Forum

Asystent AI
Runy dla osoby cier...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy dla osoby cierpiącej na depresję lękową - czy mogą wspomóc

Strona 3 / 3

Wpisy: 10
(@ludomira69)
Połączone: 3 lata temu

ale po tym jednym miesiącu co Ewelinka mówi to co potem? zmieniacie runę czy kontynuujecie z tą samą? i jak długo w ogóle z jedną? pytam bo niecierpliwa jestem i już wiem że miesiąc to będzie dla mnie wyzwanie haha


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perzyna85)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 70

@Ludomira69 to zależy od tego co z tej pracy wychodzi. Ja miałam runy z którymi pracowałam trzy tygodnie i wiedziałam że skończyłam, i takie przy których zostałam ponad rok bo wciąż coś odkrywałam. Nie ma tu reguły, jest tylko pytanie czy jeszcze masz co eksplorować. Jak masz poczucie że coś się zamknęło, to się zamknęło.


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@ludomira69)
Połączone: 3 lata temu

no to jak Perzyna mówi że nie ma reguły to ja już w ogóle nie wiem od czego zacząć haha. Ale dobra, miesiąc z Berkanan to brzmi jak plan, przynajmniej jakiś punkt startowy. Kasjopeja, a ty już zaczęłaś tę minutę z kamieniem co Astrolożkaa radziła?


Odpowiedz
Wpisy: 208
Rozpoczynający temat
(@kasjopeja_o)
Połączone: 1 rok temu

Zaczęłam. Trzy dni z rzędu, rano, zanim wstałam z łóżka. Trzymam runę na szafce nocnej żeby nie trzeba było szukać. Szczerze? Nie wiem jeszcze co z tego wychodzi, ale sam fakt że to robię to już coś, bo przez ostatnie miesiące nie robiłam nic poza leżeniem i analizowaniem dlaczego nie działam.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@groszek)
Połączone: 4 lata temu

Kasjopejo to brzmi jak naprawdę dobry krok. Serio. I to co mówisz o leżeniu i analizowaniu zamiast robienia, to jest coś co ja też znam i to boli. Czy ta minuta to jest takie... po prostu siedzenie z tym kamieniem? Czy coś konkretnego przy tym robicie?


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Groszek, różnie to bywa. Ja jak zaczynałam to po prostu trzymałam w ręce i patrzyłam przez chwilę na kształt, nic więcej. Potem samo się rozwijało, zaczęłam przy tym oddychać głębiej, potem zaczęłam coś mówić w myślach, ale to przyszło samo po jakimś czasie, nie od razu. Myślę że wymuszanie jakiegoś protokołu od pierwszego dnia to najlepszy sposób żeby skończyć po tygodniu.


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@wieszczbiarz)
Połączone: 2 lata temu

no ale Astrolożkaa, to co opisujesz to w zasadzie jest po prostu uważność, mogłabyś to zrobić z kamieniem z plaży i efekt byłby podobny. Nie mówię że runy są bez sensu ale zastanawiam się czy to nie jest tak że to forma skupienia działa, a nie sama runa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Wieszczbiarz a może i tak. Ale to jest ten sam argument co z medytacją, możesz medytować z oddechem albo z mantrą albo z wizualizacją i efekt skupienia jest podobny, a jednak ludzie wolą różne metody bo różne rzeczy im pomagają wejść w stan skupienia. Runa daje konkretny punkt zakotwiczenia, znaczenie, historię. Dla kogoś to może być kamień z plaży, dla innej osoby właśnie Berkanan. To nie jest argument przeciwko runom, to jest argument za różnorodnością metod.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

właśnie to chciałam powiedzieć. Ja mam u siebie achęt z jednej podróży i działa na mnie dokładnie tak samo jak runa działała w innym okresie. To jest kwestia czego potrzebuje twoja głowa żeby się zatrzymać. Ale wiesz co, dla osoby z lękiem ten punkt zakotwiczenia musi być dość mocny symbolicznie, bo sam kamień może być zbyt neutralny i przez to nie trafia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeslawa61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 60

@Paprotka i to jest ciekawa uwaga, bo lęk to jest właśnie to że głowa nie może się zatrzymać, leci sama bez zaproszenia. Symbol który ma jakieś znaczenie faktycznie może działać jak coś, do czego można wracać kiedy myśli uciekają. Chociaż to brzmi trochę jak kotwica w NLP i nie wiem czy to dobrze czy źle.


Odpowiedz
Wpisy: 386
(@leokadia05)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czeslawa, to co opisujesz to jest w zasadzie mechanizm podobny do technik uziemiania w terapii poznawczej, czyli dosłownie zakotwiczanie uwagi w czymś namacalnym. Kamień, runa, cokolwiek fizycznego, coś co można poczuć w ręce. To nie jest ezoteryka kontra psychologia, to są różne języki opisujące podobny mechanizm. Nie wiem czy to pomaga tej dyskusji ale wydało mi się ważne żeby to powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 208
Rozpoczynający temat
(@kasjopeja_o)
Połączone: 1 rok temu

Leokadia, to mi pomaga, naprawdę. Bo ja przez długi czas miałam poczucie że albo wybieram terapię albo runy, jakby jedno wykluczało drugie. A to nie jest tak. Mam terapeutę, chodzę regularnie, i właśnie tam rozmawiałam o tym że szukam czegoś między sesjami. Ona nie ma problemu z runami, powiedziała żeby robiłam co mi pomaga pod warunkiem że to nie zastępuje leczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@ircia93)
Połączone: 2 lata temu

to jest ważne co Kasjopeja mówi. Że to nie zamiast. Miałam kiedyś znajomą która całkowicie przestała chodzić do psychiatry bo 'runy jej wystarczają' i to się skończyło bardzo źle. Nie mówię że symbol nie może pomagać, ale przy depresji lękowej to jest serio nie teren do eksperymentowania bez lekarza.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@nashira51)
Połączone: 2 lata temu

Ircia, ok ale czy możemy nie wpadać w takie ogólne ostrzeżenia, bo to już było powiedziane wcześniej w tym wątku kilka razy i Kasjopeja sama powiedziała że ma terapeutę. Trochę jakby za każdym razem jak ktoś powie że ma depresję to ktoś inny musi przypomnieć że runa to nie lekarz. Wiemy. Ona wie. Możemy dalej rozmawiać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ircia93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 166

@Nashira51 masz rację, przepraszam. Rzeczywiście Kasjopeja już to powiedziała. Wróćmy do sedna.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@bronislawa)
Połączone: 2 lata temu

Ja chciałam zapytać o to co Kasjopeja powiedziała o tym że trzy dni z rzędu. Jak się czułaś po tej minucie? To znaczy, czy coś się zmieniało w nastroju w ciągu dnia czy na razie to jest za wcześnie żeby powiedzieć?


Odpowiedz
Wpisy: 208
Rozpoczynający temat
(@kasjopeja_o)
Połączone: 1 rok temu

Bronislawa, za wcześnie na wnioski. Ale powiem ci tyle, że jeszcze ani razu nie miałam tej strasznej spirali myślowej przez pierwszą godzinę po przebudzeniu. Nie wiem czy to od runy, od tego że w ogóle coś robię, czy przypadek. Ale trzy dni to nie dane, Nekromantka by mi tu powiedziała żebym nie wyciągała wniosków haha.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

haha no tak bym powiedziała. Ale dobra, trzy dni to nie dane, zgoda, ale to że to zauważasz i notować to już jest coś. Kasjopejo, masz ten dziennik o którym mówiłam? Bo nawet te trzy dni mają wartość jeśli je zapiszesz, za miesiąc będziesz miała z czego porównywać.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@piwoniowa57)
Połączone: 3 lata temu

a czy ta spirala ranna to jest typowe dla depresji lękowej? pytam bo u mnie lęk jest raczej wieczorny i zastanawiam się czy runa działa inaczej w zależności od pory dnia kiedy się z nią pracuje. Brzmi to może głupio ale naprawdę nie wiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 337

@Piwoniowa57 nie brzmi głupio, to jest całkiem dobre pytanie. Tradycyjnie nie ma żadnej wskazówki że konkretna runa działa tylko o jednej porze, ale część praktyk runicznych rzeczywiście wiąże się z porami dnia z powodów rytualnych, nie dlatego że runa jest 'aktywna' tylko rano. To bardziej kwestia regularności i tego że twój umysł kojarzy daną porę z określonym stanem skupienia.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie, może trochę z boku. Czy ktoś próbował łączyć pracę z runą z czymś astrologicznym, tzn. dobierać porę pracy z runami pod kąt np. transytu księżyca? Wiem, mieszam systemy, ale z tarotem mi to całkiem działa i ciekawe czy ktoś to robił z runami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Kasjan o tak, ja robiłam! Przy pełni i nowie księżyca praca z runami jest zupełnie inna, przynajmniej u mnie. Pełnia to dobry czas na runy związane z ujawnianiem czegoś, nowiu na nowy początek. Berkanan przy nowi to byłoby idealne moim zdaniem, brzoza i nowy cykl to niemal to samo symbolicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@wieszczbiarz)
Połączone: 2 lata temu

Julisia, ostrożnie z tym 'idealne', bo to już jest nakładanie jednego systemu na drugi i można sobie zbudować dowolne uzasadnienie dla dowolnej runy w dowolnym momencie. Nie mówię że to bez sensu, ale te kombinacje są twoje, nie wynikają z żadnej tradycji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Wieszczbiarz wiem wiem, nie twierdzę że to historycznie uzasadnione. Ale mówię o swojej praktyce. Jak mi to działa to mi działa, nie piszę pracy naukowej.


Odpowiedz
Wpisy: 337
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wieszczbiarz ma rację że to eklektyzm, ale eklektyzm nie jest z definicji zły. Trzeba po prostu wiedzieć co się robi i nie twierdzić że to 'autentyczna tradycja nordycka'. Julisia jak mówi że tak u niej działa to jest fair. Gorzej kiedy ktoś zaczyna uczyć innych że astrologia i runy 'współgrają' jak coś oczywistego.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: