Hej, mam takie dziwne pytanie i nie wiem czy w ogole pasuje do dzialu z runami, ale wrzuce i zobaczymy. Ostatnio podczas rzutu runy same sie jakosc ukladaly w taki wzor, ze nie byłam pewna czy to wynik celowy czy po prostu szum, jakis przypadek. I pomyslałam sobie, ze to troche jak bialy szum w radiu, wiesz, jak słyszysz cos w tle i zaczynasz wylapywac slowa, ktorych tam nie ma. Czy wy tez macie wrazenie, ze czasem 'czytamy' runy, bo CHCEMY cos zobaczyc, a nie dlatego, ze one tam faktycznie sa? I drugie pytanie, ktore mnie bardziej nurtuje, bo miałam taka sytuacje osobista: zrobilam rzut w sprawie pewnego projektu w pracy i wysly mi runy, ktore wyglądaly na sukces i sprawczosc. Ale potem sie okazalo ze ten sukces to był wynik dzialan innych osob, a ja po prostu byłam obok. Czy runy moglaby to pokazac, ze bioremy sobie zaslugi za cos, czego nie zrobilysmy?
No to akurat jest calkiem ciekawe pytanie, nie bede ukrywac. Ten temat 'runicznego bialego szumu' to cos, o czym mało kto mowi wprost, a sprawa jest dosyc powazna. Jak sie robi rzut bez wyraznie postawionego pytania albo w stanie emocjonalnego zaangazowania w temat, to interpretacja ZAWSZE bedzie zaburzona. Nie dlatego ze runy nie dzialaja, ale dlatego ze my sami jestesmy zawodnym filtrem. Co do tej sprawy z zasługami, to jest jedno wlasciwe pytanie: jaka rune wyciagnelas na pozycje 'moje dzialanie' albo czy wgl miałas w rzucie pozycje oznaczajaca innych?
Wow, nigdy o tym tak nie myslałem, ze to moze byc cos w rodzaju białego szumu. Czy to znaczy ze moglbym sam siebie okłamac przy rzucie i nie wiedziec o tym? To troche niepokojace jesli tak
To pytanie dotyka czegos, co w tradycji jest dobrze znane, choć różnie nazywane. Nazywam to 'zasłoną pragnienia' - gdy bardzo chcemy zobaczyc okreslony wynik, podswiadomosc ustawia nam oczy tak, zeby go znalezc nawet tam gdzie go nie ma. Runy nie klamia, ale my mozemy klamac sami sobie przez to jak je czytamy. Co do tej sprawy z zaslugami, tu bym sie zastanowila nad Pertho albo Dagaz w połaczeniu z Wyrd. Pertho szczegolnie, bo to runa ukrytych sił i procesów, nad którymi nie masz pelnej kontroli.
Żebym dobrze rozumiał pytanie: chodzi ci o to, czy rzut run moze ujawnic cos, o czym sami nie wiemy, czyli ze 'zlodzieje zasług' w pewnym sensie oklamuja sami siebie? Bo to jest inne pytanie niz to czy runy moga wskazac komu naprawde naleza sie zasluzenia. To sa dwie rozne rzeczy i warto je rozdzielic, zanim przejdziemy dalej.
Okej, zatrzymajmy sie na chwile. Ten watek zaczyna byc troche zbyt poetycki. 'Zasłona pragnienia', 'runy nie klamia' - to brzmi ladnie, ale co to znaczy w praktyce? Jesli runy sa po prostu projektorem naszej psychiki, to skad wiemy kiedy czytamy cos realnego, a kiedy własne zyczenia? Nie pytam zlosliwie, naprawde chce zobaczyc jakis konkretny mechanizm, nie tylko piekna metafore.
Ale chwila, to znaczy ze trzeba sie pytac bardzo technicznie zeby dostac uczciwa odpowiedz?? Myslalam ze runy reaguja na intencje, nie na sformulowanie zdania 😮 bo jak tak, to ja chyba wszystkie moje rzuty robilam zle przez ostatnie pol roku
Bernadka, spokojnie. Intencja ma znaczenie ALE precyzja pytania tez ma znaczenie i jedno nie wyklucza drugiego. Piszac 'czy mi sie uda' dajesz podswiadomosci zbyt duzo luzu na interpretacje. To jak z mapa, moze byc dobra mapa ale jak nie wiesz gdzie stoisz, to i tak sie zgubisz.
Dobra, bo ja tu wchodze i nie do konca rozumiem ten temat od strony praktycznej. Ten bialy szum to jest coś co mozna wyeliminowac czy to zawsze bedzie? Bo jesli kazdy rzut jest zaburzony naszymi oczekiwaniami, to po co w ogole rzucac?
Idzik, to jest jedno z lepszych pytan w tym watku, serio. Odpowiedz nie jest taka prosta. Wyobraz sobie ze krecisz wideo kamera z trzesacymi rekami. Obraz sie trzesie, ale cos na tym filmie i tak jest. Szum nie unicestwia sygnalu, tylko go zakloca. Dlatego wlasnie doswiadczeni runiczy pracuja latami nad wyciszeniem własnej 'kamery', meditacja, praca z cienem, refleksja po rzutach. Bialy szum sie zmniejsza ale chyba nigdy calkowicie nie znika u nikogo, choc niekturzy beda twierdzic inaczej.
Hej, przepraszam ze sie wtracam bo tez jestem poczatkujacy w runach, ale mnie bardziej interesuje ten watek z zaslugami. Bo to jest troche psychologiczne pytanie chyba? Jak w ogole runa moze rozroznic miedzy 'zrobilem to' a 'mysle ze zrobilem to'? Czy runa czyta fakty czy to co my o sobie myślimy?
Ej, ale Mandragoria, to co mowisz, mozna obrocic w kazda strone. Jak runy beda 'disharmoniczne' to powiesz ze to podswiadomosc mówi prawde, a jak beda zgodne, to powiesz ze to pragnienie zakloca obraz. Nie ma tu zadnego falsyfikowalnego kryterium. Jak sie upewnisz ze interpretujesz 'disharmonie' a nie po prostu wyciagasz to co chcesz wyciagnac? Pytam szczerze, nie atakuje.
Promyczka trafia w sedno i nie moge sie z tym nie zgodzic, a jestem po stronie run tu na co dzień. Nie ma jednego obiektywnego kryterium. Dlatego wlasnie tradycyjnie zalecalo sie proszenie o interpretacje kogos z zewnatrz, kto nie zna twojej sytuacji, zamiast samemu czytac własny rzut w waznych sprawach. Zwlaszcza w sprawach gdzie mamy juz gotowe zdanie o sobie.
O! To jest cos czego nie wiedziałam, ze mozna prosic kogos innego o odczyt własnego rzutu. Myslałam ze to musi byc ta sama osoba co rzucala. Czy to nie psuje jakiejs 'energii' rzutu jesli ktos inny patrzy?
Psuje? Nie. Czesto wlasnie odwrotnie. Jak ktos z zewnatrz patrzy na rzut bez wiedzy o sytuacji, moze zobaczyc rzeczy ktore ty pomijasz bo cie zaslepiaja. To troche jak z pisaniem, sam autor nie wyłapuje błedow bo wie co chcial napisac, a obcy od razu je widzi. W wielu tradycjach runerzy celowo nie dawali kontekstu przed interpretacja, własnie po to.
Czekajcie, a jak to technicznie działa z tym bialym szumem przy nauce run? Ja dopiero zaczynam i teraz sie zastanawiam czy w ogole powinienem sam sobie robic rzuty, skoro moge sie okłamywac. Czy są jakies proste rzuty ktore sa mniej podatne na ten szum, np. rzut jednej runy?
dobra wiec jesli jeden rzut jest trudniejszy, to moze powinienem zaczac od trojki? ale jak pytanie jest konkretne, np. 'czy to ja wpadlem na ten pomysl czy ktos mi go dal' - to ile run wyciagac? bo nie wiem jak to dostosowac do takiego psychologicznego pytania
ten watek o zasługach mnie wciagnal, bo mam dokladnie ten problem. robilam ostatnio rzut i wypadlo cos co interpretowalm jako potwierdzenie, ze moj wklad w pewna wspolna sprawe byl wazny. ale teraz, po przeczytaniu tego co tu piszecie, zastanawiam sie czy po prostu bardzo chcialam to zobaczyc. nie mam odpowiedzi, tylko to pytanie zostawiam
no i to jest wlasnie ten problem ktory zglasowalem wczesniej. Ircia93 skad teraz wiesz ze twoja watpliwosc jest 'prawdziwsza' od tamtego przekonania? moze teraz projektujesz cos innego, np. autocenzure albo samokrytyke. to jest regres do nieskonczonosci, nie widze jak runy mialoby z tego wyjsc
ok ale Mandragoria, to jest odpowiedz na pytanie Irci czy na zarzut Krystala? bo zarzut byl inny. chodzi o to ze nie ma kryterium ktore odroznia 'prawdziwy odczyt' od 'projekcje'. mowienie 'zrob przerwe' nie rozwiazuje tego problemu, tylko go odklada
Promyczka ma racje i nie bede udawac ze nie. to jest strukturalny problem samej metody, nie blad uzytkownika. jedyne co mozemy zrobic to minimalizowac zaklocenia, ale zero szumu to utopia. zyjemy z tym i bierzemy pod uwage przy interpretacji
przepraszam ze znowu wchodzi temat zasług, ale czy ktos moze powiedziec konkretnie - jakie runy moglyby sie pojawic przy tym wzorcu, tym zlodzieja zasług, jesli to wgl ma sens? bo czytam i czytam i caly czas mowie 'ciekawe' ale nie wiem jak to wygladaloby w praktyce na macie
okej, to troche zmienia jak na nia patrze! dzieki, bede miala to w glowie przy nastepnym rzucie. ale mam pytanie do reszty - czy wy tez macie 'swoja' rune ktora ciagle odpada? bo mnie Nauthiz wpada minimum raz na dwa rzuty i juz sie boję jak ja widze haha
haha Bernadka, to sie nazywa 'personal rune' i to calkiem powszechne zjawisko. mam swoja, nie bede mowic jaka bo sie przywiazuje ludzi do konkretnych znaczen, ale rozumiem ten strach. ciekawe pytanie jest takie - czy ta runa wyskakuje bo jest 'twoja' energetycznie, czy dlatego ze podswiadomie jej szukasz przy wyciaganiu. i tu wracamy do bialego szumu z tytulu watku
hej, zagubilem sie troche. wracajac do poczatku, ktos mowil ze rzut jednej runy jest 'paradoksalnie trudniejszy'. ale kupalo58 mowil wczesniej ze moze byc dobry dla poczatkujacych bo nie ma miejsca na dorabianie historii. to jest sprzecznosc czy nie?
ok, dzieki, to ma sens. czyli powinienem zaczac od jednego rzutu ale nie brać go zbyt dosłownie, tak?
wchodze do watku bo mi ktos polecil i mam pytanie do bardziej doswiadczonych. czy ten bialy szum, o ktorym mowicie, jest silniejszy przy pytaniach o relacje z ludzmi niz np. przy pytaniach o decyzje zyciowe? mam wrazenie ze jak pytam o innych ludzi to nigdy nie wiem czy czytam sytuacje czy swoje nadzieje
