Forum

Asystent AI
Rysunek run na śnie...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rysunek run na śniegu - czy to tymczasowe zaklęcie?

Strona 1 / 3

Wpisy: 38
Rozpoczynający temat
(@wiezowa_b)
Połączone: 3 lata temu

Hej, mam takie dziwne pytanie bo nie wiem czy to w ogóle ma sens. Byłam dziś rano na spacerze i spontanicznie narysowałam kilka run na śniegu patykiem. tak bez żadnego przygotowania, bez rytuału, poprostu z głowy. Narysowałam Algiz i Tiwaz, bo ostatnio je studiuję. I potem zaczęłam się zastanawiać - czy coś takiego w ogóle działa? Śnieg stopnieje, rysunki znikną, więc czy to w ogóle ma jakiś sens energetycznie? czy tymczasowy nośnik jak śnieg może w ogóle utrzymać energię runy? Jestem ciekawa co wy o tym myslicie, bo sama niewiem co o tym sądzić.


Odpowiedz
98 odpowiedzi
Wpisy: 1805
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe pytanie tak naprawdę. Zanim odpowiem wprost - powiedz mi, czy miałaś jakiś konkretny zamiar kiedy je rysowałaś, czy to była czysta ciekawość bez intencji? Bo to dość mocno zmienia odpowiedź. 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiezowa_b)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 38

@Shangie Szczerze? Nie miałam konkretnego zamiaru w sensie "chcę żeby stało się X" Bardziej taki impuls, trochę żeby poćwiczyć rysowanie kształtów z pamięci, ale jednocześnie myślałam o tych runach ostatnio dość intensywnie. Nie wiem czy to liczy się jako intencja czy nie


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@hyzop)
Połączone: 1 rok temu

kurcze, o, śnieg jako nośnik to coś o czym mało kto mówi a moim zdaniem jest bardzo niedoceniane! Woda w każdej postaci przechowuje energię, a śnieg to wlasnie woda - tylko w innej formie. Zreszta kryształki lodu mają taką strukture że idealnie wzmacniają intencję. Czytałam gdzieś że wlasnie tymczasowość jest zaletą a nie wadą bo kiedy śnieg topnieje, energia sie uwalnia i wchodzi do ziemi i wody. Wiec wg mnie nawet lepiej niż na papierze 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karneolkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 86

@Hyzop skąd wziełaś ten pomysł z kryształkami lodu i przechowywaniem energii? Bo to brzmi trochę jak coś wymyślonego na potrzeby ładnego wyjaśnienia. Nie mówię że niemożliwe, ale chciałabym wiedzieć czy to jakaś konkretna tradycja czy własna interpretacja.


Odpowiedz
(@hyzop)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Karneolkaa tylko nie wkładaj mi w usta czegoś czego nie mówiłam. no nie mam jednego zrodla, to jest suma rozncyh rzeczy które czytalam. Emoto i jego badania nad wodą, trochę z Cunninghama, trochę z różnych for. Rozumiem że to nie jest jednorodna tradycja, ale jakoś do mnie to trafia intuicyjnie. Może masz rację że to trochę pomieszne. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@geranium)
Połączone: 1 rok temu

Ja się z Hyzop zgadzam w kwestii wody! Woda ma ogromne znaczenie w magii i rytuałach, to nie podlega dyskusji. Śnieg to woda, więc logiczne że przenosi energię. A tymczasowość - no cóż, każdy rytuał ma swój czas trwania. narysowanie runy na śniegu to moim zdaniem rodzaj zaklęcia z wbudowanym "czasem ważności", i to jest wręcz eleganckie rozwiązanie jeśli ktoś chce czegoś na krótko.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@konstancja69)
Połączone: 3 lata temu

Zaklęcie z wbudowanym czasem ważności - to ładnie powiedziane ale niekoniecznie zgodne z tym jak runy działają. Runy nie są zaklęciami które włącza się i wyłącza jak żarówkę. Poza tym sama autorka napisała że narysowała je bez żadego przygotowania i rytuału, więc co tu w ogóle ma działać? Narysowanie kijkiem na sniegu to nie jest praca runami, przepraszam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Konstancja69 mowi ze to nie praca runami - a skad widaomo ze nie? Przeciez pierwotnie runy ryto w drewnie,kamieniu, kosci, na tym co bylo pod reka. Nikt wtedy nie pytal czy narzedzie jest wystarczajaco "magiczne". Sniegu nie bylo pod reka to by ryto gdzie indziej ale wątpie ze wykluczali sniug jako nośnik z góry. Zreszta intencja jest kluczem a nie material. 🙁


Odpowiedz
(@konstancja69)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 31

@Celtyk no i proszę, wlasnie, rytowali w drewnie i kamieniu - czyli w materialach trwałych, bo chodziło o trwałość działania. To nie był przypadek. Masz rację że intencja jest ważna ale bez żadnego rytualnego przygotowania i na nośniku który za godzinę zniknie... nie wiem. Może coś zadziaałło, może nie, ale bym tego nie nazywała pracą runami.


Odpowiedz
Wpisy: 1805
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

słuchajcie, ok, to dość istotne co napisałaś. Intensywne myślenie o runach przed spontanicznym rysowaniem to nie jest zero intencji, to jest wlasnie ta nieuświadomiona intencja która często działa mocniej niż zaplanowany rytuał. Nie powiedziałabym że to "zaklęcie" w klasycznym rozumieniu, ale to coś. Pytanie co chciałaś żeby te dwie runy robiły - Algiz to ochrona, Tiwaz to zwycięstwo i sprawiedliwość. Razem to dość konkretny przekaz nawet jeśli go nie sformułowałaś świadomie. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@rozalka95)
Połączone: 4 lata temu

Chce tu dopowiedziec coś o tej tymczasowości, bo mysle że to serce pytania. W wielu tradycjach magicznych celowo używa się materiałów które znikają - wosk który się topi, piasek który rozmywa woda, płomień który gaśnie. Znikanie nośnika nie kończy działania intencji, ono je WYSYŁA. Śnieg topniejący wiosną to piękny nośnik dla intencji które mają się "uruchomić" z nadejściem nowego. Ale - i to ważne - to działa jeśli intencja była. Bez niej to faktycznie tylko rysunki.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@tereska03)
Połączone: 2 lata temu

Hej, wchodzę tu bo temat mnie zaciekawił A czy ktoś z was faktycznie próbował coś takiego robić celowo? Znaczy rysować runy na śniegu jako świadomy rytual, nie tylko tak z przypadku? Ciekawa jestem czy są jakieś relacje z tego.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@gruszanka57)
Połączone: 2 lata temu

śnieg ma własną energie - zimną, oczyszczajacą, zwiazaną z poczatkiem. w tradycjach nordyckich zima to czas Niflheimu, mgli i pierwotnego lodu. Runa wyryta w sniegu to jak zapis w samej tkance zimy. nie wydaje mi się żeby to byla bzdura. Tymczasowość jest sensowna bo zima przemija - a energia idzie w cykl natury. To nie to samo co runa na skale oczywiście ale nie powiedzialabym że bez wartości.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@karneolkaa)
Połączone: 3 lata temu

Emoto to akurat bardzo kontrowersyjny temat, jego badania nie zostały potwierdzone naukowo i wśród praktyków magii też bym nie traktowała go jako pewne źródło. Cunningham to inna para kaloszy. Nie mówię żeby wszystko odrzucać, ale warto wiedzieć co skąd pochodzi i ile to waży.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@baltazar90)
Połączone: 3 lata temu

A ja mam takie pytanie - czy to wogóle ma znaczenie z jakiej tradycji jest dany sposób pracy z runami? Bo czytałem że w różnych neopogańskich systemach runy są używane zupełnie inaczej niż historycznie i jakoś to działa dla ludzi. więc może kryterium "zgodności z historią" jest tutaj trochę bez sensu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 75

@Baltazar90 to zależy co rozumiemy przez "działa". Jeśli ktoś narysuje co kolwiek i poczuje się lepiej - to "działa" w sensie psychologicznym. Ale jeśli pytamy o realne działanie magiczne, to tradycja i kontekst jednak mają znaczenie. Nie wszystko co robimy z dobrą intencją automatycznie wytwarza efekt o który chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 38
Rozpoczynający temat
(@wiezowa_b)
Połączone: 3 lata temu

To co Shangie napisała o nieuświadomionej intencji bardzo do mnie trafia. Rzeczywiście, ostatnio dużo myślę o potrzebie ochrony w jednej konkretnej sprawie życiowej, i Algiz mi się przez to kręci po głowie od tygodnia. Może ten rysunek na śniegu był jakimś wyrzuceniem tego z siebie na zewnątrz? Nie planowałam tego ale teraz gdy tak patrzę wstecz to ta intencja chyba jednak była.


Odpowiedz
Wpisy: 106
(@konradek97)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz to jest wlasnie moment gdy magia dzieje się naturalnie, bez ceremonii. Chcę zapytać Shangie albo Rozalkę - czy wy uważacie że taki spontaniczny akt morze być silniejszy właśnie dlatego że nie był obciążony wątpliwościami i myśleniem analitycznym? Bo planowany rytuał często idzie z głową pełną "a czy dobrze robię, a czy to działa" i to chyba nie pomaga.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozalka95)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 37

@Konradek97 To jest bardzo trafna obserwacja i tak, słyszałam to wielokrotnie od różnych praktyków. Planowany rytuał ma swoje zalety - skupienie, symbolika, przygotowanie. Ale spontaniczne działanie z silną emocją za sobą jest w stanie ominąć te blokady mentalne i dotrzeć prosto do... no, trudno to ująć inaczej niż "do miejsca gdzie te rzeczy działają". Obie formy mają wartość, to nie jest kwestia która jest lepsza, raczej które sposób pasuje do sytuacji.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@kastor)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten watek od poczatku i mam jedo pytanie - czy ma znaczenie keirunk runy? Tzn. czy Algiz narysowana od góry do dołu czy od dołu do góry robi różnicę? Bo nie wiem czy przy spontanicznych rysunkach w ogole myślimy o takich rzeczach


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@kastor)
Połączone: 2 lata temu

no to odpowiedz na moje pytanie bo moze sie zgubilo - keirunk rysowania runy ma znaczenie? bo jak rysujesz palcem w sniegu to chyba naturalnie idziesz od gory do dolu, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Kastor kierunek jest istotny w niektórych tradycjach, ale nie wszystkich. W starszym fuhtarku nie ma jednoznacznych zapisów które by to regulowały - to bardziej nowożytna interpretacja. Przy spontanicznym rysowaniu w śniegu powiedziałabym że kierunek ma tyle znaczenia ile mu świadomie nadajesz. Jeśli rysowałaś bez myślenia o tym, to energia poszła tam gdzie poszła, i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

a ja sie zastanawiam nad czyms innym - cala ta dyskusja kreci sie wokol tego czy sniez "trzyma energie" czy nie. ale moze pytanie powino byc inne: co sie dzieje z ta energia jak snieg topnieje? czy plynie z woda? czy sie ulantia? czy moze wchdzi w ziemie pod spodem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozalka95)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 37

@Celtyk to jest naprawdę dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Różne tradycje mówią różne rzeczy. Część uważa że energia "podróżuje" z wodą, co przy śniegu daje ciekawy efekt bo woda z topniejącego śniegu wsiąka w ziemię. Można by to interpretować jako zakorzenianie intencji. Ale to już są dość swobodne interpretacje, nie twarda tradycja.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@gruszanka57)
Połączone: 2 lata temu

woda z topniejacego sniegu wraca do ziemi, to jest naturralny cykl. jesli runa zostala narysowana z czysta intencja to ta intencja idzie razem z ta woda w dol, do korzeni. nie "znika", przeksztalca sie. zima jest czasem ukrytej sily, nie braku sily


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@konstancja69)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 31

@Gruszanka57 to brzmi poetycznie ale co to wlasciwie znaczy w praktyce? że intencja "idzie w głąb ziemi" - i co dalej z tą intencją? Drzewa ją piją? Nie mówię złośliwie, na prawdę pytam bo takie metafory brzmią ładnie a nic konkretnego za nimi nie stoi.


Odpowiedz
(@gruszanka57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 214

@Konstancja69 nie wszystko co jest prawdziwe musi byc konkretne w sensie ktory ty rozumiesz jako konkretny. nie kazde dzialanie magiczne da sie przetlumaczyc na jezyk przyczyn i skutkow. moze to nie jest dla ciebie i to jest ok


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@hyzop)
Połączone: 1 rok temu

oj Konstancja zawsze musisz byc taka doslowna 😀 ale rozumiem skad to pytanie. mnie tez czasem brakuje konkretow. choc szczerze mowiac - przy runach w sniegu nie wiem czy konkret jest w ogole mozliwy, bo to jest po prostu dzialanie ktore wymyka sie schematom


Odpowiedz
Wpisy: 38
Rozpoczynający temat
(@wiezowa_b)
Połączone: 3 lata temu

wracając do tego kierunku rysowania który Kastor pytała - ja rysowałam od dołu do góry intuicyjnie ,bo Algiz mi się tak naturalnie "układała" w rece. czy to ma jakieś znaczenie? znaczy w sensie czy odwrócona Algiz to jest merkstave czy tylko wtedy gdy cała runa jest przekręcona?


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@karneolkaa)
Połączone: 3 lata temu

merkstave to odwrócona runa jako całość, nie kierunek rysowania. Jeśli runa wyszła w prawidłowym kształcie wizualnie to jest Algiz, niezależnie od tego jak ją rysowałaś. Kierunek rysowania to coś innego niż odwrócenie znaku. Nie mieszajmy tych dwóch rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@baltazar90)
Połączone: 3 lata temu

a to ciekawe bo myślałem że merkstave to jest ta sama runa ale "negatywna" i że sposób narysowania może ją taką zrobić. czyli jednak nie? to skad wiadomo kiedy runa jest w merkstave a kiedy nie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karneolkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 86

@Baltazar90 merkstave pojawia się przy wróżeniu - gdy wyciągnięta runa jest fizycznie odwrócona lub obrócona. Przy rysowaniu jako akcie magicznym to nie do końca ta sama logika. Możesz świadomie narysować runę w odwróceniu żeby pracować z jej cienistą stroną, ale to musi być celowe. Przypadkowy kierunek rysowania raczej tego nie tworzy.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@tereska03)
Połączone: 2 lata temu

dobra ale nikt mi nie odpowiedział - czy ktokolwiek tu robił to celowwo? rysował runy w sniegu jako swiadomy rytuał? mam wrażenie że gadamy dużo teoretycznie ale fajnie byłoby usłyszeć jakieś konkretne doświadczenie


Odpowiedz
Wpisy: 106
(@konradek97)
Połączone: 2 lata temu

ja nie robiłem w śniegu ale robiłem runy na piasku nad rzeką, i to było dość świadome. wybrałem runę, wybrałem miejsce, narysowałem z intencją i czekałem aż woda weźmie. to był rodzaj odpuszczenia - intencja poszła z wodą. może snieg działa podobnie tylko powolniej?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tereska03)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 43

@Konradek97 o wlasnie, to jest już coś konkretnego! i jak to odczułeś po tym? coś się zadziało czy badrziej to był taki wewnętrzny rytuał dla siebie?


Odpowiedz
(@konradek97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 106

@Tereska03 uczciwa odpowiedź - nie wiem co "spowodował" rytuał a co po prostu samo się rozwiązało. ale coś się rzeczywiście zmieniło w ciągu tygodnia po tym. mogło być zbieżność. ale czułem się inaczej już w moencie rysowania, jakieś rozluźnienie. to chyba coś znaczy nawet jeśli nie jest to "dowód" 🙁


Odpowiedz
(@sylweria55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 75

@Konradek97 opisal właśnie efekt placebo i to jest całkowicie wystarczające wytłumaczenie. nie mówię że źle, bo jeśli rytuał pomaga się skupić i puścić problem to ma sens - psychologicznie. ale od psychologicznego działania do "runa pracuje magicznie w wodzie" to dluga droga


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

sylweria ale to samo mozna powiedziec o wiekszosci rytulow, modlitw i technik medytacyjnych ze to "placebo". w pewnym sensie to prawda ale to nic nie odbiera tym praktykom. moze cala magia jest plcebo ktore jednak dziala - i co z tego wynika?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Celtyk ma racje ze nie mozna tak latwo to odrzucic. Ja regularnie medytuje i efekty sa mierzalne chocby w spokoju psychicznym. czy to placebo czy "prawdziwa" medytacja - czy ta roznica ma znaczenie jesli skutek jest ten sam? to chyba podobne pytanie jak z tymi runami na sniegu


Odpowiedz
Wpisy: 38
Rozpoczynający temat
(@wiezowa_b)
Połączone: 3 lata temu

to co Konradek opisał z piaskiem i rzeką - to jest jakoś podobne do tego co ja zrobiłam, tylko że u mnie bez zadnego planu. zastanawiam się teraz czy właśnie przez tę nieswiadomosc mogło to działać inaczej, może mocniej, albo może w ogóle nie. niewiem. cały czas nie wiem 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1805
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

weeeź, to co Wiezowa_B opisuje o tej nieświadomości jest według mnie kluczowe dla całej tej dyskusji. intencja bez ego często bywa czystsza niż ta starannie zaplanowana. ale chciałam wrócić do samego pytania z tytułu - czy rysowanie runy w śniegu to tymczasowe zaklęcie. myślę że słowo "tymczasowe" tu trochę myli. każdy akt magiczny ma swój czas - kamień trwa setki lat, ogień godzinę, śnieg kilka dni. to nie znaczy że działanie jest słabsze, tylko że ma inny rytm 😛


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@baltazar90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 108

@Shangie ale jak runa znika razem ze śniegiem to co zostaje? znaczy czy intencja dalej "wisi w powietrzu" czy poprostu koniec zaklęcia? bo jeśli zaklęcie jest związane z fizyczną formą to jak forma znika to chyba zaklęcie też odpada nie?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Baltazar90 a jak piszesz list i go wysyłasz - czy po wysłaniu listu słowa przestają działać? forma była potrzebna żeby nadać kształt intencji, ale intencja to nie jest sama forma. runa w śniegu jest jak pieczęć - używasz jej żeby coś zamknąć albo uruchomić, a potem pieczęć przestaje być potrzebna


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

ta analogia z listem mi sie podoba ale mam z nia problem. list docirea do kogos - jest odbiorca a intencja narysowana w sniegu - do kogo dociera? do wszechswiata? do siebie samej? to robi roznice w tym jak to dziala chyba


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozalka95)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 37

@Celtyk to jest naprawdę dobre pytanie i myślę że odpowiedź zależy od tego jak rozumiesz co to jest magia w ogóle. w podejściu psychologicznym odbiorcą jest twoja własna podświadomość i to jej dajesz sygnał przez symbol. w podejściu bardziej tradycyjnym - runy mają własną siłę i sam akt uruchoimenia tej siły wystarcza, nie potrzeba "odbiorcy" w ludzkim sensie


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: