Dobrze to Jasnowidka ujęła. Wracając do układu dla tej kobiety - Hubert, a ona rozumie wogóle jak czyta się runy? bo to ma znaczenie praktyczne. Inaczej przeprowadza się odczyt dla kogoś kto wie co to jest Fehu a inaczej dla kogoś kto widzi runy pierwszy raz w życiu.
Ona nie zna run wcale. Zetknęła się z nimi more ze dwa razy,jakoś tam kojarzy że to "te znaki", ale bez zadnej wiedzy. Powiedziała ze jest otwarta, ale troche sceptyczna. Czy to przeszkadza?
Brak wiedzy o runach to nie problem, wręcz przeciwnie. Osoba ktura nie zna znaczeń nie będzie "pomagać" ciągnąc to co zna, tylko dostanie to co dostanie. Sceptycyzm też jest w porządku, byle nie był tak silny że zamknie ją na odczyt zanim się zacznie. @Hubert01 Możesz ją zapytać czy ona w ogóle CHCE żeby ktoś to dla niej zrobił, czy to ty bardziej chcesz jej pomóc??
No... to dobre pytanie. Ona mi powiedziala ze "mozemy sprobowac" ale nie wiem czy to byl entuzjazm czy zeby mi zrobic pzyjemnosc. Sprobuje dopytac.
No właśnie, "odczyt przez internet" to jest coś co mnie tu zastanawia od początku. @Hubert01 Powiedz wprost - czy ty planujesz sam to dla niej zrobić, czy szukasz kogoś kto zrobi, czy po prostu pytasz co by miało sens? Bo te trzy scenariusze to zupełnie różne rozmowy.
Szczerze? Zastanawialem sie czy sam moglbym, ale chyba niemam jeszcze takiego doswiadczenia. Raczej szukam podpowiedzi jak to ulozyc albo czy ktos tu robil cos podobnego i jak to poszlo.
Ok, to wracam do układu bo widzę że trochę odpłynęliśmy. Mamy więc pytanie o czas i okno możliwości - czy wrócić do pracy teraz i czy to nie zniszczy relacji z DZIEĆMI które mają 8 i 11 lat. z drugiej strony, proponowałam Jera na pierwszym miejscu. Ale teraz myślę że do tego Algiz jako runa ochrony, zeby pytanie brzmiało nie tylko "co mam zrobić" ale też "co chronię podejmując tę decyzję". Co sądzicie?
No proszę, zatrzymałabym się przy tym co Runecraft powiedziała - że ona sama powinna ciągnąć. I to jest dla mnie kluczowe jeśli chodzi o wiarygodność całego odczytu. @Hubert01 Masz w ogóle zestaw run przy sobie? Czy to jest czysto teoretyczna dyskusja na razie?
Mam zestaw, drewniany, kupiony ze trzy lata temu. Uzywalem go chyba dwa razy. moge go przywiezc jak sie spotkamy z ta kolezanka, ale to jeszcze nie ustalone kiedy.
Wracam do tego co pisałam wcześniej o energii i stanie hormonalnym, bo troche to zbagatelizowano. Jeśli ta kobieta jest w takim momencie gdzie jej ciało przechodzi przez zmianę, to Algiz na pozycji ochrony jest naprawdę mocnym wyborem, bo ta runa wspiera też ciało fizyczne nie tylko decyzje. Berkana też tu ma sens bo to jest runa kobiecości i cykli biologicznych dosłownie.
Przepraszam ale to troche dziwne rozumowanie. Znaczy rozumiem że chcecie być dokładni, ale interpretować runy zakładając z góry coś o hormonach kogoś kogo nie znacie? To nie jest trochę naciągane?
Eee, myślę że Szafirowa dotyka ważnego punktu, choć może inaczej bym to ujęła. Nie chodzi o to żeby interpretować pod założenie, ale żeby być otwartym na różne warstwy pytania. Jeśli runa pokaże cos związanego z ciałem albo cyklem, to wtedy możemy to uwzględnić. Nie przed. 🙁
a ja mam takie pytanie trochę z boku, bo jestem tu nowa w tematyce run - czy te runy które wybieracie dla układu to są jakoś określone tradycją albo to jest wasza interpretacja? Tzn. czy istnieje jakis zapis że Jera "pasuje" do pytań o czas? Bo czytałam różne rzeczy i trochę mi sie to różni między źródłami
I właśnie dlatego kiedy ktoś mówi "ta runa ZNACZY to i to" a mówi to z całkowitą pewnością, zawsze pytam skąd wie. Część znaczeń jest dość stabilna między tradycjami, część jest już autorska. Jera jako runa czasu i plonów to dość powszechne - ale czy to znaczy dokładnie to co Nekromantka tu opisała, to już zależy od kontekstu całego układu
Simargl ma rację i nie zamierzam się kłócić o podstawy. Znaczenia które podaję to mieszanka Eddycznych skojarzeń, Blum i paru innych źródeł, plus to co mi się sprawdzało. Nie twierdzę że jestem wyrocznią. Ale jeśli mamy coś zaproponować Hubertowi to musimy zacząć od czegoś konkretnego, nie od ciągłego "ale skąd wiesz"
hej, nadrabiam ten wątek od dłuższego czasu i mam takie głupie pytaie może - czy jak ta pani jest sceptyczna to runy jej w ogóle odpowiedzą? Tzn. słyszałam że nastawienie ma znaczenie przy wróżeniu, nie wiem czy przy runach też
no dokładnie, chciałam zapytać bo nikt nie odpowiedział - czy jak ona jest sceptyczna to runy w ogóle zadziałają? bo słyszałam że przy kartach nastawienie ma ogromne znaczenie i jak ktoś totalnie nie wierzy to odczyt jest jakiś taki... płaski? nie wiem jak to nazwać 🙂
Mam inne zdanie. Sceptycyzm przy pierwszym kontakcie z runami to nie przeszkoda tylko uczciwa postawa. Gorzej jak ktoś jest przekonany że runy "muszą" mu powiedzieć to czego chce się dowiedzieć. Taka kobieta bez założeń może wyjść z odczytu z czymś bardziej użytecznym niż ktoś kto przyszedł z gotową odpowiedzią i szuka potwierdzenia. 🙂
no Simargl ma rację i mi sie to podoba jako podejście ale Kasieczka pyta o coś bardzej praktycznego - czy jak ona będzie siedzieć i myśleć "to jakieś bzdury" to jak Hubert albo ktokolwiek ma z nią w ogóle przeprowadzić ten odczyt? bo energia w pokoju to nie tylko jej ale też osoby prowadzącej
wracam do układu zanim zginiemy w filozofii. ojej,miałam na pierwszej pozycji Jera, Jasnowidka zaproponowała Algiz. Chcę zaproponować żebyśmy ustalili co najmniej trzy pozycje zanim pójdziemy dalej, bo bez struktury to nie ma sensu. Ktoś ma propozycję na drugą pozycję? Pytanie dotyczy kariery vs rodziny, czyli jest w tym coś o wyborze i o tym co się traci.
Nauthiz jest silna ale uważajcie żeby nie zbudować układu który z góry zakłada że coś się traci. Może warto mieć pozycję neutralną, czymś w stylu "co jest teraz" bez zabarwienia w kierunku straty czy zysku. Nauthiz na tej pozycji może nadać całemu odczytowi pesymistyczny ton zanim jeszcze ona czegokolwiek ciągnie. 🙁
sorry że się wtrącam bo jestem tu bardziej z numerologii niż z run ale to co Stella i Marzenka piszą to jakby zasada którą znam z horoskopów - pytanie zawiera już pewną narrację i ta narracja kształtuje odbiór. ciekawa rzecz. i teraz zastanawiam się czy runy w ogóle mają jakiś odpowiednik "karty na yes/no" czy to zawsze musi być złożony układ?
dobra, czytam i staram sie nadazyc. chce sie upewnic ze dobrze rozumiem - budujemy teraz uklad hipotetyczny tak? bo ona jeszcze nie ciagnie, to jest jakby przygotowanie. czy moge zapytac ile pozycji taki uklad powinien miec? bo slyszalem o trzech runach, o dziewieciu, nie wiem co sensowne
ja przy pierwszym kontakcie ze sceptycznym klientem zawsze zaczynam od trzech. krócej, mniej miejsca na "no i co to niby znaczy" po każdej. jak się złapie w temat to można pójść dalej. przy pięciu ryzykujesz że ona po drugiej pozycji już jest zmęczona i reszta do niej nie dociera
macie rację co do liczby run ale znowu - nikt nie bierze pod uwagę stanu tej kobiety. jesli ona przechodzi teraz przez coś trudnego biologicznie bo ten wiek i ta sytuacja życiowa to nie jest przypadkowe zestawienie, to jej zdolność do skupienia podczas odczytu może być ograniczona. może lepiej krótko i mocno niż długo i kompletnie
otóż to, "wiedza którą stosuję" to jedno, a zakładanie rzeczy o konkretnej osobie której nie znamy to drugie. to jest różnica. 🙂
dobra, myślę że obie macie po trochu rację i po trochu nie macie. Lowczyni słusznie mówi że stan kobiety ma znaczenie dla odczytu, Antonisia słusznie mówi że nie znamy jej stanu. rozwiązanie jest proste - kiedy Hubert się z nią spotka, po prostu zapyta jak się teraz czuje i na tej podstawie dostosuje podejście. nie trzeba zakładać niczego z góry
