Forum

Asystent AI
Runy a przyjmowanie...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a przyjmowanie krytyki - czy mogą pomóc przyjąć opinie

Strona 2 / 2

Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

jest na to stary sposób który polecam - po wyciągnięciu runy zapisz dosłownie pierwsze skojarzenie, pierwsze słowo, i dopiero potem szukaj znaczenia. jeśli twoje pierwsze słowo i znaczenie w słowniku idą w zupełnie różne strony, to masz materiał do pracy. jeśli od razu się zgadzają - pytaj się siebie dlaczego tak łatwo.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

o, to ciekawe z tym pierwszym skojarzeniem. a jak długo to trwa zanim zaczniesz rozróżniać co jest twoim skojarzeniem a co 'mówi' runa? bo mi się wydaje że na początku to i tak będzie jedno i to samo


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Leszczynka szczerze mówiąc - długo. u mnie to były chyba dwa lata regularnej pracy zanim zaczęłam czuć różnicę. ale to nie znaczy że przez ten czas nic z run nie wyciągałam. po prostu wyciągałam więcej z siebie niż z runi i też było to użyteczne.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@dianka58)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie i tu jest mój zarzut do całej tej dyskusji. jak przez dwa lata wyciągasz 'z siebie a nie z runy' to po co ci runa? wyciągaj po prostu z siebie. kartka papieru, pisanie bez cenzury, to samo robi a nie potrzebuje dwóch lat nauki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zygmunt)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 22

@Dianka58 ale po co w ogole porownywac? ktos lubi robic z kartka, ktos woli z runa. efekt moze byc podobny, proces inny. nie kazdy lubi pisac strumien swiadomosci.


Odpowiedz
(@dianka58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 289

@Zygmunt to prawda, nie chciałam być złośliwa. mnie osobiście irytuje kiedy runę traktuje się jak wyroczni która coś 'mówi' sama z siebie. jak traktujesz ją jak punkt skupienia - ok, rozumiem to.


Odpowiedz
Wpisy: 42
Rozpoczynający temat
(@wrozka_71)
Połączone: 2 lata temu

rozumiem co mówi Dianka58 i trochę się z tym zgadzam. ale jest coś w tym że symbol jest zewnętrzny - jak rysuję kartę albo ciągnę runę to jest coś co przyszło 'z zewnątrz' i to mi jakoś łatwiej traktować serio niż własne myśli. może to psychologia a nie magia, ale działa na mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@czeslawa)
Połączone: 10 miesięcy temu

a mam głupie pytanie - jak ciągniecie tę jedną runę przed trudną rozmową to co potem z nią robicie? trzymacie w głowie przez cały czas rozmowy? bo to chyba rozpraszałoby


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pietruszka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 170

@Czeslawa wcale nie głupie! w tarocie podobnie - jak wyciągam kartę na dzień to nie siedzę z nią w głowie non stop. chodzi o to żeby przed rozmową zrobić sobie jakiś rodzaj nastawienia, nie żeby w trakcie rozmowy analizować symbole. to jak sprawdzenie kierunku przed wyjściem z domu, nie patrzenie w mapę w każdym kroku.


Odpowiedz
(@czeslawa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 53

@Pietruszka aaaa, to ma sens. bo myślałam że trzeba to jakoś aktywnie używać i to by było bez sensu praktycznie


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@eliksirnik)
Połączone: 2 lata temu

to troche jak ustawianie intencji na meditacji chyba? ze nie chodzi o to zeby myslec o tym caly czas tylko zebys to 'ustawil' i szedl dalej


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 125

@Eliksirnik dokładnie tak to rozumiem 🙂 chodzi o kierunek na początku, a potem puszczasz to i jesteś w rozmowie normalnie


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@thalia72)
Połączone: 2 lata temu

słuchajcie, wracam do pytania Wrozki_71 bo myślę że nikt nie powiedział wprost co zrobić jak interpretujesz pod siebie. jest jedna prosta rzecz - poproś kogoś innego żeby powiedział co ta runa mogłaby znaczyć bez kontekstu twojej sytuacji. jak ich interpretacja cię zaskoczy albo zdenerwuje, to prawdopodobnie trafiła w coś prawdziwego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicytka93)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 15

@Thalia72 o to jest dobry pomysl! ale to wymaga ze masz kogoś takiego kto sie na tym zna i z kim mozesz tak rozmawiac. nie kazdy ma taką osobę w zyciu


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@nightshade91)
Połączone: 3 lata temu

czytam ten watek od początku i właściwie pierwsze raz się odzywam, ale mam pytanko - czy mowimy o runach jako o sposobie na to żeby PRZYJAC krytyke w sensie emocjonalnym, czy o tym zeby ona do nas dotarla w sensie zrozumienia? bo to chyba dwie różne rzeczy i przez cały czas mixujemy jedno z drugim


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozka_71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 42

@Nightshade91 o matko, masz rację że tego nie rozdzieliłam. mnie chodzi o obie te rzeczy ale chyba głównie o to pierwsze - żeby nie zareagować obronnie od razu tylko żeby w ogóle dać sobie szansę usłyszeć co ktoś mówi. to emocjonalne, nie intelektualne.


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

to rozróżnienie jest ważne. emocjonalne przyjęcie krytyki i intelektualne zrozumienie krytyki to dwie różne prace i runa może pomóc w obu - ale inaczej. przed rozmową ciągniecie runę raczej pod kątem nastawienia emocjonalnego. po rozmowie - pod kątem zrozumienia co cię uderzyło i dlaczego tak mocno.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

to co napisała Nocnica o emocjonalnym i intelektualnym przyjęciu krytyki chyba jest kluczem do całej tej rozmowy. bo ja np. doskonale rozumiem intelektualnie że ktoś ma rację, ale emocjonalnie to mnie boli i reaguję defensywnie. i nie wiem czy runa mi tutaj pomoże - może przy nastawieniu przed rozmową, ok, ale co z tym bólem który przychodzi po?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Leszczynka a to jest właśnie pytanie które mnie interesuje. bo ciągniecie runy po rozmowie - co to daje konkretnie? że patrzysz na znak i co, ból mniejszy? czy chodzi o to żeby przetworzyć co się stało?


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Sauwak no właśnie chodzi o przetwarzanie. po trudnej rozmowie jesteś zazwyczaj za blisko tego co się stało, żeby to zobaczyć normalnie. runa wyciągnięta po może ci dać inną perspektywę - coś zewnętrznego co mówi 'ok, co z tego możesz wziąć dla siebie'. to nie jest lek na ból, to jest bardziej... zaproszenie do refleksji kiedy jesteś jeszcze roztrzęsiona.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@dianka58)
Połączone: 2 lata temu

przeczytałam co Nocnica napisała i rozumiem logikę ale mam pytanie które mnie drąży od dłuższego czasu w tej dyskusji - czy nie jest tak że jeśli runy pomagają 'przetworzyć' trudną rozmowę to tak naprawdę przetwarzamy rozmowę i wyciągamy wnioski bez run, a runa to tylko pretekst żeby w ogóle usiąść i to zrobić? bo jeśli tak, to problem jest w tym że bez run większość ludzi po prostu idzie na netflix i nie przetwarza nic. i wtedy ok, runa ma wartość - ale nie jako magia, tylko jako przypomnienie 'hej, usiądź i pomyśl'.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: