Forum

Asystent AI
Runy a walka z perf...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a walka z perfekcjonizmem - czy mogą nauczyć akceptacji niedoskonałości

Strona 2 / 2

Wpisy: 108
(@hydromanta)
Połączone: 1 rok temu

moze glupie pytanie ale jak w ogole sie wie kiedy jest ten moment żeby zacząć? bo jak czytam ten wątek to jedni mówią żeby zacząć od razu a drudzy że trzeba trochę wiedzieć najpierw. skąd wiadomo że już wiem wystarczajaco?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simargl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 171

@Hydromanta Nie wiadomo. I to jest część odpowiedzi. Nikt nie zaczyna kiedy 'wie wystarczająco', bo tego progu nie ma. Zacznij od jednej runy, tej która cię przyciąga albo na którą trafiłeś w tym wątku, i po prostu z nią posiędź przez kilka dni. Jedna runa, jeden tydzień. Bez systemu, bez perfekcyjnego przygotowania.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co mówi Simargl to jest tak pięknie proste że az nie wiem dlaczego sama na to nie wpadłam 🙂 jedna runa, jeden tydzień. Właściwie to jest odpowiedź na cały temat tego wątku, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 566
Rozpoczynający temat
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Mnie cały ten wątek o wzroku i patrzeniu prowadzi do takiej refleksji, że perfekcjonizm w pracy to też problem z tym CO widzimy kiedy patrzymy na swoje dzieło. Widzimy błędy zanim zobaczymy całość. I zastanawiam sie czy runy mogą tu działać nie tylko jako punkt skupienia ale wgl jako trening patrzenia inaczej, że codziennie siadasz z runą i pytasz siebie co widzę, a nie co mi brakuje.


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@anastazy07)
Połączone: 2 lata temu

To co napisała Rozmarynka o tym widzeniu błędów zanim zobaczymy całość, to jest dla mnie klucz całej tej dyskusji. I właśnie tu widzę miejsce dla Sowilo albo nawet Kenaz, bo obie są o świetle, ale różnym. Sowilo to szerokie, słoneczne spojrzenie na całość, Kenaz to mała pochodnia, skupiona, która oświetla szczegół. I może problem z perfekcjonizmem to właśnie to, że siedzimy cały czas w trybie Kenaz, świecimy na jeden punkt, a zapominamy się cofnąć i zapalić Sowilo. Jak ktoś miał doświadczenie z tymi dwiema w kontekście pracy to ciekaw jestem jak to wyglądało w praktyce.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 184

@Anastazy07 A to jest ciekawe rozróżnienie, szczerze. Ale chwila, bo mnie nurtuje jedna rzecz, czy ty te dwie runy stosujesz jakoś naprzemiennie, czy razem? Bo jeśli razem to to nie jest przypadkiem sprzeczne, przybliżasz i oddalasz jednocześnie?


Odpowiedz
(@anastazy07)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 333

@Jachna06 Nie naraz, po kolei. Najpierw Kenaz kiedy pracuję, skupiam sie, wchodzę w szczegół. Potem jak zaczyna mi iskrzyć i zaczyna sie to pętle myślenie że coś jest nie tak, to wtedy kładę Sowilo, żeby fizycznie przypomnieć sobie że jest coś większego poza tym jednym miejscem. Trochę jak zmiana okularu, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@sprawiedliwa_e)
Połączone: 1 rok temu

No dobrze, ale to dalej brzmi jak ceremonia dla samego rytuału. Zmiana perspektywy ze szczegółu na całość to jest coś co możesz sobie powiedzieć w głowie albo po prostu odejść od biurka na dwie minuty. Nie widzę co tu dodaje fizyczny kawałek ceramiki albo drewna z wyrytą runą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@florek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 178

@Sprawiedliwa_E No ale właśnie myślę że ty to za bardzo upraszczasz, bo przecież nie chodzi o sam przedmiot tylko o to co sie z nim dzieje w głowie. Ja jak wychodzę od biurka na dwie minuty to zazwyczaj idę po kawę i myślę dalej o tym samym. Jak mam coś przed oczami co symbolizuje coś innego, to mózg jakoś to łapie inaczej. Przynajmniej u mnie tak działa.


Odpowiedz
(@sprawiedliwa_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 124

@Florek To akurat rozumiem i nie podważam. Eksternalizacja działa, o tym już Boleslaw04 pisał wyżej. Tylko nadal nie wiem dlaczego ten symbol musi być runą, a nie żółtą karteczką post-it z napisem 'cofnij sie'.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@drakona50)
Połączone: 2 lata temu

Wchodze tu trochę z boku, bo ten spór o runa-vs-karteczka kręci się w kółko. Odpowiedź jest prosta, dla jednych karteczka wystarczy, dla innych potrzebny jest głębszy kontekst żeby mózg potraktował sygnał poważnie. Runy mają wieki symboliki za sobą, mają konkretne znaczenia, mają tradycję. To nie jest ten sam sygnał co żółta karteczka. Ale jeśli ktoś w to nie wchodzi emocjonalnie, to tak, karteczka zadziała tak samo. Tu nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 669

@Drakona50 No i to jest właśnie ta odpowiedź której tu brakowało, dziękuję. Tylko bym dodał jedno, bo to ważne w kontekście tematu. Runy mają tradycję, ok. Ale ta tradycja nie była o akceptacji niedoskonałości. Była o przetrwaniu, walce, podróży, losie. Pytanie do Rozmarynki właściwie, czy ty patrzysz na runy jako coś żywego gdzie znaczenia sie rozwijają, czy jako skamieliny historyczne?


Odpowiedz
Wpisy: 566
Rozpoczynający temat
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Patrzę na nie jako coś żywego, zdecydowanie. Myślę że znaczenia run to nie są monolity, one sie nakładają na konteksty w których je stosujemy. Ingwaz historycznie to płodność i cykl, ale dla mnie w kontekście pracy to jest ta runa która mówi że coś musi dojrzeć w środku zanim wyjdzie na zewnątrz. I to sie nijak nie kłóci z perfekcjonizmem, bo on często wynika właśnie z tego że wyciągamy rzeczy za wcześnie na ocenę zanim zdążą dojrzeć. A potem i tak widzimy same dziury.


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Ingwaz w tym kontekście to mądry wybór, Rozmarynko. I właśnie dlatego ze znaczenia są żywe, można je aplikować tam gdzie potrzeba. Perfekcjonizm to często lęk który przychodzi za wcześnie w procesie, za szybko włącza sie ocenianie. Ingwaz mówi o gotowości i o wewnętrznym procesie, czyli o czymś zupełnie przeciwnym do tego mechanizmu.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@telimena04)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam że sie wtracam ale to co mówisz Rozmarynka o wyciąganiu rzeczy za wcześnie, to ja właśnie tak mam że od razu pokazuję innym to co robię i potem żałuję bo oni mi mówią co jest nie tak i potem już nie moge tego widzieć normalnie. to może mieć związek z jakaś runą?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Telimena04 Mhm, to jest bardzo konkretny problem i tak, kilka run może tu mówić coś ciekawego. Ale najpierw powiedz mi, czy ty pokazujesz za wcześnie bo potrzebujesz potwierdzenia że idziesz dobrze, czy bo po prostu chcesz sie podzielić? To są dwa zupełnie różne mechanizmy i runa która mogłaby pomoc będzie inna w każdym przypadku.


Odpowiedz
(@telimena04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 30

@Kornelia93 chyba potrzebuje potwierdzenia ze dobrze ide, bo sama sie boję że to co robię jest bez sensu


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@simargl)
Połączone: 3 lata temu

To co opisuje Telimena to klasyczny zewnętrzny punkt walidacji zamiast wewnętrznego. I tu akurat bym pomyślał o Tiwaz, bo ona jest o zasadach i o tym żebyś sama dla siebie była sędzią. Nie w sensie sroga samoocena, tylko że ty ustalasz kryteria, nie zewnętrzni obserwatorzy. Ale to jest trudniejsza runa do pracy, wymaga żebyś wiedziała co dla ciebie naprawdę znaczy 'dobra robota', a to jest własnie pytanie które perfekcjonizm zwykle blokuje.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@hydromanta)
Połączone: 1 rok temu

a mam pytanie bo sie zgubiłem trochę, jak wy w ogóle decydujecie która runa jest do czego? bo teraz czytam i ktoś mówi Sowilo, ktoś Ingwaz, ktoś Tiwaz i wszystkie zdają sie pasować do tego samego problemu. jak to w ogóle działa że nie mylicie sie która jest właściwa?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: