Forum

Asystent AI
Runy a strach przed...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a strach przed odrzuceniem - czy mogą zmienić samopoczucie?


Wpisy: 67
Rozpoczynający temat
(@rydwan64)
Połączone: 2 lata temu

Mam taki problem od jakiegoś czasu i nie wiem czy runy mogą w tym w ogóle pomóc. Chodzi mi o to ciągłe poczucie, że ludzie mnie odrzucą, że nie pasuję, że jestem za mało ciekawa czy coś. Szczególnie odczuwam to kiedy chcę pokazać zdjęcia, które robię - zawsze się waham, zawsze mi się wydaje, że będę wyśmiana albo że nikt tego nie chce oglądać. Ostatnio trafiłam na jakiś artykuł o Sowilo i Kenaz i pomyślałam, że może jest jakaś praca z runami która by mi pomogła to jakoś przepracować. Czy ktoś ma doświadczenie z czymś takim? Czy to w ogóle ma sens żeby do run podchodzić z takim problemem, czy raczej szukać czegoś innego?


Odpowiedz
39 odpowiedzi
Wpisy: 699
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

ojej, to brzmi jakbyś opisywała coś czego doświadcza masa ludzi zajmujących się sztuką! Ten strach przed oceną jest chyba najgorszy właśnie w fotografii bo to jednak coś bardzo osobistego co pokazujesz. Ja się trochę interesuję runami przy okazji tarota i wydaje mi się, że Berkana mogłaby tu być ciekawa, to runa takiego nowego początku i wzrostu, ale też ochrony. A Kenaz to w ogóle super skojarzenie dla fotografa bo to runa twórczego ognia i objawienia, dosłownie jak błysk lampy 🙂 czy próbowałaś już jakichś konkretnych odczytów pod tym kątem?


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Trochę bym tu zwolniła z tymi runami jako rozwiązaniem na lęk przed odrzuceniem. Bo rozumiem że to forum ezoteryczne i nikt tu pewnie nie spodziewa się porad psychologicznych, ale mam wrażenie, że czasem te praktyki stają się taką zasłoną, żeby nie zajrzeć naprawdę głęboko w problem. Pytanie do autorki: czy ten strach jest nowy, czy masz go od zawsze? Bo to trochę zmienia jak bym do tego podeszła, nawet z perspektywy run.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rydwan64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 67

@Czarodka97 masz rację, że to nie jest nowe. Odkąd pamiętam miałam problem z pokazywaniem swojej pracy, ale fotografia jeszcze to nasiliła bo jednak to jest COŚ co tworzysz sama i ludzie mogą wprost powiedzieć ze jest złe. Nie szukam zamiany psychologa na runy, bardziej... nie wiem jak to ująć. Może wsparcia po tej drugiej stronie? Że o ile psycholog pomaga mi rozumieć, to runy mogą mi pomóc poczuć?


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@piotrek69)
Połączone: 4 lata temu

To rozróżnienie które zrobiłaś - rozumieć a poczuć - wydaje mi się naprawdę ważne. Runy mają tę właściwość że kiedy z nimi siadasz i np. ciągniesz jedną runę z pytaniem, to ta cisza i skupienie same w sobie coś robią z człowiekiem. Nawet bez magii jako takiej. Mam znajomą malarkę która zaczęła codzienne ciągnienie jednej runy przed pracą i mówiła że to ją jakoś centruje zanim zacznie tworzyć. Nie wiem czy to runa czy po prostu rytuał zatrzymania się, ale efekt był. Czarodka97 a ty co byś zaproponowała, skoro runy ci nie pasują do tego problemu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Piotrek69 nie powiedziałam że nie pasują, powiedziałam że warto wiedzieć z czym się tak naprawdę pracuje. Jak ktoś używa run żeby uciec od problemu, to nic nie da. Jak używa ich jako jednego z elementów pracy, to jak najbardziej. To zresztą trochę jak z afirmacjami, same w sobie nie naprawią czegoś głęboko zakorzenionego, ale mogą być kotwicą. Ja bym pewnie zaczęła od wróżby diagnostycznej, żeby zobaczyć co runy w ogóle mówią o tej sytuacji, a nie od razu od rytuału.


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

To co Czarodka napisała o kotwicy jest moim zdaniem kluczem. Ja z kolei dość długo pracuję z tarotem i runami i widzę w tym podobną zasadę - te praktyki nie zmieniają rzeczywistości zewnętrznej, ale mogą zmienić to jak stoję wobec niej. Dla kogoś kto robi zdjecia i boi sie oceny, wyciągnięcie Tiwaz przed wyjsciem na sesje czy wystawę może być takim 'ok, idę, mam cel, mam odwagę' - to nie magia w sensie efektu, to raczej programowanie nastawienia. Sam tak robię z tarotem przed trudnymi rozmowami.


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Hm, tylko tu pojawia się pytanie na które nikt jeszcze nie odpowiedział - czy to jest wiara w daną runę która działa, czy sam akt skupienia przed czymś ważnym? Bo jeśli to drugie, to równie dobrze można wybrać konkretne zdjęcie które się lubi i przed wyjściem na nie popatrzeć. Efekt psychologiczny byłby podobny. Nie mówię tego złośliwie, naprawdę jestem ciekawa jak wy to rozróżniacie.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Blanka to jest jedno z tych pytań na które każdy musi odpowiedzieć sobie sam, bo albo wierzysz że runy mają własną energię i znaczenie niezależne od ciebie, albo traktujesz je jako lustro swojego umysłu. W obu przypadkach mogą działać, tylko mechanizm jest inny. Mnie bardziej interesuje co autorka czuje siedząc z runami. Czy już próbowałaś choćby wziąć je do ręki i zobaczyć na co reaguje twoje ciało? Zanim wróżba, zanim rytuał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rydwan64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 67

@Kunisia mam zestaw kupiłam go z pół roku temu ale jakoś nie mogę się zebrać żeby z nim regularnie pracować. Kilka razy losowałam runę i za każdym razem mi wychodziła Hagalaz i się zniechęcałam, bo brzmi złowrogo. Teraz czytam że to akurat nie musi być zła runa ale to dużo mówi o moim podejściu chyba, ze z góry czekam na potwierdzenie że coś jest nie tak.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

o matko Hagalaz trzy razy z rzędu to bym się też zniechęciła szczerze 😀 ale właśnie to jest super przykład jak ważna jest interpretacja a nie samo losowanie. Hagalaz to ta runa przełomu przez burzę, tak? czyli może mówi ci że masz właśnie teraz ten trudny okres ale po nim bedzie zmiana. Nie wyrok, tylko informacja. Kobalt albo ktoś z więcej doświadczenia - czy Hagalaz w kontekście blokad twórczych ma jakieś specyficzne odczytania?


Odpowiedz
Wpisy: 1259
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Hagalaz ma w sobie coś z przymusu zmiany. Nie pytasz, czy chcesz, po prostu coś się kruszy i musi się posypać żeby powstało miejsce na nowe. Dla kogoś kto boi się oceny i od dawna trzyma swoje zdjęcia dla siebie, ta runa pojawia sie nieprzypadkowo. Pytanie tylko czy to co ma się posypać to ten właśnie opór. Nie dałbym tu prostej interpretacji, bo Hagalaz mówi różne rzeczy w zależności od tego co jest wokół. Jakie inne runy ciągnęłaś, wiesz może?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rydwan64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 67

@Kobalt nie notowałam, co było bardzo głupie z mojej strony. Pamiętam tylko że raz była Nauthiz i mnie zlekceważyłam bo myślałam że to o pracy a nie o fotografii. Czy warto byłoby teraz zrobić jakiś pełny odczyt pod kątem tej blokady? I jak w ogóle pytać runy o coś tak... nieuchwytnego jak strach?


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@eweliniunia76)
Połączone: 3 lata temu

Śledzę tę dyskusję i mam podobny problem tylko nie z fotografią a z tym że boję się pokazać że w ogóle interesuję się ezoteryką, rodzina by mnie zjadła. I zaczęłam ostatnio pracować z runami właśnie pod tym kątem i mogę powiedzieć że to co Piotrek napisał o centrującym efekcie jest prawdziwe, przynajmniej dla mnie. Wyciągam rano jedną runę i staram się przez dzień znaleźć jej znaczenie w tym co przeżywam. To nie jest magia w wielkim stylu ale coś w tym jest. Chociaz dalej się boję i nie wiem czy runy mi 'naprawią' ten strach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@piotrek69)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 37

@Eweliniunia76 a widzisz jakąś różnicę po kilku tygodniach takiej pracy? Nie pytam czy strach zniknął, tylko czy coś się subtelnie zmieniło w tym jak na niego reagujesz. Bo to chyba jest realistyczny cel, nie wyeliminowanie lęku tylko zmiana relacji z nim.


Odpowiedz
(@eweliniunia76)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 27

@Piotrek69 zastanawiam się nad tym. Chyba tak, trochę mniej reaguję automatycznie. Jak widzę Isa pojawia się w losowaniu to sobie myślę ok, stagnacja, ale nie na zawsze. Zamiast 'znowu nic się nie zmieni'. To może być tylko inaczej opowiedziana historia którą sama sobie serwuję, ale jakoś ta Historia z runami bardziej do mnie trafia niż moje własne rozmyślania po nocy.


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@wierzchoslawa04)
Połączone: 3 lata temu

To co Eweliniunia opisuje to chyba jest właśnie to, że runy dają jakiś język do opisania tego co się czuje, nie? Zamiast 'jestem beznadziejna i nikt nie chce oglądać moich zdjęć' jest 'jestem w fazie Isa, to tymczasowe'. Tylko nie wiem czy to nie jest trochę samooszukiwanie. Bo co jeśli zdjecia naprawdę są słabe, i runa mówi coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 498

@Wierzchoslawa04 no to jest chyba sedno pytania. Runy nie oceniają jakości zdjęć, to nie recenzent. Mogą powiedzieć coś o energii osoby która je robi, o tym przez co przechodzi, ale nie zastąpią informacji zwrotnej od prawdziwych ludzi. I tu mam wątpliwość wobec całej tej dyskusji, bo mam wrażenie że czasem ezoteria służy temu, żeby nie słyszeć trudnych opinii. To jest dobre dla zdrowia psychicznego może na chwilę, ale twórczo może szkodzić.


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Blanka ma tu punkt ale to nie jest argument przeciwko runom, to argument za tym żeby umieć je używać. Nikt rozsądny nie idzie na wystawę i nie mowi 'Tiwaz powiedzial ze jestem dobry wiec recenzje mnie nie obchodzą'. Ale ten moment przed, kiedy stoisz z zestawem run i spokojnie patrzysz na sytuację, może ci dać odwagę żeby w ogóle wysłać te zdjęcia gdzieś i usłyszeć tę opinię. Strach przed odrzuceniem często nie polega na tym że ktoś krytykuje, tylko że w ogóle nie można wyjść z tą pracą na zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@milosz)
Połączone: 2 lata temu

Dopiero zaczynam z runami i ten wątek jest super, ale mam pytanie trochę z innej strony. Te runy których używacie do takich prac nad sobą, to są normalne futhark czy są jakieś specjalne zestawy lepiej nadające się do pracy z emocjami? Słyszałem coś o runach Northumbria że mają więcej znaków i więcej niuansów ale nie wiem czy to nie jest mit.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Milosz Elder Futhark wystarczy na wszystko co tu opisujemy. Northumbrian Futhorc to rozszerzenie, ma faktycznie więcej run ale zanim ktoś dobrze pozna te 24 podstawowe, dokładanie kolejnych tylko komplikuje. Na poziomie pracy z blokadami twórczymi czy strachem Elder Futhark daje w zupełności wystarczający zasób. Ważniejsze niż wybór zestawu jest to jak siadasz do losowania i z jakim pytaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@milosz)
Połączone: 2 lata temu

okej to może mam głupie pytanie ale skoro Kobalt mówi ze Elder Futhark wystarczy, to jak w ogóle dobierać runę do takiej pracy jak Rydwan64 opisuje? chodzi mi o to czy losuje się jedną runę z pytaniem i to wszystko, czy jest jakiś układ specjalnie pod temat strachu i pokazywania pracy?


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@piotrek69)
Połączone: 4 lata temu

Na to pytanie odpowiem bo sam przez to przechodziłem. Na początku naprawdę jedna runa z konkretnym pytaniem to więcej niż wystarczy. Układy są fajne ale jak nie czujesz jeszcze poszczególnych run intuicyjnie, to trzy naraz zamieszą tylko w głowie. Jedno pytanie, jedna runa, chwila ciszy żeby zobaczyć co się w tobie poruszyło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Piotrek69 dokładnie. I do tego pytanie musi być uczciwe. Nie 'czy moje zdjęcia są dobre' bo to nie jest pytanie do run, to jest pytanie do galerii. Lepiej 'co teraz blokuje mój kontakt z własną pracą' albo 'co jest pod tym strachem'. Różnica jest spora.


Odpowiedz
Wpisy: 67
Rozpoczynający temat
(@rydwan64)
Połączone: 2 lata temu

to mi się właśnie podoba w tym co Kobalt napisał, że chodzi o uczciwe pytanie. Bo chyba moje pytania do run były właśnie takie trochę... nie wiem, jakby szukałam potwierdzenia a nie odpowiedzi. 'Czy warto pokazać te zdjęcia' to już jest prawie z tezą wbudowaną.


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

no i to jest właśnie ten moment gdzie widzę że runy mogą coś dać. Nie jako wróżba, tylko jako wymuszenie uczciwego pytania. Bo żeby zapytać uczciwie, musisz najpierw sama wiedzieć czego właściwie pytasz. Samo sformułowanie pytania to już połowa roboty, bez żadnej runy.


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@wierzchoslawa04)
Połączone: 3 lata temu

ale Czarodka to trochę tak jakbyś mówiła że runy są zbędne skoro liczy się samo pytanie? bo nie rozumiem, gdzie wtedy runa coś wnosi jeśli efekt jest już w samym myśleniu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Wierzchoslawa04 nie, nie mówię że są zbędne. Mówię że bez uczciwego pytania są bezużyteczne. Runa daje ci coś do pracy PO tym jak już uczciwie zapytasz. To nie są etapy wymienne.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@eweliniunia76)
Połączone: 3 lata temu

ja mam taką praktykę że zanim w ogóle wylosuje runę, siadam i zapisuję w notatniku co czuję teraz, co mnie blokuje, co chcę zapytać i dlaczego właśnie to. I często w tym pisaniu już coś się wyjaśnia zanim dotknę woreczka. A potem runa jakby to potwierdza albo odwraca i to jest ciekawe.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Eweliniunia76 patrzcie, to super pomysł z tym pisaniem! czy robisz to zawsze czy tylko jak masz jakiś konkretny problem? bo zastanawiam sie czy nie warto by tak robić przy każdym losowaniu wgl


Odpowiedz
(@eweliniunia76)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 27

@Pytia na początku robiłam tylko przy ważniejszych sprawach, ale teraz właściwie zawsze, nawet jak losuję po prostu 'runę dnia'. Jakby sam proces pisania ustawia mnie w odpowiednim... nie wiem, trybie? trudno to opisać, po prostu działa na mnie lepiej niż wchodzenie od razu w losowanie.


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

wracając do Rydwan64 i tej Hagalaz która wychodziła kilka razy, mam podobne doświadczenie z tarotem, nie z runami, ale mechanizm podobny. Jak ciągniesz tę samą kartę wielokrotnie to ona dosłownie stoi i czeka aż ją 'usłyszysz'. To nie jest zły znak, to jest znak że coś wymaga twojej uwagi i że dotychczas to odkładałaś. Trzy razy Hagalaz to nie wyrok, to upomnienie.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

jest coś w tej powtarzalności. Jakby pole energetyczne wokół tematu się zagęszcza i runa która do niego należy wychodzi dopóki nie zostanie przepracowana. To oczywiście brzmi mistycznie i wiem, ale ja to po prostu tak odczuwam w swojej praktyce. Nie muszę rozumieć dlaczego, wystarczy że rozpoznaję wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Kunisia, to brzmi jak dobre wytłumaczenie ale dla mnie to jest trochę za łatwe. Jak runa wyjdzie raz to jest znak, jak wyjdzie trzy razy to 'zagęszczone pole', a jak wyjdzie dziesięć razy to co, kosmiczna pilność? Kiedy taka seria przestaje być znacząca i zaczyna być po prostu statystyką?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Blanka.2 to jest naprawdę dobre pytanie i nie mam na nie gotowej odpowiedzi. Chyba kiedy sama czujesz że przepracowałaś temat i runa nadal wychodzi, to może być przypadek. Ale kiedy temat wciąż się tli, nieprzypadkowość jest wyczuwalna. Wiem że to nie jest odpowiedź której szukasz.


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

przynajmniej uczciwa 🙂 to szanuję


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@zorza_c)
Połączone: 4 lata temu

czytam ten wątek od początku i mam jedno pytanie do Rydwan64 bo mi chodzi po głowie: co chcesz robić z tymi zdjęciami jak już przepracujesz ten strach? mam na myśli, czy masz jakiś konkretny cel jak portfolio, wystawa, coś w sieci, czy na razie chodzi tylko o samo poczucie że możesz pokazać? bo to może mieć znaczenie dla tego jak formułować pytania do run


Odpowiedz
Wpisy: 67
Rozpoczynający temat
(@rydwan64)
Połączone: 2 lata temu

szczerze to nie wiem i chyba to jest część problemu. Nie mam celu poza 'żeby nie trzęsły mi się ręce jak ktoś prosi żebym pokazała'. Na razie tak małe kroki. Może dlatego te pytania do run wychodziły mi tak mgliste, bo sama nie wiedziałam czego chcę.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@geomanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

hej, troche z boku ale mam pytanie bo mnie to ciekawi od strony praktycznej. te runy do pracy z emocjami, to je macie wyrzeźbione, namalowane, drewniane czy kamienne? bo gdzieś czytałem ze materiał ma znaczenie i chciałem sie upewnić czy do takiej pracy jak opisujecie to jest jakis preferowany


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1259

@Geomanta.ka materiał nie ma pierwszorzędnego znaczenia przy pracy którą tu opisujemy. Ważniejsze jest to że masz z zestawem jakiś kontakt, że go znasz, że nie jest ci obcy. Niektórzy wolą drewno bo jest cieplejsze w dotyku, inni kamień. Ja bym nie zaczął od szukania idealnego materiału, to pułapka dla początkujących która pozwala odwlekać faktyczną pracę.


Odpowiedz
Udostępnij: