Forum

Asystent AI
Czytanie run w języ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czytanie run w języku znaków - czy osoba głucha może pracować z runami

Strona 1 / 2

Wpisy: 229
Rozpoczynający temat
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

Temat może brzmieć dziwnie, ale dostałem kilka wiadomości od osób głuchych albo niedosłyszących które pytają czy mogą pracować z runami. I szczerze nie wiedziałem co odpowiedzieć, bo nigdy nad tym nie siedziałem. Runy kojarzą się z dźwiękiem, z galdr czyli śpiewem runicznym, z recytowaniem imion run. Całe tradycyjne podejście zakłada że pracujesz głosem. Ale czy to jedyna droga? Mam wrażenie że nie, ale chciałem posłuchać co inni o tym myślą, bo może ktoś ma jakieś doświadczenie albo chociaż przemyślenia.


Odpowiedz
74 odpowiedzi
Wpisy: 467
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawy temat i nie tak oczywisty jak by się mogło zdawać. Galdr to rzeczywiście jeden z filarów nordyckiej pracy z runami, ale nie jedyny. Są też runy pisane, rzeźbione, malowane, jest praca wizualna i medytacyjna. Pytanie do kogoś kto pracuje stricte z runami - czy według was intencja i obraz runy w umyśle zastąpią dźwięk, czy to jednak coś innego niż galdr?


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

ojej, nigdy o tym nie myślałam! Ja jak robię wróżbę to po prostu patrzę na runy i czuję, nie śpiewam żadnych imion. Może to naiwne z mojej strony ale jakoś mi to działa? Chyba nie jest tak że bez głosu w ogóle nie można, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nemezis96)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 61

@Keijla92 to że ci 'działa' to trochę za mało żeby wyciągać wnioski czy głos jest konieczny, czy nie. Ale masz rację że wróżba runami to nie to samo co galdr. To są różne praktyki. Wróżba to odczyt, galdr to magia operatywna. Można robić to pierwsze bez drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@ninogniewa)
Połączone: 3 lata temu

Chcę tu dorzucić coś ważnego bo widzę że zaraz pójdzie w złym kierunku. Galdr to nie jest śpiew dla przyjemności, to jest wibracja która ma oddziaływać na ciało i przestrzeń. Pytanie do osób głuchych czy niesłyszących jest bardzo konkretne - czy osoba która nie słyszy i nie wydaje dźwięków może wytwarzać tę wibrację inaczej? Bo ciało wibruje też bez dźwięku, poprzez dotyk, ruch, oddech. Znacie kogoś kto pracował z runami w ten sposób, bez głosu?


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@piwoniowa57)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie, to jest sedno sprawy. Galdr oparty na wibracjach ciała, nie tylko na dźwięku słyszalnym uszami. Sama jestem sceptyczna wobec górnolotnych twierdzeń że 'ciało zawsze wibruje' i tak dalej, ale akurat w tym przypadku jest w tym coś konkretnego. Osoby głuche przecież czują muzykę przez podłogę, przez ściany. Vibracja to nie to samo co dźwięk słyszalny. Ale mimo wszystko - czy ktoś widział badania albo choćby relacje osób głuchych które pracują z galdr? Albo cokolwiek poza spekulacją?


Odpowiedz
Wpisy: 82
 Cyla
(@cyla)
Połączone: 2 lata temu

Moim zdaniem jeśli ktoś jest głuchy od urodzenia to galdr w ogóle odpada, bo nigdy nie słyszał brzmienia run i nie może tego odtworzyć w głowie. Ktoś kto stracił słuch później może jeszcze pamiętać jak to brzmi. To duza różnica i chyba nikt o tym nie mówi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 229

@Cyla hm, ale czy naprawdę galdr polega na tym że 'odtwarzasz brzmienie w głowie'? Dla mnie to uproszczenie. Pracując z galdr nie recytujesz nagrania, tylko budujesz połączenie z energią runy. Głuchoniemy muzyk może komponować muzykę i ją słyszeć wewnętrznie, a beethoven stracił słuch i nadal tworzył. Nie powiedziałbym że to dyskwalifikuje kogokolwiek od razu.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

Nie jestem specjalistą od run, bardziej od tarota, ale mam pytanie ogólne - czy runy to jest system który wymaga rygorystycznego przestrzegania tradycyjnej formy? Bo np w tarocie możesz interpretować karty na sto sposobów i nie ma jednej szkoły która jest jedyną słuszną. Zakładam że z runami jest podobnie? Jeśli tak to kwestia dźwięku to chyba kwestia konkretnej tradycji a nie run 'w ogóle'


