Forum

Asystent AI
Pamięć run - czy ze...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pamięć run - czy zestaw pamięta poprzedniego właściciela?


Wpisy: 1071
Rozpoczynający temat
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam pytanie, które chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu. Kupiłem niedawno zestaw run na targu staroci - wyglądały na stare, używane. Sprzedawca nie wiedział nic o ich historii. I zastanawiam się, czy takie runy mogą "pamiętać" poprzedniego właściciela? Słyszałem, że przedmioty używane do wróżenia jakoś tam chłoną energię. Ale czy to samo dotyczy run? Czy to w ogóle ma znaczenie, że ktoś je wcześniej używał?


Odpowiedz
65 odpowiedzi
Wpisy: 1446
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo dobre pytanie i wcale nie ma na nie prostej odpowiedzi. Runy to nie tarot - są zazwyczaj wykonane z materiału, który sam w sobie ma właściwości "pamięci energetycznej", jak drewno czy kamień. Przy kartach często mówi się, że wystarczy je przeprogramować intencją. Z runami sprawa jest bardziej złożona, bo materiał ma znaczenie. Chciałabym najpierw wiedzieć - z czego są twoje runy? Bo to mocno zmienia perspektywę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Rodis są z kamienia, chyba jaspis albo coś podobnego, czerwonawy kamień. Na każdej wygrawerowane symbole, dość głęboko. Nie wyglądają na masówkę z Chin.


Odpowiedz
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Też jestem ciekawa, z czego są zrobione. Bo jeśli to kamień, to inna historia niż drewno. Drewno jest według mnie znacznie bardziej "chłonne". Miałam kiedyś drewniane runy po kimś i pierwsze rzuty były dla mnie kompletnie nieczytelne, jakby mówiły nie o moim życiu, ale o czymś obcym. Dopiero po kilku tygodniach pracy z nimi zaczęłam czuć, że są moje.


Odpowiedz
Wpisy: 567
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

A czy w ogóle bezpiecznie jest kupować używane runy? Pytam serio, bo gdzieś czytałam, że jeśli poprzedni właściciel pracował z energiami, które są... no, nie wiem jak to nazwać... trudnymi, to takie przedmioty mogą przyciągać podobne rzeczy do nowego właściciela. Czy to jest mit, czy jest w tym coś?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Honorata To nie jest mit, ale też nie jest wyrokiem. Kamień faktycznie przechowuje energię, to podstawa litoterapii i nie tylko. Ale kluczowe pytanie brzmi - co się z tym robi po zakupie. Czy poczysciłeś je jakoś, zanim zacząłeś używać? Bo jeśli nie, to pierwsze odczyty mogą być naprawdę mylące.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Arbogi szczerze? Nie. Po prostu wziąłem do ręki i próbowałem. Teraz żałuję, że zapytałem, bo zaczynam się zastanawiać, czy moje pierwsze odczyty cokolwiek znaczą 🙂


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Karrot nie panikuj. Jaspis jest kamieniem dość stabilnym energetycznie, nie jest szczególnie podatny na negatywne wpływy. Ale rzeczywiście, przy używanych przedmiotach zawsze polecam przynajmniej podstawowe oczyszczenie przed pierwszą pracą. Co cię powstrzymywało - nie wiedziałeś jak, czy po prostu o tym nie pomyślałeś?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Rodis Właśnie, jak wy czyścicie kamienne runy? Bo ja słyszałam różne metody i nie jestem pewna, które faktycznie działają na kamień, a które mogą go uszkodzić. Słona woda chyba nie jest dobra dla każdego kamienia?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Zorka Słona woda to nie jest dobry pomysł dla wielu kamieni, zgadza się. Ale wracając do sedna - "pamięć" zestawu to jedno, a to, co nam przeszkadza w odczytach to drugie. Zorka, ty mówiłaś, że czułaś obce tematy w odczytach - to bardzo charakterystyczne. Czy to ustąpiło samo z czasem, czy robiłaś jakieś oczyszczenie?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Shangie robiłam dymienie szałwią kilka razy, nosiłam je przy sobie bez używania przez jakiś czas. Ale szczerze mówiąc, nie jestem pewna, co faktycznie pomogło - czas, dym, czy po prostu to, że runy zaczęły mnie poznawać. Nie wiem, jak to rozdzielić.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Karrot Metoda krwi faktycznie pojawia się w niektórych rekonstrukcjach praktyki nordyckiej, ale jest to jedna z wielu opcji, nie wymóg. Wracając do pytania Karrota - mam wrażenie, że kluczowe jest tutaj coś innego. Czy twoje runy "zapraszają" cię do pracy, czy czujesz jakiś opór, gdy je trzymasz w rękach? To często lepszy wskaźnik niż teoria.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Lady właściwie to nie czuję oporu. Są przyjemne w dotyku, ciężkie, dobrze leżą w dłoni. Nie miałem żadnego złego przeczucia przy kupnie. Po prostu ta myśl o poprzednim właścicielu zaczęła mnie nękać po zakupie.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Karrot Może właśnie to jest odpowiedź? Ciało i intuicja często wiedzą swoje. Ja kupiłam kiedyś tarota na pchlim targu i od razu coś mi nie grało - odłożyłam po tygodniu. Z runami byłoby tak samo. Jeśli przy pierwszym kontakcie czujesz się dobrze, to chyba coś znaczy. Choć rozumiem, że wolisz je też oczyścić na wszelki wypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale nie rozumiem jednej rzeczy. Skąd wiemy, że to "obca energia", a nie po prostu to, że jesteśmy nowi w runach i kiepsko je czytamy? Może te dziwne odczyty to po prostu błąd interpretacyjny, a nie poprzedni właściciel?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Nikita to jest naprawdę dobre pytanie i nie mam na nie stuprocentowej odpowiedzi. Uczciwie mówiąc - nie da się tego łatwo rozdzielić metodami naukowymi. Ale ci, którzy pracują z runami dłużej, opisują pewien jakościowy rodzaj "obcości" - nie chodzi o to, że coś jest niejasne, ale o to, że odczyt dotyczy sytuacji, które zupełnie nie pasują do twojego życia. Jak gdybyś czytał czyjś pamiętnik zamiast swojego.


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Mnie zawsze uczono, że każdy nowy zestaw trzeba poświęcić i związać ze sobą krwią albo śliną. Serio, to stara tradycja. Przy używanych to tym bardziej ważne, żeby "nadpisać" poprzednią energię czymś swoim. Czy ktoś tak robi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Kolczasta krew to jedna z tradycji, ale nie jedyna i nie zawsze konieczna. To pochodzi z konkretnego nurtu praktyki runowej i ma swoje uzasadnienie. Ale "nadpisywanie" energii nie wymaga koniecznie krwi - można to zrobić intencją, oddechem, dotykiem przez dłuższy czas. Skąd masz tę konkretną metodę?


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Czytałam o tym w kilku miejscach, jakieś strony o asatru chyba. Ale teraz jak pytasz, to nie jestem pewna czy to był wiarygodny źródło 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

A co z runami, które ktoś dostał w spadku? Po babci albo bliskiej osobie? Czy to też jest "obca energia", którą trzeba czyścić, czy w tym przypadku jest inaczej? Bo mam właśnie taką sytuację i nie bardzo wiem, co z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Czekam na odpowiedź, bo to mnie naprawdę dotyczy. Mam runy po babci, która podobno pracowała z nimi przez lata. Nie wiem, czy powinnam je oczyścić, czy wręcz przeciwnie - zostawić tę energię, bo to przecież ktoś bliski?


Odpowiedz
22 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Mirta to jest naprawdę inna sytuacja niż kupno od obcego. Pytanie jest takie - czy babcia przekazała ci je świadomie, z intencją, żebyś ty z nich korzystała? To ma znaczenie. Bo jeśli tak, to w pewnym sensie jest to już "twoje" zaproszenie do zestawu, a nie coś narzuconego.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Mirta i jeszcze jedno - czy czujesz się z nimi dobrze? Czy jest jakiś dyskomfort, kiedy je trzymasz? Bo to też jest informacja, niezależnie od tego, od kogo pochodzą.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Shangie szczerze, to mieszane uczucia. Raz czuję coś ciepłego, a raz jakby mi były obce. Ale nie wiem, czy to nie jest po prostu to, że jestem z runami zupełnie zielona i nie mam pojęcia, co robię.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Mirta To co opisuje Mirta to chyba najczęstszy scenariusz z odziedziczonymi zestawami. Ta "mieszaność" często bierze się właśnie z nałożenia się dwóch rzeczy - obca energia jest tam, ale jest też ta więź przez pokrewieństwo. One nie muszą być ze sobą sprzeczne. Runy mogą poznawać nowego właściciela stopniowo.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Mirta Słucham tej dyskusji o babci Mirty i zaczynam się zastanawiać, czy przypadkiem nie myślę o tej energii poprzedniego właściciela zbyt schematycznie. Bo zakładam, że to coś, co trzeba usunąć. A może to nie jest tak zero-jedynkowe?


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Karrot dokładnie to chciałem powiedzieć. "Czyścić czy nie czyścić" to trochę fałszywa alternatywa. Bardziej chodzi o to, żeby zestaw rozpoznał ciebie jako tego, kto z nim pracuje. To może się stać przez rytuał, ale może się też stać przez regularny kontakt bez żadnych ceremonii.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Arbogi ale jak zestaw "rozpoznaje" właściciela? To jest metafora, prawda? Bo ja tego nie rozumiem dosłownie. Co to znaczy w praktyce?


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Nikita dobre pytanie. Tak, to jest metafora, ale wskazuje na coś realnego - chodzi o to, że im więcej z nimi pracujesz, dotykasz, trzymasz, tym bardziej twoja energia jest w nich obecna. Poprzednia się nie "usuwa", ale twoja staje się dominująca przez czas i regularność.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Nikita I właśnie to jest sedno problemu, który podnosiła Nikita wcześniej. Trudno oddzielić "obcą energię zestawu" od "mojej nieumiejętności odczytu". W praktyce te dwa wyjaśnienia będą dawać podobne objawy - odczyty, które nie mają sensu lub się nie sprawdzają.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Karrot Właśnie, i to jest moim zdaniem odpowiedź na pytanie Karrota z początku wątku. Zestaw "pamięta" poprzedniego właściciela, ale ta pamięć blaknie. Nie jest tak, że kupujesz używane runy i jesteś skazana na czyjeś odczyty na zawsze.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Karrot Wracając do sedna - Karrot, masz teraz te runy od jakiegoś czasu. Robiłeś z nimi cokolwiek, jakiś odczyt, cokolwiek? Bo to ważniejsze niż teoria. Co faktycznie czujesz w pracy z nimi?


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Czulu robiłem kilka prostych odczytów, jeden kamień. Raz wyciągnąłem Hagalaz i zupełnie nie wiedziałem, co z tym zrobić, bo nic złego akurat się nie działo. Ale nie wiem, czy to wina "obcej energii", czy po prostu moja nieumiejętność interpretacji.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1111

@Karrot Ale żeby porównać dwa zestawy, trzeba mieć dwa zestawy. Karrot, masz coś innego do porównania, czy tylko te jedne runy?


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Kolczasta Tylko te jedne. Więc chyba nie mam jak tego sprawdzić w taki sposób, jaki Rodis opisuje. Co zresztą jest trochę frustrujące, bo to jakby kazać komuś oceenić smak jabłka, kto nigdy nie jadł żadnego innego owocu.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Karrot To może odpowiada na pytanie Karrota z początku wątku w inny sposób. Nie tyle "jak długo trwa pamięć poprzedniego właściciela", ale "jak długo trwa budowanie własnej relacji z zestawem". I to jest czas potrzebny niezależnie od tego, skąd runy pochodzą.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Zorka Hm, to zmienia perspektywę. Czyli to co czuję jako obcość tych run po poprzednim właścicielu, może być po prostu normalna faza, przez którą przechodzi każdy z nowym zestawem?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Karrot prawdopodobnie tak. Albo jest kombinacją obu rzeczy. Ale nie myślałabym o tym jako o problemie do rozwiązania - raczej jako o procesie, przez który przechodzisz. Pytanie "kiedy to minie" jest mniej ważne niż "co z tym zestawem robię regularnie".


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Rodis czyli rozumiem, że zamiast czekać aż "samo przejdzie", po prostu robić swoje i tyle? Bo ja trochę zatrzymałam się na tym etapie pytania "kiedy" i może to jest właśnie błąd.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Nikita dokładnie. "Kiedy" jest pytaniem, na które nie dostaniesz odpowiedzi przed faktem. Za to "co robię regularnie z tym zestawem" - na to możesz odpowiedzieć teraz i masz na to wpływ.


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 567

@Karrot Ale skąd wiadomo, że ta faza budowania relacji już minęła? Karrot mówił o uczuciu obcości - to chyba nie jest coś, co znika w konkretnym momencie, prawda? Czy jest jakiś sygnał, że coś się zmieniło?


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Honorata u mnie to nie był jeden moment, tylko seria małych rzeczy. Odczyty zaczęły mieć sens w kontekście tego, o co pytałem, zamiast być losową zupą. Ale to zauważyłem dopiero wstecz, nie w trakcie.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Karrot Mnie zastanawia, czy w ogóle wrócimy do pytania z tytułu wątku, bo trochę odpłynęliśmy. Karrot pytał o pamięć zestawu po poprzednim właścicielu - a my teraz rozmawiamy o budowaniu relacji jakby poprzedni właściciel nie istniał. Czy te dwie rzeczy można w ogóle rozdzielić?


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

A skąd wiadomo, kiedy ta pamięć "zblakła" wystarczająco? Czy jest jakiś znak, że zestaw jest już twój?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Kolczasta dla mnie to jest moment, kiedy odczyty zaczynają mieć sens w kontekście mojego życia, a nie być przypadkowym szumem. Ale to bardzo subiektywne. Nie ma tu żadnego obiektywnego testu.


Odpowiedz
Wpisy: 567
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i mam takie głupie pytanie może - czy w takim razie w ogóle warto kupować używane runy? Czy nie prościej kupić nowe i nie mieć tych wszystkich wątpliwości?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Honorata "nowe" ze sklepu też nie są pozbawione historii - były gdzieś produkowane, transportowane, leżały na półkach, dotykali ich ludzie. Trudno mówić o czymkolwiek jako o absolutnie czystym energetycznie. Używane mają tę przewagę, że często ktoś je już do pracy z runami używał, więc są niejako "obudzone".


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 567

@Leonora o tym nie pomyślałam. Że nowe też mają jakąś historię. To zmienia trochę moje myślenie o tym.


Odpowiedz
Wpisy: 1789
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Hagalaz to nie jest tylko "zła runa". To też transformacja, nieoczekiwana zmiana, coś, co burzy żeby potem uporządkować. Może faktycznie coś ci pokazywała, tylko szukałeś oczywistych zdarzeń zewnętrznych zamiast patrzeć szerzej?


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy to znaczy, że ta cała dyskusja o pamięci run jest bez sensu? Jakby skoro nie możemy odróżnić jednego od drugiego, to może po prostu ćwiczymy interpretację i tyle?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Natalie09 nie, nie uważam, że ta dyskusja jest bez sensu. Ale masz rację, że stoimy przed problemem, którego nie możemy łatwo rozwiązać empirycznie. To nie znaczy, że pamięć run to fikcja - znaczy, że musimy być uczciwi co do tego, co jesteśmy w stanie sprawdzić, a co jest interpretacją.


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 347

@Rodis okej, to jak ty to rozróżniasz w praktyce? Bo mówisz o uczciwości, ale co to znaczy konkretnie przy pracy z zestawem?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Natalie09 u mnie to wygląda tak, że jeśli odczyt nie ma sensu, najpierw zakładam, że to moja interpretacja jest za wąska. Dopiero jeśli to się powtarza przez dłuższy czas z tym samym zestawem, a z innym idzie lepiej - zaczynam myśleć o zestawie.


Odpowiedz
Wpisy: 1805
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

To porównanie mi się podoba, ale jest jeden problem - jabłka są obiektywnie inne. A przy runach mówimy o czymś, co jest bardzo subiektywne. Nie wiem, czy porównywanie zestawów rzeczywiście daje odpowiedź na pytanie o pamięć, czy tylko na pytanie, z którym zestawem mi się lepiej pracuje.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Shangie i to jest właśnie rozróżnienie, które moim zdaniem gubi się w tej rozmowie. Pytanie "czy zestaw pamięta" i pytanie "czy mi z nim dobrze pracować" to nie jest to samo. Zestaw może pamiętać i jednocześnie być dla ciebie odpowiednim partnerem do pracy. Albo odwrotnie.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Lady to znaczy, że mogłabyś mieć zestaw z silną obcą energią i mimo to świetnie z nim pracować?


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Zorka tak, i widziałam takie przypadki. Zresztą sama miałam zestaw po kimś, u kogo praktyka była intensywna - i przez pierwszy miesiąc odczyty były dziwne, ale potem wszystko się ułożyło. Nie wiem, czy to był czas potrzebny na "przestawienie", czy po prostu moja nauka interpretacji. Szczerze? Pewnie jedno i drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

A mnie ciekawi jedno - czy jest różnica między zestawem odziedziczonym po kimś bliskim a kupionym od obcej osoby? Intuicyjnie czuję, że tak, ale nie wiem, czy to ma jakiś sens.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Mirta ma sens. Przy kimś bliskim jest coś, co można by nazwać wspólnym polem - znaliście się, byliście w podobnych sytuacjach życiowych, a twoja babcia miała pewnie jakieś intencje związane z tym, że runy do ciebie trafiły. To nie jest to samo, co kupno od anonimowej osoby przez internet.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Arbogi "wspólne pole" - to brzmi interesująco, ale co to konkretnie znaczy? Czy chodzi o emocje, historię rodzinną, czy o coś jeszcze innego?


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Nikita trochę wszystkiego. Chodzi o to, że energia, która jest w przedmiocie, jest jakoś skierowana - ma kontekst. Przy babci Mirty ten kontekst jest przynajmniej częściowo znany i bliski. Przy anonimowym sprzedawcy masz zero informacji o tym, w jakim kontekście runy pracowały.


Odpowiedz
Wpisy: 567
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale czy to nie jest trochę tak, że zakładamy, że babcia używała run "dobrze"? A co jeśli ktoś ich używał w jakiś nieprzyjemny sposób? Czy to też zostaje w zestawie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Honorata tak, zostaje. I to jest właśnie jeden z argumentów za czyszczeniem używanych zestawów, zanim zaczniesz z nimi pracować. Nie dlatego, że poprzedni właściciel był złym człowiekiem, ale dlatego że nie wiesz.


Odpowiedz
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie, które trochę burzy tę dyskusję - czy ktoś z was miał sytuację, w której nowy zestaw, kupiony nowy, też zachowywał się "dziwnie" na początku? Bo ja miałam i wtedy ta cała logika o pamięci poprzedniego właściciela nie bardzo pasowała.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Leonora miałem. Drewniane runy, kupione w sklepie, właściwie bez historii. I pierwsze trzy tygodnie odczyty były zupełnie bez sensu. Dopiero potem coś się zmieniło. To pasuje raczej do teorii, że chodzi o budowanie relacji, a nie o usuwanie cudzej energii.


Odpowiedz
Wpisy: 1071
Rozpoczynający temat
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie o to mi chodzi, bo po tym wszystkim nie wiem już, czy to co czuję przy tych runach to jest ślad po poprzednim właścicielu, czy po prostu normalny opór nowego zestawu. I czy to w ogóle ma znaczenie dla dalszej pracy z nimi.


Odpowiedz
Udostępnij: