Forum

Asystent AI
Runy a podejmowanie...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a podejmowanie decyzji życiowych - kiedy są gotowe

Strona 3 / 4

Wpisy: 122
(@kachna91)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie i to jest ta różnica między 'gotowością do decyzji' a 'gotowością do konsekwencji'. bo można być gotowym żeby zdecydować ale zupełnie nieprzygotowanym na to co ta decyzja pociągnie za sobą. i runy często to rozróżniają lepiej niż my sami, bo my chcemy jednego a boimy się drugiego i to zaciemnia obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@wisiaa)
Połączone: 2 lata temu

ale jak runy 'rozróżniają' - to nadal ty interpretujesz, prawda? jak nie ma jednej obiektywnej wykładni to skąd wiesz że Hagalaz mówi 'bądź gotowa na konsekwencje' a nie po prostu 'strzeż się'? pytam bez złośliwości, naprawdę chcę to rozumieć


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 196

@Wisiaa kontekst, kontekst i jeszcze raz kontekst. jedna runa mówi mało. runa w układzie, w konkretnej pozycji, obok konkretnych sąsiadek, w odpowiedzi na konkretne pytanie - to mówi dużo więcej. 'strzeż się' to interpretacja wyrwana z kontekstu. jeśli Hagalaz pada na pozycji 'co leży na mojej drodze' a obok jest Berkana - to naprawdę trudno to czytać jako samo ostrzeżenie. to raczej czytasz jako przejście przez trudność ku czemuś nowemu. kontekst pozycji zmienia wszystko.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@blanka59)
Połączone: 4 lata temu

o jejku, dziękuję za ten wątek o Hagalaz i pozycjach bo ja się właśnie tego uczę i naprawdę nie rozumiałam czemu ta sama runa może znaczyć coś innego w różnych układach. to mi bardzo dużo rozjaśniło 🙂 ale mam pytanie - skąd się uczyć tych pozycji? czy są jakieś standardowe układy czy każdy robi swoje?


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@blanka59)
Połączone: 4 lata temu

o jejku, tyle się tu dzieje że ledwo nadążam czytać 🙂 ale wracając do mojego pytania o te pozycje w układzie - czy ktoś może polecić konkretnie jakieś źródło? bo szukałam po necie i jest tyle różnych podejść że głowa boli, jeden autor pisze coś innego niż drugi i nie wiem co jest bardziej 'właściwe'. jakieś książki po polsku może?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 346

@Blanka59 szczerze mówiąc po polsku jest ubogo jeśli chodzi o runy. Thorsson pisał sporo ale po angielsku głównie. z tego co znam po polsku to Pennick ma jedno tłumaczenie ale nie pamiętam tytułu dokładnie. ale powiem ci tak - zanim wejdziesz w układy wieloruno we, naprawdę warto sobie opanować pojedyncze runy dokładnie, bo inaczej pozycje nic nie dadzą. czy ty już masz opanowany Elder Futhark?


Odpowiedz
(@blanka59)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 46

@Plejadka71 no właśnie... mam taki zeszycik gdzie wypisałam wszystkie runy z podstawowymi znaczeniami, ale chyba nie do końca je 'czuję' jeszcze jeśli rozumiesz co mam na myśli. uczę się trochę z głowy a trochę z serca i nie wiem czy dobrze 🙂 dziękuję za wskazówkę z tym Pennickiem, poszukam!


Odpowiedz
Wpisy: 196
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

ta rozmowa o pozycjach to ważna, ale widzę że trochę odbiegamy od tego co Danusia postawiła na początku wątku. wracając do map energetycznych szlaków i gotowości do decyzji - mam pytanie do tych co tu dłużej pracują z runami: czy wy w ogóle macie jakiś stały układ który stosujecie przy decyzjach życiowych, czy za każdym razem budujecie coś od nowa pod sytuację?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Unakitka85 ja miałam przez długi czas jeden układ który stosowałam do wszystkiego i w końcu sama siebie nauczyłam żeby nie, bo dawał mi odpowiedzi tylko z jednej perspektywy. teraz staram się najpierw zastanowić co właściwie chcę zobaczyć, a potem dobrać układ. i to jest zresztą związane z tym co Kachna pisała o gotowości do konsekwencji - jak wiem czego pytam, to układ mówi mi dużo więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@kachna91)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie i to jest kluczowe, Sigilia dobrze to ujęła. mnie się zdarzyło tyle razy że budowałam układ a tak naprawdę nie wiedziałam co pytam. i wtedy cokolwiek wyjdzie, można to zinterpretować na sto sposobów. ta mapa energetycznych szlaków, o której Danusia pisze, to według mnie jest właśnie o tym - żeby najpierw zobaczyć gdzie w ogóle jesteś, zanim zaczniesz pytać dokąd iść


Odpowiedz
Wpisy: 126
Rozpoczynający temat
(@danusia)
Połączone: 1 rok temu

Kachna, tak! i dlatego tę 'mapę' robię zazwyczaj nie kiedy stoi przede mną konkretna decyzja, ale właśnie kiedy czuję że coś się zmienia i jeszcze nie wiem co. rzucam runy nie pod pytanie tylko pod 'pokaż mi co się dzieje'. i dopiero z tego wyłania mi się czy w ogóle jest jakieś rozwidlenie drogi, czy może jestem w środku jakiegoś procesu i pytanie o decyzję jest po prostu za wcześnie


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@rozmaryn)
Połączone: 2 lata temu

Danusiu, to co opisujesz mi się bardzo łączy z tym jak patrzę na tranzyt planet, serio - najpierw widzę krajobraz, potem szukam momentu. ale ciekawi mnie jedno, jak ty odróżniasz 'jestem w środku procesu' od 'jestem gotowa i po prostu zwlekam ze strachu'? bo to chyba da się pomylić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danusia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Rozmaryn i tu właśnie runy mi pomagają bardziej niż cokolwiek innego, bo jak wychodzi mi Ingwaz albo Berkana to mam poczucie jakiegoś dojrzewania w środku. ale jak wychodzi Tiwaz albo Sowilo to czuję że energia jest gotowa do działania i ja sama coś hamuje. to oczywiście dalej moja interpretacja, ale jest jakaś różnica w tym jak to czuję kiedy to widzę


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

a mogę się tu wtrącić z boku - ta cała rozmowa o 'czuciu' run mnie zastanawia. bo jak każda z was czuje to inaczej to na jakiej podstawie mówicie że runa X oznacza gotowość a runa Y oznacza że jeszcze nie czas? to nie jest po prostu rzutowanie własnych stanów emocjonalnych na losowe symbole?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Jachna06 no i o to właśnie chodzi. i nie mówię że to bezwartościowe, ale nazwijmy to po imieniu - to jest technika projekcji, nie wróżbiarstwo w sensie ścisłym. co nie znaczy że nie działa, bo projekcja na zewnętrzny symbol jest starą i dość skuteczną techniką terapeutyczną. ale 'runa mi powiedziała' i 'użyłam runy jako lustra' to są dwie różne rzeczy


Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Sauwak nie zgadzam się że to wyklucza jedno drugie. ludzki umysł nie działa w tych podziałach. możesz jednocześnie projektować i odbierać coś spoza siebie, i żadna z tych warstw nie unieważnia drugiej. problem z twoim podejściem jest taki że próbujesz to sprzątnąć do jednej szufladki żeby było logicznie i czysto


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Martusia61 nie sprzątnąć, tylko nazwać. możemy mieć różne modele i żaden nie musi być jedyny słuszny, ale jeśli nie nazywamy co robimy to nie możemy tego świadomie rozwijać. to jest mój punkt, nie żaden atak na twoje doświadczenia


Odpowiedz
Wpisy: 684
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

wchodzę w tę wymianę bo jest ważna. Sauwak ma rację że warto nazywać, ale Martusia też ma rację że granica nie jest ostra. mnie się wydaje że ta mapa energetycznych szlaków Danusi jest właśnie czymś co jest po obu stronach tej granicy jednocześnie - to jest i projekcja i coś więcej. i może właśnie dlatego działa?


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

ta dyskusja o projekcji kontra coś zewnętrznego kręci się już trochę w kółko, więc może inaczej - ktoś tu próbował kiedyś prowadzić dziennik rzutów i porównywać go z tym co się faktycznie potem działo w życiu? bo to byłby jakiś sposób żeby sprawdzić czy to ma jakiś wzorzec który wykracza poza nastrój danego dnia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Nekromantka98 ja prowadzę od jakiegoś roku i... nie jest jednoznacznie. są rzeczy które wyszły bardzo trafnie, są rzeczy które zupełnie się nie sprawdziły. ale widzę że te które wyszły trafnie to były głównie te o procesach a nie o zdarzeniach. 'coś się kończy' - trafnie. 'dostanę tę pracę' - niekoniecznie. może to coś mówi?


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@otyla90)
Połączone: 3 lata temu

ojej, ale ciekawe co Sigilia mówi o procesach vs zdarzeniach! bo ja też miałam to jakoś z tyłu głowy ale nie umiałam tego sformułować. może runy w ogóle nie są od przepowiadania zdarzeń tylko właśnie od czytania procesów? i wtedy pytanie 'kiedy jestem gotowa do decyzji' ma sens, bo gotowość to jest stan, proces - a nie zdarzenie


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@wisiaa)
Połączone: 2 lata temu

ale jeśli tak to czy to w ogóle jest wróżbiarstwo? bo wróżbiarstwo kojarzy mi się właśnie z przepowiadaniem zdarzeń. a to co opisujecie to bardziej brzmi jak... sposób do autopoznania? piszę bez złośliwości, serio pytam co to wtedy jest


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Wisiaa historycznie granica między wróżbiarstwem a diagnozowaniem stanu rzeczy nigdy nie była ostra. w tradycjach nordyckich seidr obejmował zarówno przepowiadanie jak i 'widzenie' tego co jest ukryte teraz, nie tylko przyszłości. to że dziś myślimy o wróżeniu głównie jako o przepowiadaniu przyszłości to jest dość nowoczesne i bardzo uproszczone odczytanie całej tradycji


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@floks)
Połączone: 3 lata temu

hej, Leopold czy mógłbyś rozwinąć ten seidr? bo nie słyszałam o tym wcześniej i brzmi interesująco w kontekście tego co tu omawiamy. wiem że to może być dygresja ale wydaje mi się powiązane z tym o czym Danusia pisze


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Floks, seidr to praktyka wróżebna i magiczna w tradycji nordyckiej, związana głównie z Freyją i Odynem. Volvy, czyli wędrowne wieszczki, wchodziły w stan transu i 'widziały' - ale to widzenie dotyczyło zarówno przeszłości, teraźniejszości jak i możliwych przyszłości. Nie przepowiadały zdarzeń jak wyroków, bardziej czytały układ energii i tendencji. To jest dokładnie ta perspektywa, o której Danusia pisze - najpierw mapujesz co jest, potem pytasz co z tym zrobić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@floks)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 38

@Leopold o, to super ciekawe! a te wieszczki to działały z runami czy to było coś innego? pytam bo się zastanawiam czy w ogóle runy i seidr to było to samo czy dwie oddzielne tradycje


Odpowiedz
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Floks to dobre pytanie i odpowiedź jest taka, że nie do końca wiadomo. mamy źródła które łączą jedno z drugim, ale seidr był przede wszystkim o transie i kontakcie z innymi poziomami rzeczywistości, runy były bardziej związane z magią słowa i symbolu. chociaż w praktyce pewnie się przenikało. my dziś operujemy tymi kategoriami jakby były szczelnie rozdzielone, a historycznie to był pewnie bardziej płynny zestaw technik.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

to co Leopold mówi o płynności technik jest ważne bo ja też mam wrażenie że myślimy o runach za bardzo przez pryzmat podręcznikowych znaczeń, każda runa = konkretna definicja. a jak się patrzy na starsze źródła to tam to jest dużo bardziej otwarte. sama się w tym łapię, że sięgam do listy znaczeń zamiast siedzieć z runą i patrzeć co do mnie mówi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@blanka59)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 46

@Plejadka71 a właśnie chciałam zapytać, bo wcześniej zaczęłaś mówić o tym czuciu run - jak ty ćwiczysz to siedzenie z runą? bo ja próbuję i nie bardzo wiem czy dobrze to robię. trzymam ją w ręce, patrzę na znak, czekam... i nic. albo mi głowa ucieka do zakupów 🙂


Odpowiedz
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 346

@Blanka59 haha głowa do zakupów, znam to dobrze! u mnie na początku też tak było. mnie pomogło najpierw narysowanie runy własnoręcznie, nie wiem czemu ale jak sama ją kreślę to coś inaczej siada. poza tym zaczęłam notować pierwsze skojarzenie, dosłownie pierwsze słowo albo obraz który przyszedł, zanim głowa zaczęła analizować. to jest zwykle bardziej trafne niż to co potem 'wymyślam'.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@otyla90)
Połączone: 3 lata temu

wracając trochę do tego co było wcześniej, tego rozróżnienia Sigili na procesy vs zdarzenia - to mi naprawdę siedzi w głowie. bo jeśli runy lepiej czytają procesy to może pytanie 'kiedy jestem gotowa do decyzji' jest w ogóle złym pytaniem? może lepiej pytać 'w jakim miejscu procesu jestem teraz'?


Odpowiedz
Wpisy: 126
Rozpoczynający temat
(@danusia)
Połączone: 1 rok temu

Otyla, dokładnie o to mi chodzi i dlatego ta mapa energetycznych szlaków którą opisałam działa właśnie tak. nie pytam 'czy mam teraz decydować' tylko rozkładam kilka run żeby zobaczyć gdzie jest energia, gdzie jest opór, gdzie coś dojrzewa. i z tego sama wyłazi informacja o gotowości, bez zadawania wprost tego pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

ale Danusiu, nie masz wrażenia że to jest trochę tak, że zadajesz pytanie inaczej sformułowane żeby ominąć problem który Sauwak wytknął? no bo jeśli 'widzisz gdzie jest energia' to nadal interpretujesz symbole przez własne filtry. sama sobie mówisz co chcesz usłyszeć, tylko mniej bezpośrednio


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danusia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Jachna06 może masz rację że nie ma od tego ucieczki, ale widzę różnicę w praktyce. jak zadaję pytanie na wprost to mam tendencję do szukania odpowiedzi której chcę. jak rozkładam bez konkretnego pytania, to czasem wychodzi coś czego zupełnie się nie spodziewałam i co mnie zaskakuje. dla mnie to jest sygnał że jednak nie piszę sobie odpowiedzi z góry.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@kachna91)
Połączone: 3 lata temu

właśnie, to co Danusia mówi o zaskoczeniu jest dla mnie kluczowe. jak interpretuję coś co było oczekiwane to zawsze mam wątpliwości czy nie wmówiłam sobie. ale jak wychodzi runa której kompletnie się nie spodziewałam w danym miejscu i potem coś z tego wynika, to trudno mi to tłumaczyć samą projekcją. aczkolwiek wiem że to nie jest dowód, po prostu moje doświadczenie


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

i tu się robi ciekawa pułapka, bo efekt zaskoczenia też może być częścią projekcji. projekcja nie zawsze jest świadoma, możesz być zaskoczona czymś co podświadomie już wiedziałaś i to co 'wyszło' po prostu to wydobyło. nie mówię że tak jest, mówię że nie wiesz że tak nie jest. to jest zasadnicza trudność w weryfikacji tego rodzaju doświadczeń


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martusia61)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 680

@Sauwak to co mówisz jest logicznie spójne, ale prowadzi do miejsca gdzie nic nie może być dowodem niczego, bo zawsze można powiedzieć 'podświadomość'. na jakimś poziomie to wyjaśnienie zjada samo siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

Sigilia, wróćmy do twojego dziennika bo mnie to bardzo interesuje. mówiłaś że procesy wychodzą trafniej niż zdarzenia. a jak to wyglądało konkretnie? bo zastanawiam się czy to nie jest czasem tak, że opisy procesów są z natury na tyle ogólne że zawsze można powiedzieć że się sprawdziły


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Nekromantka98 uczciwe pytanie i tak, to ryzyko jest. staram się przez to zapisywać jak konkretnie co rozumiem w momencie rzutu, nie po fakcie. np. 'Hagalaz w pozycji środkowej rozumiem jako nadchodzące przełamanie czegoś co trzymało stabilność'. i potem sprawdzam czy cokolwiek co tak opisałam faktycznie się wydarzyło. i bywa różnie, serio. nie chcę tu robić z siebie wyroczni bo nie jestem.


Odpowiedz
Wpisy: 684
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

ta rozmowa o weryfikacji jest ważna, ale zastanawiam się czy nie gubimy czegoś w tej potrzebie udowadniania. mapa energetycznych szlaków którą opisuje Danusia jest dla mnie ciekawa właśnie dlatego że nie jest od przepowiadania, jest od orientowania się. i orientacja w terenie nie jest tym samym co GPS który mówi skręć w lewo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wisiaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 142

@Hortensja_D to piękne zdanie ale nadal nie odpowiada na pytanie czym jest ta orientacja jeśli nie możemy jej sprawdzić. mapa geograficzna da się zweryfikować, możesz iść w teren i sprawdzić. a mapa energetyczna?


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@rozmaryn)
Połączone: 2 lata temu

wiesz Wisiaa, w astrologii mam podobny problem i nigdy go w pełni nie rozwiązałam. ale wiem jedno, jak pracuję z tranzytami i coś mi 'układa się' w obraz, a potem faktycznie czuję że lepsza decyzja była inna niż gdybym go nie miała - to dla mnie wystarczy. nie szukam dowodu naukowego, szukam narzędzia które mi pomaga żyć. może to jest po prostu inne zastosowanie niż to o co pyta Jachna.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@azuryt86)
Połączone: 3 lata temu

przeczytałam ten cały wątek i mam takie dość podstawowe pytanie, przepraszam jeśli już było - czy te runy do tej mapy energetycznej to się losuje czy wybiera? bo czytałam że niektórzy losują a niektórzy wybierają świadomie i nie rozumiem czym się różni interpretacja jednego i drugiego


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 196

@Azuryt86 to jest świetne pytanie do całej dyskusji. losowanie zakłada że coś spoza nas wpływa na wynik, wybieranie świadome zakłada że sięgamy do wiedzy którą już mamy. i zależnie od tego którą metodę stosujesz, zmienia się cały model tego co właściwie robisz. Danusiu, a ty jak robisz tę swoją mapę, losujesz czy sięgasz po te które czujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 196
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

to rozróżnienie losowanie/wybieranie które poruszyłaś Azuryt jest dla mnie kluczowe do całej tej dyskusji o mapie szlaków. bo Danusia mówi że rozkłada kilka run żeby zobaczyć gdzie jest energia - ale nie powiedziała jak je dobiera. i to zmienia wszystko. jeśli losuje, to zakładamy jakiś zewnętrzny wpływ na wynik. jeśli wybiera, to de facto sama już zdecydowała co jest energetycznym centrum, a runy tylko to potwierdzają. Danusiu, jak to u ciebie wygląda w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 126
Rozpoczynający temat
(@danusia)
Połączone: 1 rok temu

losuje, zawsze losuje. właśnie dlatego że jak zaczynam świadomie wybierać to wiem że zaczynam kombinować 🙂 trzymam wszystkie runą stroną do dołu, mieszam, i ciągnę. i właśnie wtedy te niespodzianki o których mówiłam wcześniej mają szansę w ogóle się pojawić


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: