Forum

Asystent AI
Runy a słowa kluczo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a słowa kluczowe - czy warto zapisać słowo przy każdej runie?

Strona 2 / 2

Wpisy: 582
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dwie różne i obie mają sens, ale do różnych celów. Strona na runę to słownik, który budujesz. Dziennik sesji to historia twoich odczytów. Jedno bez drugiego jest niepełne, szczególnie na początku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kajus98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 333

@Cykoria Ale jak zaczynasz od zera, to który z nich zakładasz pierwszy? Bo ja przez jakiś czas miałem tylko dziennik sesji i potem zrozumiałem, że nie mam żadnego odniesienia przy kolejnych odczytach. Jakby każdy odczyt był od nowa.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest dobre pytanie i myślę, że odpowiedź zależy od tego, jak ktoś się uczy. Część ludzi wchodzi w ruch i uczy się przez praktykę, więc dziennik naturalnie wychodzi pierwszy. Inni wolą mieć jakiś fundament zanim zaczną - i wtedy zaczną od słownika. Nie ma jednej kolejności.


Odpowiedz
Wpisy: 135
Rozpoczynający temat
(@ignaś)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja zacząłem od słownika, bo tak mi poradziła jedna książka. Ale skończyło się na tym, że przepisywałem cudze słowa i przy odczycie i tak nie wiedziałem co z nimi zrobić. Dopiero jak zacząłem dopisywać swoje skojarzenia obok, to coś zaczęło klikać.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co mówisz brzmi jak klasyczny problem z uczeniem się przez definicje zamiast przez kontekst. Słowo 'przekształcenie' przy Hagalaz nic ci nie mówi, dopóki nie masz sytuacji, w której Hagalaz pojawiła się i coś faktycznie się przekształciło. Wtedy to słowo nabiera ciężaru.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@baltazar58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 97

@Martynka_W Ale jak masz czekać na sytuację żeby zrozumieć każdą z dwudziestu kilku run, to naukę możesz rozłożyć na lata. Czy nie ma jakiegoś sposobu żeby to przyspieszyć?


Odpowiedz
(@geranium)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Baltazar58 Można pracować z runą bez odczytu - wyciągnąć jedną na tydzień i przez ten tydzień po prostu patrzeć na nią, trzymać przy sobie, zwracać uwagę na to co się pojawia. Nie jest to żadne wróżenie, bardziej medytowanie nad symbolem. Mi to dało więcej niż przeczytanie trzech opracowań.


Odpowiedz
(@liliana94)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 47

@Geranium Tydzień na jedną runę? Przy dwudziestu czterech futharku zajmie ci pół roku zanim zaczniesz w ogóle wróżyć. Naprawdę tyle czekałaś?


Odpowiedz
(@geranium)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Liliana94 Nie czekałam, bo równolegle robiłam odczyty. Praca z jedną runą tygodniowo nie znaczy, że nie możesz przy tym ciągnąć codziennej runy i robić własnych sesji. Jedno drugiemu nie przeszkadza.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@czaromira70)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy ta technika z tygodniem na runę nie zakłada, że masz dużo wolnego czasu? Przy codziennych obowiązkach ciężko przez tydzień 'skupiać się' na jednym symbolu, chyba że to tylko leżenie w szufladzie.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@kupala-ka)
Połączone: 1 rok temu

Moim zdaniem o to chodzi właśnie - że ona leży w szufladzie albo nosisz ją przy sobie i po prostu wraca do głowy przy różnych momentach dnia. Nie musisz siadać i medytować przez godzinę. Wystarczy że masz ją z tyłu głowy.


Odpowiedz
Wpisy: 466
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wrócę do pytania Poli, bo chyba jeszcze nie padła sensowna odpowiedź. Mój notatnik runiczny to dwie warstwy - przy każdej runie mam jedno słowo, które jest dla mnie kotwicą, i osobno kilka zdań z konkretnego odczytu, gdzie ta runa się pojawiła. Słowo ogólne plus przykład z życia. To połączenie daje mi szybki dostęp i jednocześnie historię.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pola_n)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 153

@Heniek59 To ma sens. Ale to słowo-kotwica - skąd ją wziąłeś? Z opracowania, czy to było twoje własne?


Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 466

@Pola_N W połowie przypadków to było słowo z jednej konkretnej książki, która mi odpowiadała. W połowie - moje, bo żadne z dostępnych mi nie pasowało. Nie przywiązywałem się do tego, czy to 'poprawne'. Jeśli przy Fehu moje skojarzenie to 'ruch' a nie 'bogactwo', to używam 'ruchu', bo to mi pomaga, a nie blokuje.


Odpowiedz
(@ignaś)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 135

@Heniek59 Właśnie, i to jest chyba odpowiedź na moje pierwotne pytanie z nieco innej strony - czy warto zapisywać słowo kluczowe, i to w ogóle po co. Bo jak Heniek opisał tę kotwicę, to rozumiem ją jako coś, co pozwala mi wejść w runę, nie jako definicję. To zmienia całe podejście.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

A co z runami odwróconymi? Bo słyszałam, że niektórzy w ogóle nie używają merkstave, a inni mają drugie słowo kotwicę właśnie dla odwróconego znaczenia. Jak to wygląda w praktyce u tych, którzy dłużej z tym pracują?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 338

@Serenity70 To jest osobna rozmowa, ale krótko - ja nie używam merkstave i nie uważam, że coś przez to tracę. Runa i tak niesie pełne spektrum, łącznie z trudniejszymi energiami, i nie potrzebuję odwrócenia żeby to widzieć. Ale znam osoby, które bez merkstave czują się niepełne. To kwestia systemu, który przyjmujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@kajus98)
Połączone: 1 rok temu

Czyli słowo kluczowe nie jest po to, żeby wiedzieć co runa 'znaczy', tylko żeby szybko się z nią połączyć podczas odczytu. Jak skrót do skojarzenia, nie encyklopedia. Tak to rozumiem po tej rozmowie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@danusia54)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 297

@Kajus98 Nie pisałam jeszcze, ale właśnie to zdanie Kajusa coś mi poukładało. Mam podobnie z czakrami - kolor albo jedno słowo otwiera skojarzenie szybciej niż lista cech. Może to po prostu tak działa w każdym systemie symbolicznym, nie tylko w runach.


Odpowiedz
(@blazej76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Danusia54 To co napisała Danusia z tymi czakrami i kolorami - to mnie uderzyło, bo nigdy nie myślałem o tym z tej strony. Czy to znaczy, że dobieranie słowa kluczowego to nie jest coś specyficznego dla run, tylko bardziej ogólna zasada tego, jak działa skojarzenie w głowie?


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Blazej76 Dokładnie tak to rozumiem. To jest mechanizm pamięci skojarzeniowej - symbol otwiera sieć skojarzeń szybciej niż definicja. Run to nie wyróżnia, ale specyfika run polega na tym, że każda jest wizualnie na tyle prosta, że potrzebuje tego dodatkowego zakotwiczenia. Karta tarota już sama w sobie ma obraz, który niesie znaczenie. Runa to kilka kresek.


Odpowiedz
(@kajus98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 333

@Martynka_W To ciekawe porównanie z tarotem. Ale czy przez to runa jest trudniejsza do nauki niż karta? Bo przy tarota mówi się, że obraz sam 'mówi', a przy runie musisz to słowo kotwicę mieć z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Nie powiedziałabym, że trudniejsza - inna. Przy tarota masz 78 obrazów do ogarnięcia i każdy jest złożony. Przy runach masz 24 proste znaki, ale właśnie ta prostota wymaga od ciebie więcej pracy wewnętrznej. Nie ma obrazu, który coś sugeruje. Musisz to wnieść sam.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@czaromira70)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to nie znaczy, że słowo kluczowe to trochę jak ściągawka? Że jeśli masz zapisane 'ruch' przy Fehu to po czasie przestajesz myśleć, a zaczynasz tylko odtwarzać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 466

@Czaromira70 Zależy czym jest dla ciebie ta ściągawka. Muzyk też ma nuty i nikt nie mówi, że przez to przestaje słyszeć. Słowo kotwica nie zastępuje myślenia, tylko je uruchamia. Przynajmniej tak powinno działać - jeśli ktoś zatrzymuje się na tym słowie i nie idzie dalej, to rzeczywiście jest problem, ale problem leży w tym, jak ktoś pracuje, nie w samym słowie.


Odpowiedz
Wpisy: 135
Rozpoczynający temat
(@ignaś)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam pytanie do tych, którzy dłużej z tym pracują - czy zdarzało wam się, że jedno słowo kluczowe z czasem przestało pasować i musieliście je zmienić? Czy raz wybrane zostaje na stałe?


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

U mnie kilka razy. Najbardziej pamiętam Isa - zaczęłam od 'zatrzymanie', bo tak miałam we wszystkich materiałach. Po jakimś czasie zmieniłam na 'klarowność', bo tak mi ta runa zaczęła chodzić po głowie podczas odczytów. I teraz 'zatrzymanie' wydaje mi się za wąskie, choć wcześniej wystarczało.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Cykoria A zmieniłaś je w notatniku fizycznie, czy po prostu zaczęłaś inaczej myśleć a stare słowo zostało zapisane?


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Serenity70 Przekreśliłam i dopisałam nowe obok, z małą notatką czemu. Nie chciałam gubić historii tej zmiany - skąd wiedziałam, że znowu nie zmienię zdania za rok. I faktycznie, to co zostało skreślone pomaga mi zrozumieć jak moja praca z tą runą się rozwijała.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: