słuchajcie, a jest tu ktoś kto pracuje z runami w rytmie dobowym? Bo Tojadek wspomniała bioenergoterapię w kontekscie i tam rytmy dobowe są bardzo konkretną rzeczą, a mnie zastanawia czy ktoś testował aktywację run o konkretnych porach dnia - nie z kalendarza tylko właśnie z logiki biologicznej że rano inaczej pracuje układ nerwowy niż wieczorem i to może przekładać się na odbiór intencji.
ta kwestia pory dnia to jest coś o czym wiadomo od dawna w różnych tradycjach,nie tylko runicznych. Astrologia elektywna też bierze pod uwagę godziny a nie tylko dni. Nie dziwię się że to wybrzmiewa przy runach. Ale Augur, ta hipoteza z bioenergoterapią jest ciekawa, tylko uważałabym żeby nie mieszać zupełnie różnych systemów bez zastanowienia czy mają wspólne założenia.
ja mam pytanie trochę z boku tej dyskusji - czy runy mogą przyspieszać czas w złym sensie? Znaczy, czy można przeprowadzić taki rytm że wszystko zaczyna się sypać szybciej niż byśmy chcieli? bo ta cała rozmowa o przyspieszeniu brzmi pozytywnie ale co jeśli ktoś jest w złym momencie i przyspieszenie to będzie przyspieszenie złych rzeczy?
właśnie to jest coś co mnie samą uderzyło po tym miesiącu o którym pisałam. Bo zmiana pracy i przeprowadzka brzą swietnie z zewnatrz, ale tamten miesiac był naprawdę trudny. Nie "trudny" w sensie romantycznej próby, tylko konkretnie ciężki. I teraz zastanawiam się czy gdybym wiedziała że tak to wygląda, to czy zaczęłabym ten rytm z Jera. Nie wiem. Moze tak, ale z innymi oczekiwaniami.
no właśnie, i tu wracamy do tej kwestii pory dnia ktora zaczelam wczesniej, bo mi się wydaje że to nie jest tylko techniczny detal. Jeśli Czarownica ma rację że runy uwydatniaja to co już jest w ruchu, to pora aktywacji moglaby determinować który z procesow dostaje "paliwo". Rano masz inne napięcia psychofizyczne niż wieczorem i inne rzeczy są "w ruchu". Klementynka, jak długo prowadziłaś ten dziennik zanim zauważyłaś ten wzorzec z porannymi sesjami?
Hagelaz rano to jest bardzo ciekawa obserwacja bo w starszych tekstach jest Hagelaz opisywana jako runa zimy i stagnacji ale też jako coś co poprzedza nowy porzadek, nie tylko zniszczenie. Jeśli robisz aktywacje o świcie to jest ciekawe że akurat wtedy to wychodzi. Kleentynka68 a co konkretnie robilas z tą runą? tylko kontemplację ,czy jakiś aktywny element jak galdr albo pisanie na ciele?
oho, ale wracajac do Anusin pytania bo mi sie wydaję ze uciekamy, ten problem "przyspieszenia w złym sensie" to jest coś o czym sie mało mówi na forach a mówi sie duzo że runy "pomagają", "otwierają" itp. Mnie Kadula kiedys powiedziała coś co utkwiło - że runa nie jest życzeniem, jest kierunkiem. I kierunek może prowadzić pod gorkę. czy któs ma konkretne doswiadczenie z takim przyspieszeniem ktore sie skończyło inaczej niz planowalo?
