to co napisałaś jest bardzo ważne. że nie ufasz własnym ocenom. i tu chcę zapytać delikatnie - czy to uczucie jest dla ciebie nowe, czy raczej znajesz je od jakiegoś czasu? bo jeśli to coś regularnego, nie tylko przy tej jednej sytuacji, to może to jest właśnie ten obsesyjny element skrupułów o którym pisałaś w tytule. i runy mogą pomóc to zobaczyć ale chyba nie zastąpią rozmowy z kimś bliskim albo... z kimś innym.
Franka właśnie trafiłaś w to co mnie też niepokoiło od jakiegoś czasu w tym wątku. to co opisuje Jaskier brzmi trochę jak taki wewnętrzny kręg z którego ciężko wyjść, i szukanie zewnętrznego potwierdzenia przez runy może być częścią tego kręgu a nie wyjściem z niego. nie mówię tego złośliwie, naprawdę.
o hej czy wy właśnie nie zaczynacie psychoanalizować Jaskier bez pytania? trochę dziwnie to wygląda że cały wątek jest o jej sytuacji i wszyscy nagle wiedzą co u niej gra.
wracam do wątku z połączeniem energetycznym bo mi to nadal chodzi po głowie. Aleksy napisał wcześniej o różnicy między modlitwą a rytuałem celowanym i to jest ta granica której szukam od początku tej dyskusji. mam w notatkach że w kilku tradycjach nordyckich jest coś takiego jak wysłanie runy-intencji, ale to zawsze miało być skierowane na ochronę kogoś a nie na nawiązanie z nim kontaktu. czy ktoś zna dokładniej ten wątek?
to jest dla mnie nowe, nie słyszałem o bind-runach jako formie jednokierunkowej. zawsze myślałem że bind-runa to połączenie dwóch lub więcej run w jeden znak żeby wzmocnić intencję, nie że ma jakiś kierunek działania. Kaja, możesz powiedzieć z jakiego źródła to masz? serio pytam bo chcę sprawdzić.
dobrze że to doprecyzowałaś. bo bind-runa jako taka nie ma z góry narzuconego 'kierunku', to zawsze zależy od intencji praktykującego i kontekstu rytuału. i tu wracamy do meritum - Jaskier pyta gdzie jest granica, a ta granica nie jest wpisana w samą runę. jest w tym co ty z nią robisz i dlaczego. runa Ehwaz która pojawiała się wcześniej w wątku jest bardzo wymowna właśnie w tym kontekście - to runa partnerstwa i ruchu, ale zakłada wzajemność. jeśli stosujesz ją jednostronnie, to już sygnał że coś się mija z jej naturą.
ale czy Ehwaz zawsze musi oznaczać wzajemność? bo czytałam że to też runa podróży i zmiany, niekoniecznie relacyjna. może Jaskier wyciąga ją w kontekście własnej zmiany a nie połączenia z kimś?
Ehwaz wyciągnęłam przy pytaniu o relację. nie o podróż. więc chyba to co mówi Bernadetkaa ma sens. i to mnie właśnie zatrzymało, bo wzajemność - jej nie ma. i nie wiem czy można ją stworzyć jednostronnie.
nie można. i chcę to powiedzieć wprost, bo ta rozmowa krąży wokół tego od dłuższego czasu. wzajemności nie tworzy się jednostronnie, ani przez rytuał, ani przez intencję, ani przez runę. i to nie jest kwestia etyki ezoterycznej tylko zwykłej ludzkiej rzeczywistości. jeśli druga osoba nie jest w tej relacji, to jej nie ma - niezależnie od tego co ty czujesz albo co losuje runa. i to jest chyba najtrudniejsza ale najuczciwsza odpowiedź na pytanie Jaskier o granicę.
to co Cesarzyca napisała na końcu jest dla mnie kluczowe i chciałem się do tego odnieść. bo przez całą tę rozmowę krążymy wokół pytania czy runa może coś 'stworzyć' czy tylko 'wskazać', i mam wrażenie że mieszamy te dwie rzeczy. Jaskier pytała o granicę, a odpowiedź może być prosta: runa może ci powiedzieć że wzajemności nie ma, ale nie wywoła jej z niczego. to jaka jest właściwie różnica między odczytem a działaniem? bo jeśli tylko patrzysz co runa mówi, to jedno. a jeśli próbujesz runami coś zmienić w drugiej osobie bez jej wiedzy, to już zupełnie inna sprawa.
właśnie. i tu jest serce tego co Jaskier opisuje. ona nie pyta tylko 'co mi powiedzą runy', ona pyta czy jest granica - a to znaczy że gdzieś już intuicyjnie czuje że mogłaby tę granicę przekroczyć. to ważny moment. i chcę zapytać wprost, bo nikt jeszcze o to nie zapytał - Jaskier, czy ty chcesz tej osoby, czy chcesz żeby ta osoba ciebie chciała? to nie to samo i myślę że runy mogą ci coś innego mówić w zależności od tego, z której strony do tego pytasz.
nie brzmi bez sensu, ale brzmi jak pytanie które runa absolutnie ci nie odpowie. serio. 'czy jest sens chcieć' to jest pytanie psychologiczne albo filozoficzne, nie ezoteryczne. i nie mówię tego złośliwie, mówię to bo widzę że idziesz w złym kierunku po odpowiedź. runa da ci jakiś symbol, ty go zinterpretujesz przez filtr tego co chcesz usłyszeć, i będziesz miała 'odpowiedź'. ale to nie będzie prawdziwa odpowiedź.
Jaskier, to co napisałaś - że nie wiesz czy jest sens tego chcieć - jest zdaniem które mówi więcej niż wszystkie runy razem wzięte. i powiem ci teraz coś co może być trudne do usłyszenia: skrupuły moralne o których piszesz w tytule wątku, te obsesyjne jak je nazwałaś, często nie są problemem etycznym. są objawem. objawem że gdzieś w środku wiesz już co jest prawdą, ale szukasz zewnętrznego głosu który albo to potwierdzi albo da ci pozwolenie na coś inaczej. runy nie są od dawania pozwoleń.
o, Cesarzyca napisała to lepiej niż ja umiałam przez ostatnią godzinę. to o pozwoleniu, to jest właśnie to. i nie chodzi o to żeby oceniać Jaskier, ale żeby zobaczyć co się naprawdę dzieje. bo to nie jest pytanie o runy, to jest pytanie o coś głębszego. Jaskier, czy masz kogoś bliskiego z kim możesz o tym porozmawiać, poza forum? serio pytam, bez ironii.
