Forum

Asystent AI
Runy a dystans do o...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a dystans do odbiorcy - czy mogą pracować na odległość?

Strona 1 / 2

Wpisy: 266
Rozpoczynający temat
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ostatnio dostałam kilka wiadomości prywatnych z pytaniem, czy runy mogą działać na kogoś, kto jest daleko - w innym mieście, innym kraju. Pomyślałam, że założę temat, bo to naprawdę szeroka kwestia i warto ją poruszyć publicznie. Moja odpowiedź jest tak, ale z zastrzeżeniami. Runy pracują z energią i intencją, a energia nie zna odległości fizycznej. Pytanie tylko jak to zrobić porządnie, żeby nie narobić zamieszania. Wy co sądzicie? Ktoś pracował runicznie z odbiorcą na dystans?


Odpowiedz
54 odpowiedzi
Wpisy: 67
(@otyla71)
Połączone: 3 lata temu

O, właśnie o to chciałam się kiedyś zapytać! Sama próbowałam wysłać energię Fehu do siostry, która ma teraz trudny czas finansowo, ona mieszka jakieś 400 km ode mnie. Zrobiłam układ, skoncentrowałam się na niej i szczerze powiedziawszy poczułam że coś poszło, ale nie wiem czy to nie było moje życzeniowe myślenie. Jak to właściwie weryfikować?


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@wala-x)
Połączone: 2 lata temu

I w tym miejscu jest właśnie pies pogrzebany. Dużo ludzi myli własne wrażenia z realnym efektem. To że poczułaś że 'coś poszło' to jeszcze nic nie znaczy. Praca na dystans wymaga o wiele mocniejszego skupienia i - co ważne - zgody odbiorcy. Tego ostatniego większość pomija i to jest błąd.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@talizmanik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zgoda odbiorcy? Serio? A jak ktoś nie wie w ogóle o runach i nie da żadnej zgody, to co, runy nie dotrą? Bo znam paru znajomych którym wysyłałem pozytywne intencje różnymi metodami i oni o niczym nie wiedzieli, a i tak podobno czuli coś dziwnego. No ale może to zbieg okoliczności, kto to wie hehe


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Talizmanik to jest właśnie ten moment gdzie trzeba bardzo uważać. Jeśli wysyłasz energię komuś bez jego wiedzy, nawet w dobrej intencji, to wchodzisz na teren wolnej woli tej osoby. Runy są bardzo dosłowne - Fehu skierowana do kogoś bez zgody może zadziałać, ale niekoniecznie tak jak chciałeś. I nie, nie mówię że to zawsze źle wyjdzie, mówię że to ryzyko.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@tanzanit_55)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam, ale sformułowanie 'energia nie zna odległości' trochę mnie irytuje, bo jest powtarzane jak mantra bez żadnego wyjaśnienia. Co to właściwie znaczy w kontekście run? Fehu wysłana do siostry 400 km dalej różni się mechanizmem od Fehu wyciągniętej dla siebie? Jeśli tak, to jak? Jeśli nie, to dlaczego w ogóle mówimy o dystansie jako problemie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@majeranka62)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 77

@Tanzanit_55 no właśnie, też mnie to zastanawiało. Jak się czyta o pracy na dystans to albo ktoś mówi że działa bez problemu, albo że to niemożliwe, a żadnego środka. Gosiunia, możesz to rozwinąć, bo to jest kluczowe pytanie chyba w tym wątku.


Odpowiedz
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Majeranka62 dobrze, spróbuję. Runa to nie jest 'paczka' którą wysyłasz pocztą. To bardziej wzorzec energetyczny który aktywujesz i kierujesz. Intencja jest tym co nadaje kierunek. Dystans fizyczny nie jest przeszkodą bo praca runiczna nie odbywa się w przestrzeni fizycznej. Odbiorcy wyczuwalność zależy od jego wrażliwości i otwartości. Ale Tanzanit ma rację że to trzeba doprecyzować, bo samo 'energia nie zna odległości' brzmi pusto.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@tanzanit_55)
Połączone: 3 lata temu

No przynajmniej tyle. Nadal mam wątpliwości, ale to już jakiś konkret. Pytanie kolejne - skoro to 'wzorzec energetyczny', to co sprawia że trafia do konkretnej osoby a nie do losowych? Zdjęcie? Imię? Jakiś przedmiot? Bo bez jakiegoś 'klucza' to brzmi jak strzelanie w ciemno.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@jasnoslyszka-ka)
Połączone: 2 lata temu

No i tutaj właśnie jest cały sekret pracy na dystans, nie tylko z runami. Klucz to właśnie powiązanie - może to być imię i nazwisko, zdjęcie, coś należącego do osoby, albo nawet bardzo wyraźna i stabilna wizualizacja tej osoby. Im silniejsze powiązanie tym lepiej. Pracowałam kiedyś z runami dla kogoś kto był za granicą, miałam tylko jego imię i datę urodzenia, i i tak coś zadziałało - on mi potem opisał co czuł tamtego dnia i to było zbieżne. Przypadek? Może. Ale mnie to przekonało.


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale zaraz, skoro mówicie o zbieżnościach - to jak odróżnić że runy zadziałały od tego, że ta osoba po prostu miała taki dzień niezależnie? Bo u mnie z duchami jest podobny problem, nigdy nie wiem czy to co 'czuję' to prawdziwy kontakt czy autosuggestia. Nie chce być pesymistką ale mam z tym realny problem metodologiczny haha


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@heliosa78)
Połączone: 9 miesięcy temu

Madzialena, to jest pytanie które zadaje sobie chyba każdy! Ja sobie poradziłam z tym tak, że proszę odbiorcę żeby przez kilka dni po pracy ze mną zapisywał co czuje, co mu się przydarza, bez żebym mu mówiła co robiłam. Potem porównuję. Nie zawsze jest trafienie, ale jak jest, to jest naprawdę nieprzypadkowe. Oczywiście można tylko z kimś bliskim tak to robić, kto w ogóle jest otwarty.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@sabcia00)
Połączone: 3 lata temu

Hej, przeprszam że się wtrącam ale nie do końca rozumiem - jak runa 'trafia' do osoby to ona co, fizycznie coś czuje? Mrowienie, ciepło? Czy bardziej że coś sie zmienia w jej zyciu i po fakcie wiemy ze runa zadzialala? Bo to duza roznica chyba


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majeranka62)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 77

@Sabcia00 bardzo dobre pytanie tak naprawdę. To zależy od wrażliwości odbiorcy. Wrażliwe energetycznie osoby mogą faktycznie poczuć coś fizycznie. Inne tylko zobaczą zmiany w okolicznościach. Dlatego praca na dystans jest trudna do zweryfikowania jeśli odbiorca w ogóle nie wie co się dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 231
(@ilonka_57)
Połączone: 1 rok temu

O matko, jakaż ciekawa dyskusja! Czytam i czytam. Mam pytanie trochę z boku - a co z muzyką? Słyszałam gdzieś że dźwięk i runy mogą się jakoś łączyć, że np. śpiewanie galdr to takie transmitowanie runiczne. Czy to działa na dystans tak samo czy inaczej? Bo wyobraźcie sobie że ktoś śpiewa galdr intencjonalnie a odbiorca jest gdzieś daleko...


Odpowiedz
Wpisy: 266
Rozpoczynający temat
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ojej, Ilonka trafiłaś w coś naprawdę ważnego! Galdr to tradycyjne śpiewanie run, dosłownie zaklęcia wypowiadane/śpiewane głosem. W tradycji nordyckiej dźwięk miał ogromne znaczenie - runa nie tylko pisana ale i wymawiana czy śpiewana miała swoją moc. I tak, galdr może być świetnym sposobem pracy na dystans, bo dźwięk wibruje, a intencja niesiona głosem jest bardzo wyrazista.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@otyla71)
Połączone: 3 lata temu

Galdr! Sama kiedyś próbowałam i mam zapisane w zeszycie jak to szło. Jest coś absolutnie innego w śpiewaniu runy niż w samym patrzeniu na nią czy trzymaniu w dłoni. To jakby runa wchodziła w ciało przez usta i pierś jednocześnie. Ale żeby to działało na kogoś daleko - to już nie próbowałam. Gosiunia, czy sama tak robiłaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Otyla71 tak, kilka razy. Śpiewałam galdr z konkretną osobą w myśli i z wyraźną intencją. Trudno powiedzieć czy 'dotarło' bo za każdym razem to były osoby które nie wiedziały co robię, więc nie zbierałam żadnych reakcji. Ale subiektywnie czuję różnicę między galdr rzucanym w próżnię a tym kierowanym. Może to tylko moja wyobraźnia, nie twierdzę że mam dowód.


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@wala-x)
Połączone: 2 lata temu

No dobra a wracając do zgody odbiorcy - bo to mi się kręci po głowie od początku - to jest kwestia etyki, nie tylko skuteczności. Nawet jeśli masz najlepsze intencje i chcesz komuś pomóc, praca energetyczna bez zgody jest ingerencją. Nieważne czy to runy, bioenergoterapia czy cokolwiek innego. To nie jest tylko moje zdanie, to jest podstawa odpowiedzialnej praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@fabianek)
Połączone: 1 rok temu

To jakis bardzo rygorystyczny poglad. W zyciu codziennym tez przeciez myslisz o kimś i wysylasz mu dobre mysli i nikt nie pyta o zgode. Gdzie jest granica miedzy zwyklym zyczeniem komus dobrze a 'pracą energetyczną bez zgody'? Bo jesli to sama intencja robi roznice to chyba kazda modlitwa za kogos bylaby naruszniem wolnej woli?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wala-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Fabianek to nie jest to samo. Modlitwa to prośba kierowana do siły wyższej, nie bezpośrednie oddziaływanie na pole energetyczne człowieka. Praca runiczna nakierowana na kogoś to nie życzenie, to konkretna interwencja. Rozumiem że to może brzmieć rygorystycznie, ale ta granica jest ważna i nie ma sensu jej rozmywać.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@talizmanik)
Połączone: 9 miesięcy temu

no dobra ale Wala.x mam pytanie bo mnie to naprawde gryzcie - jak ty w praktyce odroznisz 'dobre zyczenie' od 'pracy energetycznej'? bo powiedziałas ze modlitwa to prosba do sily wyzszej a nie bezposrednie oddzialywanie, ale jak ktos siedzi i wizualizuje Fehu nad glowa jakiejs osoby to co to jest, modlitwa czy interwencja? gdzie jest ta cienka linia serio pytam


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wala-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Talizmanik dobra, to postaram się to powiedzieć konkretnie. Modlitwa to 'niech mu sie dobrze dzieje', bez wyobrażania sobie konkretnego mechanizmu i konkretnej zmiany w jego polu energetycznym. Wizualizacja Fehu nad czyjąś głową to już 'chcę żeby ta runa zadziałała w jego polu'. To różnica między prośbą a działaniem. Ale rozumiem że ta granica może nie być dla wszystkich oczywista, nie mówię że jesteś złym człowiekiem jak to robisz, mówię że warto być świadomym co się robi.


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@fabianek)
Połączone: 1 rok temu

Hmm no okej, troche to rozumiem ale dalej mi sie wydaje ze to jest rozroznienie ktore jest troche na papierze. W praktyce jak masz dobra intencje to masz dobra intencje. Zreszta czy runy 'sluchaja' twoich etycznych rozterek? Mam watpliwosci.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@tanzanit_55)
Połączone: 3 lata temu

Nie zgodzę się z Fabiankiem. Intencja to nie wytrych do wszystkiego. 'Miałam dobre intencje' słyszę jako argument za wszystkim i to mnie zawsze trochę irytuje w tych dyskusjach. Można mieć dobre intencje i jednocześnie nie mieć prawa decydować o czyimś polu energetycznym. To są dwie osobne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@mniszek57)
Połączone: 2 lata temu

Zostawię na chwilę ten spór o etykę, bo chce wrócić do galdr i muzyki - Ilonka zapytała o to wcześniej i wyszło kilka ciekawych rzeczy, ale mi się kręci po głowie jedno pytanie. Jeśli ktoś nagrywa muzykę z galdr i potem ta muzyka jest odtwarzana - czy to ciągle ta sama praca runowa? Znaczy, czy nagranie zachowuje intencję z chwili nagrywania, czy to już martwy dźwięk?


Odpowiedz
Wpisy: 266
Rozpoczynający temat
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest piękne pytanie, Mniszek, i nie mam na nie pewnej odpowiedzi. Intuicyjnie czuję że intencja zaszyta w nagraniu jest trochę jak sigil - wzorzec jest zapieczętowany w momencie tworzenia. Ale czy odtwarzany dźwięk ją reaktywuje za każdym razem? Nie wiem. Myślę że kluczowa jest świadoma recepcja po stronie słuchacza, ale to spekulacja z mojej strony.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@otyla71)
Połączone: 3 lata temu

Ojej to jest coś nad czym nigdy się nie zastanawiałam! Nagranie z galdr jako nośnik intencji, to brzmi jak połączenie runicznej pracy z... nie wiem, z ideą talizmanów? Bo talizman też jest 'zapieczętowanym' wzorcem. Gosiunia, czy to znaczy że muzyk który śpiewa galdr i wydaje płytę technicznie wysyła to do wszystkich słuchaczy bez ich zgody? Bo to by było ciekawe etycznie 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Otyla71 no właśnie, to wraca do całej tej dyskusji o zgodzie. Jeśli muzyk wyraźnie komunikuje co robi - 'ta muzyka zawiera pracę runiczną z taką intencją' - to słuchacz świadomie wybiera. Jeśli ukrywa, to wchodzimy w szarą strefę. Ale też zastanawiam się czy masa ludzi słuchająca czegoś bezwiednie nie rozmywa tej intencji... to zbyt złożone żebym odpowiedziała wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 231
(@ilonka_57)
Połączone: 1 rok temu

Aaaa to właśnie chciałam rozwinąć! Bo znam kilka osób które robią muzykę i interesują się runami i zawsze mnie zastanawiało czy to co robią to 'po prostu' inspiracja runami w sensie estetycznym, czy naprawdę próbują wpleść tę pracę energetyczną w brzmienie. I jak słucham pewnych nagrań to czuję coś dziwnego ale nie wiem czy to przez runy czy przez samo brzmienie. Jak w ogóle można to rozróżnić?


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

I tu mamy ten sam problem co z duchami - jak odróżnić że coś 'zadziałało runicznie' od tego że po prostu muzyka jest dobra i wzruszająca? Słyszę odpowiedź 'to kwestia wrażliwości' i rozumiem, ale to nie jest żadna weryfikacja. To mogłoby być cokolwiek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heliosa78)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 90

@Madzialena90 ale Madzialena, a co to zmienia dla odbiorcy? Mówię poważnie, nie złośliwie. Jeśli muzyka z galdr działa na ciebie w konkretny sposób, to czy naprawdę ważne jest czy to 'runa zadziałała' czy 'po prostu dobre brzmienie'? Efekt jest ten sam dla ciała i umysłu. Rozumiem potrzebę weryfikacji, ale w pracy energetycznej pytanie 'jak to odróżnić' często nie ma jednoznacznej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@tanzanit_55)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie NIE jest to samo. To ważne pytanie metodologiczne. Jeśli nie możemy odróżnić efektu runicznego od efektu estetycznego, to na jakiej podstawie twierdzimy że runy 'działają na dystans' przez muzykę? To nie jest atak, naprawdę chcę to zrozumieć.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@majeranka62)
Połączone: 3 lata temu

Ja tu widzę dwie różne dyskusje które się mieszają - jedna o tym czy runy przez muzykę w ogóle działają, a druga o tym jak to weryfikować. Może warto je rozdzielić? Bo można wierzyć że działają i jednocześnie przyznać że weryfikacja jest trudna. Tanzanit, twój sceptycyzm jest ok, ale chyba mieszasz te dwie warstwy.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@sabcia00)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam ze znow wchodze ale mam pytanie do calego watku z ta muzyka - czy galdr to tylko spiewanie czy mozna tez grac runy na jakims instrumencie? bo czytalam cos ze beben i runy to tez sie laczy, ale nie wiem czy to prawda czy cos wymyslonego


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@jasnoslyszka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Sabcia, bęben to zupełnie inna tradycja, szamańska, i nie miesza się jej z galdr tak po prostu. Galdr to dosłownie głos, śpiew, wypowiadane dźwięki. Oczywiście można połączyć bębnienie z runiczną pracą, ale to już własna, autorska praktyka a nie tradycja nordycka. I tu właśnie leży problem w całej tej dyskusji o muzyce - granica między tradycją a własną interpretacją.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: