a propos drugiej w nocy - to jest właśnie moment kiedy poczucie bezradności wobec polityki najbardziej uderza, co? przewijasz, nachodzą cię te myśli, nie możesz spać. i wtedy fajnie mieć coś konkretnego do zrobienia zamiast kolejnego artykułu. ja nie pracuję z runami ale rozumiem ten mechanizm
właśnie, to co Astralka mówi jest ważne. ja używam afirmacji właśnie w takich momentach i chodzi o to samo - przerwa w pętli, coś do zrobienia własnymi rękoma. format jest drugorzędny
ok ale czy ktoś tu próbował pytać o politykę wprost i dostał coś użytecznego? tzn nie mówię że to możliwe ale ciekawi mnie czy ktokolwiek próbował i co z tego wyszło. bo cały czas rozmawiamy o tym żeby NIE pytać o politykę,a nie wiem czy ktoś w ogóle sprawdził co sie dzieje jak pytasz
Zywiena ma to dobrze postawione. ogólne pytanie = każda odpowiedź pasuje = zero informacji. to nie jest wina run, to jest wina pytania. i to jest lekcja która dotyczy zresztą każdej metody wróżebnej, tarota też, astrologii też. śmieciowe pytanie, śmieciowy wynik
wydaje mi sie że to wlasnie ta zasada którą w IT znamy jako śmieci in, śmieci out i tu działa identycznie. i to jest argument ZA tym żeby osoby techniczne mogły się w runach odnaleźć, bo intuicyjnie wiedzą że jakość wkładu ma znaczenie
czytam cala te dyskusje i mam wrazenie ze to nie jest tak naprawde dyskusja o runach, tylko o tym jak zachowac wewnetrzna rownowage w swiecie w ktorym duzo jest poza kontrola. i runy sa tu akurat przykladem ale temat jest szerszy. morze dlatego ta rozmowa trwa tak dlugo i angazuje tyle osob?
Irys ma rację i myślę że wlasnie dlatego Telesfor trafnie postawił pytanie w tytule. to nie jest "jak wróżyć z run" tylko "czy runy mogą wspomóc działanie", a to jest zupełnie inne zagadnienie. działanie w obliczu bezradności jest tematem ktury dotyczy każdego, ezoteryka jest tu tylko jednym z możliwych formatów
właśnie to co Tadek napisał wcześniej o tym żeby PRZED kupnem run zapisać sobie czego szukam, to jest chyba najlepsza rada jaką tu dostałam. bo ja bym po prostu poszła do sklepu i kupiła i potem siedziała z tym nie wiedząc co zrobić. ale mam pytanie - ten zapis który robisz, on jest jednorazowy czy wracasz do niego po jakimś czasie i porównujesz czy coś się zmieniło?
sorry że wchodzę z czymś podstawowym, ale właśnie doczytałam ten wątek od początku i mam takie naiwne pytanie - jak wy w ogóle kupowaliście pierwsze runy? tzn czy to ma jakieś znaczenie z czego są zrobione, czy można kupić takie plastikowe z allegro czy to bez sensu? bo widzę że są jakieś kamienne, drewniane i nie wiem czy jest jakaś różnica czy to tylko marketing
no właśnie, ja swoje pierwsze robiłam sama z patyczków i mazaka i działały tak samo jak te które mam teraz kamienne. może nawet lepiej bo sama je robiłam i jakoś bardziej sie z nimi czułam. ale to jest subiektywne, każdy inaczej. ważne żeby były 24 albo 25 jeśli dodajesz Wyrd, i żebyś wiedziała który jest który 🙂
Wyrd albo pusta runa to jest wogóle ciekawa sprawa bo ona nie jest historyczna,to jest dodatek z lat 80tych, wiec jeśli ktoś podchodzi do run od strony historycznej to jej nie używa. ale jeśli ktoś używa run jako formatu do refleksji to może ją wziąć albo nie, bez różnicy. a no tak, simargl pewnie ma tu jakieś zdanie
Ojejku, wracajac do tego co pisal Telesfor na poczatku i co potem rozwinął, bo mam wrazenie że troche odpłynęliśmy w stronę technikaliów - czy ktos z was faktycznie używał run w momencie kiedy ta bezradność była najwieksza, nie jako cwiczenie tylko naprawdę w środku zlego dnia? i co sie wtedy dzieje? pytam bo to jest inne niż spokojne poranne losowanie 🙂
tak, wlasnie to robiłem i moge powiedziec jak to wygladalo. 😮 to nie jest tak ze runa zmienia nastrój albo daje jakąś odpowiedź. ale jest taki moment między wylosowaniem a interpretacją kiedy musisz sie zatrzymać i pomyslec. i ten moment jest inny niż przewijanie, bo przewijanie nie wymaga nic od ciebie, a tu musisz cos zrobić. i to wystarczy żeby przerwac spiralę na chwile. nie naprawia nic ale daje oddech
no i to co Telesfor opisuje jest dokładnie tym o czym mówiłam wcześniej z tą drugą w nocy. i mam pytanie do niego - czy ty potem zapisujesz te losowania z trudnych momentów osobno, czy wrzucasz do jednego notatnika? bo zastanawiam sie czy jak patrzysz na to po czasie to widać jakiś wzorzec, tzn czy te same runy wychodzą w podobnych sytuacjach
