No właśnie to jest to co mnie w ogóle w tym wróżeniu kręci - że czasem nie tyle 'przepowiednia' ile takie... przymuszenie się do odpowiedzi na pytanie które człowiek sam przed sobą ucieka. Capella, myślisz że bez tych run w ogóle byś tak tego sformułowała?
haha to jest tak realne co napisałaś Capella, zrobić herbatę i zapomnieć, o matko ile razy sama tak robiłam. No ale teraz nie możesz zapomnieć bo masz to na piśmie na forum 😉
Dobra, ale wróćmy do tych trzech run razem, bo Lunella słusznie zauważyła że to nie było złożone w całość. Mamy Hagalaz, Nauthiz, Ehwaz. To jest dosyć konkretna kombinacja jeśli patrzeć sekwencyjnie - destrukcja albo chaos który zmusza do zatrzymania i pokazuje niezaspokojoną potrzebę, i do tego runa partnerstwaw której pytanie o synchronizację. Almandynka, czy ty byś to inaczej czytała?
A może Hagalaz tu wskazuje na tego partnera właśnie? Bo Hagalaz to też siła której nie kontrolujesz, coś zewnętrznego. Zastanawiam się czy Capella przypadkiem nie czuje że on jest takim elementem 'losowym' w jej życiu, nieprzewidywalnym.
Wpadam bo jestem totalnie zielona w runach, ale czytam ten wątek od początku i mam jedno pytanie - czy te trzy runy się losuje razem na raz czy jedna po drugiej? I czy kolejność ma znaczenie? To pewnie głupie pytanie ale nie rozumiem jak to technicznie wygląda.
Tak, Wahadelka ma rację. Przy trzech runach najczęściej pierwsza to przeszłość albo przyczyna, środkowa to teraźniejszość, trzecia to możliwy kierunek. Ale to zależy od rozkładu którego używasz, bo są różne systemy. Capella, czy ty trzymałaś sie jakiegoś konkretnego rozkładu czy po prostu wyciągnełaś trzy?
Wyciągnęłam trzy i myślałam o tym w kategoriach przeszłość-teraźniejszość-przyszłość. Więc Hagalaz - przeszłość, Nauthiz - teraźniejszość, Ehwaz - przyszłość albo kierunek. Ale nie wiem czy dobrze to rozumiem.
To jest sensowny rozkład i sensowna interpretacja pozycji. Jeśli Ehwaz jest 'kierunkiem' to pytanie o synchronizację nabiera jeszcze więcej sensu - runa pyta co przed tobą, a przed tobą jest właśnie kwestia czy idziecie razem czy nie. Hagalaz w przeszłości to też ciekawe, sugeruje że coś już zostało przerwane lub zresetowane. Czy w tym związku był jakiś moment przełomowy, kryzys, coś co już zmieniło warunki gry?
Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie z zupełnie innej strony - Capella, bo w tytule tematu jest analiza czwartego ośrodka, a jakoś nikt o tym nie mówi. Masz coś konkretnego co czujesz w okolicach serca kiedy myślisz o tym związku? Bo Ehwaz i synchronizacja to jedno, ale jeśli czwarty ośrodek jest zablokowany to żadne runy nie powiedzą ci nic czego ty sama już nie wiesz.
O, właśnie miałam napisać że trochę zgubiliśmy ten wątek z czakrą serca. Tak, dlatego w ogóle napisałam ten tytuł, bo jak myślę o tym związku to mam dziwne uczucie w klatce - nie ból, raczej... jakby coś zaciśniętego. Nie wiem czy to czakra czy po prostu stres ale pomyślałam że może to jest jakiś sygnał.
Capella, to zacisnięte uczucie w klatce to brzmi jak dokladnie to co opisują przy zblokowanym czwartym ośrodku! Ja miałam podobnie i robiłam medytacje z zielonym światłem, a potem sie troche poprawiło. Ale nie wiem czy to od medytacji czy samo z siebie haha. Czy to uczucie masz cały czas czy tylko jak myślisz o nim konkretnie?
No to jest dosyc konkretna informacja juz sama w sobie. Czwarty osrodek reaguje na relacje, ale tez na to jak siebie samą w tej relacji czujesz. Blokada czakry serca w kontekscie związku to często nie jest 'nie kocham' ale raczej cos w rodzaju - nie czuje ze moge tu byc w pelni soba. Capella, czy w tym związku czujesz ze mozesz byc soba?
Ej ale chwila, bo mnie teraz ciekawi jedno - skoro Capella losowała o związku i wyszedł jej Ehwaz który mówi o zsynchronizowanym ruchu, a jednocześnie ma ucisk w czakrze serca przy myśleniu o tej relacji, to czy te dwie rzeczy razem nie mówią tego samego? Bo to nie jest sprzeczność, to jest ta sama informacja podana na dwa różne sposoby?
Ostrożnie z łączeniem systemów. Runy i czakry to dwa zupełnie różne porządki symboliczne, które nie były projektowane żeby się uzupełniać. To co teraz robimy to trochę takie sklejanie plasteliną. Może wyjść ciekawa interpretacja, ale nie nazwijmy tego analizą, bo to będzie po prostu nasze własne skojarzenie, nic więcej.
Słuchajcie, tu się robi coraz ciekawiej. Bo mamy teraz warunek: runy mówią o ruchu i synchronizacji, ciało mówi o zaciśnięciu, i do tego ta informacja że Capella dwa lata temu prawie odeszła i wrócili. Zastanawiam się czy ktoś zapytał Capelli wprost - po co wtedy wróciłaś? Bo może tam jest klucz do tego całego układu.
Ojej, to jest dobre pytanie i trochę mnie zaskoczyło. Wróciłam bo... chyba się bałam. Nie wiem czy jego straciłam czy siebie bardziej. Było mi bardzo ciężko tamten okres i on był jedyną stałą. Może głupio.
To nie jest głupio, to jest bardzo ludzkie. Ja rozumiem to uczucie że ktoś jest jedyną stałą nawet kiedy ta relacja nie jest dobra. Ale Capella, teraz dwa lata później - ta stałość nadal jest, czy to już coś innego?
A ja wróce do tych run bo mi się kołacze jedna rzecz po głowie. Hagalaz w przeszłości, dobrze. Ale Hagalaz to też runa inicjacji, jakiegoś progu który trzeba przekroczyć żeby wejść na kolejny poziom. Może ten moment dwa lata temu to był właśnie taki próg a Capella go nie przekroczyła tylko zawróciła? I teraz jest drugi taki moment?
No dobra, nie wiedziałam o tym skąd to pochodzi, dzięki za info. Ale to nie zmienia tego że ta runa dwa razy pojawia się w kontekście przełomowych momentów u Capelli, co?
Dziewanna, Hagalaz wyszła TERAZ w układzie Capelli, raz, w pozycji przeszłości. Nie wychodzi jej dwa razy. Myślę że trochę za dużo naciągamy do interpretacji, bo bardzo chcemy żeby ta historia miała sens narracyjny, a runy nie zawsze tak działają.
To ciekawe co Leontynka mówi - czy my nie próbujemy za bardzo opowiedzieć tej historii jako czegoś z gotowym morałem? Bo forum ma tendencję do tego, czytam tu różne wątki i zawsze wychodzi że runa X mówi 'odejdź' albo 'zostań', a przecież to nie jest tak proste.
Leontynka i Wroniec mają rację w tym sensie że układ run to nie jest scenariusz. Ale pytanie Capelli jest też emocjonalne i ona potrzebuje nie tyle odpowiedzi z run ile przestrzeni do myślenia. Runy dają obraz, nie instrukcję. Wróćmy do tego co Capella czuje, bo to jest ważniejsze niż to co my tu teraz interpretujemy.
no właśnie, slucham tego watku i zastanawiam sie czy czakra serca i te runy nie mowia tak naprawde o jednym - ze Capella jest gdzies w polowie, ani tu ani tam. I to uczucie zacisnięcia w klatce to moze byc dokladnie to, zawieszenie. Nie wiem tylko czy takie zawieszenie to powod zeby odejsc czy zeby jednak sprobowac cos naprawic?
Igorek, to słowo 'zawieszenie' bardzo do mnie trafia. Tak to właśnie czuję. Ani tu ani tam od jakiegoś czasu. I właśnie dlatego wzięłam te runy, bo chciałam żeby coś mi powiedziało w którą stronę iść, a tu wyszło Ehwaz i pytanie o zsynchronizowany ruch, i ja dalej nie wiem 😀
Capella kochana, ale może właśnie o to chodzi - runy nie powiedziały ci 'idź w lewo' albo 'idź w prawo' bo może naprawdę na to pytanie nie ma prostej odpowiedzi teraz? Ehwaz pyta o kierunek, Nauthiz mówi o potrzebie, i może to jest właśnie zadanie domowe, nie gotowa odpowiedź. Co byś zrobiła gdyby runy nie istniały i miałabyś tylko to co czujesz?
Capella, to co powiedziałaś o zawieszeniu mnie bardzo uderzyło. Ale chcę dopytać - mówisz że on był jedyną stałą w tamtym trudnym okresie. A teraz, dwa lata później, nadal tak jest? Znaczy, czy gdyby go nie było to miałabyś do kogo się odwrócić?
Słuchajcie, trochę się tu gubimy w tych czakrach i psychologii i zapomnieliśmy że Capella miała konkretny układ run. Mamy Hagalaz w przeszłości, Ehwaz w teraźniejszości i Nauthiz gdzieś tam. Nauthiz mnie tu najbardziej zastanawia bo to jest runa potrzeby ale też oporu i tarcia. Nauthiz mówi że coś jest potrzebne ale droga do tego nie jest prosta. I może właśnie to jest clue tej całej interpretacji, nie 'zostań' albo 'odejdź' tylko 'coś tu jest potrzebne i to wymaga pracy'.