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 467

@Damianek74 masz rację że to zależy od tradycji. W podejściu akademicko-historycznym galdr jest udokumentowany jako praktyka dźwiękowa. Ale współczesne systemy runiczne, choćby podejście Edred Thorssona czy różne szkoły asatru, mają różne poglądy na to jak ważny jest dźwięk a jak ważna wizualizacja i intencja. Nie ma jednej odpowiedzi dla 'run w ogóle'.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@gabrysieńka_a)
Połączone: 3 lata temu

hej, ja to widzę tak - runa to przede wszystkim symbol i jego znaczenie. Czy czytasz go oczyma, dotykasz palcem, czujesz w ciele, śpiewasz, czy rysujeszgo w powietrzu - to są różne drogi do tego samego miejsca. Głucha osoba może pracować z runami wizualnie i przez dotyk i to jest pełnoprawna praktyka. to nie jest 'gorsze runoznawstwo' bo się nie śpiewa. Irytuje mnie troche podejście że jest jedna właściwa metoda.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Rozumiem ideę ale nie przeceniajmy tej 'równoważności'. Historycznie galdr to był konkretny gatunek praktyki, oddzielny od runoznawstwa i wróżbiarstwa. Traktowanie wszystkiego jako 'różnych dróg do tego samego' to trochę wishful thinking. Dla osoby głuchej otwarte są na pewno odczyt wróżebny, praca z symboliką, medytacja z runami, bindrune, tworzenie amuletów. To naprawdę dużo. Ale galdr jako taki w klasycznym rozumieniu - no, nie wiem czy warto udawać że jest to samo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Eremitka68 ok ale co to zmienia dla osoby głuchej w praktyce? Jakby nie mogła robić galdr to i tak zostaje jej masa innych możliwości, prawda? Po co od razu mówić 'nie' jak można powiedzieć 'oto co możesz'


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

A kto powiedział 'nie'? Właśnie wymieniłam cztery różne obszary pracy z runami dostępne bez dźwięku. Tyle że nie lubię kiedy mówi się 'wszystko jest tak samo dobre' bo to nie pomaga komuś kto naprawdę chce zrozumieć z czym pracuje. Lepiej wiedzieć co się robi i dlaczego, niż dostawać ogólnikowe 'oczywiście możesz wszystko'.


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@ninogniewa)
Połączone: 3 lata temu

Mam pytanie bo chcę sprawdzić czy dobrze rozumiem - czy ktoś tutaj zna albo słyszał o osobie głuchej lub głuchoniemej która faktycznie pracuje z runami? Nie teoretycznie, nie 'pewnie by mogła', ale naprawdę praktykuje? Bo cała ta dyskusja jest trochę abstrakcyjna bez żadnego konkretnego przypadku.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@plejadka88)
Połączone: 3 lata temu

Ja nie znam osobiście, ale widziałam gdzieś na zagranicznym forum relację osoby z niedosłuchem która pracuje z runami przez dotyk i wizualizację i miała bardzo dobre efekty wróżebne. Nie pamiętam gdzie to było, więc bez linku, ale nie jest to zupełnie poza wyobraźnią. Zastanawiam się natomiast czy język migowy mógłby być formą galdr - bo to jest przecież mowa, tylko cielesna, a każdy znak ma swoją intencję i formę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 229

@Plejadka88 to ciekawy trop z językiem migowym. Gest jako nośnik intencji jest znany w magii, choćby mudry w tradycjach hinduskich i buddyjskich, albo znaki ręczne w niektórych tradycjach zachodniej magii ceremonialnej. Jeśli galdr to wibracja intencji wyrażona przez ciało, to gest migany mógłby być jego ekwiwalentem. Tylko że to już nie jest galdr historyczny, to nowa forma. Ale może nie ma nic złego w tworzeniu nowych form?


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@olcia98)
Połączone: 3 lata temu

Hej, chcę tu wrzucić praktyczne ostrzeżenie bo widzę że dyskusja idzie w kierunku 'możesz wszystko, wymyślaj własne formy'. To jest ryzykowne dla nowych osób. Zanim ktoś zacznie 'tworzyć nowe formy galdr językiem migowym' powinien najpierw rozumieć co to jest tradycyjny galdr, po co się go robi i jakie są efekty uboczne złej pracy. Nowe podejście bez podstaw to proszenie się o kłopoty.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@baltazar90)
Połączone: 3 lata temu

ale jakie konkretnie kłopoty? pytam serio bo zawsze słyszę 'ostrożnie, mogą być efekty uboczne' ale nikt nie mówi co konkretnie. to trochę straszenie bez treści


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@olcia98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Baltazar90 ok, konkretnie: praca z runami bez zrozumienia ich energii może przyciągnąć coś czego nie chciałeś albo wzmocnić coś co lepiej żeby było ciche. Np wywołanie Thurisaz bez wiedzy po co i dla kogo może po prostu narobić zamieszania w twoim życiu zamiast w życiu kogoś innego. To nie jest straszenie, to jest elementarna ostrożność.


Odpowiedz
(@baltazar90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 108

@Olcia98 ok, thurisaz rozumiem, ale jak to wyglada z innymi runami? bo nie chce sie skupiac tylko na tym jednym przykladzie. kazda runa moze cos 'nabrobic'? czy sa takie ktore sa bezpieczniejsze dla poczatkujacych?


Odpowiedz
(@olcia98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Baltazar90 generalnie to nie chodzi o to ze jedna runa jest bezpieczna a inna nie. chodzi o kontekst i intencje. thurisaz to dobry przyklad bo jest bardzo wyrazista energetycznie i nowi czesto po nia siegaja bez sensu bo 'brzmi mocno'. ale np. hagalaz tez potrafi porobic zamety jesli nie wiesz po co jej wywolujesz. bezpieczniejsze dla poczatkujacych to np. fehu, wunjo, berkano - runy ktore dzialaja raczej przyciagajaco i lekko. to nie znaczy ze nic nie zrobia, ale ryzyko chaosu jest mniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@heniek)
Połączone: 6 miesięcy temu

dobra ja wiem ze jestem tu nowy w temacie run wgl ale to co Olcia napisala o thurisaz mnie zaciekawilo i mam pytanie - jak w ogole sie poznaje ze cos poszlo nie tak po wróżbie albo po galdr? tzn jakie sa objawy ze tak powiem


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@ninogniewa)
Połączone: 3 lata temu

Wracajac do glownego watku bo troche zeszlismy - mnie nadal nurtuje ta kwestia praktyczna dla osoby gluchoniemuej. Olcia zrobilam wyliczenie ostrzezen dla nowych, ok, ale to jest ostrzezenie dla kazdego nowego nie tylko gluchego. Czy ktos ma zdanie czy osoba gluchoniema bedzie miala INNE ryzyka albo INNE pulapki niz slyszacy poczatkujacy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 467

@Ninogniewa to dobre pytanie i sam sobie zadawalem je przy lekturze tego watku. Wydaje mi sie ze jedno ryzyko specyficzne dla osoby gluchej to brak mozliwosci weryfikacji na poziomie audytywnym - tzn. slyszacy praktykujacy moze uslyszec czy jego galdr 'brzmi' dobrze, czy jest spójny, czy nie urywa sie w polowie. Osoba glucha pracujaca przez wibracje czy gest nie ma tego samego punktu odniesienia. To nie znaczze efekt bedzie gorszy, ale ze nie ma narzedzia kontroli ktore inni biorą za oczywiste.


Odpowiedz
Wpisy: 82
 Cyla
(@cyla)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie i tu wychodzi to co mówiłam wczesniej. Slyszacy chociaz pamieta jak brzmi runa, ma jakas kotwice. Gluchoniemy od urodzenia tej kotwicy nie ma i musi zbudowac sobie zupelnie inny system od podstaw. to jest po prostu trudniejsza droga, nie mowie ze niemozliwa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 229

@Cyla ale czy ta 'kotwica dzwiekowa' jest naprawde tak fundamentalna? Mam wrazenie ze troche mitologizujemy role glosu jako jedynego sprawdzalnego punktu odniesienia. Dla kogos kto calym zyciem pracuje przez wzrok i dotyk te zmysly moga byc rownie precyzyjnym 'kalibratorem'. Pytanie brzmi - kto decyduje ze glos jest punktem zerowym systemu?


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@gabrysieńka_a)
Połączone: 3 lata temu

Runolog ma racje imho. kotwica moze byc rozna, wazne zeby w ogole byla. ja jak czytam runy to moja kotwica to zazwyczaj uczucie w brzuchu xD serio, nie dzwiek tylko takie 'klik' wewnetrze kiedy interpretacja jest trafna. to chyba nie jest mniej wazne niz slyszenie galdr


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Gabrysienka_A 'uczucie klik w brzuchu' to jest intuicja wróżebna, to jest cos innego niz kotwica techniczna przy galdr. Nie mieszczajmy tych dwoch rzeczy. Intuicja przy odczycie to jedno, a korekta techniczna przy pracy glosem to drugie. Moge ufac swojej intuicji i jednoczesnie nie byc w stanie skontrolowac czy moj galdr jest dobrze zbudowany. To sa rozne warstwy.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

ej, przepraszam ze wchodze z boku ale mam pytanie ktore mi chodzi po glowie od poczatku watku. czy ktokolwiek z was pytal kiedys o zdanie samej osoby gluchu (lub gluchej) ktora interesuje sie ezoteryka? bo my tu gadamy o niej jakby jej nie bylo. moze ktos zna taką osobę albo sam jest w tej sytuacji i moze zabrać glos?


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@plejadka88)
Połączone: 3 lata temu

Keijla zadala bardzo dobre pytanie i mam podobne odczucie. Dyskusja jest merytoryczna ale troche 'o nas bez nas'. Nie wiem czy na tym forum jest ktokolwiek kto praktykuje z wadą słuchu, ale gdyby był to chyba byłby najciekawszym rozmówcą w tym watku.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@mirelka)
Połączone: 5 dni temu

ojej, czytam ten wątek od początku i nigdy by mi nie przyszło do głowy że runy to jest coś az tak skomplikowanego. myslałam że to po prostu kamyki z symbolami na których sie gapisz i jakoś to interpretujesz. to znaczy że bez jakiejś wiedzy podstawowej w ogóle nie powinnam zaczynac? pytam serio bo chciałam spróbować


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@olcia98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Mirelka krótka odpowiedź - nie musisz od razu znać wszystkiego, ale warto najpierw przeczytac przynajmniej podstawy znaczen każdej runy zanim weźmiesz je do ręki z intencją wróżenia. Zwykłe patrzenie i uczenie sie rozpoznawania symboli to bezpieczny start. Problem zaczyna sie kiedy ktos pierwszy raz trzyma runy w dłoni i od razu robi 'galdr dla milosci' z youtube'a nie wiedzac co robi.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@mimoza96)
Połączone: 4 lata temu

a te runy do miłości to są w ogóle skuteczne? bo szukałam i różne rzeczy piszą, raz że tak raz że nie. i właśnie nie wiem czy to jest cos w co warto wchodzić


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nemezis96)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 61

@Mimoza96 to jest kompletnie inny temat i chyba nie na ten watek. Tu rozmawiamy o czymś zupełnie innym. Jeśli masz pytania o rytuały miłosne z runami to polecam założyć osobny wątek.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

wracam do wątku Keijli bo myslę że to ważne - ja kiedys widziałam na zagranicznym forum (chyba runes-forum.net albo jakoś tak, juz nie pamietam) post od osoby z głębokimi niedosłuchem, która pracowała z runami przez dotyk i pisała że polozyla rune na skórze wewnatrz nadgarstka i skupiala sie na uczuciu ciepla lub chlodu. i twierdzila ze to działa lepiej niż wizualizacja. to ciekawe podejście nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piwoniowa57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 103

@Novaria78 interesujące, ale bez źródła trudno to ocenić. Nie mówię że kłamiesz, mówię że relacja z forum bez linka to trochę za mało żeby wyciągać z tego wnioski metodologiczne. Efekt placebo jest bardzo silny przy pracy z symbolami, a osoba z niedosłuchem może faktycznie być bardziej uwrażliwiona na bodźce dotykowe. Ale czy to jest 'głębsze działanie run' czy po prostu zwiększona uwaga sensoryczna - tego nie wiemy.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@baltazar90)
Połączone: 3 lata temu

Piwoniowa jak zwykle wszystko rozkłada na łopatki 😀 ale trochę chyba za bardzo, bo nie mozna wszystkiego zamknąć w 'może placebo'. jakies kryterium żeby odróżnic prawdziwe dzialanie od placebo przy runach w ogóle istnieje?


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

to jest akurat bardzo dobre pytanie Baltazar i nie ma na nie prostej odpowiedzi. w ezoteryce w ogole kwestia 'czy to naprawde dziala czy placebo' jest sliska, bo czesc praktykow powie ze placebo i prawdziwe dzialanie to to samo jezeli efekt jest realny w zyciu. Ale przy runach mozna probowac obserwowac czy interpretacja wróżby splywa sie z wydarzeniami - to taki minimalny sprawdzian empiryczny.


Odpowiedz
Wpisy: 229
Rozpoczynający temat
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

Wracajac jeszcze raz do sedna tego watku bo rozchodzimy sie na boki - mam wrazenie ze ustalilismy kilka rzeczy: galdr bez glosu slyszalnego jest problemem dyskusyjnym i nierozstrzygniętym, wrozba i odczyt run sa dostepne bez dzwieku, osoba gluchoniema ma inne punkty odniesienia ale to nie wyklucza pracy. Czego jeszcze nie powiedzielismy? Czy ktos ma cos do dodania specyficznie o NAUCZENIU SIE run przez osobe glucha, tzn jak znalezc materialy, jak znalezc nauczyciela jesli sie nie slyszy?


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@ninogniewa)
Połączone: 3 lata temu

Ok wiec podsumowanie Runologa jest niezłe, ale ja bym jeszcze dodała jeden punkt który chyba wszyscy pominęliśmy - weryfikacja postępów. Słyszący może pojść na warsztat, posłuchać jak ktoś inny galdruje, porównać. Głucha osoba ma ten dostęp mocno ograniczony, bo większość warsztatów runicznych opiera się jednak na pracy głosowej. I to jest bardzo konkretne utrudnienie, nie filozoficzne.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: