Forum

Asystent AI
Czytanie run dla be...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czytanie run dla bezdomnego - czy mogą zmienić los?

Strona 1 / 2

Wpisy: 35
Rozpoczynający temat
(@weronka68)
Połączone: 3 lata temu

Chciałam zapytać o coś co mnie ostatnio mocno zastanawia. Spotkałam na ulicy bezdomnego, starszy pan, wyraźnie przez życie poturbowany, i jakoś tak mnie tknęło, żeby mu zrobić czytanie. No ale potem się zastanowiłam - czy runy w ogóle mają sens dla kogoś kto jest w tak trudnej sytuacji materialnej? Czy pole energetyczne osoby bezdomnej jest inne, bardziej... zasłonięte? Nie wiem jak to nazwać. I czy wgl czytanie dla kogoś bez jego wiedzy i zgody ma jakiś sens, bo on o tym nie wiedział, robiłam go myślami. Wyciągnęłam Hagalaz i Nauthiz i trochę mnie to zmroziło.


Odpowiedz
46 odpowiedzi
Wpisy: 119
(@zenith)
Połączone: 1 rok temu

Hagalaz i Nauthiz razem to nie jest przypadek. To jest obraz pola które jest pod bardzo silną presją z zewnątrz, i to od dawna. Ale nie czytaj tego jako wyroku, runy pokazują stan, nie zamknięty los. Co mnie jednak bardziej interesuje - opisujesz czytanie bez zgody osoby. To jest właśnie ten temat asymetrii pola, który tutaj chciałam kiedyś poruszyć. Kiedy czytasz dla kogoś kto nie ma świadomości że to robisz, i kto jest w bardzo słabej pozycji życiowej, to pole jest nierównomierne. Pytanie brzmi: dla kogo tak naprawdę to czytanie pracowało?


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

no wlasnie to jest ciekawe pytanie. imo jak ktos jest bezdomny to jego pole jest mocno ściśnięte, zbite, jakby zablokowane przez warstwy codziennego stresu i braku bezpieczeństwa. runy mogą to pokazac ale czy mogą przez to przebic? nie jestem pewny. moze zamiast czytania dla niego wyszło czytanie o nim albo nawet o tobie i twojej reakcji na tę sytuacje


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@syriana67)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zatrzymajmy się chwilę bo to jest dobre pytanie. Weronka, skąd wiesz że czytałaś dla niego a nie o nim? To jest fundamentalna różnica i chętnie bym usłyszała jak ty to rozróżniasz w praktyce. Bo ja mam wrażenie że bardzo często ludzie robią czytanie 'dla kogoś' i nieświadomie rzutują na te osoby własne projekcje. Szczególnie gdy ta osoba jest w trudnej sytuacji i wzbudza silne emocje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@weronka68)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Syriana67 no właśnie to mnie gryzie. Jak zaczynałam układać runy to miałam w głowie jego twarz, skupiałam się mocno. Ale czy to wystarczy? Teraz jak o tym piszę to sama nie jestem pewna czy to było czytanie dla niego czy jakaś moja reakcja emocjonalna przełożona na runy. Może Zenith ma rację że pole było asymetryczne.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@lelja)
Połączone: 2 lata temu

ale czy runy w ogóle działają bez bezpośredniego kontaktu z osobą? Wydaje mi się że chyba trzeba czegoś namacalnego, zdjęcia albo jakiegoś przedmiotu żeby połączenie było mocniejsze? Weronka, nie miałaś nic od tego pana przy sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie no ale serio - bezdomny ma się lepiej przez to że ktoś wyciągnął dla niego kamyki z woreczka? Nie jestem złośliwy, naprawdę pytam, bo nie rozumiem jak to miałoby zmienić czyjś los materialny. Hagalaz, Nauthiz, super, i co z tego wynika praktycznie dla tego człowieka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Polelum hej no ale nikt nie mowi ze runy same z siebie zmienią mu sytuacje. chodzi o odczytanie energi i ewentualnie o to co ty jako czytający mozesz zrobic z tą wiedzą. może to był znak że masz sie zaangazowac, pomoc, porozmawiać z nim. runy to nie automat do kawy ze wciskasz guzik i wylatuje gotowe życie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@cyrkonia)
Połączone: 4 miesiące temu

a mnie zastanawia ta kwestia zgody bo mi się wydawało że jak robi się coś życzliwego dla kogoś to zgoda nie jest potrzebna. Jak się modlę za kogoś to też nie pytam czy mogę. Czym różni się czytanie z życzliwości od modlitwy za kogoś obcego? Albo od posłania mu dobrej energii?


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@glifia01)
Połączone: 3 lata temu

Cyrkonia, to nie jest taka prosta analogia. Modlitwa czy posyłanie energii to akt skierowany w górę albo w eter, nie wchodzi się w pole osoby. Czytanie run wymaga wejścia w pole energetyczne danej osoby i odczytania tego co tam jest. To bardziej przypomina wejście do czyjegś mieszkania niż zapalenie świeczki za kogoś. Z tego właśnie bierze się ta asymetria o której mówi Zenith - ty masz dostęp do informacji o tej osobie, ona o tym nie wie i nie może w żaden sposób na to wpłynąć.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@zenith)
Połączone: 1 rok temu

Glifia to bardzo dobrze uchwyciła. Dodam tylko że asymetria pola to nie tylko kwestia etyczna. To wpływa na jakość samego odczytu. Kiedy jedno pole jest dominujące - twoje, jako czytającego - a drugie jest pasywne i nieświadome, to runy mogą zacząć opisywać napięcie między polami, a nie sytuację tej drugiej osoby. Stąd moje pytanie z początku: dla kogo tak naprawdę pracowało to czytanie?


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@sulislawa01)
Połączone: 3 lata temu

Ojej, Zenith, to co mówisz jest niesamowite i trochę mnie zmraża, bo sama robiłam ostatnio czytanie dla koleżanki bez jej wiedzy i teraz się zastanawiam czy to co zobaczyłam to naprawdę jej sytuacja czy moje o niej wyobrażenie. Przepraszam że wchodzę z własnym przypadkiem ale chyba o to samo chodzi, prawda? Bardzo dziękuję że w ogóle poruszacie ten temat bo nie wiedziałam że to tak działa!


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@syriana67)
Połączone: 11 miesięcy temu

Sulislawa, ale to jest ważne pytanie - co wyciągnęłaś i czy zgadzało się z tym co wiesz o tej koleżance? Bo to mogłoby coś powiedzieć o tym czy odczyt był jej czy twój. Ogólnie mam wrażenie że większość czytań 'dla kogoś' bez jego wiedzy to jest de facto czytanie własnych przekonań o tej osobie. Co nie znaczy że bezużyteczne, ale trzeba to nazywać właściwie.


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@uniemysl)
Połączone: 3 lata temu

może głupie pytanie ale czym jest to pole energetyczne dokładnie? Jak ja mam sobie wyobrazić że bezdomny ma inne pole niż np. prezes firmy? To jest coś co można jakoś sprawdzić czy to tylko teoria?


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@wiesia_88)
Połączone: 2 lata temu

Uniemysl, nie głupie wcale! Ja rozumiem to tak że pole to jest pewien rodzaj stanu energetycznego, jakby napięcie które człowiek wytwarza i nosi wokół siebie. U kogoś kto jest chronicznie w stresie, boi się o przeżycie, nie ma bezpieczeństwa - to pole jest jakby zacieśnione, skoncentrowane na przetrwaniu. Nie ma przestrzeni na nic innego. Dlatego mnie zawsze uczono że czytanie dla kogoś w bardzo trudnym miejscu życiowym wymaga szczególnej delikatności.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@franio-x)
Połączone: 2 lata temu

jest coś co mnie tu intryguje i chcę to powiedzieć wprost. Weronka wyciągnęła Hagalaz i Nauthiz. To są runy które mogą opisywać zarówno zniszczenie jak i przejście przez próg, przez chaos do czegoś nowego. Pytanie nie brzmi czy runy mogą zmienić los bezdomnego, bo odpowiedź brzmi: nie, nie mogą, nie same. Pytanie brzmi czy to czytanie coś ci powiedziało o tym człowieku - albo o tobie samej - co możesz teraz zrobić z tą wiedzą.


Odpowiedz
Wpisy: 35
Rozpoczynający temat
(@weronka68)
Połączone: 3 lata temu

Franio, to jest chyba najkonkretniejsza rzecz jaką tutaj ktoś powiedział. I szczerze - mam wrażenie że Nauthiz mogło być skierowane do mnie samej. Że to ja potrzebuję uznać swoją bezradność w tej sytuacji. Nie mogę mu pomóc przez runy, mogłam mu dać złotówkę i poszłam dalej. To mnie w środku gryzie i może właśnie dlatego ta runa wyskoczyła.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@olesia)
Połączone: 2 lata temu

Dobrze że to mówisz. W tradycji nordyckiej runy nie były sposóbm do zmieniania losu innych - były sposóbm do rozumienia własnego miejsca w tym co nieuchronne. Termin wyrd, los w sensie nordyckim, to nie jest coś co się da przeprogramować kilkoma runami. Hagalaz to runa hailaz, gradu, zniszczenia które oczyszcza. Nauthiz to potrzeba, konieczność. Razem dają obraz sytuacji bez wyjścia ale nie bez sensu. Tyle że czy to jego sytuacja czy twoja reakcja na nią - tu się zgadzam z Zenith, to pytanie zostaje otwarte.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@estragonka78)
Połączone: 2 lata temu

Ale ja chce zapytać o to co Lelja wspomniała wcześniej - że potrzeba kontaktu, czegoś namacalnego. Czy to znaczy że czytanie bez żadnego fizycznego łącznika jest w ogóle możliwe i wiarygodne? Może właśnie dlatego to czytanie było takie... niepewne?


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@kabalka)
Połączone: 3 lata temu

a co z sytuacją kiedy w ogole chcemy pomóc takie osobie przez energie? Słyszałam że mozna wysłac rune jako intencje, takie czyms jak projekcja runy na kogoś. Czy ktos to kiedys robil i czy w ogóle ma to sens etycznie? Bo rozumiem co Glifia mówiła ale jakoś czuje że czysta intencja pomocy powinna byc inna niz wejscie w czyjes pole bez zgody


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glifia01)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 112

@Kabalka to pytanie o projekcję runy jest akurat niebanalne. Słyszałam o tym, sama nigdy nie próbowałam, ale rozumiem logikę. Problem jest ten sam co z czytaniem bez wiedzy osoby - wchodzisz w czyjeś pole z intencją, tylko że tym razem aktywnie, nie tylko obserwacyjnie. To jeszcze inna jakość ingerencji. I tu właśnie wracamy do tej asymetrii o której Zenith mówiła - ty masz intencję, cel, energię, a ta osoba nie wie że cokolwiek do niej lecąco. Jak ma wbudować to w swój wyrd jeśli nie jest tego świadoma?


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

dobra, rozumiem już trochę więcej o tym polu i asymetrii, ale mam jedno konkretne pytanie do tych co praktykują. Czy ktokolwiek z was ma przykład że zrobił czytanie dla kogoś z marginesu, bezdomnego, osoby w bardzo złej sytuacji, i to cokolwiek zmieniło? Nie w sensie magicznym, ale w sensie że np. ty jako czytający coś z tym zrobiłeś? Bo mam wrażenie że ta cała rozmowa jest mocno teoretyczna


Odpowiedz
Wpisy: 35
Rozpoczynający temat
(@weronka68)
Połączone: 3 lata temu

Polelum ma rację że to trochę odlatuje w teorię. Wracając do początku - ja po tym czytaniu poczułam się bardzo dziwnie, jakby Nauthiz uderzyło we mnie samą bardziej niż w niego. I nie wiem do końca czy to jest odpowiedź na pytanie z tytułu wątku czy właśnie przykład tej asymetrii. Może los bezdomnego jest tam gdzie jest, a runy po prostu pokazały mi moją własną bezradność. To nie jest miła myśl.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

ale Weronka to jest moze najcenniejszy odczyt jaki moglbys dostac w tej sytuacji. Serio. Nauthiz jako wskazanie na twoje wlasne ograniczenia i potrzebe - to nie jest porazka czytania, to jest informacja. Runy czasem robią cos takiego ze zamiast odpowiadac na pytanie ktore zadajesz odpowidaja na pytanie ktore powinienes byl zadac. Miałem kilka takich sesji i za kazdym razem bylem troche zły bo dostalem nie to o co prosilem, ale potem wychodzilo ze to bylo trafniejsze


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@syriana67)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Bogumil74 okej ale to jest właśnie to co mnie trochę niepokoi w tej logice. Jeśli runy zawsze mogą być zinterpretowane jako 'to co naprawdę potrzebowałeś usłyszeć' to gdzie jest granica między trafnym odczytem a zwykłym dopasowywaniem interpretacji do sytuacji? Pytam serio, bo nie chcę być złośliwa, ale to brzmi trochę jak mechanizm obronny który chroni przed przyznaniem że odczyt mógł po prostu nic nie trafić


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@zenith)
Połączone: 1 rok temu

Syriana zadała właśnie bardzo dobre pytanie. I nie zamierzam go zbywać. Tak, istnieje ryzyko że robimy post-hoc rationalization. Ale w przypadku asymetrycznego pola jest pewna praktyczna różnica - jeśli twoje pole zdominowało odczyt to runy opisują ciebie. I jeśli to co opisują realnie pasuje do twojej sytuacji, a nie do sytuacji osoby o której myślałaś, to jest to właśnie sygnał diagnostyczny tej asymetrii. Nie dowód na trafność, ale wskazówka.


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@uniemysl)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam że znowu pytam o podstawy ale chyba nie rozumiem czegoś kluczowego. Mówicie o tym że pole jednej osoby 'dominuje' pole drugiej. Ale skąd wiadomo podczas samego czytania że to się dzieje? Jest jakiś sygnał? Bo inaczej to można by tłumaczyć wszystko w obie strony i nigdy nie wiadomo kto wyszedł w kartach, ta osoba czy czytający


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glifia01)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 112

@Uniemysl właśnie o to chodzi, że tego podczas czytania często nie wiadomo. To jest sedno problemu. Doświadczeni praktycy mają pewne sygnały - na przykład że runy układają się w narrację zbyt spójną z twoim własnym stanem emocjonalnym, albo że intuicja nie 'odpala' tak jak zwykle przy dobrym połączeniu. Ale to wymaga dużo samoobserwacji i uczciwości ze sobą. Początkujący często tego nie rozróżniają, bo nie mają jeszcze porównania jak wygląda czyste połączenie.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@lelja)
Połączone: 2 lata temu

a więc wychodzi na to że trzeba dużo doświadczenia żeby w ogóle wiedzieć czy czytanie było prawdziwe? To jest trochę demotywujące dla osób które dopiero zaczynają, nie? Tzn. jak mam się uczyć czytania dla innych jeśli przez lata nie będę wiedziała czy to co robię ma sens


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@franio-x)
Połączone: 2 lata temu

Lelja, nikt ci nie powiedział że nie możesz próbować. Tylko że rezultaty trzeba traktować z pokorą. Kiedy zaczynalem naprawdę dlugo nic nie wiedziałem czy trafiam czy projokuję własne lęki. Dopiero kiedy zacząłem prosić te osoby o szczery odzew po odczycie zobaczyłem wzorce. I tak się tego uczy - nie przez teorię tylko przez porównywanie co powiedziałeś z tym co potem wyszło. Bezdomny jest tutaj skrajnym przykładem bo żadnego odzewu nie dostaniesz i nie sprawdzisz.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@sulislawa01)
Połączone: 3 lata temu

ojej właśnie, to co Franio napisał o tym odzewie jest strasznie ważne i wcześniej o tym nie myślałam! Jak robiłam to czytanie dla koleżanki bez jej wiedzy o którym wspominałam, to nigdy jej nie powiedziałam, więc nie mam jak sprawdzić. To jest chyba błąd podstawowy który zrobiłam, nie pytając jej o zgodę, bo teraz siedzę z odczytem który może być zupełnie o mnie a nie o niej i nie mam jak tego zweryfikować. Chyba w sumie ją zapytam czy mogę jej powiedzieć co zobaczyłam...


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@cyrkonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Sulislawa powiedz jej! Najwyżej powie że nic się nie zgadza i już będziesz mądrzejsza 🙂 Mnie się wydaje że cały ten wątek o zgodzie jest trochę przesadzony. Jak mam dobrą intencję wobec kogoś to nie wierzę że pole jakoś automatycznie mnie blokuje albo że runy mi kłamią. Może to jest tak że pole się samo reguluje i pokazuje to co jest potrzebne. Kto wie?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: