Niezły POMYSŁ, ale dodałbym może czwartą runę jako wskazanie czego ten człowiek potrzebuje niezależnie od wyboru drogi. bo często jest tak że obie opcje wymagają czegoś wspólnego, jakiegoś zasobu który trzeba uruchomić, i to jest ważna info. 😮
hej, przepraszam że tak z boku, ale mam pytanie trochę podstawowe - jak się w ogóle "odczytuje" te runy po wylosowaniu? Znaczy wiem ze kazda cos znaczy, ale skąd wiadomo jak to zastosowac do konkretnej sytuacji? Czy to jest gdzies opisane krok po kroku?
Jest sporo ksiazek o runach, np. eh, ralph Blum albo Edred Thorsson, ale one sie troche roznia interpretacjami. Lepiej chyba zaczac od jednej i sie jej trzymac, bo mieszanie kilku podejsc na poczatku moze byc mylace.
Wracając do propozycji Latawicy, ten układ trzyrunowy ma sens, ale chciałem zapytać autorki jednej rzeczy zanim zaproponuję cokolwiek konkretnego. Gdy ciągniesz runy, masz jakiś ustalony sposob zadawania pytania? Znaczy czy wypowiadasz pytanie głośno, czy piszesz je, czy masz to jakoś ustalone u siebie? Bo to ma znaczenie dla skupienia
Zadaję pytanie zazwyczaj w głowie, skupiam sie na nim przez chwilę przed losowaniem. Nie piszę go nigdzie. Nie wiem czy to dobrze, bo czytałam różne podejścia i każde mówi co innego...
To ważna rzecz którą poruszasz. nie ma jednej właściwej metody,ale przy sprawach emocjonalnie trudnych polecam jednak zapisać pytanie przed losowaniem. dosłownie na kartce. bo potem, po losowaniu, masz tendencję do nieświadomego przekształcania pytania zeby pasowało do wylosowanych run. Jak masz je zapisane, to możesz wrócić i sprawdzić czy naprawde o to pytałaś.
Właśnie to jest ta pułapka o której mówiłam wcześniej. Człowiek wylosuje coś niewygodnego i nagle "właściwie to pytałam trochę o co innego". I cały sens rozkładu szlag trafia. Runmistrzu, a jak długo powinno trwać to skupienie przed losowaniem? Bo widziałam opisy gdzie ludzie medytują nad pytaniem dwadzieścia minut, i takie gdzie wyciągają runę w pół minuty...
ooo dziękuję za to wyjaśnienie, naprawdę bo ja właśnie zawsze losowałam bez żadnego przygotowania i może dlatego moje runy zawsze wydają mi sie jakieś... 🙂 losowe 😀 a serio pytanie do Rydwan64 - czy próbowałaś już kiedyś ciągnąć runy w tej swojej sprawie wcześniej, czy to byłby twój pierwszy raz?
Próbowałam raz, na początku kiedy to wszystko sie zaczęło. Wylosowałam Hagalaz i przestraszyłam się, bo wyczytałam że to runa chaosu i zniszczenia. I właściwie to mnie to na długo zniechęciło do dalszego losowania...
No i to jest dobry przykład dlaczego czytanie run przez jeden symbol bez kontekstu jest ryzykowne. Hagalaz to nie jest "zniszczenie i koniec". To jest gwałtowna zmiana która toruje drogę. Grad niszczy plony ale też oczyszcza pole. Ktoś kto jej nie zna albo zna tylko pierwszą warstwę, zobaczy katastrofę. Ktoś kto idzie głębiej, zobaczy że ta runa na początku twojej sprawy mogła mówić "cos tu się posypie, ale z tego cos nowego". Teraz patrz gdzie jesteś i czy to się nie sprawdziło. 😮
Karneolkaa ma rację co do Hagalaz, ale chcę dodać jedno. Ona pada na POCZĄTKU sprawy, tak? To znaczy że runa opisywała nie ciebie tylko sytuację ktura nadchodzi. I rzeczywiście nadeszła. To nie jest zła runa we wróżbie, to runa ktura ostrzega. różnica jest duża. ^^
Ok ale rozumiem że Rydwan64 się przestraszyła, bo jak ktoś nieznający się czyta "runa chaosu i zniszczenia" to co ma myśleć. to troche wina tych opisów w internecie które są strasznie dramatyczne. Hagalaz "zniszczenie i katastrofa" brzmi inaczej niż Hagalaz "gwałtowna zmiana oczyszczająca drogę". To dwie różne rzeczy a mówią o tym samym znaku. ^^
Dlatego zawsze powtarzam że uczyć sie run z Wikipedii to zły pomysł. Ja sama zaczynałam od książki Bluma i chociaż teraz wiem że ma pewne uproszczenia, to przynajmniej daje jakiś kontekst, a nie sam nagłówek. A Rydwan64 - czy ta Hagalaz cię teraz jeszcze przeraża jak o niej myślisz? Bo to też jest informacja, jak na nią reagujesz po czasie.
Już mniej. 😮 Teraz jak czytam o niej więcej to jakby... rozumiem że może chodzić o ten chaos który mnie spotkał. Tylko wciąż nie wiem co zrobić z tym co zostało po tym chaosie. I chyba właśnie o to mi hodzi w tym pytaniu o dwie drogi.
Hej, właśnie pomyślałam - skoro Hagalaz pojawiła się na początku i opisywała sytuację, to może warto by było wziąć ją pod uwagę jako swoisty "punkt wyjścia" do nowego rozkładu? Nie losować jej ponownie, tylko świadomie położyć jako sygnator i do niej dopasować te trzy runy z układu Latawicy? 😀
W dużym uproszczeniu, tak. Sygnator daje strukturę ale też ogranicza. Jak wiesz co robisz, to jest to pożyteczne ograniczenie. Jak dopiero sie uczysz, to może cię zaszufladkować zanim zaczniesz patrzeć na runy.
hej mam takie głupie pytanie ale sie zapytam bo nie wiem - czy te runy sie losuje z woreczka czy jak? bo widzialam kiedys ze ktos rozkładał je na stole i wybierala "intuicyjnie" ale czy nie mozna po prostu po kolei brac ze stosu? przepraszam za pytanie podstawowe
Metoda losowania to w sumie temat-rzeka ale wracając do Rydwan64 - bo jej pytanie jest tu główne. Masz juz gotowe dwa pytania do rozkładu,tak jak to sformułowałaś wcześniej? bo to jest dobry moment zeby je zapisać zanim zaczniesz, właśnie tak jak Runmistrz mówił.
Mam jedno pytanie właściwie. wiecie co, "Która droga ma więcej sensu dla mnie teraz, biorąc pod uwagę to ile energii mam." Ale niewiiem czy to dobrze sformułowane...
To jest bardzo dobrze sformułowane. naprawdę. Serio lepsza niż większość pytań które ludzie przynoszą do rozkładów. masz konkretną zmienną,masz kryterium, masz zakotwiczenie w "teraz". Tylko jedna drobna korekta którą bym zaproponował: zamiast "ktura drogga ma więcej sensu" może "co każda droga ode mnie bierze i co daje". Bo to jest pytanie o energię wysiłku, a "sens" to juz interpretacja wynikowa, nie punkt wejścia
czyli miałam zapytać "która droga lepiej pasuje do mojej obecnej energii i możliwości" zamiast "ma więcej sensu"? Rozumiem różnicę, ale nie do końca... czy to naprawde tak mocno zmienia co runy pokażą?
Boże, tak bo "sens" to kategoria rozumowa, a runy nie odpowiadają na logikę. one raczej pokazują co jest żywe, co ma w sobie ruch, a co jest martwe albo wyczerpane. dlatego pytanie o energię i możliwości jest im bliższe. Ale powiem szczerze - to co sformułowałaś wcześniej terz by zadziałało. Nie ma tu magicznej formuły, to bardziej kwestia twojego własnego rozumienia pytania zanim zaczniesz.
Właśnie o tym mówię, zawsze mi się wydawało ze ta precyzja pytania to trochę mit który krąży po forach. Jakby runy były jakimś automatem który rozkłada słowa. Chyba chodzi raczej o to żebyś TY wiedziała o co pytasz, nie o słownictwo samo w sobie. Choć Runmistrz niech mnie poprawi jeśli się mylę.
to w sumie logiczne. a Rydwan64, mam pytanie - czy te dwie drogi o których mówisz to są dosłownie dwie konkretne opcje które masz teraz na stole, czy to jest bardziej filozoficzne "co dalej z moim życiem"? bo to chyba zmienia jakiego rozkładu użyć 🙂
Tak w ogóle, dosłowne opcje. jedna to szukanie pracy w tym samym co dootąd, czyli sprzedaż, wracam na etat. druga to próba czegoś własnego, małego, ale niewiem czy mam na to siłę teraz. i właśnie to mnie blokuje - to pytanie o siłę, o energię do tego.
Ok, to ma sens. I wlasnie z tego powodu to pytanie o energię jest tu kluczowe, nie o to "która lepsza" bo runy i tak tego nie powiedzą wprost. Może powiedzieć która ma więcej ruchu, a która jest teraz zablokowana. To jest odróżnienie które ma wartość. @Danka Masz rację że opisy w sieci są dramatyczne, ale tu akurat to nie jest problem, problem jest metodologiczny.
Kurcze, wracając do samego rozkładu dla Rydwan64 - skoro masz dwie konkretne opcje, to może zamiast jednego pytania ogólnego warto zrobić dwa osobne, krótkie rozkłady? Jeden dla pierwszej drogi, jeden dla drugiej. I potem porównać co wyszło. Tak przynajmniej ja bym podeszła do tego.
