Forum

Asystent AI
Czytanie run w hała...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czytanie run w hałas poprzemysłu - czy można się skupić

Strona 1 / 2

Wpisy: 70
Rozpoczynający temat
(@cytrynka)
Połączone: 1 rok temu

Hej, mam taki problem i nie wiem czy tylko ja tak mam. Mieszkam niedaleko starej fabryki, teren dawno zamknięty ale maszyny chyba jeszcze stoja bo czasem slychac takie wibracje, metaliczne brzeczenie, generalnie hałas który nie wiadomo skąd dochodzi. I ja przy takim tle próbuje czytac runy. Wychodzi mi kompletnie nic - ciagam kamyki, patrzę na nie i mam wrazenie ze głowa mi pracuje na pusto. Nie wiem czy to kwestia skupienia, miejsca, czy moze energetyka terenu przemysłowego w ogóle blokuje takie rzeczy? Macie jakies doswiadczenia z trudnymi warunkami przy czytaniu? 🙁


Odpowiedz
56 odpowiedzi
Wpisy: 164
(@elzbietkaa)
Połączone: 2 lata temu

No to ciekawe pytanie,ale powiem szczerze - troche miesza ci sie skupienie z energetyka miejsca. To sa dwie rozne sprawy. Halas to kwestia fizyczna i psychologiczna, energetyka terenu to cos innego. Zanim zaczniesz szukac przyczyn w wibracjach fabryki, sprawdz najpierw czy w ciszy masz ten sam problem, czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@wanessa94)
Połączone: 2 lata temu

O, ja się dopiero uczę run i też miałam problem ze skupieniem! U mnie to nie przemysłowy hałas tylko sąsiad co słucha muzyki przez ścianę 🙂 Próbowałam zakładac słuchawki z muzyką ambientową i trochę pomogło, ale nie wiem czy to dobra metoda przy runach. Czy muzyka w tle w ogóle jest ok czy lepiej cisza?


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@bukowa)
Połączone: 3 lata temu

Zależy co rozumiesz przez "czytanie". Jeśli chodzi o klasyczny rzut i interpretację, to hałas może po prostu rozpraszać uwagę i tyle. Nie doszukiwałabym sie w tym żadnej metafizyki od razu. Ale jesli pytasz o pracę z energią run w głębszym sensie, to teren postindustrialny rzeczywiście może miec swoje specyficzne pole. Nie jest to jednak regula.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Ojej, jak czytam ten temat to az mi sie przypomniało że kiedyś próbowałam medytowac przy czakrach właśnie jak dookoła było głosno i kompletnie mi to nie wychodziło, bo umysł ciagle łapał KAŻDY dźwiek z zewnątrz. Z runami pewnie podobnie - hyba ze jest jakis sposób żeby te zewnętrzne zakłócenia niejako "przerobić" na neutralne tło? Ktoś sie z tym zetknął?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elzbietkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 164

@Leontyna65 Przy runach nie robi sie medytacji w takim sensie jak przy czakrach, to trochę inne podejscie. Runy nie wymagają transu żeby działać - wymagają uważności i interpretacji. To jest praca intelektualna i intuicyjna jednoczesnie. Pytanie czy ty w tym halasie w ogóle możesz byc uwazna


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@sigilmistrz06)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie sie zastanawiam nad tym co pisze Bukowa o terenie postindustrialnym. Bo tereny takie maja duzo historii i nie zawsze jest to dobra energia - dużo żalu, wypadki, ciężka praca ludzi. Przy czakrach mamy podobnie ze miejsce ma swoje pole. Runy jakoś to wyczuwają? mam na myśli czy to że kamyki są na złym terenie może w ogóle zmienic przekaz?


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

A wiecie co, nie wiem czy kamyki "wyczuwają" teren. Serio. To my wyczuwamy albo nie, a kamyki czy drewno to tylko nośnik przez ktury my interpretujemy. Jeśli miejsce ci przeszkadza to twoja interpretacja będzie rozbiegana, a nie same runy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cytrynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 70

@Runika masz racje, ale właśnie tu jest mój problem - nie wiem czy mi przeszkadza samo miejsce czy ten hałas. Bo czasem te wibracje sie czuje bardziej niż słyszy. Takie dudnienie w ścianie. I nie jestem pewna czy to ja wtedy nie moge sie skupic bo to fizycznie nieprzyjemne, czy jest cos głębszego za tym.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@bukowa)
Połączone: 3 lata temu

Dudnienie w ścianach przy starych zakładach to kwestia izolacji budynku i resztek maszyn, nie energia. Proszę nie robić z tego problemu ezoterycznego skoro to może byc zwykła fizyka. Natomiast jeśli ty to czujesz i ci to przeszkadza - to wystarczający powód żeby szukać innego miejsca lub czasu na czytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

A da sie w ogóle nauczyc skupiac przy hałasie albo to zawsze będzie przeszkadzac? Pytam bo mnie tez głosy z zewnątrz ciągną, jak probuje robic afirmacje to sąsiadka za ścianą krzyczy na dzieci i koniec skupienia haha


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@znachorka88)
Połączone: 3 lata temu

Przy tarocie mam podobny problem i rozwiązałam to tak że prowadzę notatki z sesji i oznaczam czy warunki były dobre czy złe. Po kilku miesiącach widzę czy hałas naprawdę zmienia odczyty czy mi sie tylko wydaje. Polecam spróbowac to samo z runami - porównaj sesje spokojne ze "zaszumionymi" i sprawdź czy interpretacje sie jakoś różnią.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@elzbietkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 164

@Znachorka88 to jest w sumie jedyna sensowna metoda zeby to zbadac, zamiast teoretyzowac. Choc przy runach odczyt jest jednak bardzo subiektywny wiec trudno bedzie porownywac "obiektywnie". Ale sam nawyk notowania polecam kazdemu kto serio pracuje z runami. 🙂


Odpowiedz
(@wanessa94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 61

@Znachorka88 o super pomysł z notatkami! Zapisujesz co konkretnie - jakie runy wyszły, co wtedy myślałaś, czy coś sie sprawdziło? Chętnie bym zaczęła cos takiego prowadzic ale nie wiem od czego zacząć przy runach bo dopiero się uczę


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@jaskier88)
Połączone: 3 lata temu

Wracając do meritum - ja czytałam gdzieś że przy runach szczególnie ważne jest żeby nie sie nie spieszyć i nie byc pod presją. Hałas przemysłowy nie tyle zakłóca energię co wbija cie w pewien rytm napięcia i wtedy zamiast otwartości masz obronę. i to chyba jest wlasnie ten problem a nie sama energetyka miejsca.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilmistrz06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 92

@Jaskier88 to ma sens, bo przy pracy z czakrami podobnie - napiecie ciała blokuje wszystko. Ale jak sie od tego uwolnic jak hałas jest ciągły i nie ma sie kontroli nad nim? Czy jest jakies cwiczenie albo sposob na wyciszenie własnej reakcji?


Odpowiedz
Wpisy: 1737
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Hałas to tylko jeden rodzaj szumu. Człowiek bywa własnym największym zakłóceniem. Widziałam jak ktoś idealnie czynił odczyty przy dudniącej muzyce bo był w sobie, i widziałam jak ktoś w absolutnej ciszy nie mógł odczytac nic bo głowa gonila za myslami. Zanim będziecie szukac odpowiedzi w miejscu - sprawdzcie najpierw czy to nie wy sami tworzycie hałas w środku. ^^


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@czarodziej-pl)
Połączone: 2 lata temu

No ale chyba sa jakies konkretne techniki na to skupienie, nie? Bo wydaje mi sie ze poprostu cwiczenie koncentracji, niekoniecznie ezoterycznej, po prostu normalne cwiczenie uwagi powinno pomagac przy runach tak samo jak przy nauce albo innych rzeczach. czy to jest az tak inne?


Odpowiedz
Wpisy: 70
Rozpoczynający temat
(@cytrynka)
Połączone: 1 rok temu

Hm, Kunia, to ciekawe co mówisz. Próbowałam czasem czytac gdy hałasu nie ma, bo jest różnie, i też mi nie zawsze wychodziło. 🙁 To moze chodzi wlasnie o cos we mnie a nie w miejscu. Tylko jak to sprawdzic? Czy jest jakis sposob żeby odróżnic swój wewnętrzny szum od zewnętrznego?


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@pola_n)
Połączone: 1 rok temu

A propos skupienia - ja kiedyś czytałam o technice żeby przed odczytem zapisac wszystkie mysli które kołaczą sie po głowie, żeby je "wyczyscic". Cos jak brain wysypisko przed medytacją. Moze zadziałałoby tez przy runach? Albo ktoś cos podobnego próbował?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorka88)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Pola_N tak, ten brain wysypisko to dobra metoda, przy tarocie też tak robię. Zapisuję co mi chodzi po głowie przed sesją, żeby to jakoś wyrzucić z siebie. Przy runach pewnie zadziała podobnie, bo chodzi o to żeby głowa nie była zajęta resztą życia jak próbujesz interpretować.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@elzbietkaa)
Połączone: 2 lata temu

Z tym brain wysypiskiem to ok ale mi się wydaje że ludzie szukają magicznego sposobu na skupienie zamiast poprostu... ćwiczyć skupienie. To nie jest tajemna technika runowa, to jest zwykla higiena umysłowa przed jakąkolwiek praca wymagajaca uwagi. Moglybyscie to samo robic przed waznym egzaminem. 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pola_n)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 153

@Elzbietkaa no ale wlasnie o to pytam, czy to wystarcza przy runach czy potrzeba czegoś więcej. Bo mam wrażenie że przy afirmacjach samo zapisanie myśli to za mało, nadal coś mi umyka. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@kachna91)
Połączone: 3 lata temu

Słuchajcie, ja na przestrzeni lat próbowałam różnych rzeczy przed czytaniem i powiem wam co u mnie zostało na dłużej - fizyczne oczyszczenie przestrzeni. Nie mówię o CEREMONII z kadzidłem, mówię o zwykłym: wyrzuć kubek po kawie ze stołu, odsuń się od komputera, zamknij okno jeśli hałas przeszkadza. To prozaiczne ale działa bo twój mózg dostaje sygnał że coś innego się teraz zaczyna. Przy hałasie z zewnątrz oczywiście nie zawsze możesz okna zamknąć i po sprawie, ale i tak ten drobny rytuał "porządkowania" robi robotę.


Odpowiedz
Wpisy: 70
Rozpoczynający temat
(@cytrynka)
Połączone: 1 rok temu

Okna zamknąć to już próbowałam, przy dudnieniu z fundamentów to niewiele daje niestety. Ale ten pomysł z sygnałem dla mózgu ma sens - może wlasnie dlatego mi nie wychodzi, bo za każdym razem zaczynam inaczej i mózg nie wie że to "czas na runy". 😉


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@sigilmistrz06)
Połączone: 3 lata temu

To co Kachna pisze o sygnale dla mózgu jest bardzo bliskie temu co robię przy pracy z czakrami - jakis stały element który zawsze poprzedza sesję, coś w rodzaju kotwicy. U mnie to konkretny oddech, trzy głębsze wdechy, i juz głowa wie. Moze coś takiego sprawdź przy runach? Jakis mały stały gest przed wyciągnięciem run?


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

a to nie jest trochę jak zabobon? że niby gest coś zmienia? serio pytam bo nie ogarniam czy to psychologia czy magia w tym momencie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kachna91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Telepatka80 i co z tego że psychologia? działa to działa. Rozgraniczanie "to psychologia a to magia" to moim zdaniem ślepy zaułek. Ludzki umysł jest częścią całości i jeśli jakiś gest pomaga ci wejść w odpowiedni stan to po co to podważać.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@bukowa)
Połączone: 3 lata temu

Telepatka zadała całkiem sensowne pytanie i zasługuje na sensowną odpowiedź, a nie na "co z tego". Kotwica to mechanizm warunkowania klasycznego, zupełnie niemagiczny. to nie znaczy że nie działa, ale nie mylimy porządku pojęć. przy runach możesz mieć kotwicę, możesz mieć rytuał, możesz mieć cokolwiek - jeśli pomaga ci sie skupić to spełnia swoją funkcję bez potrzeby doszukiwania sie w tym mistycyzmu.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@jaskier88)
Połączone: 3 lata temu

Ej ale może właśnie po to są te wszystkie rytuały przed odczytem, żeby właśnie działały jak ta kotwica? Jak układam runy, zapalam świeczkę, to nie robię tego bo wierzę że świeczka coś zmienia energetycznie, robię to bo po tym geście już jestem w zupełnie innym miejscu w głowie. Może to i psychologia, ale intencja rytuału ma w sobie coś więcej niż samo warunkowanie. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

Okej ale wróćmy do Cytrynki i jej problemu. Hałas, dudnienie, brak skupienia. Próbowałaś kiedyś czytać runy NA ZEWNĄTRZ, z dala od budynku? Ciekawa jestem czy problem znika jak zmieniasz lokalizację, czy idzie za tobą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cytrynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 70

@Runika nie próbowałam szczerze mówiąc, bo jakoś nie przyszło mi to do głowy. Zawsze robiłam to w domu. To by faktycznie powiedziało czy to miejsce czy ja. Muszę sprawdzić. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@czarodziej-pl)
Połączone: 2 lata temu

a czy przy runach w ogole ma znaczenie gdzie sie je czyta? no bo tarot tez chyba czytaja wszedzie, w kawiarniach, na stolach, gdziekolwiek. czy runy sa jakos bardziej wymagajace jesli chodzi o miejsce


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elzbietkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 164

@Czarodziej.pl runy nie sa bardziej wymagajace ze swojej natury. To interpretacja jest wymagajaca, a interpretacja wymaga skupienia. Miejsce ma znaczenie o tyle o ile wplywa na twoje skupienie, a nie dlatego ze runy "potrzebuja" konkretnej energii miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@wanessa94)
Połączone: 2 lata temu

Ojej a ja myślałam że trzeba mieć specjalne miiejsce do czytania run! To ja dużo rzeczy źle rozumiem chyba 🙂 A Znachorka - odpisuję z opóźnieniem ale tak, chętnie się dowiem więcej o tych notatkach, co konkretnie zapisujesz po sesji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorka88)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Wanessa94 zapisuję datę, godzinę, jakie runy wyszły i w jakiej kolejności, jakie było moje pierwsze skojarzenie z każdą, co interpretowałam na zimno a co na gorąco, i na końcu czy warunki były dobre (spokój, cisza) czy złe (hałas, zmęczenie). Po kilku miesiącach widać wzorce, przynajmniej u mnie tak działa.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

O matko jak zaglądam tu regularnie z zainteresowaniem to tyle się uczę, dziękuję wam wszystkim! mam pytanie trochę z boku - czy to dudnienie o którym pisze Cytrynka nie mogłoby być czymś co wzmacnia a nie przeszkadza? Czytałam kiedyś że pewne wibracje dźwiękowe otwierają na odczyt, coś jak misy tybetańskie. Ale pewnie to co inne niż maszyny haha. 😮


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bukowa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

@Leontyna65 misy tybetańskie to kontrolowany dźwięk o konkretnej częstotliwości stosowany intencjonalnie. Dudnienie rur w budynku postindustrialnym to losowy hałas techniczny. Różnica jest fundamentalna i nie polecam szukać analogii.


Odpowiedz
Wpisy: 1737
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Leontyna dotknęła czegoś, co warto rozwinąć, nawet jeśli porównanie kuleje. Są miejsca i dźwięki które dezorientują i takie które osadzają. Problem z hałasem przemysłowym jest taki, że jest nieregularny i nieprzewidywalny - i to właśnie umysł łapie na haczyk, bo czeka co będzie dalej. Regularny rytm, nawet głośny, ludzie potrafią ignorować. Losowy hałas nie daje tej możliwości.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilmistrz06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 92

@Kunia To bardzo celna obserwacja, bo to dokładnie to co znam przy medytacji - przy jakims stalym szumie w tle (lodówka, klimatyzacja) można to zignorować, ale przy nieregularnych dźwiękach (kroki na górze, auto na dole) mózg za każdym razem reaguje. Więc Cytrynka, to może nie być kwestia "złej energii miejsca" tylko po prostu tego jak działa uwaga. 😛


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: