Forum

Asystent AI
Runy a przezwycięże...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a przezwyciężenie zawiści - mogą nauczyć radości z powodzenia innych

Strona 2 / 2

Wpisy: 475
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

A wracając do wątku z zawiścią, bo trochę zeszliśmy, mam takie pytanie. czy ktoś kiedyś robił tą pracę z Nauthiz-Gebo-Wunjo i czuł opór? Tzn. że niby chcesz puścić tę zawiść ale w środku cos mówi "nie, bo jak ją puszczę to znaczy że to tamta osoba wygrała"? Bo u mnie tak jest i nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 580

@Rojnik Właśnie to co opisujesz jest chyba najczęstszym momentem w tej pracy i wlasnie dlatego sam symbol czy sama runa nie wystarczy. To co czujesz ma logikę, zawiść często jest wtóna do poczucia że cos ci się należało i nie dostałaś. Puścić zawiść bez przepracowania tego pierwotnego bólu to jest trochę jak przyklejanie plastra bez czyszczenia rany. Najpierw trzeba zobaczyć co pod spodem siedzi. 😉


Odpowiedz
(@zywiena73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 200

@Rojnik Ja to znałam ten opór, naprawdę. U mnie brzmiało to mniej więcej tak: jak przestanę zazdrościć to znaczy że nie zależy mi, że odpuszczam. I gdzieś tam siedziała myśl że zawiść trzyma mnie blisko czegoś o co mi chodzi. boże, troche paradoksalne, no nie? Dopiero jak to sobie jasno nazwałam to zaczęło się ruszać. Runa sama w sobie tego nie robi, ale pomaga utrzymać skupienie żeby do tych rzeczy dotrzeć.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@kingusiaa)
Połączone: 3 lata temu

Helenka i Zywiena, ale chwila, bo teraz mi się coś miesza. Piszecie że runa pomaga "dotrzeć" ale nie "robi sama". To jak to w ogóle wygląda w praktyce? Tzn. siedzisz, patrzysz na runę i co, pytasz siebie co czujesz? Medytujesz? Przepraszam że pytam tak podstawowo ale naprawdę nie wiem jak to wygląda krok po kroku


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Kingusia,mnie też to interesuje, sam jestem świeżo w temacie. Jak Zywiena opisywała wcześniej że kładła runę na stole i po prostu na nią patrzyła to mnie to troche zdziwiło bo myślałem ze musi być jakiś rytuaał, słowa, jakieś formułki. A to jest naprawde takie proste?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klementynka68)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 84

@Marcel50 Kingusia, to zależy od osoby. Ja robiłam różne rzeczy w różnych momentach. Czasem naprawdę tylko patrzenie i oddychanie. Czasem zapisywanie skojarzeń w notatniku. Czasem runa leżała obok mnie w trakcie jakiegoś przemyślenia o tym co mnie gryzło. Nie ma jednego przepisu. I mysle że to dobrze, bo jak jest przepis to zaczyna byc mechaniczne. :/


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@lucjanek)
Połączone: 2 lata temu

no tak, i kiedy jest mechaniczne przestaje działać, a jak przestaje działać to znaczy że robimy to źle i trzeba wrócić do niemechanicznego, czyli do siedzenia i patrzenia i znowu działa. Trochę to sie kręci w kółko, nie? Mówię to bez złośliwości ale widzę ten schemat. Każdy sposób ezoteryczny ma ten sam bezpiecznik, jak nie działa to znaczy że za mało wierzysz albo robiłeś źle.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Lucjanek Wydaje mi się że to uczciwa uwaga ale troche za szeroka. Można powiedzieć to samo o terapii czy o afirmacjach czy o diecie. Jak nie działa to pytanie brzmi "czy robiłeś konsekwentnie i z zaangażowaniem" i to jest sensowne pytanie, nie mydlenie oczu. 😮 Różnica jest taka że przy terapii masz zewnętrzną osobę ktura weryfikuje. przy pracy z runami masz tylko siebie i to jest faktyczna słabość tej metody.


Odpowiedz
(@dionizy-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 53

@Martusia61 W gruncie rzeczy to akurat rozsadne. Bez zewnetrznej weryfikacji czlowiek moze robic ta prace przez miesiac i nie wiedziec czy posuwa sie do przodu czy hodzi w kolko. i nie ma sie komu poskarzyc ani powiedziec "sluchaj, to co opisujesz to jest to samo co trzy tygodnie temu". Jak ktos tu sobie z tym radzi serio?


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@amethysta86)
Połączone: 3 lata temu

prowadzę dziennik od kilku lat i to jest jedyna weryfikacja jaką znam. wracam do wpisów sprzed trzech, czterech miesięcy i widzę czy cos sie zmieniło, czy te same kwestie wracają identycznie sformułowane czy jednak inaczej. To nie jest idealne, bo piszę sama i weryfikuję sama, ale przynajmniej jest jakiś ślad. Bez notatek naprawdę nie ma jak stwierdzić czy coś drgnęło. ^^


Odpowiedz
Wpisy: 492
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Dziennik, tak. U mnie to trochę chaotyczne, różne zeszyty, luźne kartki, ale jak kiedyś zbiorę to kupy to jest bardzo widać. Takie właśnie momenty z zawiścią pisałam dużo przez jakiś czas i teraz jak czytam Was od dłuższego czasu po cichu widzę dokładnie kiedy coś puśicło. Nie mogłabym tego zobaczyć bez tego zapisu, to za delikatne zeby pamiętać.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@sigilmistrz06)
Połączone: 3 lata temu

A ja mam pytanie do Cebulki albo Amethysty bo to mnie ciekawi. Jak coś puściło, tzn. jak to wyglądało? Bo to jest ta rzecz której nikt nigdy nie opisuje konkretnie. Wszyscy mówią że praca z runami "pomogła" albo "coś drgnęło" ale co to znaczy fizycznie, emocjonalnie? Bo nie wiem czy szukam czegoś dramatycznego czy to jest po prostu pewnego dnia myślisz o tamtej osobie i nie boli?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zywiena73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 200

@Sigilmistrz06 Według mnie to naprawdę dobre pytanie i faktycznie rzadko ktoś to konkretnie opisuje. U mnie wyglądało to tak że przez długi czas myśl o sukces tej znajomej powodowała takie napięcie w klatce, trochę jak zaciskanie. I pewnego dnia po prostu... tego napięcia nie było. Nie był to wielki przełom, żadne olśnienie, po prostu wróciłam z pracy, usłyszałam że jej cos wyszło i pomyślałam "okej, spoko" i tyle. Dopiero potem mi coś kliknęło że czekaj, przedtem by mnie to zjadło.


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

A to co Zywiena opisuje to jest właściwie definicja tego jak zmiana emocjonalna wygląda kiedy jest prawdziwa, nie wymuszona. Nie ma dzwonów i fajerwerków, jest brak reakcji tam gdzie wcześniej była reakcja. I to jest dobre kryterium do weryfikacji o którą pytał Dionizy, własnie to, czy bodziec który wcześniej uruchamiał zawiść teraz uruchamia cokolwiek. Można to obserwować i notować bez żadnej mistyki.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@sigilmistrz06)
Połączone: 3 lata temu

No i to co Kornelia napisała o braku reakcji jako kryterium zmiany, to mi sie bardzo kliknęło. Bo właśnie o to chodzi, nie? Że sukces innej osoby przestaje być zdarzeniem które cię dotyczy. Nie chodzi o to żebyś skakał z radości, tylko żeby był obojętny w takim... spokojnym sensie. Ale mam pytanie do osób które to przeżyły, czy to przyszło nagle czy stopniowo? Bo Zywiena opisała to jako moment, ale zastanawiam się czy to nie jest tak że ten moment to tylko pik, a poprzedza go dużo małych zmian których nie widzisz na bieżąco. 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Sigilmistrz06 To dobre pytanie i moja odpowiedź brzmi: jedno i drugie. Moment jest prawdziwy,ale jest jak wierzchołek, pod spodem jest dużo warstw które się układały. Sama to tak widzę po swoich doświadczeniach z podobną pracą, niekoniecznie z runami, ale mechanizm ten sam.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@amethysta86)
Połączone: 3 lata temu

Dokładnie tak. I wlasnie dlatego dziennik jest ważny, bo bez niego ten wierzchołek wydaje się nagły i "magiczny", a jak masz zapiski to widzisz że przez miesiąc coś tam po cichu robiło się inaczej. Magia w dobrym sensie słowa, ale nie z powietrza.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Sluchajcie, obserwuje ta dyskusje i sie przygladam i mam pytanie ktore mi siedzi w glowie. Wy caly czas mowicie o Gebo w kontekscie wymiany, Nauthiz jako punkt wyjscia, Wunjo jako cel. Ale czy ktos probowal Sowulo przy tej pracy? Bo jak mi hodzi o zawisc to ja bym widzial Sowulo jako rune ktora mowi "twoje slonce jest twoje, tamta osoba ma swoje". Cos o tym wiecie czy to moje wlasne kombinowanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klementynka68)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 84

@Edek o Sowulo w tym kontekście nie słyszałam żeby ktoś pisał, ale to ciekawe podejście. Sowulo to światło własnego potencjału, więc jakby pracujesz z tym że zawiść bierze sie z porównywania świateł a nie z braku twojego... to ma sens. nie mam pewności czy to klasyczne zastosowanie ale nie powiedziałabym że złe.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@ulistkowa71)
Połączone: 3 lata temu

Sowulo to runa słońca i zwycięstwa w sensie własnej drogi, to prawda. Ale uwaga, bo Sowulo ma też cień, jeśli piszemy o zawiści to trzeba uważać żeby praca z Sowulo nie zamieniła się w "mój sukces kontra twój". To nie jest typowa runa do pracy z relacjami, raczej do własnej siły. Trzeba wiedzieć czego się szuka.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Ulistkowa71 no wlasnie, to jest to co chcialem sprawdzic. swoja droga, tzn. moje intuicyjne skojarzenie moglo pojsc w zla strone. Rozumiem ze ryzyko jest takie ze zamiast puscic zawisc zaczne budowac mur "ja tu, ty tam" zamiast realnie otworzyc sie na radosc z cudzego powodzenia?


Odpowiedz
(@zywiena73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 200

@Edek kurczę, mnie też to nie przyszło do głowy z Sowulo, ale teraz kiedy o tym przewijam sobie ten wątek i się przyglądam mam wrażenie że moje ciało wie czemu instynktownie nie sięgnęłam po tą runę przy pracy z zawiścią. Zostałam przy Gebo i Wunjo i to było w porządku. Ale widzę logikę w tym co mówisz, może jako finalne domknięcie kiedy już czujesz że zawiść puściła. Ciekawe. ^^


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@ulistkowa71)
Połączone: 3 lata temu

Dokładnie o to mi chodzi. Gebo akurat jest do tej pracy lepsza właśnie dlatego że mówi o połączeniu i wzajemności, nie o oddzieleniu. Sowulo może być dopełnieniem na końcu, kiedy już masz tę otwartość, żeby zakorzenić własną wartość. Ale nie na początku. :/


Odpowiedz
Wpisy: 492
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Och, ten wątek z Sowulo jest ciekawy, bo ja przez chwilę miałam podobny impuls, że wezmę ją jako "swoje światło" i to wystarczy. ale cos mi nie grało. Teraz po tym co pisze Ulistkowa rozumiem co nie grało. Gebo jest cieplejsza do tej pracy, tak to bym powiedziała, Sowulo jest bardziej... ostra? Silna tak, ale nie miękka.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@lilijka_r)
Połączone: 3 lata temu

Mam może głupie pytanie ale nie rozumiem jednej rzeczy. Wy mówicie że Gebo to wymiana, ok. ale co to znaczy w praktyce kiedy masz zawiść? Ja jakoś nie widzę jak "wymiana" odnosi sie do tego że ktoś mi zazdrości albo ja komuś. Gdzie tu jest wymiana? Kto z kim wymienia co? ^^


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@klementynka68)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 84

@Lilijka_R to nie głupie pytanie, serio. Myślę o tym tak: zawiść blokuje wymianę bo zakładasz że to jest gra o sumie zerowej, tzn. że jak tamta osoba dostała to ty straciłaś. Gebo mówi że tak nie jest, że przepływ jest możliwy dla każdego. Praca z Gebo przy zawiści to właściwie praca ze swoim przekonaniem o tym jak działa dostatek w ogóle. 🙁


Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 580

@Lilijka_R Klementynka ma rację. Dodałabym tylko że w tej pracy wymiana jest też wewnętrzna, tzn. wymieinasz stary wzorzec na nowy. Oddajesz napięcie, bierzesz przestrzeń. To jest uproszczone ale tak na wejście pomaga. 😛


Odpowiedz
(@lilijka_r)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 20

@Helenka50 ok, to mi trochę rozjaśniło. Ale nadal mam wątpliwość, bo brzmi to trochę jak afirmacja tylko z symbolem. Tzn. mogłabym powiedzieć sobie "dostatek jest dla wszystkich" bez żadnej runy i efekt byłby taki sam, nie? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@dionizy-2)
Połączone: 3 lata temu

Lilijka zadala dokladnie to pytanie ktore ja mialem trzy posty wyzej ale nie napisalem bo wiedzialem ze dostane po glowie haha. I ciekawi mnie jak ktos odpowie, szczerze. bo argument "runa to cos wiecej niz afirmacja" slyszalem ale nie slyszalem dobrego wyjasnienia dlaczego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Dionizy.2 Lilijka,odpowiem tak: może nie dlaczego ale jak. okej, afirmacja angażuje głównie umysł słowny. Symbol angażuje inaczej, bardzej obrazowo, niewerbalnie. Dla ludzi którzy myślą obrazami albo mają mocno działającą wyobraźnię symboliczną, praca z runą może wchodzić głębiej niż słowa. Dla innych niekoniecznie. Nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich.


Odpowiedz
(@dionizy-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 53

@Martusia61 ok,to akceptuje jako odpowiedz. Tzn. nie jest to "runa ma moc sama w sobie" tylko "inny format wejscia dla innego typu umyslu". to ma sens i nie wymaga zadnych spejalnych zalozen


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@ewaryst98)
Połączone: 3 lata temu

Hej,wchodze bo mnie wciagnelo to co Lilijka zapytala. Bo ja wlasnie probowalem afirmacji przy podobnym problemie i jakos nie szlo, a potem ktos mi podpowiedzial zeby sprobowac z czyms fizycznym, jakims kamieniem albo wlasnie symbolem, i cos drgnelo. trudno mi ocenić czy to byla runa czy po prostu to ze cos trzymalem w rece i to dawalo zakotwiczenie. Moze o to chodzi z tymi symbolami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amethysta86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 90

@Ewaryst98 zakotwiczenie to bardzo dobry trop. Runa jako obiekt fizyczny daje punkt kontaktu ktury słowo wymówione w głowie nie daje. To może być część wyjaśnienia, i to bez żadnej mistyki. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

A ja chciałam wrócić do czegoś co napisała Zywiena wcześniej,że zawiść trzymała ją "blisko" czegoś na czym jej zależy. Bo to mi zostało w głowie. Tzn. jak to rozumieć? Że zawiść jest jak wskazówka co chcesz dla siebie? Bo jak tak to rozumiemy to praca z runą powinna chyba jakoś uwzględniać to czego chcesz, nie tylko puszczanie zazdrości? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

no właśnie to chciałam rozwinąć, bo mi sie wydaje że zawiść jako wskazówka to jest coś co kompletnie zmienia podejście do tej pracy z runami. tzn. jeśli siedzisz z Nauthiz i zamiast "co mi nie dają" pytasz "czego chcę dla siebie", to to jest inne ćwiczenie. ale czy Zywiena miała na myśli że praca z Gebo potem to potwierdza, czyli jakby zamienia kierunek energii?? bo nie do końca rozumiem jak to szło w jej praktyce


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zywiena73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 200

@Rojnik Tak mniej więcej. Znaczy u mnie to wyglądało tak, że najpierw rzeczywiście był taki moment rozpoznania, że ta zawiść to nie jest "ona ma a ja nie", tylko "ja chcę czegoś podobnego i się boję że nie dostanę". I dopiero z tym mogłam coś zrobić. Gebo weszło właśnie w tamtym miejscu, bo ta runa pytała mnie niejako "dobrze, to co jesteś gotowa dać żeby coś przepłynęło". I to wcale nie jest przyjemne pytanie, no ale bo okazuje się że trzeba puścić kontrolę nad tym kto zasługuje a kto nie. A zawiść bardzo lubi być sędzią, serio 😮


Odpowiedz
Wpisy: 492
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

a to co Zywiena mówi o byciu sędzią jest dla mnie kluczowe. bo zawiść ma taką strukturę że ty decydujesz kto na co zasługuje, i zazwyczaj wyrok jest taki że tamta osoba nie zasługuje. Gebo rozbija to na poziomie założenia, bo mówi że wymiana nie jest twoja do zarządzania. trudno mi ocenić czy to dobrze opisuję ale to takie... odpuszczenie roli kontrolera przepływu


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dionizy-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 53

@Cebulka hm,ok ale to znowu brzmi jak afirmacja tylko ladniej OPAKOWANA 🙂 tzn. "odpusc kntrole" to moglabys powiedzieć sobie na trzeźwo bez zadnej runy. 😀 co runa tu robi inaczej, serio pytam, bo wczesniej Martusia mowila o innym formacie wejścia dla umysłu i to mi siadlo, ale w tym konkretnym przykladzie nie widze roznicy


Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Dionizy.2 to juz lekka nadinterpretacja. różnica dla mnie jest taka, że jak mówię sobie "odpuść kontrolę" to mój umysł to od razu analizuje i kontrargumentuje. a jak siedzę z Gebo w ręku i patrzę na ten znak to jest taka chwila ciszy zanim umysł wejdzie. i w tej chwili coś innego może wejść pierwsze. może to jest płytkie wyjaśnienie ale tak to czuję w praktyce


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@klementynka68)
Połączone: 3 lata temu

Dionizy ja wiem ze jestes sceptyczny i to spoko, ale moze zamiast pytac "co runa robi" zapytaj sie po prostu "czy dziala". tzn podejście empiryczne, nie filozoficzne. probowales kiedys czegokolwiek z fizycznym symbolem przy takiej pracy czy zawsze tylko slowa? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@lilijka_r)
Połączone: 3 lata temu

mam pytanie do Zywieny i do Cebulki bo wracacie do tego puszczenia kontroli - ale co jeśli ta praca z Gebo wywoła coś co nie jest gotowe? tzn. znaczy czy da się to zrobić "za szybko" i nagle siedzisz z emocjami których nie chciałaś ruszać? pytam bo trochę się boję że zacznę i odkopię coś czego nie planowałam 😐


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: