńka sama mówi że czuje że coś w tym jest. tylko że ten 'test' jest słaby metodologicznie. sama spójność interpretacji nie jest dowodem trafności.
