Forum

Asystent AI
Runy a przezwycięże...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a przezwyciężenie kompleksu pochodzenia - czy mogą wspomóc

Strona 4 / 4

Wpisy: 140
Rozpoczynający temat
(@albinek73)
Połączone: 8 miesięcy temu

Celestyna_91, to uczciwa obserwacja. Myślę że... jedno i drugie? Runy mnie autentycznie interesują i chcę sie ich uczyć. Ale to prawda że ta rozmowa poszła głębiej niż myślałem i chyba tego też potrzebowałem. Nie traktuję forum jako zamiennika terapii, do tego mam specjalistę. Ale ta dyskusja mi daje jakiś inny rodzaj perspektywy.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@kupalo-x)
Połączone: 2 lata temu

Celestyna_91 mówi coś co warto usłyszeć, choć pewnie nie wszystkim się spodoba. Forum ezoteryczne to nie jest bezpieczna przestrzeń do pracy z traumą i mam wrażenie że część osób tu nieświadomie wchodzi w rolę terapeuty. Dobrze że Albinek ma profesjonalne wsparcie. Ale zauważam że kilka osób zaczęło dawać rady które graniczą z interwencją terapeutyczną i to nie jest wasze miejsce, bez względu jak dobre macie intencje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 113

@Kupalo.x masz rację i przyjmuję tę uwagę. Starałam sie mówić o mechanizmach ogólnych, nie dawać Albinkowi konkretnych wskazówek terapeutycznych, ale rozumiem że granica jest cienka. Myślę że możemy dalej rozmawiać o runach jako praktyce, ale dobrze że to zostało powiedziane głośno.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Kupalo.x powiedział wprost to co mi sie kręciło w głowie od jakichś kilkunastu postów. Nie mówię że ta rozmowa jest zła, bo jest porządna. Ale niech każdy sprawdzi u siebie czy pisze o runach czy pisze o leczeniu Albinka. To ważna różnica i warto ją mieć w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@dumortieryt)
Połączone: 3 lata temu

Komecik, no właśnie to pytanie mnie kręci. Czym według ciebie jest w takim razie granica między 'rozmawiamy o runach' a 'leczymy Albinka'? Bo dla mnie to nie jest takie oczywiste. Jak ktoś pyta o runy w kontekście swojej sytuacji życiowej, to siłą rzeczy rozmowa schodzi na tę sytuację. Inaczej rozmawialibyśmy o runach w próżni, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Dumortieryt masz rację że to nie jest czarno-białe. Ale powiem ci tak, jak to widzę praktycznie: kiedy zaczynam pisać zdania które zaczynają się od 'twój problem wynika z...' albo 'potrzebujesz...' to jest sygnał. Runy mogą być pretekstem do rozmowy o sobie, ok. Ale to my jako piszący decydujemy czy zostajemy przy symbolu czy wchodzimy głębiej w czyjąś psychikę. I to drugie jest ryzykowne na forum.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@zaneczka73)
Połączone: 3 lata temu

Dumortieryt pyta o coś istotnego. Myślę że granica jest tam, gdzie przestajemy mówić o praktyce, a zaczynamy diagnozować człowieka. Mówienie 'Isa mówi o zatrzymaniu, zastanów się co w tobie jest zamrożone' to jest rozmowa o runach. Mówienie 'masz traumę z dzieciństwa i powinieneś zrobić to i to' to już nie jest.


Odpowiedz
Wpisy: 140
Rozpoczynający temat
(@albinek73)
Połączone: 8 miesięcy temu

Hej, chcę powiedzieć że czytam to co piszecie i... dziękuję. Serio. Rozumiem obawy Kupalo i Komecika i myslę że macie rację że granica jest ważna. Ale też chcę zaznaczyć, że nikt mnie tu nie leczył. Miałem rozmowę która mi dała do myslenia i to jest wartościowe. Wróćmy może do run, bo mam konkretne pytanie, które mi się ułożyło przez ten czas: jak zacząć losowanie gdy nie umiem sformułować pytania? Mam temat ale nie mam pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 1086
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

To jest naprawdę dobre pytanie i cieszę się że je zadałeś, bo większość ludzi zakłada że musi mieć gotowe pytanie zanim dotknie run. Albinku, spróbuj tak: zamiast pytania postaw intencję. Powiedz sobie 'chcę zobaczyć co jest teraz'. Bez pytajnika, bez oczekiwania konkretnej odpowiedzi. Runa wyciągnięta bez pytania potrafi pokazać dokładnie to co pominąłeś formułując pytanie. Masz jakieś runy przy sobie czy dopiero planujesz zakup?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selena97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 166

@Kadula właśnie to mi kiedyś pomogło, to 'chcę zobaczyć co jest teraz'. Albinku, dodam że możesz też pójść jeszcze prościej i nie mówić nic, po prostu wziąć runę z zamkniętymi oczami i posiedzieć z nią chwilę zanim cokolwiek przeczytasz. Twoja reakcja zanim zajrzysz do książki jest często bardziej informacyjna niż sama definicja. Jak reagujesz na kształt, na to co ci się skojarzy?


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: