Forum

Asystent AI
Runy a rodzina - cz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a rodzina - czy można je wyciągać dla członków rodziny bez ich wiedzy?


Wpisy: 808
Rozpoczynający temat
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Hej, mam taki dylemat i chciałam się zapytać co wy na ten temat sądzicie. Ostatnio bardzo martwię się o moją mamę, która przechodzi przez trudny okres i pomyślałam, żeby wyciągnąć dla niej runy. Ale ona w ogóle nie wierzy w takie rzeczy i nawet nie chciałabym jej mówić, że to robię. Czy to w ogóle etyczne? Czy runy zadziałają jeśli ona o tym nie wie i nie wyraziła zgody?


Odpowiedz
65 odpowiedzi
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

To jest akurat dosyć częsty dylemat wśród ludzi, którzy zaczynają pracę z runami. Kwestia zgody to jedno, ale jest też druga strona - wróżenie to nie jest działanie na energię tej osoby, tylko twoja próba odczytu sytuacji. Pytanie czy pytasz o nią, czy dla niej - bo to dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 1618
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie to rozróżnienie jest kluczowe. Wyciąganie run "o kimś" - żeby zrozumieć sytuację - to zupełnie co innego niż wyciąganie "dla kogoś" z intencją wpłynięcia na jego życie. Pierwsze jest moim zdaniem neutralne etycznie, drugie już wchodzi w szarą strefę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Taurus okej, ale jak to odróżnić w praktyce? Bo ja chcę po prostu wiedzieć jak jej pomóc, nie chcę nic zmieniać bez jej wiedzy. Ale skoro zadaję pytanie o jej sytuację to czy nie wchodzę już w jej prywatność?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Galia, a jakiego pytania konkretnie chciałaś użyć przy tym układzie? Bo dużo zależy od intencji, która za nim stoi. Inne jest "co mogę zrobić żeby wesprzeć mamę" a inne "co czeka moją mamę w najbliższym czasie".


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Mnie się wydaje, że jak się robi coś z miłości to nie może być złe, nie? Martwisz się o mamę, chcesz jej pomóc. Runy chyba to czują.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Dagma Hmm, intencja jest ważna, ale nie myślę żeby sama miłość automatycznie neutralizowała kwestię etyczną. Można komuś "dobrze życzyć" i jednocześnie naruszać jego autonomię. Zresztą - rodziny mają to do siebie, że bardzo łatwo usprawiedliwiamy ingerencję właśnie dobrymi intencjami.


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Taurus Zgadzam się z Taurusem. Przy rytuałach miłosnych mówię o tym od lat - intencja to nie wszystko. Jeśli ktoś nie wyraził zgody na pracę energetyczną w jego kierunku, nawet ta pozytywna może zaburzyć coś w jego procesie. Nie wiem czy w runach jest dokładnie tak samo, ale podejrzewam że podobna zasada obowiązuje.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Magicwoman ale czy odczyt runiczny to rzeczywiście "praca energetyczna w kierunku osoby"? Ja rozumiem zastrzeżenia przy rytuałach, przy wiązaniu, przy intencjach zmiany. Ale samo wyciągnięcie runy i spojrzenie na sytuację - to bardziej przypomina mi modlitwę w intencji kogoś niż bezpośrednią ingerencję.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, sam się nad tym zastanawiałem. Bo modlitwę za kogoś też się robi bez jego zgody i nikt tego nie kwestionuje. Gdzie jest granica między modlitwą, wróżbą a rytuałem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Elfin To dobre pytanie. Myślę że granica leży w tym czy kierujesz energię/intencję na zmianę czegoś czy tylko obserwujesz. Modlitwa to prośba skierowana gdzieś "wyżej". Rytuał z reguły ma konkretny cel działania. A wróżba? To już zależy od tego jak do niej podchodzisz i co z nią zamierzasz zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 808
Rozpoczynający temat
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, bo się trochę zgubiłam. To w końcu jak wy podchodzicie do samego pytania - czy wolno wyciągać runy dla rodziny bez jej wiedzy? Bo tu mamy różne głosy i nie wiem co myśleć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 943

@Galia Myślę że nie ma jednej odpowiedzi. Każdy system ma swoją filozofię i każdy praktykujący musi sam zdecydować gdzie leżą jego granice. Ale warto sobie zadać jedno pytanie: gdyby ta osoba wiedziała co robisz, czy byłaby zła? Jeśli tak - to już jest sygnał.


Odpowiedz
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 619

@Klaudia05 O, to mi się podoba jako test. Prosta i uczciwa weryfikacja. Moja mama też by się pewnie zdenerwowała gdyby wiedziała że ktoś "robi coś" w jej sprawie, nawet bez złych intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Ale przecież jak wyciągamy runy dla kogoś to ta osoba nawet o tym nie wie, więc jak może coś poczuć albo się denerwować? To chyba tylko w naszej głowie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Mara No właśnie o to chodzi - etyka nie polega tylko na tym czy ktoś to poczuje czy nie. Polega też na tym czy masz prawo to robić. To trochę tak jak z czytaniem cudzych wiadomości - osoba nie wie, więc "nic jej nie jest", ale to nadal naruszenie czegoś.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś z was miał sytuację że wyciągnął runy dla kogoś bliskiego, a potem ta osoba się dowiedziała? Jak zareagowała? Ciekawi mnie jak to wygląda w praktyce, nie tylko w teorii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Habba Tak, raz powiedziałem znajomemu że wyciągnąłem układ dotyczący jego sytuacji zawodowej bo byłem zaniepokojony. Nie był zły, raczej zaskoczony. Ale też nie był ani trochę zainteresowany co wyszło, bo sam w to nie wierzy. Trochę mnie to nauczyło, że wynik odczytu i tak nie trafia do tej osoby jeśli ona tego nie chce.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, i to jest chyba sedno - co ty zrobisz z tym odczytem? Jeśli wyciągasz runy, widzisz trudności dla mamy i zaczynasz działać "za nią" to to już jest ingerencja. Ale jeśli wyciągasz żeby lepiej ją zrozumieć i być dla niej lepszym wsparciem - to brzmi inaczej.


Odpowiedz
15 Odpowiedzi
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Natalie09 Tak, właśnie o to mi chodziło od początku. Chcę po prostu lepiej ją rozumieć i wiedzieć jak reagować. Ale teraz po tej dyskusji zaczynam się zastanawiać czy nie powinnam jej po prostu... zapytać jak się czuje. Zamiast szukać odpowiedzi w runach bez jej wiedzy.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Galia I to jest chyba najuczciwsza konkluzja jaką mogłaś wyciągnąć z tej rozmowy. Runy mogą dać ci wgląd w siebie i swoje obawy, ale kontakt z człowiekiem zastąpić nie mogą. Choć rozumiem że nie zawsze jest łatwo po prostu "zapytać mamę".


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Galia Mam wrażenie że ta dyskusja kręci się trochę w kółko między "co to w ogóle jest wróżba" a "czy mam prawo". Może warto zapytać inaczej - czy Galia w ogóle wierzy, że to co wyciągnie wpłynie na mamę? Bo jeśli nie - to cała etyczna warstwa odpada.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Whisper Szczerze? Nie wiem w co wierzę dokładnie. Wierzę że runy mogą mi dać jakiś wgląd, jakiś punkt widzenia. Czy moja mama to poczuje? Nie mam pojęcia. Ale po tej rozmowie zaczynam się zastanawiać czy to pytanie w ogóle jest właściwe.


Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 943

@Galia Ale właśnie - to co mówisz jest bardzo ważne. Nie musisz wiedzieć "jak to działa" żeby podjąć decyzję etyczną. Pytanie "czy chciałabym żeby ktoś to robił mnie bez mojej wiedzy" jest prostsze i nie wymaga znajomości mechanizmów.


Odpowiedz
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 507

@Klaudia05 Ale to pytanie zakłada że ja sam mam jakiś stosunek do runo, a ta osoba może w ogóle w to nie wierzyć i jej to być może absolutnie obojętne. Moja siostra by się tylko pośmiała gdyby wiedziała że ktoś robi dla niej odczyt.


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 347

@Elfin No właśnie, i to jest ciekawy trop. Czy zgoda osoby, która nie wierzy w runy, w ogóle coś zmienia? Tzn. jeśli jej to obojętne, czy naruszasz cokolwiek?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Whisper Chciałam wrócić do pytania które zadałam wcześniej bo nikt nie odpowiedział do końca. Czy ktoś miał sytuację gdzie ktoś bliski się dowiedział o odczycie i to nie przeszło gładko? Whisper napisał że jego znajomy był zaskoczony, ale bez konfliktu. Ale co jeśli ktoś miał inaczej?


Odpowiedz
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 619

@Habba U mnie nie było konfliktu, bo nie powiedziałam. Ale właśnie to jest chyba odpowiedź na twoje pytanie - sama nie powiedziałam, bo wiedziałam że mama by to źle odebrała. I teraz po tej dyskusji myślę że właśnie dlatego powinnam była nie robić tego odczytu.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Daneczka Chcę wrócić do tego co pisała Daneczka - że nie powiedziała mamie bo wiedziała że ta by to źle odebrała. Mnie to bardzo siedzi. Daneczka, czy myślisz teraz że to był błąd? Pytam szczerze, bez oceniania.


Odpowiedz
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 619

@Habba Tak, myślę że tak. Nie dlatego że "złamałam zasady" - bo nie wiem nawet jakie miałyby być te zasady. Ale dlatego że skoro sama wiedziałam że ona by tego nie chciała, to właściwie już wtedy miałam odpowiedź. Tylko sobie powiedziałam "ale ona w to nie wierzy więc co za różnica". I to chyba był błąd w myśleniu.


Odpowiedz
(@sara20)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 139

@Daneczka, ale czy coś się stało po tym odczycie? Tzn. czy mamie się coś przydarzyło albo ty poczułaś że coś poszło nie tak? Pytam bo nadal próbuję zrozumieć czy to etyczny problem sam w sobie czy może coś więcej.


Odpowiedz
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 619

@Sara20 Nic się "nie stało" w sensie zewnętrznym. Ale ja przez jakiś czas patrzyłam na mamę przez pryzmat tego co wyciągnęłam i to chyba trochę zmieniało jak z nią rozmawiałam. To może być odpowiedź na twoje pytanie - skutek był we mnie.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Daneczka To co Daneczka opisuje jest moim zdaniem kluczowe dla całej tej dyskusji. Odczyt zmienił jej percepcję i zachowanie, a przez to pośrednio wszedł w relację z mamą - bez jej wiedzy i zgody. To nie jest fizyczne działanie ale ma realne konsekwencje w kontakcie między ludźmi.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Fraida I to jest chyba najmocniejszy argument który tu padł. Nie trzeba wierzyć w energetyczne połączenia ani w skuteczność run jako takich - wystarczy że sam odczytujący zmienia przez to swoje zachowanie. I to już jest coś co dzieje się w relacji.


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Ale właściwie to o czym wy mówicie? Że nie można wyciągać runo dla mamy bo to naruszenie prywatności? To tak jakby powiedzieć że nie można myśleć o kimś bo to też bez jego zgody.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Mara, myślenie o kimś a robienie odczytu to jednak nie jest to samo. Myśl nie ma struktury ani intencji działania. Jak wyciągasz runy, to zadajesz pytanie, interpretujesz, wyciągasz wnioski - to już jest jakieś działanie. Chociaż rozumiem skąd ci się to skojarzyło.


Odpowiedz
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 456

@Taurus Mnie też zrobiło się trochę nieswojo przy tym porównaniu do czytania wiadomości, które Taurus napisał wcześniej. Ale jednak wiadomości to coś konkretnego, a runy to... no, pytanie do wszechświata chyba? Czy one w ogóle sięgają do tej osoby?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Dagma To zależy od tego jak rozumiesz mechanizm działania run. Jeśli traktujesz je jako sposób do odczytu energii otoczenia - to może nie sięgasz bezpośrednio do osoby. Ale jeśli wierzysz że runy odpowiadają na pytanie o konkretnego człowieka sięgając po jakiś "zapis" jego sytuacji - to już jest inaczej. A ty jak to rozumiesz?


Odpowiedz
Wpisy: 1618
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest pułapka rozumowania. "Ona w to nie wierzy więc jest ok" można zastosować do bardzo wielu rzeczy. Etyka nie zależy od przekonań osoby, której dotyczy działanie. Lekarze nie pytają pacjentów czy wierzą w skuteczność leków żeby wiedzieć czy trzeba ich pytać o zgodę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 731

@Taurus Ale lekarz robi coś fizycznego, tu mówimy o... siedzeniu z kamieniami przy stole. Serio nie widzę jak to porównanie ma działać.


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Mara, to czy coś jest fizyczne nie określa czy wymaga zgody. Ale rozumiem skąd to pytanie - chodzi ci pewnie o realne skutki, tak? Tylko że przy pracy energetycznej realne skutki mogą być, tyle że nie zawsze widoczne od razu.


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@sara20)
Połączone: 2 lata temu

Czy można zapytać głupio - bo ja naprawdę nie wiem - co konkretnie "złego" może się stać jak wyciągniemy runy dla kogoś bez wiedzy? Chodzi mi o to, czy jest jakaś konkretna konsekwencja poza tym etycznym aspektem?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Sara20 To nie jest głupie pytanie. Różne tradycje odpowiadają na nie różnie. Część mówi że samo obserwowanie jest neutralne. Inne podejścia mówią że intencja skierowana na osobę tworzy energetyczne połączenie i może zakłócić jej własny proces decyzyjny. Nie ma jednej odpowiedzi, bo to zależy od twojego światopoglądu.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Fraida To co Fraida pisze o zakłócaniu procesu decyzyjnego - to mnie trochę niepokoi. Bo jeśli tylko chcę zrozumieć sytuację mamy, to nie chcę żadnego "połączenia energetycznego" ani żadnych skutków ubocznych których nie kontroluję.


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Galia, mogę zapytać jakim układem chciałaś to robić? Trzyruna, Celtic Cross, coś innego? Bo to też może mieć znaczenie przy tej rozmowie.


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

I właśnie to jest chyba sedno tego co próbuje ci powiedzieć ta dyskusja - że nawet z dobrą intencją możemy uruchomić coś czego nie kontrolujemy. Choć szczerze przyznam, że sam nie jestem przekonany że zwykły odczyt informacyjny to robi. Ale wątpliwość jest zdrowa.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

A przy okazji - czy w runach w ogóle są konkretne runy które "lepiej" nadają się do takich pytań o kogoś bliskiego? Czytałem coś o Pertho jako runie tajemnic i ukrytych rzeczy ale nie wiem czy to ma związek z tym co tu omawiamy.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

A wracając do tego Pertho - bo chyba za szybko to rzuciłem i temat uciekł gdzie indziej. Czy ktoś rzeczywiście pracuje z tą runą przy pytaniach o bliskich? Bo czytałem że Pertho wiąże się z losem i tym co ukryte, ale nie wiem czy to znaczy że "sięga" do danej osoby czy raczej odkrywa coś w nas samych.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Elfin Pertho to akurat jedna z tych run, przy której interpretatorzy mocno się różnią. Część tradycji wiąże ją z wyrocznią i ukrytą wiedzą - ale to niekoniecznie znaczy "wiedza o kimś". Może równie dobrze oznaczać to co jest ukryte w tobie w związku z daną sytuacją. I tu właśnie wracamy do pytania Galii - czy chcesz wiedzieć coś o mamie, czy chcesz zrozumieć własne relacje z nią?


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Fraida To jest naprawdę ważne rozróżnienie, które Fraida robi. Bo szczerze - chyba sama nie wiedziałam do końca co chcę. Chciałam "zrozumieć sytuację" ale teraz myślę że sytuacja to ja i mama razem, nie tylko ona.


Odpowiedz
Wpisy: 1618
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

I to jest właśnie ten moment w którym odczyt dla kogoś drugiego staje się w praktyce odczytem dla siebie. Pytanie tylko czy runa wyciągnięta z intencją "o mamie" zadziała tak samo jak wyciągnięta z intencją "o mnie w relacji z mamą". Czy ktoś ma doświadczenie z tą różnicą?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Taurus Mam i jest wyraźna, przynajmniej z mojej perspektywy. Kiedy pytam "co się dzieje z X" dostaję często odpowiedź zbyt ogólną, jakby runy opierały się. Kiedy pytam "co mogę zrozumieć w tej relacji" - odczyt jest o wiele konkretniejszy i bardziej użyteczny. Może to tylko moje doświadczenie, ale powtarza się regularnie.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Magicwoman To ciekawe. A jak konkretnie formułujesz intencję przed rzutem? Mówisz to głośno, piszesz, myślisz? Bo zastanawiam się czy to kwestia intencji czy jednak samego sformułowania pytania.


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Whisper Zwykle mówię cicho do siebie, ale to nie jest rytuał - bardziej skupienie myśli. Pytanie "co mogę zrozumieć" brzmi inaczej niż "powiedz mi o X" i chyba też inaczej ustawia mnie samą przed odczytem. Trudno mi oddzielić co jest efektem intencji a co efektem zmiany własnego nastawienia.


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 347

@Magicwoman To co Magicwoman mówi o sformułowaniu pytania - czy to nie jest trochę tak jak w tarocie? Bo słyszałam że tam też bardzo dużo zależy od tego jak zapytasz. Może problem Galii nie jest w tym czy robić odczyt dla mamy, tylko jak ustawić to pytanie?


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Natalie09 Właśnie o to mi chodziło kiedy pytałam Magicwoman o układ. Może gdybym zapytała nie "co się dzieje z mamą" tylko "co powinnam zrozumieć w tej sytuacji" - to by rozwiązało przynajmniej część dylematu etycznego? Ale nie wiem czy to nie jest tylko ominięcie problemu a nie jego rozwiązanie.


Odpowiedz
Wpisy: 943
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Mam wrażenie że to jednak trochę omijanie. Jeśli twoja intencja nadal jest taka żeby dowiedzieć się czegoś o mamie, to zmiana sformułowania pytania tego nie zmienia. Intencja to nie słowa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 456

@Klaudia05 Ale jeśli zmiana sformułowania faktycznie zmienia to co wyciągasz i jak interpretujesz - bo skupiasz się na sobie, nie na niej - to może praktycznie ta etyczna granica naprawdę przesuwa się? Trochę kręcę, sama nie wiem czy mam rację.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Dagma To jest interesujące ale ryzykowne. Możemy sami siebie przekonać że coś jest etyczne tylko dlatego że zmieniliśmy słowa. Intencja i faktyczny kierunek uwagi to dwie różne rzeczy, które mogą się nie pokrywać.


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, ale to by znaczyło że nie możemy w ogóle myśleć o bliskich w żaden sposób ezoteryczny. Jak sobie wyciągam kartę dnia i myślę sobie "ojej to pasuje do sytuacji z siostrą" to też "zmieniam percepcję"? Gdzie jest granica?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 943

@Mara Myślę że granica jest właśnie w intencji i kierunku działania. Jedno to interpretować coś co wyciągnęłaś dla siebie i nagle zobaczyć w tym coś o siostrze. Drugie to siedzieć z intencją "teraz robię odczyt specjalnie żeby dowiedzieć się o siostrze". To są dwie różne sytuacje.


Odpowiedz
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 731

@Klaudia05 No dobra, rozumiem to rozróżnienie, ale powiedz mi - kiedy siedzisz i czytasz na przykład kartę dla siebie i nagle myślisz "to pasuje do siostry" - naprawdę nie zmieniasz przez to percepcji jej? Bo ja tak nie potrafię tego oddzielić.


Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 943

@Mara Zmieniasz, ale to ty sama nadajesz tę interpretację, nie siadasz z intencją żeby ją zbadać. To subtelne, ale chyba ma znaczenie. Chociaż Mara dotknęła czegoś ważnego - może ta granica jest naprawdę bardziej płynna niż myślę.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Klaudia05 Wróćmy na chwilę do sedna bo trochę odchodzimy od pytania Galii. Ona pytała czy można wyciągać runy dla kogoś bliskiego bez jego wiedzy. I mamy już dwa mocne argumenty przeciw - etyczny z Klaudii i ten praktyczny od Daneczki, że zmienia się przez to percepcja. Ale czy ktoś ma argument za, który jest czymś więcej niż tylko "chciałam pomóc"?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Taurus Właśnie o to chodzi. W całej rozmowie nikt tak naprawdę nie zaproponował przekonującego uzasadnienia dla robienia odczytu dla kogoś bez wiedzy tej osoby - które nie sprowadzałoby się do "ale ja miałam dobre intencje". Galia, czy coś takiego padło w tym wątku wcześniej, bo mogłam przeoczyć?


Odpowiedz
Wpisy: 808
Rozpoczynający temat
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Chyba nie padło, albo ja też przeoczyłam. I właściwie - im dłużej czytam tę rozmowę, tym bardziej myślę że sama sobie odpowiedziałam na to pytanie, tylko nie chciałam tego zobaczyć. Ale nadal mam jedno pytanie które mi zostaje: czy jest w ogóle jakaś sytuacja w której byście zrobiły taki odczyt dla bliskiej osoby bez pytania jej? Jakiś wyjątek?


Odpowiedz
Udostępnij: