Forum

Asystent AI
Runy a dystans do o...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a dystans do odbiorcy - czy mogą pracować na odległość?

Strona 2 / 2

Wpisy: 177
(@brzozka)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam ten wątek od początku i mam takie wrażenie że dyskusja trochę odpłynęła od tytułu. Zaczęło się od pytania czy runy mogą działać na dystans, a teraz jesteśmy przy nagraniach muzycznych i szamanizmie. Nie mówię że to złe, ale czy ktoś mógłby powiedzieć - no, po prostu - czy z waszych doświadczeń runy na dystans działają tak samo skutecznie jak przy kontakcie bezpośrednim? Bez teorii, tylko z praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@mania_57)
Połączone: 3 lata temu

Dobre pytanie Brzozko. Z mojego doświadczenia - nie, nie tak samo. Praca bezpośrednia, kiedy mam kogoś obok albo przedmiot tej osoby, jest wyraźniejsza i łatwiej mi utrzymać intencję. Na dystans wymaga ode mnie dużo więcej koncentracji i nigdy nie mam tego poczucia 'zakotwiczenia' które mam przy kontakcie. Ale czy efekty są słabsze? Nie wiem, za mało mam porównań żeby powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

właśnie to mnie nurtuje - czy to że praktykujący 'czuje mniej' na dystans to znaczy że runa dociera słabiej, czy tylko że praktykujący dostaje mniej sygnałów zwrotnych? bo to mogą być dwie różne rzeczy. Może runa dociera tak samo ale ty po prostu nie wiesz o tym bo nie czujesz tej osoby.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Natka75 trafiłaś w coś istotnego. To co czujesz podczas pracy to twoja strona połączenia. Runa może działać niezależnie od tego czy ty czujesz że działa. Dlatego właśnie ważne jest zbieranie informacji zwrotnej od odbiorcy, bo to jedyna perspektywa którą masz poza własną. Ale to zakłada że odbiorca wie i chce się odezwać, a tu wracamy do kwestii zgody.


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@przylaszczka_d)
Połączone: 3 lata temu

Hej, wchodzę w ten wątek bo szukałam informacji o runach i trafiłam tutaj. Mam może głupie pytanie ale - jeśli ktoś zamawia odczyt runiczny u kogoś przez internet, to czy to jest ta sama 'praca na dystans' o której mówicie, czy coś innego? Bo rozumiem że wróżka robi odczyt zdalnie, ale czy to znaczy że runy 'pracują' na mnie bez mojej wiedzy?


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@przylaszczka_d)
Połączone: 3 lata temu

Okej, to chyba trochę inne pytanie niż to co tu omawiałyście. Ja pytam o normalny odczyt - siedzę sobie w domu, pisze do kogoś przez internet żeby mi poczytała runy i ta osoba siedzi w swoim domu. Czy to jest ta sama 'praca na dystans' o której mówi tytuł wątku, czy to coś innego? Bo wróżka nie wysyła mi żadnej energii, tylko... czyta? Nie rozumiem jak to działa technicznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majeranka62)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 77

@Przylaszczka_D to dobre pytanie i według mnie to jest jednak trochę co innego. Odczyt to interpretacja, wróżka rzuca runy u siebie i odczytuje ich ułożenie w kontekście twojej sytuacji. Żeby to zadziałało, ona musi się jakoś 'nastroić' na ciebie - i tu właśnie jest ten dystans. Intencja jest skierowana na osobę, której nie ma obok. Więc tak, to jest praca na dystans, tylko że w wersji diagnostycznej, a nie wysyłającej.


Odpowiedz
Wpisy: 266
Rozpoczynający temat
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Majeranka dobrze to ujęła. Ja bym powiedziała że odczyt na odległość to praca na dystans w najczystszej formie - bo nie ma żadnych fizycznych nośników, żadnego przedmiotu tej osoby, nic. Tylko imię, czasem zdjęcie, i intencja skupiona na konkretnym człowieku. I z mojego doświadczenia to działa, ale wymaga bardzo wyraźnego zakotwiczenia - wiem na kogo rzucam, po co rzucam, czego szukam w układzie.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@tanzanit_55)
Połączone: 3 lata temu

No ale Gosiunia, właśnie tu mam pytanie które kręci mi się od kilku postów. Mówisz 'wiem na kogo rzucam' - a co tak naprawdę to znaczy? Że masz w głowie obraz tej osoby? Że wymawiasz jej imię? Bo dla mnie 'zakotwiczenie' brzmi trochę jak magia słów kluczowych, a chciałabym wiedzieć co konkretnie robisz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Tanzanit_55 rozumiem skepsis, naprawdę. Dla mnie zakotwiczenie to nie jedno działanie, to kilka warstw naraz. Imię, wyobrażenie osoby jeśli ją znam, intencja wypowiedziana przed rzutem, czasem zapisana. Nie wiem czy to 'technicznie' łączy mnie z tą osobą - nie mam pojęcia jak to działa na poziomie mechanizmu. Wiem że moje odczyty dla nieznajomych przez internet bywają bardzo trafne i bywają chybione. I nie mam uczciwej metody żeby powiedzieć co spowodowało co.


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@fabianek)
Połączone: 1 rok temu

hej, wracam do tego co Natka napisala wyzej, ze praktykujacy 'czuje mniej' na dystans ale runa moze docierac tak samo. to mi sie podoba jako pomysl ale jak to w ogole sprawdzic? bo jedyna weryfikacja jaką mamy to odzew odbiorcy, a on moze byc zafarbowany oczekiwaniami. juz wole powiedziec ze nie wiem niz robic z tego system


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 374

@Fabianek no właśnie, ja też nie mam gotowej odpowiedzi, bardziej chciałam to pytanie postawić. Bo mi się wydaje że dużo dyskusji o skuteczności zakłada że jak praktykujący czuje mocno to działa mocno - a to może być zwykła projekcja.


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@madzialena90)
Połączone: 1 miesiąc temu

okej ale wróćmy chwilę do tej muzyki z galdr, bo to mnie strasznie nurtuje i nie dostałam jeszcze odpowiedzi na swoje pytanie. powiedziałam że nie umiemy odróżnić efektu runicznego od efektu estetycznego, i Heliosa zapytała 'a co to zmienia' - ale Tanzanit miała rację że to zmienia wszystko jeśli chcemy mówić o czymkolwiek konkretnym. więc zapytam inaczej: czy ktokolwiek z was TUJ doświadczył czegoś podczas słuchania galdr co WYRAŹNIE różniło się od normalnego wzruszenia muzyką? i jak to opisałabyś?


Odpowiedz
Wpisy: 231
(@ilonka_57)
Połączone: 1 rok temu

oo to świetne pytanie Madzialena! ja miałam coś takiego raz słuchając nagrania z galdr które ktoś mi przesłał, to było niesamowite bo poczułam jakby coś 'kliknęło' w głowie dosłownie, takie fizyczne uczucie, i przez chwilę byłam pewna że to nie jest zwykłe wzruszenie muzyką - ale potem zaczęłam się zastanawiać czy to nie dlatego że wiedziałam że to galdr i nastawiłam się... i nie wiem, naprawdę nie wiem jak to rozróżnić, to jest trudne


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@jasnoslyszka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Ilonka, to co opisujesz to może być kilka rzeczy i uczciwie - nie wiem które. Może realne oddziaływanie dźwięku na ciało (pewne częstotliwości dosłownie fizycznie wpływają na układ nerwowy, to nie magia, to akustyka). Może efekt nastawienia. Może coś innego. Galdr historycznie był skandowaniem przy określonych intencjach rytuałów, nie nagraniem mp3. To nie znaczy że nagranie nie może działać, ale trochę mam opory przed zbyt szybkim wnioskiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heliosa78)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 90

@Jasnoslyszka.ka ale właśnie ten argument z akustyką to mnie trochę otwiera na nową gałąź! bo jeśli pewne dźwięki fizycznie działają na układ nerwowy, to może galdr 'działa' właśnie tą drogą, nie przez jakiś mistyczny kanał a przez bardzo namacalny mechanizm? i wtedy nagranie ma sens bo te częstotliwości są w nim zachowane. co o tym myślisz?


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@wala-x)
Połączone: 2 lata temu

Hej, tu muszę trochę posprzątać. Galdr to nie był po prostu śpiew przy określonych częstotliwościach - to było wypowiadanie imion run, często z konkretną melodią przypisaną do danej runy, i to w kontekście rytuału. Wyciąganie samego dźwięku z kontekstu i mówienie że 'to dlatego działa przez akustykę' to uproszczenie które coś gubi. To jakby powiedzieć że modlitwa działa bo powietrze wibruje. Być może, ale to nie jest pełny obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@sabcia00)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam za glupie pytanie ale wracam do tego co pytalam wczesniej o instrumenty - Jasnoslyszka.ka powiedzialas ze beben to inna tradycja, okej rozumiem. ale co jesli ktos sam komponuje muzyke i wplata w nia runy - nie przez galdr, ale np. gra na gitarze i mysli o runie podczas grania? to jest jaka praca wgl?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mniszek57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 148

@Sabcia00 o, to ciekawe rozwinięcie. Myślę że to już byłoby coś w stylu sigil-craft bardziej niż galdr - zamiar zakodowany w akcie twórczym, nie w dźwięku jako takim. Ale to moje dywagacje, nie mam pewności. Gosiunia, masz zdanie na ten temat? Bo ja nie trafiam na żadne źródła które by to nazywały wprost.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: