Forum

Asystent AI
Czytanie run w pomi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czytanie run w pomieszczeniu gdzie niedawno doszło do konfliktu

Strona 1 / 3

Wpisy: 69
Rozpoczynający temat
(@wieslawka)
Połączone: 2 lata temu

Hej, mam takie pytanie bo szukałam juz wszędzie i nie mogłam znaleźć konkretnej odpowiedzi. Czy wróżenie z run w pokoju gdzie niedawno był ostry konflikt (u mnie to była awantura rodzinna, dość ciężka) w ogóle ma sens? Pytam bo ciągnęłam runy po tej kłótni i wychodziły mi same ciężkie znaki, Hagalaz, Nauthiz, Isa... i zastanawiam się czy to dlatego ze sama byłam w złym stanie emocjonalnym, czy morze to pomieszczenie jakoś wpłynęło na odczyt. no ale, nie wiem jak to działa od strony energetycznej.


Odpowiedz
99 odpowiedzi
Wpisy: 555
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

No to jest całkiem ciekawe pytanie, ale zaniim zaczniemy się rozpisywać to doprecyzuj jedną rzecz - jak długo po tej kłótni ciągnęłaś runy? Bo to moze miec znaczenie. Godzinę? Dzień? Kilka dni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslawka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Bard85 mniej więcej kilka godzin po, morze 3-4 godziny. Jeszcze wszyscy byli w domu i atmosfera BYŁA taka... gęsta, czuło sie to fizycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@franio-x)
Połączone: 2 lata temu

Hm, to co opisujesz z tą gęstą atmosferą to nie jest przypadek. Przestrzeń po konflikcie niesie ślad energetyczny, szczególnie jeśli emocje były intensywne. Hagalaz i Nauthiz w jednym rozkładzie po kłótni to jakby lustra tego co wisiało w powietrzu, nie musi to być Twoja odpowiedź na pytanie, a raczej odbicie miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale chwila, to troche zbyt pięknie brzmi. hej, czyli runy zawsze odczytują pomieszczenie a nie pytającego? Skąd ta pewność? Bo ja bym powiedziała ze skoro sama byłas roztrzęsiona po awanturze to Twój stan wewnętrzny wyciągał te konkretne runy, niekoniecznie energia pokoju. 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franio-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Henia64 nie mówię ze zawsze, mówię ze w tej sytuacji oba czynniki mogły działać jednocześnie. Pytający i przestrzeń to nie są oddzielne rzeczy podczas wróżenia, przynajmniej tak to rozumiem z tego co sam obserwuję.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@crystaline)
Połączone: 1 rok temu

Pozwolę sobie tu wejść bo to ważne rozróżnienie. Pomieszczenie i stan pytającego to dwa nakładające sie poziomy. runy nie działają w póżni, rejestrują całość sytuacji w momencie ciągnięcia. Jeśli przestrzeń niesie ciężką energię, a Ty sama jesteś nią przesycona, to odczyt będzie przez to zabarwiony. Ale to nie znaczy ze jest bezwartościowy, raczej ze wymaga innej interpretacji. Sama mam zasadę: po poważnym konflikcie w miejscu czyszcze przestrzeń zanim sięgnę po cokolwiek.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

A wlasnie,to mnie interesuje - czy energia konfliktu faktycznie zostaje w miejscu, czy to może tylko tak odczuwamy bo sami jestesmy pod wpływem tego co się stało? Pytam bo kiedyś czułam coś podobnego ale nie byłam pewna czy to ja czy pomieszczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@astral88)
Połączone: 3 lata temu

Ja tam niemam watpliwosci ze miejsca trzymają energie. Bywałem w lokalach gdzie cos ciężki go wisialo w powietrzu i to nie był mój nastrój, bo wchodziłem zupełnie neutralny. wiec moim zdaniem oba czynniki mogą działaać niezależnie.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@ulistkowa71)
Połączone: 3 lata temu

No tak, "byłem neutralny wchodząc" to trochę trudne do zweryfikowania. Ludzie bardzo często dopasowują odczucie do miejsca post factum, tzn. dowiadują się że coś sie tu wydarzyło i nagle "czuli coś dziwnego". To nie jest atak, tylko uczciwa uwaga do dyskusji. ^^


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astral88)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 30

@Ulistkowa71 rozumiem skeptycyzm ale w moim przypadku nie wiedziałem wcześniej nic o historii miejsca, dowiedziałem sie dopiero po. Wiem ze to anegdotyczne, ale jednak.


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wróćmy do samych run, bo to jest forum runiczne w końcu. mam pytanie do Crystaline - mówisz ze czyscisz przestrzeń, ale jak to robisz konkretnie? bo słyszałem różne metody i ciekaw jestem co faktycznie ma sens a co to tylko rytuał placebo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@crystaline)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Bard85 ojej, dobre pytanie i nie boje sie go. Używam dymu z ziół, głównie szałwia albo jałowiec, oraz dźwięku, dzwonek albo klaskanie w kąty. Ale powiem Ci szczerze: nie wiem czy to "działa" w sensie obiektywnym. Wiem że po tym rytualne i psychicznie wchodzę w inne nastawienie, a to juz samo w sobie zmienia jakość odczytu. Czy energia pokoju sie zmienia? Nie mogę tego udowodnić. Ale efekt jest.


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

No i to jest uczciwa odpowiedź, chwała Ci za to. Przynajmniej nie słyszę tutaj ze szałwia "wyczyści złe duchy" bez żadnego zastrzeżenia.


Odpowiedz
Wpisy: 250
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam troche inne podejście do całej tej sprawy. Nawet jeśli wyłączymy kwestię energii miejsca, to samo ciągnięcie run kiedy jest sie emocjonalnie rozstrzelanym to kiepski pomysł. Runy wymagają skupienia i pewnego rodzaju wyciszenia żeby odczyt był rzetelny. Po kłótni tego po prostu nie ma. Wiec niezależnie od energii pokoju, wynik i tak był obarczony zakłóceniem.


Odpowiedz
Wpisy: 69
Rozpoczynający temat
(@wieslawka)
Połączone: 2 lata temu

To ma sens co mówisz Dewanna, ale właśnie dlategoo pytałam, bo chciałam sie dowiedzieć czy te runy mi coś mówiły o sytuacji czy to był po prostu szum. Jak w ogóle to rozróżnić??


Odpowiedz
Wpisy: 250
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

ciężko to rozróżnić z perspektywy po fakcie, szczerze mówiac. Ja bym zrobiła tak: wróć do tego samego pytania za kilka dni, w innym miiejscu albo po oczyszczeniu przestrzeni, i porównaj wyniki. Jeśli znowu Hagalaz i Nauthiz to temat jest poważny. Jeśli coś zupełnie innego, to tamten odczyt był zakłócony.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@jasnowidka)
Połączone: 11 miesięcy temu

O matko, właśnie o to samo chciałam zapytać bo mam bardzo podobną sytuację! U mnie nie kłótnia ale długi okres napięcia w domu i tez mi wychodziły ciężkie runy praktycznie bez przerwy. Nie wiedziałam czy winić miejsce, siebie czy po prostu zły czas. Dzieki ze ktoś poruszył ten temat bo naprawdę mi to spędza sen z powiek. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 629
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam taką obserwację z własnych notatek, bo skrupulatnie zapisuję wszystkie odczyty z datą i miejscem od jakichś dwóch lat. Kilka razy robiłem odczyty w tym samym domu u różnych osób i zauważyłem że konkretny pokój u mojej siostry konsekwentnie dawał ciekawsze, cięższe wyniki niż np. kuchnia czy salon. Ona tam miała przez lata biuro gdzie strasznie dużo pracowała pod presją. Może zbieżność, może nie, tak myślę ale zacząłem traktowac lokalizację jako jeden ze zmiennych.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 691

@Franek Doceniam ze prowadzisz notatki, serio, ale to nadal jest próba n=1 bez grupy kontrolnej. Czy brałeś pod uwagę ze Twoje oczekiwania wobec "tego ciężkiego pokoju" mogły wpłynąć na to jak interpretowałeś runy właśnie tam? To nie jest zarzut, to pytanie metodologiczne


Odpowiedz
Wpisy: 629
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

No to wracając do pytania Kabalistki, bo to dobre pytanie i nie zamierzam go zbagatelizować. Tak, brałem pod uwagę że moje oczekiwania mogą wpływać na interpretację. właśnie dlatego przez pierwsze kilka miesięcy nie zapisywałem od razu swojej interpretacji, tylko najpierw fotografowałem układ run i dopiero wieczorem, z dystansu, próbowałem to czytać. I tak, ten pokój u siostry nadal dawał specyficzne układy, nawet jak po tygodniu wracałem do zdjęć. Ale przyznam szczerze, nie mam na to dowodu, tylko własne notatki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 691

@Franek okej,to jest ciekawa metodologia z tym odraczaniem interpretacji. Nie spodziewałam sie tego. Pytanie tylko, czy fotografowanie układu i późniejsza analiza nie wprowadza własnego skrzywienia przy interpretacji z dystansu? Bo możesz nie pamiętać kontekstu ale mózg i tak szuka wzorców. Nie chcę Cię atakować, naprawdę, ale to nadal jest subiektywne źródło.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

A ja mam pytanie morze głupie, ale, czy w ogóle da się jakoś odróżnić w trakcie ciągnięcia run że "cos jest nie tak z przestrzenią"? Znaczy czy to się jakoś czuje fizycznie zanim się zobaczy co się wyciągnęło? Bo Wieslawka pisała ze atmosfera była gęsta, więc morze to sygnał że w ogóle nie zaczynać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@crystaline)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Rojnik to zależy od wrażliwości. Ja osobiście czuję pewien opór zanim zacznę ciągnąć, jakby ociężałość rąk albo niechęć do samego woreczka z runami. Ale nie powiedziałabym że to reguła i nie powiedziałabym że każdy to czuje. Część osób wogóle nie rejestruje takich sygnałów i to nie znaczy że są "gorsi" w pracy z runami.


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Szczerze? trochę sceptycznie podchodzę do tego "oporu rąk" jako sygnału. To brzmi jak cos co bardzo łatwo sobie doprojektować post factum. powiem szczerze, po knflikcie, po złym dniu, jesteś napięty fizycznie i to samo napięcie interpretujesz jako sygnał magiczny. nie mówię że Crystaline sie myli, mówię że nie da się tego odróżnić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@crystaline)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Bard85 i masz rację że nie da sie tego obiektywnie odróżnić. Nigdy nie twierdziłam że da. Mówiłam o własnym doświadczeniu, nie o metodologii naukowej. Dwie różne rzeczy. :/


Odpowiedz
Wpisy: 69
Rozpoczynający temat
(@wieslawka)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie dlatego pytałam na początku, bo sama nie byłam pewna czy to co czułam to był sygnał że nie powinnam ciągnąć, czy poprostu byłam roztrzęsiona po kłótni. I właśnie nie ciągnęłam od razu, poczekałam te kilka godzin, ale MOŻE to za mało było?


Odpowiedz
Wpisy: 250
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Kilka godzin w domu gdzie wciąż wszyscy są i atmosfera nadal jest napięta,to moim zdaniem za mało, zgadzam się z tym co pisałam wcześniej. Kilka godzin to nie jest oczyszczenie, to jest po prostu mniejszy szczyt emocji. Energia dalej tam siedziała, i Twoja i ta w pomieszczeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@jasnowidka)
Połączone: 11 miesięcy temu

O kurcze, to znaczy ze ja robiłam dokładnie to samo i pewnie moje odczyty z tamtego okresu też są do wyrzucenia? Bo u mnie napięcie trwało tygodniami i ja ciągałam runy non stop próbując zrozumieć co się dzieje, i teraz mi wychodzi ze mogłam ciągnąć w kółko te same ciężkie runy bo przestrzeń była naładowana. To by tłumaczyło dużo rzeczy. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

To tak, albo to tłumaczy że napięcie było realne i runy to po prostu odzwierciedlały? Niekoniecznie musisz te odczyty wyrzucać. One mogły być trafne, tyle że z powodów innych niż myślałaś. Hagalaz w tygodniu pełnym napięcia to nie jest zaskakujące, niezależnie od tego skąd przyszła ta informacja. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@augur88)
Połączone: 3 lata temu

Hm, to zastanawia mnie jedna rzecz. Jeśli runy odzwierciedlają i stan miejsca, i stan pytającego, i realną sytuację życiową, to jak w ogóle wiadomo co akurat wskazują? Nie mówię że to bezsensowne, naprawdę pytam bo to się robi skomplikowane.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franio-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 125

@Augur88 no właśnie i to jest sedno. Moim zdaniem nie da się tego rozdzielić i nie ma sensu próbować. To nie są osobne warstwy które można pokroić jak cebulę. Runy pokazują sytuację jako całość, razem z jej ładunkiem emocjonalnym, energetycznym i faktycznym. Interpretacja to właśnie próba odczytania tej całości a nie szukanie "skąd wyszła informacja".


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@ulistkowa71)
Połączone: 3 lata temu

Tylko ze wtedy odczyt jest zawsze "trafny" bo cokolwiek wyjdzie można dopasować do jakiegoś aspektu sytuacji. To jest klasyczna pułapka potwierdzenia. Nie mówię żeby rezygnować z run, mówię żeby być z tym uczciwa wobec siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 386
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale czy to jest tylko pułapka potwierdzenia, czy może raczej kwestia tego że runy naprawdę opisują złożoną sytuację i ta złożoność jest ich wartością? Ja prowadzę notatki z rozkładów od dłuższego czasu i widzę że pewne wzorce wracają w podobnych kontekstach życiowych. To nie jest przypadkowe dopasowanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulistkowa71)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

@Wiciokrzew77 a ile masz w tych notatkach przypadków gdzie wzorzec NIE wrócił a sytuacja była podobna? Bo to jest ta część której zazwyczaj nie notujemy, bo nas nie interesuje.


Odpowiedz
Wpisy: 386
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Szczera odpowiedź? Nie liczyłam tego oddzielnie. Przyznam. Ale o to właśnie chodzi żeby zacząć tak notować, dzięki za to, poważnie.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

przepraszam ze wchodze troche z boku ale mam pytanie do wieslawki. te runy co wyszly,hagalaz i nauthiz, to byl pelny rozklad czy tylko dwie? bo to zmienia troche jak je czytac razem. nauthiz po hagalaz to moze byc informacja ze po rozbiciu bedzie potrzeba ale nauthiz przed hagalaz brzmi juz zupelnie inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieslawka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Bogumil74 robiłam rozkład trójkowy, Hagalaz była pierwsza (przeszłość chyba albo podstawa, nie pamiętam dokładnie jak ustawiałam), Nauthiz środkowa, i trzecia był Isa. I Isa mnie chyba najbardziej zastanowiła bo to jest zamrożenie, stagnacja, i to pasowało do atmosfery ale też troche mnie przestraszyło


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: