Forum

Asystent AI
Runy a poczucie że ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a poczucie że żyjesz cudzym życiem - czy mogą wspomóc autentyczność

Strona 1 / 2

Wpisy: 17
Rozpoczynający temat
(@klimek)
Połączone: 3 lata temu

Hej, niewiem czy dobrze trafiłem z tym tematem do tej kategorii ale jakoś tak mi podpowiadało żeby tu napisać. mam od jakiegoś czasu takie dziwne uczucie że żyję nie swoim życiem. Jakby ktoś inny podjął za mnie decyzje, wybrał pracę, miasto, nawet znajomych i ja poprostu... szedłem za tym. Nie czuję żebym to ja wybrał. czytałem troche o runach i ktoś napisał że mogą pomagać w odzyskiwaniu autentyczności, w takim głębszym sensie. Ale terz mnie zastanawia jedna rzecz i tu mam konkretne pytanie: czy te runy można spotkać przypadkowo w otoczeniu, tak jakby same sie pojawiały? bo ostatnio na spacerze widziałem gałązkę złamaną w taki sposób, ze to wyglądało dosłownie jak Isa albo Kenaz (nie jestem pewien ktura). I potem podobny kształt na ścianie w pracy, rysę w tynku. To morze byc przypadek ale cos mnie tknelo. Czy ktoś miał tak że zaczął zauważać runy w otoczeniu zanim jeszcze wogóle sie nimi interesował?


Odpowiedz
61 odpowiedzi
Wpisy: 65
(@umbra02)
Połączone: 4 lata temu

To co opisujesz z gałązką i rysą w tynku to jest bardzo ciekawa rzecz i wcale bym tego tak szybko nie odkładała na bok. Znaczy, najpierw zadam pytanie bo to ważne: czy te kształty widziałeś zanim zacząłeś czytać o runach, czy dopiero po tym jak zacząłeś? Bo to ma znaczenie przy interpretacji. Jeśli przed, to jest jeden rodzaj sygnału. Jeśli po, to mózg może poprostu zacząć szukać wzorców, bo tak juz działa. Nie znaczy że jedno jest prawdziwsze od drugiego, ale warto to sobie uczciwie powiedzieć. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@ninogniewa)
Połączone: 3 lata temu

Z drugiej strony, wróćmy na chwilę do tej kwestii życia cudzym życiem, bo to mnie bardziej uderzyło niż runy. To uczucie które opisujesz ma swoją nazwę w pracy z czakrami, chodzi o zablokowaną czakrę gardła i splotu słonecznego, czyli brak głosu i brak woli. Ale to nie znaczy że runy nie mogą tutaj pomóc, bo mogą. Tylko chciałabym żebyś zrozumiał z jakiego miejsca działasz, bo to zmienia dobór run. Czy to uczucie że żyjesz cudzym życiem towarzyszyło ci od dziecka czy pojawiło się w jakimś konkretnym momencie?


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@eleonorka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ta gałązka jak Isa to może być sygnał zatrzymania. Isa to runa lodowa,chodzi o zastój, o moment w którym nic nie możesz zrobić bo po prostu jest czas na zatrzymanie się. Jak żyjesz cudzym życiem to może właśnie ta runa mówi ci - stój, nie rób nic pochopnie, ocniaj. Albo Kenaz to już inna sprawa, Kenaz to wiedza i światło latarni, może coś zaczyna wychodzić na jaw.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@umbra02)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 65

@Eleonorka hej, tylko ostrożnie z tym przypisywaniem znaczeń gałązce, bo Isa to pionowa linia, a złamana gałązka może mieć dosłownie setki kształtów. Nie każda pionowa rzecz to Isa. Mam wrażenie że czasem na tym forum trochę za szybko lecimy z interpretacją zanim wiemy co tak naprawde ktos zobaczył. @Klimek Możesz opisać dokładniej jak ta gałązka wyglądała?


Odpowiedz
(@klimek)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 17

@Umbra02 ojej,to dobre pytanie. znaczy, to był taki patyk stojący pionowo wciśnięty między dwie kamienie przy dróżce, idealnie prosty, i ze strony gdzie patrzyłem było jeszcze jedno małe odgałęzienie w górnej części po lewej. chyba bardziej Kenaz niż Isa teraz jak tak mówię. Albo Laguz morze? Nie znam sie za bardzo na kształtach. A ta rysa w tynku to była taka ukośna linia z mniejszą ukośną na dole.


Odpowiedz
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Klimek a no tak, to poczucie które opisujesz, że decyzje były jakby podjęte za ciebie, to jest coś z czym ludzie przychodzą też do tarota. I wiesz co im mówię? Że pierwsze pytanie brzmi: a kiedy ostatnio zrobiłeś coś małego, zupełnie nieważnego, tylko dlatego że miałeś na to ochotę, bez oglądania sie na oczekiwania? Nie musi to byc przełom życiowy. Runy, tarot, to są tylko lustra. Same nic nie robią, tylko pomagają zobaczyć co jest. Czy robiłeś kiedyś jakikolwiek rozkład runiczny albo coś z tym zaczynałeś?


Odpowiedz
(@klimek)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 17

@Danka73 nie, nigdy. Czytałem troche w internecie ale nigdy sam nie próbowałem nic z runami robić. trochę się boję że zrobię cos źle albo to po prostu nie zadziała i będę głupio wyglądał. ale to co pytasz o to małe nieważne cos dla siebie, no... szczerze? Nie pamiętam kiedy.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@wierzchoslawa)
Połączone: 3 lata temu

Musze powiedzieć wprost: widzenie run w przypadkowych ksztaltach to jest zjawisko które ma nawet swoja nazwe, apofenia. To ludzki mozg szuka wzorcow, zawsze i wszedzie. Nie mówię ze runy nie maja wartosci jako system wrozebny czy symboliczny, ale nie sądzę żeby złamana galazka byla do ciebie "wysylana". To mogloby byc wszystko. Natomiast to co Ninogniewa napisała o poczuciu życia cudzym zyciem, to brzmi jak coś realnego i wartego uwagi. Tyle że niekoniecznie runy sa tu kluczem.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@franio)
Połączone: 3 lata temu

No ale chwila, bo jeśli ktoś zaczyna dostrzegać pewne symbole w otoczeniu to morze nie chodzi o to że one są "wysyłane" tylko że coś w nim samym się otwiera na ten język, nie? Trochę jak z numerologią, jak zaczniesz zwracać uwagę na liczby to je widzisz wszędzie, ale to nie znaczy że to przypadek. Może to raczej taki wewnętrzny radar ktury sie włączył? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzchoslawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 110

@Franio ale to wlasnie jest definicja apofenii, mozg zaczyna filtrowac rzeczywistosc przez dany wzorzec i doslownie przestaje widziec reszte. ech, radar ktury sie wlaczyl to swietna metafora, ale radary tez mozna zle skalibrowac i wtedy pokazuja szumy jako sygnaly.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@cecylka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Zgadzam się z Wierzchosławą w kwestii apofenii. Ale jest jedna rzecz którą pominęłyście. Klimek napisał że to uczucie cudzego życia pojawiło się niezależnie od run, i że potem zaczął szukać jakiegoś klucza do zrozumienia tego. I może wartość run jest tu właśnie narzędzi... znaczy, jest właśnie w tym że dają strukturę do myślenia o sobie. Nie chodzi o mistykę gałązek tylko o to że rozkład run albo praca z nimi zmusza do zadawania sobie konkretnych pytań. I to ma sens nawet bez żadnej magii.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@selenitka58)
Połączone: 2 lata temu

O matko, to co Klimek napisał na końcu, że nie pamięta kiedy ostatnio zrobił coś dla siebie, to mi się serce ścisnęło. Ja miałam podobnie dwa lata temu i to naprawdę boli bardziej niż się wydaje na co dzień. Nie znam się na runach prawie wcale ale wlasnie przez tarot trochę zaczęłam rozmawiać sama ze sobą, tak to bym nazwała. @Klimek A masz jakieś runy w ogóle, fizycznie? Kamienie albo karty z runami?


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@przemek79)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja tez chciałem zapytac o to fizyczne - czy runy jako przedmioty, takie kamienne, maja jakieś znaczenie same w sobie? Bo rozumiem ze można je ciąnąć i interpretowac, ale czy sam kontakt z nimi, no nie wiem, trzymanie ich w reku albo noszenie jednej przy sobie, to tez cos daje? Pytam bo mam kilka kamieni ktore kupilem i troche mi na tym polega cała praktyka na razie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@umbra02)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 65

@Przemek79 dobre pytanie. Tak, trzymanie runy, praca z nią fizycznie, to jest czesc praktyki i wcale nie mniej ważna niż wróżba. Niektórzy przez tydzzień noszą jedną runę przy sobie i obserwują co sie zmienia w myśleniu, w tym co zauważają. To sie nazywa praca z runami i to jest osobna gałąź pracy z runami. Ale żeby to miało sens, powinnaś wiedzieć którą runę i dlaczego. Przypadkowe noszenie byle jakiej to troche jak branie leku bez diagnozy


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@idalka-1)
Połączone: 2 lata temu

Ojjj, och, praca z runami! Słyszałam o tym ale nie wiedziałam jak to sie nazywa! @Umbra02 A czy jest jakaś runa szczególnie związana z tym autentyczności o której Klimek pisze?? Bo ja też mam podobny problem, nie tak głęboki może ale to uczucie że grasz jakąś rolę zamiast być sobą, to chyba dosyć powszechne nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@umbra02)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 65

@Idalka.1 z autentycznością kojarzę przede wszystkim Sowilo i Dagaz. Sowilo to runa słońca, związana z tym kim jesteś w głębi, z twoim prawdziwym centrum. Dagaz to przebudzenie, przejście przez próg. ale czy to akurat pasuje do konkretnej osoby, to juz wymaga czegoś więcej niż szybkiej odpowiedzi na forum. Co konkretnie czujesz jako tę "rolę"? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@ninogniewa)
Połączone: 3 lata temu

Wracam do pytania które zadałam Klimkowi bo nie dostałam odpowiedzi, a to ważne. To uczucie cudzego życia, skąd pochodzi?? Bo jesli to jest coś od dziecka, to mamy do czynienia z głębokimi wzorcami, może rodzinnymi, i runy mogą pomóc w przepracowaniu tego ale raczej jako jeden z elementów, nie jako jedyne wyjście. Jeśli to przyszło nagle, po jakimś wydarzeniu, to jest inna historia zupełnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimek)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 17

@Ninogniewa ehh, hyba od zawsze. Nie pmiętam żebym jako dzieciak miał poczucie że to "moje". Zawsze było "idź tam", "rób to", "tak sie robi". i szedłem. Dopiero niedawno zacząłem w ogóle zadawać pytanie czy chcę


Odpowiedz
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Klimek To co opisujesz brzmi poważnie i mówię to bez żadnego lekceważenia. Runy mogą być pomocne jako punkt wyjścia do refleksji, ale to co opisujesz, wzorce z dzieciństwa, brak poczucia sprawczości, to jest praca na lata i warto rozważyć też rozmowę z psychologiem, równolegle z praktyką. Jedno nie wyklucza drugiego. Ezoteryka nie zastąpi wszystkiego.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@lucjanek01)
Połączone: 3 lata temu

Zaglądam tu regularnie po cichu i jakoś nie mogę przejść obojętnie. @Klimek To co opisujesz z tym "idź tam, rób to" od DZIECKA, to brzmi jak coś co ja też znam. u mnie to była rodzina która wiedziała lepiej co powinienem robić i przez lata nawet nie kwestionowałem czy to moje wybory. I wiesz, to co mnie wyciągnęło, przynajmniej częściowo, to nie była żadna wielka praca duchowa, tylko właśnie takie małe sygnały, dosłownie. Pewnego dnia zobaczyłem kształt na ścianie i zamiast przejść obok zacząłem się zastanawiać co mi mówi. Może głupio brzmi ale jakoś zacząłem przez to zwracać uwagę na siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@franio)
Połączone: 3 lata temu

no ale Lucjanek,i co potem? bo to jest właśnie ta czesc której mi brakuje w tej dyskusji, ok, zauważasz, zatrzymujesz się, ale co dalej? samo zauważenie nic nie zmienia chyba


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucjanek01)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 31

@Franio no właśnie to jest clou. Samo zauważanie to pierwszy krok ale potem trzeba coś z tym zrobić. Ja zacząłem pisać, dosłownie kartka i długopis każdego ranka, co chcę, nie co powinienem. I pierwsze tygodnie były białą kartką bo nie miałem pojęcia co wpisać. To było przerażające szczerze


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@umbra02)
Połączone: 4 lata temu

No i to co Lucjanek opisuje z tą białą kartką to jest bardzo konkretny objaw i ma swoje miejsce nawet w pracy z runami. Jest runa Perthro, kojarzona z losem, z nieznanym, z tym co ukryte. Jedni mówią że to runa wyroczni ale ja ją rozumiem bardziej jako zaproszenie do przyjrzenia sie temu czego sami nie wiemy o sobie. ^^ I ta biała kartka, to własnie Perthro - stoisz przed nieznanym. @Klimek Czy masz jakis stosunek do nieznania, do niepewności co do siebie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@klimek)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 17

@Umbra02 Hm. Chyba bardzej mnie to przerażża niż ciekawi,jeśli mam byc szczery. jak siądam i próbuję myśleć "czego ja chcę" to mam właśnie taką pustkę w środku. I nie wiem czy to jest coś do naprawienia czy po prostu... nie wiem. Może nigdy nie miałem tej wiedzy o sobie i teraz szukam run żeby mi powiedziały co ja mam robić? Trochę kółko sie zamyka.


Odpowiedz
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Klimek Ta rzecz którą opisujesz, ta pustka kiedy pytasz siebie czego chcesz, to jest bardzo konkretne i da sie z tym pracować. Niezależnie od run czy tarot czy czegokolwiek innego. Ale powiedz mi jedną rzecz, bo to ważne dla dalszej rozmowy, czy ta pustka pojawia się tylko kiedy myślisz o dużych wyborach, czy też przy małych, codziennych? Bo to różnica. 😀


Odpowiedz
(@klimek)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 17

@Danka73 przy wszystkich chyba. Nawet przy głupich rzeczach jak co zamówić w restauracji, to wiem co lubię ale jak sie mnie pyta wprost to mam sekundę paniki. Głupio mi to pisać bo brzmi absurdlanie ale tak jest.


Odpowiedz
(@selenitka58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 26

@Klimek Nie brzmi absurdalnie,serio. Ja mam to samo z wyborem filmów wieczorem, moja koleżanka pyta co chcę obejrzeć i mam takie zamrożenie. A to przecież nic ważnego. Myślę że to nie jest kwestia decyzji jako takiej tylko czegoś głębszego, że jakby boisz się wybrać źle i potem być odpowiedzialny za ten wybór?


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Klimek sam to nazwał i to jest bardzo ważne. To szukanie w symbolach odpowiedzi na "co mam robić" to jest charakterystyczny wzorzec dla kogoś kto przez lata uczył się że ktoś inny zna odpowiedź lepiej. Runy mogą być dobrym lustrem ale lustro nie powie ci kim jesteś, tylko pokaże obraz. Pytanie zawsze brzmi kto patrzy. :/


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@wierzchoslawa)
Połączone: 3 lata temu

Hm, dobrze powiedziane Sabineczka. I to jest wlasnie moj problem z niektorymi podejsciami do run i w ogole do ezoteryki, ze ludzie szukaja zewnetrznego autorytetu ktory zastapi im wewnetrzny. Runa zamiast terapeuty, horoskop zamiast rozmowy z soba. Nie mowie ze runy sa bez wartosci, ale jesli pytasz rune "co mam robic" to masz juz problem zanim zaczniesz ciagnac.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@eleonorka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wierzchosława, ale nie każdy ma taki stosunek do run. Ja ciągnę runy od lat i nigdy nie pytam "co mam robić". Pytam "co warto teraz zobaczyć". To zupełnie inna postawa. Runa to nie wyrocznia tylko impuls do myślenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzchoslawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 110

@Eleonorka no dobrze, zgadzam sie ze to zalezy od podejscia. 🙂 Ale Klimek wprost napisal ze szuka run zeby mu powiedzialy co robic, wiec mowilam o jego konkretnym przypadku, nie o calej praktyce runicznej w ogole.


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@ninogniewa)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie to co Klimek opisuje z tym zamrożeniem przy małych wyborach, to jest klasyczny objaw zablokowanej czakry splotu słonecznego, ta czakra to właśnie centrum sprawczości, woli, poczucia że masz prawo chcieć. Jak przez lata dostajemy sygnał że nasze chcenie nie ma znaczenia, ta czakra po prostu sie zamyka. I runy tu mogą być pomocne ale jako element pracy, nie jako wyrocznia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cecylka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Ninogniewa a masz jakieś konkretne podejście do łączenia run z pracą nad czakrami? Bo rozumiem że teoria jest spójna, ale jak to wygląda w praktyce? Nie znam się na tym połączeniu i szczerze jestem ciekawa czy to nie jest nakładanie dwóch różnych systemów na siebie na siłę.


Odpowiedz
(@ninogniewa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 129

@Cecylka to już lekka nadinterpretacja. dobre pytanie i nie masz racji że to jest "na siłę". Chodzi o to że runy mają swoje częstotliwości energetyczne, i niektóre z nich korespondują z obszarami ciała. 😛 Raidho na przykład jest związana z ruchem, z siłą do działania, i fizycznie pasuje z obszarem splotu. Ale przyznaje że to jest moje własne podejście, nie ma jednego systemu który wszystkich obowiazuje.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@unakitka78)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam ale chcę tu zadać niekomfortowe pytanie, skąd te twierdzenia o "częstotliwościach energetycznych" run? Runy to system pisma i symboliki, nie ma żadnych badań które potwierdzają że mają jakiekolwiek fizyczne częstotliwości. Rozumiem że to może działać jako system narracyjny czy psychologiczny, ale pisanie że runa "pasuje z obszarem ciała" to jest twierdzenie dużej rangi bez podstaw. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninogniewa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 129

@Unakitka78 nie oczekuje od ciebie że przyjmiesz to na wiarę, i masz rację że to nie jest nauka. Ale ezoteryka nigdy nie twierdziła że jest nauką w tym sensie. To jest wiedza doświadczalna, tradycja, i ta tradycja istnieje od wieków. Czy to nie jest wystarczające? Okej, może faktycznie za mocno to ujęłam.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@unakitka78)
Połączone: 2 lata temu

Dla mnie osobiście nie ale rozumiem że dla innych tak. Tylko że tutaj mamy człowieka, Klimeka który ma realny problem z pocuciem tożsamości i sprawczości. I warto żeby wiedział co jest systemem symbolicznym a co twierdzeniem o działaniu energetycznym. To różne rzeczy i może wymagać różnej pomocy. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@umbra02)
Połączone: 4 lata temu

Unakitka ma rację w jednym sensie, i to nie jest dla mnie wygodne przyznanie. Praca z runami jako symboliką i narracja jest czymś innym niż praca z energią. Ja wierze w to drugie, ale Klimek sam powinien wiedziec że te dwie rzeczy istnieją i wybrać co do niego przemawia. @Klimek Co ty wogóle czujesz kiedy słyszysz słowo energia w tym kontekście? :/ Coś do ciebie mówi czy brzmi obco?


Odpowiedz
Wpisy: 17
Rozpoczynający temat
(@klimek)
Połączone: 3 lata temu

szczerze?? trochę obco, ale nie odpychająco. Bardziej jak... cos o czym nie wiem nic i nie chcę udawać że wiem. Bardziej trafia do mnie ta narracyjna strona, że runa pokazuje cos co jest, nie żeby coś zmienić z zewnątrz. Może dlatego że całe życie ktos z zewnątrz mi zmieniał coś nie pytając. Nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Klimek swoją drogą, to co napisałeś na końcu, o tym że całe życie ktoś z zewnątrz miał decydować, to jest ważne. I dobrze że to widzisz. Tylko chcę zapytać wprost, czy ty w ogóle chcesz pracować z runami bo cię to ciągnie, czy bardziej szukasz czegokolwiek co da ci jakiś punkt oparcia? Bo to dwie różne motywacje i prowadzą do różnych praktyk.


Odpowiedz
(@klimek)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 17

@Danka73 Szczerze to nie wiem. Chyba jedno i drugie naraz? Runy jako temat mnie ciągną,nie wiem skąd, może dlatego że są konkretne, mają kształt, mają jakąś historię. ale terz tak, szukam punktu oparcia. Czy to dyskwalifikuje mnie jako kogoś kto może z nimi pracować? 🙁


Odpowiedz
(@umbra02)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 65

@Klimek o rany, nie dyskwalifikuje. większość ludzi zaczyna od szukania punktu oparcia, i nie ma w tym nic wstydliwego. pytanie jest inne czy jesteś gotowy na to że runy nie dadzą ci gotowej odpowiedzi, tylko postawią kolejne pytania?? bo to jest dość nieuchronne przy szczerym ciągnieniu. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@lucjanek01)
Połączone: 3 lata temu

ja wtrącę bo mam podobne doświadczenie. przez długi czas myślałem że szukam run, tarot, numerologii, czegokolwiek, bo to mnie interesuje. a potem zrozumiałem że po prostu bałem się zostać sam ze sobą bez żadnego systemu. i to był taki nieprzyjemny moment. ale też oczyszczający. więc Klimek, dobre pytanie Danki, naprawdę warto się zastanowić z czego to wychodzi


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@franio)
Połączone: 3 lata temu

ale hej,mam pytanie trochę z boku. Klimek napisał na początku wątku o tych przypadkowych ŚLADACH run w otoczeniu, widzianych gdzieś na ulicy, na deskach, nie pamiętam dokładnie. i jakoś ta część rozmowy całkiem odpłynęła. ojej, czy to wogóle ma jakiś związek z tym co teraz omawiamy? bo mi się wydaje że to morze być ważne


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 166

@Franio Dobry punkt. @Klimek Rzeczywiście o tym pisałeś, że coś widzisz w przypadkowych miejscach i zastanawiasz się czy to nie są runy. Napisz coś więcej bo ja to wygrzebuję z pamięci. O jakich kształtach mówisz, gdzie je widzisz?


Odpowiedz
Wpisy: 17
Rozpoczynający temat
(@klimek)
Połączone: 3 lata temu

no tak, o to mi pierwotnie chodziło jak zakładałem temat. chodzi o to że... hm, trudno to opisać bez żeby nie brzmieć głupio. widzę kształty ktore wyglądają jak runy w miejscach gdzie ich nikt nie rysował. pęknięcia na murze, układ gałęzi, cień latarni na chodniku. i zastanawiałem sie czy to jest coś znaczącego czy mój mózg poprostu szuka wzorców bo za dużo czytałem o runach ostatnio


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@cecylka)
Połączone: 12 miesięcy temu

to drugie Klimek, mózg szuka wzorców. to się nazywa pareidolia i jest bardzo dobrze opisanym zjawiskiem. nie musisz znać run żeby to robić, ludzie widzą twarze w chmurkach, Jezusa w tostach, runy w pęknięciach. to nie znaczy że to nie może być znaczące dla ciebie osobiście jako symbol, ale nie ma powodu zakładać że mur celowo ci coś przekazuje


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ninogniewa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 129

@Cecylka Pareidolia to jedno wyjaśnienie, ale jest też drugie. W wielu tradycjach właśnie nieoczekiwane dostrzeganie symboli traktuje się jako swego rodzaju sygnał z pola energetycznego. Nie twierdzę że mur "myśli", ale możliwe że twoja uwaga jest kierowana tam gdzie coś jest dla ciebie istotne w tym momencie. To nie przeczy psychologii, to ją uzupełnia.


Odpowiedz
(@cecylka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Ninogniewa "pole energetyczne" to nie jest pojęcie które cokolwiek wyjaśnia, to jest poprostu inaczej nazwana ta sama obserwacja. uwaga jest kierowana przez twój stan emocjonalny i to co masz aktywne w głowie, a nie przez żadne zewnętrzne pole. ale ok, zgadzam się że efekt może być podobny, bo i tak to ty interpretujesz


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@przemek79)
Połączone: 5 miesięcy temu

A wiecie co, czytam te wymiane zdan od dluzszego czasu i mam pytanie, no bo sam cos podobnego mam. zauwazam ze jak jestem w jakims konkretnym nastroju, trudno to nazwac, takim napieciu moze, to zaczynam widziec rozne rzeczy inaczej. nie tylko runy. czy to jest wlasnie ta uwaznosc o ktorej piszecie czy to znaczy ze cos mi sie myli?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Przemek79 To nie znaczy że coś ci się myli. zmieniony stan uważności zmienia filtr percepcji i to jest całkowicie normalne. pytanie jest co z tym robisz. ^^ jeśli te obserwacje cię niepokoją, to warto się przyjrzeć skąd to napięcie. jeśli po prostu cię ciekawią, to można je traktować jako materiał do refleksji.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: