Forum

Asystent AI
Runy a przyspieszen...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a przyspieszenie czasu - czy mogą zmienić tempoin życiowych zmian?

Strona 2 / 2

Wpisy: 410
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

słuchajcie, a jest tu ktoś kto pracuje z runami w rytmie dobowym? Bo Tojadek wspomniała bioenergoterapię w kontekscie i tam rytmy dobowe są bardzo konkretną rzeczą, a mnie zastanawia czy ktoś testował aktywację run o konkretnych porach dnia - nie z kalendarza tylko właśnie z logiki biologicznej że rano inaczej pracuje układ nerwowy niż wieczorem i to może przekładać się na odbiór intencji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klementynka68)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 84

@Augur08 ja zapisuję porę w dzienniku i zauważyłam że wieczorne sesje są u mnie spokojniejsze ale jakoś głębsze, poranne są bardziej chaotyczne ale czasem coś wyskakuje zaskakującego. Nie wiem czy to runa czy pora, ale wzorzec jest powtarzalny. Masz jakieś konkretne założenie z tym rytmem dobowym czy pytasz ogólnie?


Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Klementynka68 pytam bo czytałem kilka tekstów o bioenergoterapii gdzie jest mowa o tym że ciało ma okna energetyczne w ciągu dnia i mi się nasunęło że to mogłoby tłumaczyć dlaczego ta sama runa ciągnięta rano i wieczorem daje inne odczucia. ale to luźna hipoteza ,nie mam dowodów.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

ta kwestia pory dnia to jest coś o czym wiadomo od dawna w różnych tradycjach,nie tylko runicznych. Astrologia elektywna też bierze pod uwagę godziny a nie tylko dni. Nie dziwię się że to wybrzmiewa przy runach. Ale Augur, ta hipoteza z bioenergoterapią jest ciekawa, tylko uważałabym żeby nie mieszać zupełnie różnych systemów bez zastanowienia czy mają wspólne założenia.


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

ja mam pytanie trochę z boku tej dyskusji - czy runy mogą przyspieszać czas w złym sensie? Znaczy, czy można przeprowadzić taki rytm że wszystko zaczyna się sypać szybciej niż byśmy chcieli? bo ta cała rozmowa o przyspieszeniu brzmi pozytywnie ale co jeśli ktoś jest w złym momencie i przyspieszenie to będzie przyspieszenie złych rzeczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Anusia to jest naprawdę dobre pytanie i nie, nie jest z boku. To jest chyba centralny problem tej dyskusji. Runy nie przyspieszaja czasu same w sobie, one raczej uwydatniają to co już jest w ruchu. Jeśli masz w życiu kilka procesów które dojrzewają, to praca z runami może sprawić że zaczną się finalizować szybciej, tak, ale jeśli te procesy są destrukcyjne, to destrukcja też może przyspieszyć. Jera to doskonały przykład - to jest runa żniw ,zbierasz to co zasiałeś, nie to co chciałaś zasiać.


Odpowiedz
Wpisy: 177
Rozpoczynający temat
(@tojadek_o)
Połączone: 3 lata temu

właśnie to jest coś co mnie samą uderzyło po tym miesiącu o którym pisałam. Bo zmiana pracy i przeprowadzka brzą swietnie z zewnatrz, ale tamten miesiac był naprawdę trudny. Nie "trudny" w sensie romantycznej próby, tylko konkretnie ciężki. I teraz zastanawiam się czy gdybym wiedziała że tak to wygląda, to czy zaczęłabym ten rytm z Jera. Nie wiem. Moze tak, ale z innymi oczekiwaniami.


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

no właśnie, i tu wracamy do tej kwestii pory dnia ktora zaczelam wczesniej, bo mi się wydaje że to nie jest tylko techniczny detal. Jeśli Czarownica ma rację że runy uwydatniaja to co już jest w ruchu, to pora aktywacji moglaby determinować który z procesow dostaje "paliwo". Rano masz inne napięcia psychofizyczne niż wieczorem i inne rzeczy są "w ruchu". Klementynka, jak długo prowadziłaś ten dziennik zanim zauważyłaś ten wzorzec z porannymi sesjami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klementynka68)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 84

@Augur08 no i masz, z jakieś cztery miesiące regularnie, ale pierwsze dwa to były notatki dosyć chaotyczne, dopiero jak zaczęłam robić to bardziej systematycznie to wzorzec zaczął być widoczny. I dodam że poranne "niespodzianki" o których pisalam to nie zawsze były przyjemne niespodzianki, raz wyciągnęłam Hagelaz rano i przez kilka dni mialam poczucie że coś mi się kruszy pod stopami. Nie wiem na ile to runa a na ile moje nastawienie do tej runy, bo Hagelaz mnie zawsze trochę niepokoi.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@aurelek94)
Połączone: 3 lata temu

Hagelaz rano to jest bardzo ciekawa obserwacja bo w starszych tekstach jest Hagelaz opisywana jako runa zimy i stagnacji ale też jako coś co poprzedza nowy porzadek, nie tylko zniszczenie. Jeśli robisz aktywacje o świcie to jest ciekawe że akurat wtedy to wychodzi. Kleentynka68 a co konkretnie robilas z tą runą? tylko kontemplację ,czy jakiś aktywny element jak galdr albo pisanie na ciele?


Odpowiedz
Wpisy: 434
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

oho, ale wracajac do Anusin pytania bo mi sie wydaję ze uciekamy, ten problem "przyspieszenia w złym sensie" to jest coś o czym sie mało mówi na forach a mówi sie duzo że runy "pomagają", "otwierają" itp. Mnie Kadula kiedys powiedziała coś co utkwiło - że runa nie jest życzeniem, jest kierunkiem. I kierunek może prowadzić pod gorkę. czy któs ma konkretne doswiadczenie z takim przyspieszeniem ktore sie skończyło inaczej niz planowalo?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: